• W Olsztynie niszczą społeczeństwo obywatelskie - mówimy NIE
    Wraz z likwidacją O.C.O.P, znikną bezpowrotnie wolontariusze skupieni w Centrum Wolontariatu „Spinacz”. Do historii przejdą darmowe porady prawne, z których chętnie korzystają mieszkańcy Olsztyna. „Dach nad głową” utracą licznie Związki, Stowarzyszenia i Fundacje, korzystające z bogatej oferty O.C.O.P. Tak oto Prezydent Miasta pokazuje nam, jak wspiera i popiera inicjatywy mieszkańców, jak odnosi się do działalności Organizacji Pozarządowych. Prezydent Miasta zobowiązany jest do wspierania społeczeństwa obywatelskiego i popierania jego działań i rozwoju. Cofając dofinansowanie na rok 2020 postanowił złamać tę zasadę i postawił się w roli niszczącego społeczeństwo obywatelskie, co w praktyce oznacza drastyczne ograniczenie, a w wielu przypadkach zlikwidowanie inicjatyw społecznych. Prezydent Grzymowicz używając tych samych metod co obecna ekipa rządząca, dokonuje zamachu na społeczeństwo obywatelskie, burząc podstawy samorządności i demokracji.
    17 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Wojtek Markowski Picture
  • NIE dla przekształcenia Regionalnego Instytutu Kultury w Instytut Myśli Polskiej!
    My, niżej podpisani i podpisane wyrażamy swoje zaniepokojenie i zdziwienie w związku z inicjatywą przekształcenia Regionalnego Instytutu Kultury w Katowicach w Instytut Myśli Polskiej im. Wojciecha Korfantego. Inicjatywa ta została przedstawiona opinii publicznej 22 listopada 2019 przez Marszałka Województwa Śląskiego Jakuba Chełstowskiego. Protestujemy przeciwko temu projektowi wraz z osobami pracującymi w państwowych i regionalnych instytucjach kultury, osobami działającymi w organizacjach pozarządowych, które zajmują się na co dzień animacją kultury wśród różnych grup wiekowych, a także z mieszkańcami Śląska i osobami spoza regionu, które mają świadomość wagi inicjatyw kulturalnych podejmowanych w mikroskali. Nasz sprzeciw wobec pomysłu przekształcenia Regionalnego Instytutu Kultury w Katowicach w Instytut Myśli Polskiej im. Wojciecha Korfantego nie ma na celu udzielenia bezpośredniego wsparcia RIK i działań prowadzonych przez tę instytucję, wobec których zachowujemy całkowitą neutralność. Protestujemy przeciw logice i trybowi samego przekształcenia, których następstwa mogą okazać się szkodliwe dla organizacji życia kulturalnego w regionie, a tym samym negatywnie wpłynąć na organizację życia kulturalnego w państwie. Aby taka organizacja była wielokierunkowa i uwzględniała potrzeby różnych podmiotów, instytucje szczebla regionalnego winny kultywować to, co specyficznie lokalne, warte pielęgnowania i nie zawsze – niestety – dostrzegalne na poziomie makro. Dlatego też odrębności lokalnych nie należy się obawiać, lecz je mądrze wspierać. Jedynie te wchodzące z sobą w dialog odrębności mogą bowiem stanowić o realnej – nie iluzorycznej – sile narodu, chroniąc nas wszystkich przed jednowymiarowym, groteskowym, nudnym, napuszonym i wystraszonym wszystkiego, co nie jest nim samym nacjonalizmem. Panie Marszałku, myśl nie ma narodowości! Nie jest polska, śląska, niemiecka; nie jest grecka, chrześcijańska, żydowska czy muzułmańska. Jest tym wszystkim naraz i może utrzymać się przy życiu jedynie żywiąc się wymianą z tym, co inne i wobec niej zewnętrze. Jedynie wtedy może zachować swój własny charakter, swoją wyrazistość. W przeciwnym razie staje się wsobna i uboga – przestaje się rozwijać, tkwi w wyobrażonej i rekonstruowanej na doraźne zapotrzebowanie polityczne przeszłości, zamiast troszczyć się o teraźniejszość i otwierać na przyszłość; staje się śmieszna i zupełnie niewarta uwagi. Instytucja regionalna, która staje się narodowa, będzie skazana, tak czy inaczej, na zamieranie, gdyż wytraci swoją własną regionalną rację istnienia. Dotyczy to zwłaszcza regionu o tak złożonej historii jak Śląsk i jego kulturowej różnorodności, która do tego, aby mogła przemówić własnym wyrazistym