• APEL - STOP REPRESJOM POLITYCZNYM WOBEC PROTESTUJĄCYCH!
    Przeciwko trzem młodym kobietom z Oleśnicy: rzeczniczce prasowej Ostrej Zieleni - Laurze Kwoczale (tegorocznej maturzystce), Rience Kasperowicz z Partii Razem oraz Barbarze Kowiel, skierowano zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 165 par. 1 kk w związku z protestem Strajku Kobiet w Oleśnicy. Kobietom grozi w tej sprawie bezwzględna kara więzienia od 6 miesięcy do 8 lat. Zostały w tej sprawie wezwane na Komendę Powiatową Policji w Oleśnicy w dniu 07.12.2020 r. w charakterze świadka. Jednak nie mamy tu wątpliwości, że Policja stosuje wybieg, polegający na próbie pozbawienia ich prawa do odmowy zeznań. Po ich złożeniu zostaną im najprawdopodobniej postawione zarzuty. W naszej ocenie działanie to jest ukierunkowane na zastraszenie młodych ludzi, w szczególności z mniejszych miast. Co istotne, zgodnie z prawem organizacja zgromadzeń spontanicznych jest dopuszczalna, a ustanowione rozporządzeniem ograniczenia w prawie do zgromadzeń - nieskuteczne. Policja wraz z Prokuraturą są jednak zdeterminowane, aby szczególnie takich młodych ludzi ścigać i karać dla przykładu. Polecenie polityczne sformułował w tym zakresie Wicepremier Jarosław Kaczyński. Z kolei Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, za pośrednictwem podległych mu prokuratur oraz rzeczników dyscypliny, wywiera presję na sędziów i prokuratorów, szczególnie w mniejszych ośrodkach, aby sprawy polityczne rozstrzygać zgodnie z interesem Prawa i Sprawiedliwości. Działania organów wymiaru sprawiedliwości w tej sprawie mają charakter politycznych represji, które przypominają najgorsze czasy dyktatury PRL. Wówczas do walki z demokratyczną opozycją używano przepisów kodeksu karnego o „osłabianiu władzy ludowej”. Dzisiaj rząd Rzeczypospolitej wykorzystuje pandemię do zaprowadzania dyktatury i wtrącania do więzienia niepokornych młodych obywatelek. Działanie Ministra Ziobry i podległych mu politycznych prokuratorów jest podwójnie haniebne: wybierają jako ofiary młode kobiety, uczennicę, z mniejszej miejscowości, licząc, że w ten sposób uda im się łatwiej doprowadzić je do skazania oraz zastraszenia lokalnych społeczności. Jest to działanie tchórzliwe i niegodne sprawowanych przez Ziobrę urzędów. Apelujemy do wszystkich policjantek i policjantów, prokuratorek i prokuratorów, sędzi i sędziów: nie pozwólcie, aby dyrektywy z Nowogrodzkiej przekształciły Was w politycznych oprawców! Stańcie w prawdzie, działajcie w zgodzie ze złożonym Polsce ślubowaniem! Ta władza minie, jak każda inna. Skaza na honorze pozostaje na całe życie! Żądamy natychmiastowego zaprzestania stosowania represji politycznych wobec pokojowo protestujących kobiet! Prawo do protestu jest niezbywalnym, fundamentalnym prawem każdej Polki i każdego Polaka! Podpisano: https://partiazieloni.pl/list-otwarty-stop-represjom-politycznym-wobec-protestujacych/
    352 z 400 Podpisy
    Utworzył(a) Stowarzyszenie OSTRA ZIELEŃ ⠀ Picture
  • Stand up for our common rights as EU citizens / Wzywamy do obrony praw obywatelek i obywateli UE
    Od 22 października 2020 roku setki tysięcy osób w całej Polsce protestuje, poruszone decyzją politycznie obsadzonego Trybunału Konstytucyjnego, która jeszcze bardziej ogranicza dostęp do aborcji w Polsce. Rząd zwleka z wdrożeniem tej decyzji, ale protesty trwają dalej. Teraz celem protestów jest obalenie rządu prawicowego PiS, który rządzi od 2015 roku, a którego działania prowadzą do katastrofalnych skutków, dla Polski i Europy. Since 22 October 2020, hundreds of thousands of people across Poland have been protesting, moved by the decision of the politically-managed Constitutional Court, which further restricts access to abortion in Poland. The government is delaying the implementation of this decision, but the protests continue. The aim of the protests is now to overthrow the right-wing Law and Justice (PiS) government, which has been in power since 2015 and whose actions lead to catastrophic consequences, for Poland and Europe.
