Do: Joanna Tylman, dyrektor programowy TVN Style

Stop kulturze gwałtu w mediach! Nie dla „Mistrzów Podrywu” w TVN Style

Stop kulturze gwałtu w mediach! Nie dla „Mistrzów Podrywu” w TVN Style

Żądamy natychmiastowego cofnięcia decyzji o emisji programu "Mistrzowie Podrywu" na antenie Waszej stacji!
Jak można dowiedzieć się ze strony stacji [1], program ma rzekomo na celu pomoc "w trudnej sztuce uwodzenia" - mężczyznom, którzy "kompletnie nie radzą sobie z kobietami, a bardzo chcieliby to zmienić". Człowiekiem, który ma tej pomocy udzielać, jest Marcin Szabelski, przedstawiający siebie jako "specjalistę od relacji damsko-męskich" [2]. Pan Szabelski nie wywodzi się ze środowiska psychologicznego, nie ma żadnych kompetencji do udzielania tego typu porad. Leży mu na sercu los samotnych mężczyzn - jednak ostatnim, co go interesuje, jest dobro kobiet, które w swoich "wykładach" sprowadza do ról niczego nieświadomych, bezbronnych i pozbawionych własnej woli obiektów seksualnych.
Audycja utrwala negatywne stereotypy na temat kobiet, usprawiedliwia przemoc seksualną i wpisuje się w kulturę gwałtu.

Nie zgadzamy się na tego typu przekaz - ani w telewizji TVN STYLE, ani w żadnej innej!

Więcej na temat na stronie wydarzenia na Fb:
https://www.facebook.com/events/276330636130418/

[1] http://www.tvnstyle.pl/programy/mistrzowie-podrywu,13989.html
[2] https://www.youtube.com/watch?feature=youtu.be&v=VShduqVWLOA&app=desktop"

Dlaczego to jest ważne?

Marcin Szabelski za pośrednictwem swoich filmików, umieszczanych w serwisie YouTube, dokładnie tłumaczy mężczyznom, jak manipulować kobietami, "przemycając(...) swoje seksualne zamiary wobec niej tak(...), żeby ona nie chciała stawić oporu twojej seksualnej intencji". Dowiadujemy się dzięki temu, że w relacji między kobietą a mężczyzną istotne jest jedynie sukcesywne dążenie mężczyzny do zainicjowania stosunku seksualnego poprzez manipulowanie kobietą, bez względu jednak na to, czy ona sama tak naprawdę tego chce, czy nie.
Jak sam twierdzi, "sposobem budowania seksualnego napięcia(...) jest domniemanie(...), że to ona jest na ciebie napalona i chce cię zgwałcić". Metodą ku temu ma być "oskarżenie dziewczyny, że ona się do ciebie dobiera". Szabelski radzi swoim widzom, by podczas zwykłej rozmowy na randce czy w klubie, jawnie wskazali kobiecie swoje krocze, zmuszając ją do spojrzenia w tym kierunku, po czym powiedzieli "(...)Mam cię. Patrzysz na mojego penisa.(...)Muszę na ciebie uważać, jesteś seksualnym potworem" i dali jej do zrozumienia, że to ona stanowi dla nich zagrożenie, stające im na przeszkodzie do bezpiecznego powrotu do domu. Wszystko to ma być prowadzone w niby żartobliwym tonie; mężczyzna dowiaduje się, że "kobieta ma się tłumaczyć", a on "w zabawny sposób odwraca role". Potem Szabelski radzi, by jego podopieczny sugestywnie zaproponował kobiecie romantyczną randkę i trzymanie się za ręce, po czym dodał, że "mogą też bzyknąć się w WC". Oburzenie kobiety nawet autorowi wydaje się oczywistą reakcją - wtedy to mężczyzna ma obrócić wszystko w żart i dodać, śmiejąc się, że przecież oczywiście "on by JESZCZE tak nie mógł, ona jest teraz dla niego aseksualna, a on potrzebuje komfortu i zaufania" (w domyśle - standardowych potrzeb kobiety). To podobno ma ją szczerze rozbawić, ale ma być jedynie środkiem do celu takiego, że: "I ona nie może ci w tym momencie powiedzieć... dalej cię blokować, jakby, seksualnie". Szablewski wszystko to kwituje słowami: "Pierwszą częścią tej rozmowy wprowadziłeś wątki seksualne jej do głowy, ale zaraz potem je zabrałeś tak, żeby ona nie mogła werbalnie postawić swojego sprzeciwu. Te myśli seksualne gdzieś rezonują w jej głowie, ale ona nie może ci powiedzieć <<nie, nie, nie>>, bo ty już sam powiedziałeś <<nie, nie, nie, seks z tobą jest NA RAZIE nie do przyjęcia dla mnie>>". Wszystko to oczywiście uważa za pewną konwencję i niewinną zabawę.

Nie zgadzamy się na tego typu przekaz - ani w telewizji TVN STYLE, ani w żadnej innej!