głosem bardziej potrzebuje ze strony państwa przyjaznego wsparcia niż kontroli. Mówienie o myśli polskiej na Śląsku nie jest możliwe (jeśliby upierać się przy tych kwalifikacjach narodowościowych) bez równoczesnego wspomnienia myśli niemieckiej, czeskiej, żydowskiej, by wymienić tylko najistotniejsze. Chcemy, by regionalne instytucje kultury na Śląsku były czymś więcej niż miejscami promocji regionu i dowodzenia jego odwiecznej polskości, krzewionej w ramach łopatologicznie preparowanej historii. Śląsk zasługuje na bardziej ambitną, oryginalną i niezależną politykę kulturalną, której jako mieszkanki i mieszkańcy tego regionu mamy prawo od Pana Marszałka wymagać! Rozmycie jasno określonych działań Regionalnej Instytucji Kultury w nowej niejasnej strukturze o dalece nieoczywistym zakresie działalności budzi naszą nieufność. Stanowczo domagamy się przeto odstąpienia od pomysłu przekształcenia Regionalnego Instytutu Kultury w Katowicach w Instytut Myśli Polskiej im. Wojciecha Korfantego, oczekując jednocześnie bardziej otwartej debaty publicznej na temat przyszłości kulturowej naszego regionu oraz ambitnej i długofalowej strategii kultywowania jego dziedzictwa poprzez działające i współpracujące ze sobą w synergii instytucje. Zwracamy się również do radnych Sejmiku Województwa Śląskiego o odrzucenie wniosku o to przekształcenie, które w naszej ocenie nie będzie sprzyjało rozwojowi naszego regionu. inicjatorzy listu: dr Michał Krzykawski - literaturoznawca, filozof Marcin Musiał - literaturoznawca, działacz społeczny Zbigniew Rokita - dziennikarz, publicysta dr hab. Wojciech Śmieja - literaturoznawca, reporter
    639 z 800 Podpisy
    Utworzył(a) Marcin Musiał Picture
  • Popieram sędziego Pawła Juszczyszyna
    Wymiar sprawiedliwości, a zwłaszcza jego reprezentanci i wykonawcy, muszą pozostać poza wpływem polityków. Musimy wspierać niezależnych sędziów, zwłaszcza kiedy padają ofiarą bezprawnych ataków ze strony autorytarnej władzy, która bezprawiem chce pełnego upolitycznienia trzeciej władzy w Polsce.
    12 326 z 15 000 Podpisy
    Utworzył(a) Joanna Cuper Picture
  • Przyjazna naturze rewitalizacja Parku Północnego (Trzy Stawy) w Tychach
    UZASADNIENIE Mieszkańcy (w tym przyrodnicy) kwestionowali już inwestycję prowadzoną w Parku Północnym – rewitalizację – głównie ze względu na brak inwentaryzacji miejscowej fauny i flory. Tymczasem z informacji, jakie uzyskałam od Naczelnika Wydziału Innowacji i Inwestycji UM Tychy, wynika, że w tym samym parku jest planowana kolejna inwestycja – wybieg dla psów na miejscu dawnej strzelnicy LOK, ponownie bez przeprowadzonej inwentaryzacji. Dodatkowo z dostępnych mi informacji wynika, że taki sam projekt (wybieg dla psów) w innych lokalizacjach był już konsultowany w przeszłości i kilkakrotnie nie został zaakceptowany przez mieszkańców, co zmusiło do szukania dla niego innego miejsca. W przypadku Parku Północnego takie konsultacje w ogóle nie były przeprowadzone. Poddano pod dyskusję jedynie wygląd wybiegu w określonym z góry miejscu. Skoro dla Miasta standardem stają się konsultacje z mieszkańcami i promowanie swojej otwartości na ich opinie, dlaczego tym razem takie badanie zostało zupełnie pominięte? Co jednak ważniejsze, pominięto inwentaryzację przyrodniczą, czyli z poprzednich doświadczeń z rewitalizacją nie wyciągnięto żadnych wniosków. Na terenie parku znajdują się siedliska jeży, żab, ropuch, nietoperzy oraz ptaków (m.in. puszczyków) i wprowadzanie tam psów, które z natury polują na dziko żyjące zwierzęta, jest zaburzeniem naturalnego środowiska przyrodniczego. Nawet jeśli założymy, że psy nie będą polowały, ich obecność odstraszy naturalnie bytujące tam zwierzęta. Jeżeli Miasto planuje taką inwestycję, to oprócz zasięgnięcia opinii mieszkańców i przyrodników specjalizujących się w wymienionych wcześniej gatunkach należy przeprowadzić konsultacje z psim behawiorystą, który określi poziom zagrożenia