    5 707 z 6 000 Podpisy
    Utworzył(a) Ogólnopolski Strajk Kobiet
  • Mówię: DOŚĆ! Katoliczki przeciw wyrokowi TK
    Kobiety polskie! Słyszycie mnie? Czujecie mój gniew? Stoję z Wami ramię w ramię i mówię: DOŚĆ! Hanka Nowicka, Warszawa/Białowieża Aleksandra Lewandowska, Łódź Weronika Uziak, Gdańsk Ula Grymuła, Warszawa
    1 222 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Hanka Nowicka
  • Apel o niezmniejszanie budżetów na działania realizowane przez NGO w 2021 r.
    Wiele ważnych działań podejmowanych w naszym otoczeniu realizowanych jest dzięki zaangażowaniu zorganizowanych obywateli i obywatelek. Zajęcia sportowe, kulturalne, edukacyjne, wsparcie osób w potrzebie... Miliony ludzi w sposób bezpośrednio lub pośredni korzystają z dóbr wytworzonych przez organizacje pozarządowe. Dla wielu jest to wsparcie zasadnicze, dzięki któremu mogą godnie żyć. Nie możemy pozwolić, aby działalność została zubożona lub uniemożliwiona. Dlatego prosimy osoby tworzące organizacje formalne i nieformalne, wolontariuszki i wolontariuszy oraz osoby korzystające z działalności NGO o wsparcie apelu solidarnościowego, który zostanie wysłany do samorządowców naszego województwa. Chcemy w ten sposób wesprzeć ich w podejmowaniu decyzji słusznych z punktu widzenia pomorskiej społeczności.
    48 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Monika Chabior
  • NIE ZGADZAMY SIĘ, BY ŚWIATOPOGLĄD LEKARZA BYŁ WAŻNIEJSZY OD NASZEGO ZDROWIA!
    Klauzula sumienia to swoboda finansowanych przez nas lekarzy do stawiania swojego komfortu nad nasze prawa i zdrowie oraz arbitralnego odmawiania nam pomocy medycznej. Może to dotyczyć wykonania operacji, transfuzji krwi, zrobienia przeszczepu, przeprowadzanie aborcji. Sytuacji, gdy każda minuta ma znaczenie i nie ma czasu na jeżdżenie po Polsce, by znaleźć lekarza gotowego udzielić nam pomocy. W dzisiejszych polskich warunkach to jak szukanie igły w stogu siana. Dlatego tak bardzo potrzebujemy przepisu, który przewiduje, że w razie lekarskiej odmowy z powodu klauzuli sumienia, to szpital poinformuje nas, który inny lekarz lub placówka zapewnią nam opiekę zdrowotną. Mamy prawo wiedzieć. Nie możemy być zmuszone/zmuszeni, by szukać pomocy na własną rękę lub wyjeżdżać do drogich klinik za granicę. Tymczasem PiS usunął taki przepis z nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Usunął, mimo że ... sam go tam najpierw umieścił. Wiemy, dlaczego w rządowym projekcie nowelizacji tej ustawy, pojawił się ten propacjencki przepis. PiS chciał zamydlić oczy Komitetowi Ministrów Rady Europy, który od lat wzywa polski rząd do przyjęcia takiego prawa (np. w decyzji z marca 2019 r. CM/Del/Dec(2019)1340/H46-13, https://federa.org.pl/wp-content/uploads/2019/02/decyzje-KMRE-ws.-wyrok%C3%B3w-ETPCz-marzec-2019.pdf). Ale nam się oczu zamydlić nie da.
