Przejdź do treści głównej

Do: dyrektor zarządzający Paweł Jurek, redaktor naczelny Bartosz Węglarczyk

Dość greenwashingu w Onecie!

Dość greenwashingu w Onecie!

Domagamy się zaprzestania emisji programów z "mobilnego studia" Onetu. Żądamy skończenia z greenwashingiem praktykowanym przez spółkę i zmiany formuły programów tak, aby nie wymagały samochodów.

Jakkolwiek zrozumiała jest potrzeba znalezienia sponsorów dla medium informacyjnego, nie może być ona uzasadnieniem dla bezsensownego spalania paliw kopalnych i powiększania korków w zakorkowanym mieście. Samochody używane w programie "Onet Rano" nie są „ekologiczne” - jeżdżą na ropę naftową i węgiel - i przedstawianie ich jako takich jest niedopuszczalnym, niezgodnym z etyką dziennikarską wprowadzaniem widzów w błąd.

Będąc wystawionym na jawną hipokryzję i lekceważenie, trudno traktować poważnie prowadzone z przejęciem wywiady o środowisku naturalnym. Jeśli rzeczywiście ma dla Panów znaczenie kryzys klimatyczny i działania mające mu zapobiegać, nie powinni mieć Panowie wątpliwości, jak potraktować to żądanie.

Dlaczego ta sprawa jest ważna?

Onet postanowił zadrwić sobie z ludzi i w ramach zrobienia kampanii reklamowej samochodu dołożyć się do kryzysu klimatycznego. Wszystko to opowiadając ustami dziennikarzy o tym, jak ważna jest ekologia i walka o środowisko. Od poniedziałku do piątku redaktorzy i redaktorki jeżdżą bez celu po Warszawie, dla pieniędzy od sponsora marnując zasoby.

Nie ma w tym kontekście wielkiego znaczenia fakt, że ropa i węgiel potrzebne do codziennych przejażdżek wymyślonych przez Jarosława Kuźniara to minimalny ułamek surowców podnoszących temperatury na Ziemi i zanieczyszczających powietrze. Liczby mają tu znikome znaczenie wobec efektu wizerunkowego. Ocieplający (nomen omen) wizerunek przemysłu motoryzacyjnego greenwashing prowadzi do kształtowania zachowań tysięcy osób, wzmacniając pozycję samochodów w stosunku do innych środków transportu, tym samym pogarszając i tak złe perspektywy na przezwyciężenie kryzysu.

Co gorsze, w oczach wielu odbiera to wiarygodność ogólnie pojętemu ruchowi na rzecz ochrony klimatu. Skoro duże medium, prezentujące raz za razem stanowisko o potrzebie działań zapobiegających katastrofie, wykazuje się taką niekonsekwencją, można zbyć jego dziennikarzy i ekspertów jako hipokrytów. Zajmujący się klimatem goście programu siedzący w podgrzewanym fotelu dużego samochodu podczas przejażdżki służącej tylko rozmowie wyglądają jak wyjęci wprost z karykatury. To świetne paliwo dla osób które kryzys albo lekceważą, albo w ogóle go nie uznają.

Myślenie poważnie o katastrofie klimatycznej nie pozostawia miejsca na taką lekkomyślność. Poważna debata o zagrożeniach i możliwych rozwiązaniach wymaga wiarygodności. Jeśli media nie umieją jej zachować, naszym wspólnym zadaniem jest uświadomić im, że nie jest to nam obojętne. Niech ten apel stanie się przyczynkiem do dalszej dyskusji o zachowaniach mediów i osób publicznych w obliczu kryzysu i krokiem w dobrą stronę w pracy nad ograniczeniem szkód, których z powodu zmian w środowisku naturalnym będziemy doświadczać wszyscy.

Nowe informacje

2020-02-05 15:21:09 +0100

Zebrano 100 podpisów

2020-02-05 09:30:02 +0100

Zebrano 50 podpisów

2020-01-10 16:49:56 +0100

Zebrano 25 podpisów

2020-01-08 15:25:44 +0100

Zebrano 10 podpisów