ze strony psów dla bytujących w parku zwierząt. Poza tym, po ewentualnym zaakceptowaniu inwestycji przez mieszkańców, specjalista powinien określić rodzaje zabezpieczeń, czy zmniejszenia ryzyka (np. bezpieczne dojście do wybiegu). Kolejnym problemem wiążącym się z wprowadzeniem do parku większej liczby psów będzie zanieczyszczanie trawników odchodami, a przecież w pobliżu znajduje się plac zabaw dla dzieci, który – mam nadzieję – będzie odnowiony i unowocześniony. Wspomniane już walory przyrodnicze są dobrą bazą do stworzenia na tym terenie ścieżki edukacyjnej, a w jej przebiegu – miejsca do obserwacji ptaków. Na trzecim stawie znajduje się bowiem wyspa, do której ludzie nie mają dostępu, gdzie swobodnie gniazdują ptaki. Kolejnym istotnym argumentem przemawiającym za ścieżką edukacyjną jest sąsiedztwo trzech przedszkoli, czterech szkół podstawowych i pięciu szkół średnich. Radna Miasta Tychy, która jest inicjatorką lokalizacji wybiegu w Parku Północnym, zakłada, że budowa wybiegu zapobiegnie nielegalnemu wyrzucaniu śmieci przez okolicznych działkowców. Uważam, że ta inwestycja nie rozwiąże problemu. Należy zbadać, dlaczego działkowcy wyrzucają śmieci w parku, i podjąć działania zapobiegawcze. Ponadto z projektu wybiegu wynika, że na terenie objętym tą inwestycją planowane jest dodatkowe oświetlenie, co w środowisku bytowania dzikich zwierząt jest nienaturalne i niekorzystne. Takie działanie nauka uznaje za zaśmiecanie natury – do zanieczyszczeń należą bowiem także nadmierna emisja światła oraz hałas. To w kontekście wizerunku miasta ekologicznego, za jakie uchodzą Tychy, jest kompletnym nieporozumieniem. Na koniec warto podkreślić konieczność uwzględnienia potrzeb mieszkańców. Budujmy i organizujmy ich aktywności w miejscach, gdzie one naturalnie występują! Od paru lat obserwuję, że właściciele psów spotykają się w parku Solidarności, na dużym trawniku po prawej stronie „Żyrafy”, patrząc od strony magistratu. Może warto byłoby rozważyć właśnie tę lokalizację dla takiej inwestycji? Nie wymaga ona wprowadzenia zmian przyrodniczych, wiąże się więc też z mniejszymi kosztami dla miasta – również finansowymi.
    157 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Tyskie Parki Picture
  • Sprzeciw wobec powołania Piotra Bernatowicza na stanowisko dyrektora CSW Zamek Ujazdowski
    Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski jest instytucją transdyscyplinarną o międzynarodowej randze, wizytówką polskiej sztuki współczesnej. Pominięcie procedury konkursowej przy wyborze dyrektora, mimo jej umocowania w prawie, jest szczególnie niepokojące w kontekście wcześniejszych decyzji personalnych, które negatywnie odbiły się na ważnych dla kultury instytucjach, takich jak Muzeum Narodowe w Warszawie, Stary Teatr w Krakowie czy Muzeum Historii Żydów Polskich Polin. Taki tryb postępowania sugeruje polityczny, a nie merytoryczny charakter decyzji. Uniemożliwia również dyskusję nad programem i wizją rozwoju placówki na kolejne lata. Prowadzenie tak dużej instytucji jak Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski wymaga nie tylko wiedzy merytorycznej, ale i zdolności menadżerskich. Jedną z kluczowych kompetencji zarządzającego jest zmysł dyplomatyczny, a także umiejętność reprezentowania polskiej sztuki na forum międzynarodowym. Piotr Bernatowicz nie może wykazać się odpowiednim doświadczeniem w tym zakresie, współpracą z zagranicznymi kuratorami ani tworzeniem wystaw za granicą. Nie ma też udokumentowanych kompetencji w prowadzeniu projektów międzynarodowych, budowaniu strategicznych partnerstw z instytucjami zagranicznymi i pozyskiwaniu funduszy. Wszystkie te kwalifikacje powinny być uznane za niezbędne przy wyborze kandydata na tak prestiżowe stanowisko. Kandydat nie posiada również koniecznych zdolności negocjacyjnych. Jako dyrektor Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu doprowadził do konfliktu z zespołem merytorycznym