    6 943 z 7 000 Podpisy
    Utworzył(a) Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Picture
  • Medale dla bohaterek, nie dla fanatyczek!
    15 maja 2020 r. z inicjatywy wiceministra Marcina Romanowskiego, minister Zbigniew Ziobro przyznał antyaborcyjnej pseudo-aktywistce Zuzannie Wiewiórce brązowy medal pamiątkowy "Zasłużonej dla Wymiaru Sprawiedliwości". Wolontariuszka organizacji Pro-Prawo do Życia została nagrodzona za swoją działalność, w ramach której m.in. dokonuje szantaży emocjonalnych osób rozważających przerwanie ciąży. Osoby te znajduje w mediach społecznościowych i nęka wiadomościami prywatnymi. Posuwa się także do łamania prawa do prywatności, przekazując wiadomość na temat planów aborcyjnych wybranych osób ich otoczeniu rodzinnemu. Jest to przemocowa ingerencja w cudze decyzje reprodukcyjne, a nie działanie zasługujące na odznaczenia państwowe.
    40 783 z 45 000 Podpisy
    Utworzył(a) Agata Majewska
  • Tak dla gabinetu ginekologicznego bez klauzuli sumienia w Łodzi!
    Dostęp do ginekologa w Polsce wbrew pozorom nie jest wcale taki łatwy - na wizytę na NFZ trzeba czekać - według statystyk około 10 dni, a wizyta prywatna kosztuje ponad 100 zł. W przypadku sytuacji nagłej - potrzeba uzyskania recepty na antykoncepcję awaryjną, uzupełnienie stale przyjmowanych leków czy nagła infekcja jest to spora przeszkoda. Dodatkowo dochodzi kwestia klauzuli sumienia, a więc możliwość odmowy wypisania recepty przez ginekologa, co powoduje konieczność odbycia czasami nawet kilku wizyt w celu uzyskania pomocy. Aby zniwelować te problemy, miasto Poznań utworzyło punkt profilaktyki intymnej czynny 24 h na dobę, w którym przez pierwsze pół roku pomoc uzyskało ponad 5 tysięcy osób. W trakcie działania gabinetu najwięcej konsultacji dotyczyło infekcji intymnych oraz antykoncepcji, w tym awaryjnej. Wykryto kilkadziesiąt zmian nowotworowych, guzy i torbiele wymagające dalszej diagnostyki lub natychmiastowej interwencji w szpitalu. Stwierdzono kilkadziesiąt ciąż. Z gabinetu korzystają kobiety (w tym z zagranicy) mężczyźni i osoby nieletnie z opiekunem. Jesteśmy przekonani, że w Łodzi zapotrzebowanie na istnienie tego gabinetu jest podobne i cieszyłby się równie dużym zainteresowaniem.
    480 z 500 Podpisy
    Utworzył(a) Tak Dla Łodzi Picture
  • Pozwólmy Hadiży zostać w Polsce. Nie dopuśćmy do deportacji!