-------------------------------------------------------------------------------

Na rządowej stronie poświęconej prawom ofiar przemocy seksualnej możemy przeczytać:

"W marcu 2014 r. Agencja Praw Podstawowych, niezależna agencja Unii Europejskiej powołana do istnienia w 2007 r. opublikowała raport „Przemoc wobec kobiet: badanie przeprowadzone w skali UE”. (...)
Zbiorcze wyniki badań pokazały m.in.:

- 33% kobiet doświadczyło przemocy fizycznej lub seksualnej po ukończeniu 15 roku życia - w skali UE odsetek ten odpowiada 62 milionom kobiet;
- 22% kobiet doświadczyło przemocy fizycznej lub seksualnej ze strony partnera;
- 5% wszystkich kobiet, które wzięły udział w badaniu, zostało zgwałconych - w skali UE odsetek ten odpowiada 9 milionom kobiet;
- 55% kobiet doświadczyło którejś z form molestowania seksualnego. W przypadku 32% wszystkich ofiar molestowania sprawcą był przełożony, kolega lub klient;
- 75 % kobiet zajmujących najwyższe stanowiska w kadrze menadżerskiej będąc w pracy doświadczyło zachowań stanowiących molestowanie seksualne;
- 33% kobiet doświadczyło w dzieciństwie przemocy fizycznej lub seksualnej ze strony osoby dorosłej. 12% kobiet w dzieciństwie doświadczyło przemocy seksualnej, przy czym połowa z nich – ze strony nieznanych mężczyzn. Najczęstszą formą przemocy było w tych przypadkach obnażanie narządów płciowych przez osobę dorosłą lub dotykanie narządów płciowych bądź piersi dziecka.

Jak podaje raport Światowej Organizacji Pracy, badania przeprowadzane w poszczególnych krajach pokazują, że od 40 do 90% kobiet doświadcza w ciągu swojego życia molestowania seksualnego w miejscu pracy.

Na Wiki:
"Statystyki pokazują, że zgwałcenia są zjawiskiem powszechnym w wielu społeczeństwach, np. w USA 14-25% kobiet zostało zgwałconych przynajmniej raz.(...)

Mężczyźni częściej zmuszają kobiety do pocałunków, a według ankiety przeprowadzonej w USA na grupie około dwustu studentów płci męskiej 40% przyznało się do rozpinania przemocą jakiejś części damskiej garderoby, a 13% przyznało się do wymuszenia siłą stosunku seksualnego. KOBIETY CZĘŚCIEJ ULEGAJĄ MĘŻCZYZNOM, KTÓRZY NAMAWIAJĄ I WYMUSZAJĄ STOSUNEK SEKSUALNY, w jednej z ankiet przyznało się do tego 44% kobiet.
Od 64% do 96% wszystkich popełnionych przez mężczyzn zgwałceń nie zostaje zgłoszona, między 6% a 14,9% mężczyzn dopuściło się zgwałcenia lub usiłowania zgwałcenia.(...)

Kultura gwałtu objawia się także poprzez powszechność przekonań trywializujących znaczenie i zasięg przemocy seksualnej, obwiniających ofiary lub poprzez seksualne uprzedmiotawianie kobiet.(...) Większość Amerykanów, w tym także kobiety, jest przekonana o tym, że kobiety lubią być namawiane do seksu. Wielu ludzi jest przekonanych, że gdy kobieta mówi "nie", myśli "tak", że wszystkie kobiety lubią silnych i natarczywych mężczyzn oraz że gwałciciele są doprowadzani do szaleństwa przez pożądanie seksualne, że kobiety w głębi serca pragną być zgwałcone oraz że kobiety nie mogą zajść w ciążę w wyniku zgwałcenia. Każde z tych przekonań podważa krzywdę, jaka wynika z seksualnej napaści, przenosząc część winy na samą ofiarę. W ten sposób przyczyniają się do tworzenia klimatu pobłażliwości dla sprawców i braku współczucia dla ofiar."

Więcej: https://www.facebook.com/events/276330636130418/


Powody złożenia podpisu

  • Można stworzyć związek oparty na partnerstwie i prawdziwych uczuciach a nie na żenującej "instrukcji obsługi". Uprzedmiotowienie drugiego człowieka jest niedopuszczalne, w żadnej sferze życia.
  • Oprócz oczywistych powodów propagowania kultury 'samca' i 'samicy', którą trzeba zdobyć niewybrednym tekstem, uczestnikom tego programu potrzebna jest przede wszystkim pomoc psychologiczna polegająca na zbudowaniu 'wiary w siebie', a nie 'autorytetu', który zachowuje się niczym nastolatek w okresie dojrzewania.
  • Jestem kobietą a nie pralką. Tworzenie takich "instrukcji obsługi" jest poniżej jakiejkolwiek przyzwoitości.

Aktualizacje

2017-02-26 03:49:57 +0100

Zebrano 1,000 podpisów

2017-02-23 17:49:29 +0100

Zebrano 500 podpisów

2017-02-20 16:07:08 +0100

Zebrano 100 podpisów

2017-02-20 13:58:31 +0100

Zebrano 50 podpisów

2017-02-20 12:05:49 +0100

Zebrano 25 podpisów

2017-02-20 09:43:49 +0100

Zebrano 10 podpisów