oraz do daleko posuniętej alienacji lokalnego środowiska artystycznego. Przeciwko przedłużeniu jego kontraktu wypowiedziało się w otwartym liście wówczas 76 młodych artystów i artystek. Błędnymi decyzjami spowodował obniżenie prestiżu prowadzonej przez siebie instytucji. Jako dziennikarz i dyrektor instytucji publicznych Piotr Bernatowicz wielokrotnie legitymizował wypowiedzi noszące znamiona mowy nienawiści. W sferze publicznej nie ma miejsca na afisze obrażające jakiekolwiek grupy społeczne czy antykobiece prace (wystawa Strategie buntu, Galeria Arsenał, 2015) bądź piosenki pełne antysemickich stereotypów (audycja Arsenał Kultury, Radio Poznań, 2017). Przewidywaną konsekwencją dla instytucji pozwalającej na takie komunikaty jest odpływ krajowej i zagranicznej publiczności, a nawet bojkot. Nasz sprzeciw budzi zatem zarówno tryb powołania dyrektora, jak i osoba kandydata. Jako przedstawiciele i przedstawicielki środowisk artystycznych, odbiorcy i odbiorczynie sztuki współczesnej, obywatele i obywatelki wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec decyzji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o pozakonkursowym powołaniu Piotra Bernatowicza na stanowisko dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie. podpisy złożyli m.in. Olga Tokarczuk, pisarka, laureatka Nagrody Nobla Krystian Lupa, reżyser teatralny prof. Mirosław Bałka, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie Andrzej Stasiuk, pisarz, laureat Nagrody Nike Agnieszka Holland, reżyserka Paweł Pawlikowski, reżyser, laureat Oscara Krystyna Janda, aktorka Paweł Mykietyn, kompozytor Krzysztof Warlikowski, reżyser teatralny Dorota Masłowska, pisarka, laureatka Nagrody Nike Maja Ostaszewska, aktorka Jolanta Krukowska, artystka, członkini Akademii Ruchu Wilhelm Sasnal, artysta Artur Żmijewski, artysta prof. dr hab. Joanna Tokarska-Bakir, Uniwersytet Warszawski prof. dr hab. Krystyna Duniec, Instytut Sztuki PAN prof. dr hab. Leszek Kolankiewicz, kulturoznawca, Instytut Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego prof. dr hab. Wojciech Dudzik, kulturoznawca, Instytut Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Marta Kosińska, prof. UAM, Zakład Badań nad Kulturą Filmową i Audiowizualną, Instytut Kulturoznawstwa, UAM dr hab. Rafał Jakubowicz, prof. UAP, Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu dr hab. Tomasz Plata, prof. AT, Zastępca Dyrektora Teatru Studio, Prorektor Akademii Teatralnej w Warszawie dr hab. Katarzyna Krakowiak, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie dr hab. Iwona Kurz, dyrektorka Instytutu Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Piotr Morawski, kulturoznawca, adiunkt, Instytut Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Kacper Pobłocki, Uniwersytet Warszawski dr hab. Iza Kowalczyk, historyczka sztuki, kuratorka dr hab. Agata Skórzyńska, prof. UAM, Instytut Kulturoznawstwa, Poznań dr hab. Joanna Krakowska, prof. Instytutu Sztuki PAN dr hab. Małgorzata Gurowska, prof. ASP, artystka, wykładowczyni Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie dr hab. Paweł Mościcki, prof. Instytutu Badań Literackich PAN dr Katarzyna Kasia, kierowniczka Katedry Teorii Kultury, prodziekan Wydziału Zarządzania Kulturą Wizualną Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie dr Zofia Dworakowska, Instytut Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego dr Agata Araszkiewicz, historyczka literatury, krytyczka sztuki dr Łukasz Ronduda, wykładowca, kurator Pawilonu Polskiego na 58 Biennale w Wenecji dr Magdalena Radomska, Instytut Historii Sztuki UAM dr Weronika Kobylińska-Bunsch, Instytut Historii Sztuki UW dr Kuba Szreder, kurator, wykładowca, Wydział Zarządzania Kulturą Wizualną Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie
    2 988 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Inicjatywa Ujazdowski
  • Siedlce: zdjąć projekt homofobicznej uchwały!