    Jeszcze trzy lata temu Hadi nie mówiła po polsku. Trzy lata w życiu dziecka to bardzo dużo – w tym czasie mieszkała w trzech ośrodkach dla cudzoziemców i paru mieszkaniach, nauczyła się płynnie języka i rapuje w nim swoją historię, zdała do liceum i uczy się w klasie o profilu ratowniczym. Przede wszystkim jednak uwierzyła, że Polska to ostatni kraj na liście (po Rosji, Kirgistanie, Dagestanie i Austrii), którego będzie się musiała uczyć. Teczka jest gruba. Są w niej listy do Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Pisali przedstawiciele organizacji pozarządowych, szkoły, lokalnej biblioteki, właściciele mieszkań, które wynajmowały, pisały wolontariuszki, które znają Hadi, pracodawcy Khavry, polscy przyjaciele. Jak refren powracają słowa: pozwólcie im zostać w Polsce! Niestety, niedawno pani Khavra otworzyła pismo z Urzędu – to była kolejna, ostatnia już odmowa. Automatycznie utraciła prawo do pracy, grozi im deportacja. Hadiża opowiada: - Na początku czułam się obco, trudno mi było nauczyć się polskiego. Teraz nie wyobrażam sobie życia w innym miejscu. Polska to mój dom. Mam tu przyjaciół, chcę iść na studia medyczne, czujemy się z mamą bezpieczne. Wyobrażam sobie, że pewnego dnia przychodzi do nas list z Urzędu, ale tym razem jest tam napisane: zgoda na pobyt. Pani Khavra dodaje: - Czuję, że groźba deportacji wisi nam nad głowami jak niski sufit. Od trzech lat patrzę w górę i czekam, kiedy się zawali. Marzę, że kiedyś obudzę się i poczuję, że nic już nam nie grozi, że ten sufit nas chroni, a nie zagraża. Pani Khavra pochodzi z Dagestanu, jest Czeczenką, mieszkała w Kirgistanie i Rosji. Z Kirgistanu pamiętają z Hadiżą groźne zamieszki na tle etnicznym między Kirgizami a Uzbekami. Chciały ułożyć sobie życie w Rosji. I znów musiały uciekać. - Boję się o tym mówić. Ja nie zakładałam, że wyjedziemy, ale nie miałam wyjścia. Musiałam ratować siebie i córkę. Prawie nic nie zabrałyśmy - mówi. Do Polski trafiła trzy lata temu, odesłana z Austrii, gdzie złożyła wniosek o ochronę międzynarodową dla siebie i niespełna dwunastoletniej wówczas Hadiży (przekroczyły granicę z UE w Polsce, dlatego taki wniosek musi być rozpatrzony tutaj). Austriackie służby migracyjne wpadły do ich mieszkania bez uprzedzenia, musiały pakować się w pośpiechu, Hadiża pamięta, że bardzo martwiła się o swój pamiętnik, którego w panice nigdzie nie mogła znaleźć. Teraz Hadi boi się, że będzie jak trzy lata temu: wstanie rano do szkoły i przy śniadaniu usłyszy łomot do drzwi. I że znów nie zdąży się z nikim pożegnać. W Polsce najpierw umieszczono je w zamkniętym ośrodku dla cudzoziemców, a potem kolejno – w ośrodku w Dębaku i na warszawskim Targówku. Od dwóch lat wynajmują mieszkanie. Hadiża chodzi do polskiego liceum. Katarzyna Rozbicka, nauczycielka polskiego Hadi, mówi: ona bardzo ciężko pracuje, porozumiewa się płynnie po polsku, trzy razy w tygodniu zostaje po lekcjach na dodatkowe zajęcia, jest zdeterminowana i sumienna. Pracuje ciężej, niż wielu jej rówieśników. Mam dla niej ogromny podziw. Katarzyna Paterek poznała Hadi podczas projektu SIĘ KRĘCI, w ramach którego młodzi ludzie uczą się rapować i tworzą teksty, oparte na ich doświadczeniach. - To projekt dla młodzieży, która ma w życiu trochę trudniej. Pomaga znaleźć język i sposób do opowiedzenia o sobie, nazwać to, co mają w sobie dobrego. Hadi wniosła do niego niezwykłą energię i ciepło. Wielokrotnie widziałam, jak wspiera inne dziewczyny w trudnych momentach. Ma za sobą trudne doświadczenia, ale robi wszystko, żeby przeszłość nie miała na nią wpływu. Teledysk Hadi: https://www.youtube.com/watch?v=ZgNFmUYUARw Karolina Gembara, fotografka, zaprosiła Hadiżę do udziału w projekcie tworzonym przez nowych mieszkańców Warszawy: - Zobaczyłam ją jako radosną i otwartą nastolatkę, która doskonale poznała język polski, z łatwością nawiązuje przyjaźnie, jest pomocna i skromna. Posiada wiele talentów, jest zintegrowana ze swoim środowiskiem. - mówi. Hanna Frejlak zna Hadiżę od 2,5 roku. - Na początku była bardzo nieśmiała, ale imponowała mi swoją pracowitością i wytrwałością w nauce polskiego. Dzisiaj to nie ta sama dziewczyna – rapuje, gra w piłkę, bierze udział w warsztatach artystycznych, ma dużo przyjaciół. Nabrała pewności siebie i uwierzyła, że czeka ją dobre życie. W Polsce jest bezpieczna, wie, że przyszłość należy do niej. Nie mogę się pogodzić z tym, że chce się to jej odebrać - mówi. Mama Hadiży, Pani Khavra chce pracować i być niezależna finansowo. Bierze udział w projektach społecznych i artystycznych (m.in. opowiadała swoją historię w spektaklu teatralnym, jej przepisy wydano w książce kucharskiej, angażowała się w działania sąsiedzkie na Targówku Fabrycznym). Do restauracji, w której pracowała (od momentu otrzymania odmownej decyzji, utraciła prawo do pracy), wprowadziła kilka nowych potraw, jest tam bardzo lubiana i doceniana. Jeśli Straż Graniczna wyrazi zgodę na pobyt humanitarny, obie mają szansę stać się najlepszym przykładem na integrację i na to, jak nie tracąc własnej tożsamości, wzbogacać kulturę kraju, w którym się żyje. Psychologowie dziecięcy podkreślają: deportacja ma dramatyczne skutki dla psychiki. Pogłębia traumę, zaburza prawidłowy rozwój, to prawdziwy koniec świata. Co teraz czeka Hadi i jej mamę? Straż Graniczna rozpatruje ich prośbę o zgodę na pobyt humanitarny. Hadi i jej mama w pełni na niego zasługują – deportacja będzie dramatem, końcem marzeń o wymarzonej przyszłości, która jest obecnie możliwa tylko w Polsce. Poważnie zagrozi rozwojowi psychofizycznemu dziewczynki. Naruszy prawo do bezpiecznego i godnego życia jej i jej mamy. Teraz Straż Graniczna decyduje, czy dziewczynkę czeka deportacja. Możesz pomóc! Podpisz petycję, pomóż Hadi i jej mamie zostać w Polsce!
    12 263 z 15 000 Podpisy
    Utworzył(a) Chlebem i Solą Picture
  • Pogoń Zakopane! Niech wdraża konwencję antyprzemocową!
    Zakopane to jedyna gmina w Polsce, która nie przyjęła programu przeciwdziałania przemocy w rodzinie i programu ochrony ofiar. Nie powołano tam zespołów specjalistycznych ani dzielnicowych, które mogłyby nieść organizowaną pomoc. Lokalni radni, w ciągu 9 lat, 11 razy odrzucili konwencję antyprzemocową i jest to dla nich powód do dumy. Tymczasem Policja odnotowuje w Zakopanem około 70 przypadków przemocy domowej rocznie. Gdyby przestrzegano tam prawa, ofiarom można by było pomóc i dać wyraźny sygnał, że nie istnieje przyzwolenie społeczne na maltretowanie rodzin.
    7 128 z 8 000 Podpisy
    Utworzył(a) Agata Majewska
  • Odwołanie Prof. Andrzeja Kochańskiego ze stanowiska krajowego konsultanta ds. genetyki klinicznej
    Minister Zdrowia powołał na stanowisko Krajowego Konsultanta ds. Genetyki prof. Andrzeja Kochańskiego - przeciwnika metody in vitro i badań prenatalnych. Prof. Kochański dał się poznać jako skrajny ideolog, ekspert Episkopatu Polski ds. Bioetycznych, członek Rady Naukowej Instytutu Ordo Iuris. Jego wybór na to stanowisko był zaskoczeniem dla środowiska naukowego i nie był z tym środowiskiem konsultowany. Prof. Kochański nawet już po nominacji pozwalał sobie na porównanie leczenia in vitro do produkcji dzieci!!! Istnieje więc duże ryzyko, że sprawowana przez niego funkcja posłuży utrwalaniu w debacie publicznej stygmatyzującego języka, uderzającego w pacjentów doświadczających niepłodności i ich dzieci, a także odbierze nam możliwość leczenia zgodnego z wiedzą medyczną.
    1 769 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) NASZ BOCIAN
  • Nie chcemy pomnika Dmowskiego w Lublinie!