    Radni w Siedlcach chcą debatować nad homofobiczną rezolucją od Ordo Iuris. Podpisz i przekaż znajomym. Im więcej podpisów uda się zebrać przed sesją zaplanowaną na 31 października, tym większa szansa, że projekt Samorządowej Karty Praw Rodziny zostanie zdjęty z porządku obrad. Ta rezolucja jest elementem prowadzonej od lat przez fundamentalistyczne stowarzyszenie Ordo Iuris kampanii na rzecz prawnej dyskryminacji osób LGBTQ. Jej propagandowa otoczka zaowocowała już próbami pogromu w Białymstoku oraz zamachu bombowego w Lublinie. Gdyby się udały – zginęłoby wielu młodych ludzi. Samorządowa Karta Praw Rodzin jest częścią tej samej homofobicznej kampanii co uchwały, ustanawiające strefy "wolne od osób LGBT+". Tak do przyjęcia Karty zachęca Jerzy Kwaśniewski z Ordo Iuris: „Naszym celem jest stworzenie dużej i silnej koalicji obywatelskiej, która podejmie oddolne działania na rzecz przyjęcia Samorządowej Karty Praw Rodzin. (...) Tylko nasze wspólne i konsekwentne działania mogą zatrzymać coraz śmielszy pochód dyktatury LGBT" . Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego w swojej ekspertyzie z 19 lipca 2019 wskazuje, że uchwała mimo braku wartości normatywnej ma treść jawnie dyskryminacyjną, piętnującą i ignorującą faktyczną sytuację członków wspólnoty samorządowej treść. Może wywołać tzw. efekt mrożący (chilling effect) w jednostkach podległych oraz zwiększać częstotliwość występowania przestępstw z nienawiści. Uchwała jest sprzeczna m.in. z: - Konstytucją, której artykuł 32 stanowi, że wszyscy są wobec prawa równi oraz, że wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne oraz, że nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. - Konwencją ONZ Praw Człowieka, której artykuł 14 nakazuje zapewnienie praw i wolności bez dyskryminacji z powodu płci, rasy, koloru skóry, języka, religii, przekonań politycznych i innych, pochodzenia narodowego lub społecznego, przynależności do mniejszości narodowych, majątku, urodzenia lub z jakichkolwiek innych przyczyn. - Rezolucją Parlamentu Europejskiego z dnia 18.1.2006 r. w sprawie homofobii w Europie (RC-B6-0025/2006), która potępia wszelką dyskryminację ze względu na orientację seksualną i wzywa państwa członkowskie do potępienia praktyk dyskryminacyjnych, oraz zakazania dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. - Kartą Praw Podstawowych Unii Europejskiej, której artykuł 21 ust. 1 zakazuje wszelkiej dyskryminacji z powodu płci, rasy, koloru skóry, pochodzenia etnicznego lub społecznego, cech genetycznych, języka, religii lub przekonań, opinii politycznych lub wszelkich innych opinii, przynależności do mniejszości narodowych, majątku, urodzenia, niepełnosprawności, wieku lub orientacji seksualnej. Obowiązujące przepisy prawa wiążące samorządy dają podstawy do podejmowania działań antydyskryminacyjnych i równościowych, a nie ograniczających prawa i wolności obywatelskie osób z grup mniejszościowych. --- Zapowiedź procedowania Samorządowej Karty Praw Rodziny: http://www.blogmedia24.pl/node/82450?fbclid=IwAR2hZuYcJFZAg7ZHRsDrISYLGjsDg7hZIPggol-a22iSUg82KqywcshfQ-8 Treść: https://www.ordoiuris.pl/rodzina-i-malzenstwo/samorzadowa-karta-praw-rodzin
    1 120 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Kuba Gawron Picture
  • Powstrzymajmy deweloperów – chrońmy Osiedle Tysiąclecia w Katowicach, aby nadal było nasze
    Obecnie obowiązujący plan miejscowy umożliwia niekontrolowaną i niepożądaną przez mieszkańców osiedla Tysiąclecia w Katowicach zabudowę mieszkaniową, która szkodzi mieszkańcom. Jesteśmy oburzeni lekceważeniem przez władze naszego miasta opinii swoich mieszkańców. Kolejny raz chcemy zabrać głos w sprawach ważnych dla lokalnej społeczności. Jesteśmy zaniepokojeni skalą nowych inwestycji deweloperskich. Nie dość, że burzą one urbanistyczną koncepcję Osiedla, niszczą jego estetykę, to jeszcze pogarszają komfort życia mieszkańców. Jesteśmy zbulwersowani skalą dozwolonej i planowanej zabudowy, przyzwoleniem władz miasta na zagęszczenie zabudowy i niszczeniem