    Prezydent Lublina Krzysztof Żuk wystąpił z prezydenckim projektem do radnych miasta, wybudowania pomnika Romana Dmowskiego "OJCA NIEPODLEGŁOŚCI RP" antysemity i faszystowskiego demagoga. Mamy dosyć "ojców niepodległości" w przestrzeni publicznej i polskiej polityce. W pisemnym uzasadnieniu Prezydenta czytamy, że „pomnik w formie pełnofigurowej statuy o wysokości 2-3 metrów, na pełnometrowym granitowym postumencie, wykonany będzie z brązu w technice odlewniczej”. Na postumencie miałby się znaleźć następujący napis (cytuję wiernie za pismem prezydenta): ROMAN DMOWSKI 1964-1939 OJCU NIEPODLEGŁEJ POLSKI RODACY To nie błąd - tak, kancelaria Prezydenta ma problem z prostymi ramami czasowymi życia Dmowskiego. To kompromitacja i niedouczenie historyczne. Roman Dmowski w artykule o »pół-Polakach« napisanym już w 1902 roku, próbował wykluczyć ze wspólnoty narodowej tych Polaków, którzy nie identyfikują się z pewnym systemem wartości – określanym przez Dmowskiego jako prawdziwy i kanonicznie polski. Żydzi uważani byli za obcy element, którego samo istnienie – jak pisał Dmowski – w społeczeństwie polskim jest dla narodu zgubne. Choćby nawet byli aniołami i geniuszami – to jego sformułowanie z lat 30. Teraz ten idol odradzającego się w Polsce faszyzmu stał się sposobem dla miernej klasy politycznej, aby podlizać się brunatnemu elektoratowi. Zamiast programów walki z dyskryminacją, ksenofobią i homofobią dostaniemy w Lublinie kamieniem w łeb na Marszu Równości i pomnik ojca narodu. Czy to jest ten model patriotyzmu, jaki teraz jest nam najbardziej potrzebny? Jakby w polskiej kulturze brakowało mężczyzn na pomnikach. Maria Curie-Sklodowska, Konopnicka, Emilia Plater, Anna Langfus, Irena Sendlerowa, Elżbieta Zawacka? To są MATKI NIEPODLEGŁEJ POLSKI. Ale Prezydent woli 100 metrów od Ratusza postawić pomnik lidera narodowców. W czasach populizmu i wzmożenia ruchów narodowych i faszyzujących, pomysłodawcy postradali zmysły, aby wyjść z takim pomysłem. Panie prezydencie - RODACY i RODACZKI - żądają od Pana programu przeciwdziałania dyskryminacji w Lublinie, pełnomocnika/czki ds. równouprawnienia, a nie kolejnych ojców. Wystarczy nam, że mamy takiego Prezydenta. Starczy. Pozdrawiam, w imieniu wkurzonych Rodaków i Rodaczek Więcej informacji: https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/nowy-pomnik-przy-krakowskim-przedmiesciu-juz-dzisiaj-glosowanie-w-radzie-miasta-lublin,n,1000255204.html
    281 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Bartosz Staszewski Picture
  • Sprzeciw wobec powołania Piotra Bernatowicza na stanowisko dyrektora CSW Zamek Ujazdowski
    Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski jest instytucją transdyscyplinarną o międzynarodowej randze, wizytówką polskiej sztuki współczesnej. Pominięcie procedury konkursowej przy wyborze dyrektora, mimo jej umocowania w prawie, jest szczególnie niepokojące w kontekście wcześniejszych decyzji personalnych, które negatywnie odbiły się na ważnych dla kultury instytucjach, takich jak Muzeum Narodowe w Warszawie, Stary Teatr w Krakowie czy Muzeum Historii Żydów Polskich Polin. Taki tryb postępowania sugeruje polityczny, a nie merytoryczny charakter decyzji. Uniemożliwia również dyskusję nad programem i wizją rozwoju placówki na kolejne lata. Prowadzenie tak dużej instytucji jak Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski wymaga nie tylko wiedzy merytorycznej, ale i zdolności menadżerskich. Jedną z kluczowych kompetencji zarządzającego jest zmysł dyplomatyczny, a także umiejętność reprezentowania polskiej sztuki na forum międzynarodowym. Piotr