terenów zielonych na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach. Już dziś na osiedlu drogi są przepełnione, brakuje parkingów, miejsc w szkołach, przedszkolach i ośrodkach zdrowia. Wasze decyzje dotyczące planu miejscowego mają wpływ na środowisko, w którym żyjemy. Nie chodzi tu tylko o tereny zielone i żyjące tam zwierzęta. Środowisko to także ludzie mieszkający na tym kawałku naszego miasta. Nie zapominajcie, że tu żyjemy i pamiętajcie, że Wasz głos ma znaczenie. Trwające już teraz na osiedlu Tysiąclecia inwestycje deweloperskie są przyczyną narastającego konfliktu społecznego i pogarszają jakość życia mieszkańców, ich zdrowie i samopoczucie. To Wy jesteście naszymi przedstawicielami w Radzie Miasta, a nas nie słuchacie, nie dopuszczacie naszego głosu do dyskusji. Chcemy, aby Rada Miasta Katowice przystąpiła do zmiany planu miejscowego dla Osiedla Tysiąclecia i jednocześnie dała początek nowemu modelowi jego uchwalania i zatwierdzania. Chcemy, aby proces ten odbywał się od samego początku w sposób transparentny i zdecydowanie bardziej uwzględniał głosy mieszkańców. Mieszkańcy osiedla Tysiąclecia chcą być wysłuchani. Są gotowi wziąć odpowiedzialność za ten kawałek miasta. Dajcie im szansę.
    232 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Krzysztof Kuchciński Picture
  • Żądamy powołania niezależnej komisji śledczej w sprawie tzw. "afery hejterskiej Piebiaka"
    - Ministerstwo ma obowiązek służyć obywatelom. Niedopuszczalne jest działanie przypominające najgorsze przykłady szkalowania i niszczenia ludzi i przeciwników politycznych w państwach totalitarnych, - ludzie, którzy łamią prawo, muszą ponieść karę; - obywatele mają głos - niech nasze żądania będą widoczne.
    886 z 1 000 Podpisy
    Utworzył(a) Joanna Cuper
  • Obywatelska petycja o odwołanie Marszałka Kuchcińskiego
    - zwiększmy świadomość społeczną dot. konsekwencji dla skarbu państwa wynikających z nadużyć władzy, - przypomnijmy politykom, że władzę sprawują w naszym imieniu i nie mają prawa działać na szkodę społeczeństwa realizując swoje prywatne interesy za pieniądze podatników.
    4 332 z 5 000 Podpisy
    Utworzył(a) Joanna Cuper
  • Obywatelskie podziękowania dla Fransa Timmermansa
    Frans Timmermans od lat staje po stronie Polski i polskiej historii. Był odznaczany przez dwóch polskich prezydentów - Lecha Kaczyńskiego i Bronisława Komorowskiego, odpowiednio Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi RP IV klasy i Krzyżem Wielkim I klasy za zasługi w popularyzowaniu udziału polskich żołnierzy na frontach II wojny światowej. Jego zaangażowanie w obronę niezależności polskich sądów to kolejny wyraz szacunku dla naszego kraju, naszej historii, naszych osiągnięć i nasze europejskiej tożsamości, a nie jak nazywają to polscy rządzący, atak na Polskę. Frans Timmermans, będąc odpowiedzialnym w ramach Komisji Europejskiej za sektor praworządności, w sposób nieugięty obroni fundamentów Unii Europejskiej uznając, że „praworządność jest albo jej nie ma” i nie ma w tej dziedzinie kompromisów. To Jego bezkompromisowa postawa wobec naruszania zasad państwa prawa, doprowadziła do wszczęcia procedury przeciwnaruszeniowej przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w wyniku której udało się obronić sędziów Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, w tym Pierwszą Prezes SN prof. Małgorzatę Gersdorf, przed osunięciem od sprawowania konstytucyjnych funkcji i orzekania. Wyroki TSUE w sprawach dotyczących polskiej praworządności staną się precedensami i standardami także dla innych państw europejskich na kolejne dziesięciolecia. W trakcie wykonywania swojej misji często spotykał się z próbami zdyskredytowania Go przed opinią publiczną w naszym kraju, z uwagi na jego konsekwentny sprzeciw wobec zmian legislacyjnych w polskim wymiarze sprawiedliwości, naruszających porządek konstytucyjny i prawo europejskie. Do tego dochodziła propaganda sączona przed publiczne media. Nie miało to nic wspólnego z merytoryczną oceną działań Fransa Timmermansa, był to jedynie wyraz niechęci rządzących wobec Niego za to, że sprzeciwia się ich planom bezprawnego przejęcia kontroli nad polskim sądownictwem. ANGIELSKA WERSJA APELU: Appeal for support and thanks to the First Vice-President of the European Commission, Mr. Frans Timmermans We, Europeans, Poles, the undersigned citizens involved in defending the rule of law in Poland and the constitutional systemic principles which are being breached by the ruling party in Poland, would like to express our huge, sincere, wholehearted support and thanks to Mr. Frans Timmermans, First Vice president of the European Commission, for his efforts and commitment to the task of protecting the fundamental values on which the European Union was built and which guide it. Frans Timmermans has been supporting Poland and Polish history for years. He was decorated by two Polish presidents, Lech Kaczyński and Bronisław Komorowski, respectively with the Officer’s Cross of the Order of Merit of the Republic of Poland, fourth class, and the Grand Cross, first class, for his achievements in popularizing the involvement of Polish soldiers on the fronts of the Second World War. His commitment to the defence of the independence of Polish courts is a further expression of respect for our country, our history, our achievements and our European identity and not an attack on Poland, as Poland’s ruling party describes it. Frans Timmermans, who is responsible in the European Commission for the rule of law sector, will relentlessly defend the foundations of the European Union, recognizing that the ‘rule of law is either there or it is not there’ and there are no compromises in this respect. It was his uncompromising attitude to the breach of the principles of a state governed by the rule of law that led to the initiation of the anti-infringement procedure before the Court of Justice of the European Union, as a result of which it was possible to defend the judges of the Supreme Court and the Supreme Administrative Court, including the First President of the Supreme Court, Prof. Małgorzata Gersdorf, from being removed from exercising her constitutional functions and from adjudicating. The judgments of the CJEU in cases regarding the Polish rule of law will also become precedents and standards for other European states for the coming decades. While fulfilling his mission, he frequently faced attempts to discredit him before the public in our country because of his consistent objection to the legislative changes in the Polish justice administration in breach of the constitutional order and European law. In addition, propaganda was filling the public media. This had nothing to do with the substantive assessment of Frans Timmermans’ activities, but was purely an expression of the ruling party’s reluctance to him for opposing their plans to illegally assume control of the Polish judiciary. All the undersigned civic initiatives and movements, legal organizations and NGOs and all citizens thank Frans Timmermans for his mission to date of defending the rights and freedoms of Poles as citizens of the European Union from the attempts of the legislative and executive authorities in Poland. We trust that he will continue his work in the coming years because his charismatic attitude, professionalism, empathy and idealistic attachment to fundamental principles make him one of the most important leaders of the European Union and friends of a democratic and European Poland. # FreeCourts Initiative IUSTITIA Polish Judges Association THEMIS Association of Judges OSSSA (Association of Administrtive Courts Judges) The Lex Super Omnia Association of Prosecutors Association Pro Memoriam Professor Zbigniew Holda Committee for the Defence of Democracy Citizens of Poland Movement Akcja Demokracja Foundation Prof. Bronisław Geremek Centre Alliance4Europe Poland European Front Project: Poland Chain of Lights Poznań
    2 493 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Inicjatywa Wolne sądy
  • Popieram Rozbrat!
    Rozbrat to od 25 lat miejsce, w którym zorganizowano tysiące wydarzeń: koncertów, wystaw, przedstawień teatralnych, wykładów, seminariów i warsztatów. Działacze i działaczki z Rozbratu od lat wspierają protesty pracownicze, lokatorskie, ekologiczne i inne. Rozbrat udziela wsparcia organizacyjnego i prawnego ruchom społecznym i osobom o niższym statusie materialnym, innym kolorze skóry, innych poglądach. Buduje solidarny ruch, który zamiast wyścigu szczurów stawia na pomoc wzajemną, zamiast hierarchii i wyzysku – na oddolną samoorganizację. Komornik dąży do licytacji bez względu na skargi składane przez działkowców i mieszkańców Rozbratu. Komornik oddalił wniosek o zwolnienie nieruchomości spod egzekucji, nie biorąc pod uwagę, że w toku jest sprawa o zasiedzenie. Działkowcy złożyli skargę na opis i oszacowanie nieruchomości, wskazując na zaniechania związane z błędnymi pomiarami budynków, błędną wyceną i prowadzeniem postępowania bez udziału Skarbu Państwa, jako osoby posiadającej tytuł prawny do tego terenu. Tego miejsca nie może zabraknąć na mapie Poznania! Jego likwidacja oznacza również dalszą wycinkę zachodniego klina zieleni. Popieramy kampanię prowadzoną w obronie Rozbratu!
    3 711 z 4 000 Podpisy
    Utworzył(a) Rozbrat zostaje! Picture
  • Odbierzmy tytuł honorowego obywatela m.st. Warszawy arcybiskupom Głódziowi i Hoserowi
    Hierarchowie Kościoła, którzy kryją swoich podwładnych, sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci, nie mogą być honorowani i otaczani szczególnymi względami przez społeczeństwo, ponieważ to praktycznie uniemożliwia ofiarom tego rodzaju przestępstw upominanie się o sprawiedliwość. Stańcie po stronie ofiar! Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź - co dokumentuje film braci Sekielskich, nawet po ujawnieniu strasznych faktów dot. przestępstw Księdza Jankowskiego bronił go publicznie podczas mszy z udziałem Lecha Wałęsy, a także odprawił huczny pogrzeb kapelanowi Wałęsy księdzu Franciszkowi Cybuli, który przyznał się do wielokrotnego gwałcenia dwunastolatka w konfrontacji ze swoją ofiarą, ale nie czuł skruchy. - Takim był kapłanem, jakim był człowiekiem - dobrym, skromnym i cichym - mówił o gwałcicielu abp Głódź, który wiedział o sprawie. Kiedy film Sekielskich dokumentujący tę scenę szokował ludzi w Polsce, Głódź oświadczył publicznie, że "byle czego nie ogląda". W raporcie o tuszowaniu pedofilii w Kościele abp Głódź pojawia się w kontekście dwóch spraw księży pedofilów Mirosława B. i Krzysztofa K. (raport do przeczytania w całości na stronie www.nielekajciesie.org.pl). Jednego ze sprawców prawomocnie skazanego za molestowanie i rozpijanie 15-latki przyjmuje w skład prestiżowej kapituły działającej przy nim jako metropolicie gdańskim. W kontekście drugiego sprawcy, który molestował 14-letnią dziewczynkę, Głódź publicznie bronił jego prawa do dalszego świadczenia posługi kapłańskiej. Arcybiskup Henryk Hoser wsławił się m.in. milczeniem nt. ludobójstwa w Rwandzie, gdzie był ważnym dostojnikiem (wizytatorem apostolskim w latach 1994-96), i roli Kościoła w tej historii. Tę sprawę szeroko opisał w wielu publikacjach reporter Wojciech Tochman. Abp Hoser wsławił się też zakneblowaniem księdza Wojciecha Lemańskiego i odebraniem mu, przy gwałtownym sprzeciwie wiernych, probostwa. W raporcie Fundacji Nie Lękajcie Się nt. tuszowania pedofilii pojawia się w kontekście sprawy księdza Grzegorza K. skazanego za molestowanie chłopców (jedna z ofiar miała 11 lat): "arcybiskup Hoser wiedział o zarzutach ciążących na proboszczu, wiedział o wyroku, a także o tym, że duchownego czekają kolejne procesy, bo poszkodowanych jest więcej. Ale hierarcha długo na to nie reagował. Choć na Grzegorzu K. ciążyły ciężkie zarzuty o pedofilię, przez kolejne 2 lata był proboszczem na warszawskim Tarchominie, gdzie opiekował się 32 ministrantami - nawet już po wyroku w I instancji w marcu 2013. Odwołany dopiero we wrześniu po nadaniu wstrząsającego reportażu w komercyjnej telewizji TVN." W demokratycznym państwie prawa osoby tuszujące zbrodnie, w tym przypadku pedofilii, powinny ponieść konsekwencje przewidziane kk i z pewnością nie zasługują na żadne honorowe tytuły.
    5 313 z 6 000 Podpisy
    Utworzył(a) Dorota Nowak