Bernatowicz nie może wykazać się odpowiednim doświadczeniem w tym zakresie, współpracą z zagranicznymi kuratorami ani tworzeniem wystaw za granicą. Nie ma też udokumentowanych kompetencji w prowadzeniu projektów międzynarodowych, budowaniu strategicznych partnerstw z instytucjami zagranicznymi i pozyskiwaniu funduszy. Wszystkie te kwalifikacje powinny być uznane za niezbędne przy wyborze kandydata na tak prestiżowe stanowisko. Kandydat nie posiada również koniecznych zdolności negocjacyjnych. Jako dyrektor Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu doprowadził do konfliktu z zespołem merytorycznym oraz do daleko posuniętej alienacji lokalnego środowiska artystycznego. Przeciwko przedłużeniu jego kontraktu wypowiedziało się w otwartym liście wówczas 76 młodych artystów i artystek. Błędnymi decyzjami spowodował obniżenie prestiżu prowadzonej przez siebie instytucji. Jako dziennikarz i dyrektor instytucji publicznych Piotr Bernatowicz wielokrotnie legitymizował wypowiedzi noszące znamiona mowy nienawiści. W sferze publicznej nie ma miejsca na afisze obrażające jakiekolwiek grupy społeczne czy antykobiece prace (wystawa Strategie buntu, Galeria Arsenał, 2015) bądź piosenki pełne antysemickich stereotypów (audycja Arsenał Kultury, Radio Poznań, 2017). Przewidywaną konsekwencją dla instytucji pozwalającej na takie komunikaty jest odpływ krajowej i zagranicznej publiczności, a nawet bojkot. Nasz sprzeciw budzi zatem zarówno tryb powołania dyrektora, jak i osoba kandydata. Jako przedstawiciele i przedstawicielki środowisk artystycznych, odbiorcy i odbiorczynie sztuki współczesnej, obywatele i obywatelki wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec decyzji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego o pozakonkursowym powołaniu Piotra Bernatowicza na stanowisko dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie. podpisy złożyli m.in. Olga Tokarczuk, pisarka, laureatka Nagrody Nobla Krystian Lupa, reżyser teatralny prof. Mirosław Bałka, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie Andrzej Stasiuk, pisarz, laureat Nagrody Nike Agnieszka Holland, reżyserka Paweł Pawlikowski, reżyser, laureat Oscara Krystyna Janda, aktorka Paweł Mykietyn, kompozytor Krzysztof Warlikowski, reżyser teatralny Dorota Masłowska, pisarka, laureatka Nagrody Nike Maja Ostaszewska, aktorka Jolanta Krukowska, artystka, członkini Akademii Ruchu Wilhelm Sasnal, artysta Artur Żmijewski, artysta prof. dr hab. Joanna Tokarska-Bakir, Uniwersytet Warszawski prof. dr hab. Krystyna Duniec, Instytut Sztuki PAN prof. dr hab. Leszek Kolankiewicz, kulturoznawca, Instytut Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego prof. dr hab. Wojciech Dudzik, kulturoznawca, Instytut Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Marta Kosińska, prof. UAM, Zakład Badań nad Kulturą Filmową i Audiowizualną, Instytut Kulturoznawstwa, UAM dr hab. Rafał Jakubowicz, prof. UAP, Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu dr hab. Tomasz Plata, prof. AT, Zastępca Dyrektora Teatru Studio, Prorektor Akademii Teatralnej w Warszawie dr hab. Katarzyna Krakowiak, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie dr hab. Iwona Kurz, dyrektorka Instytutu Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Piotr Morawski, kulturoznawca, adiunkt, Instytut Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Kacper Pobłocki, Uniwersytet Warszawski dr hab. Iza Kowalczyk, historyczka sztuki, kuratorka dr hab. Agata Skórzyńska, prof. UAM, Instytut Kulturoznawstwa, Poznań dr hab. Joanna Krakowska, prof. Instytutu Sztuki PAN dr hab. Małgorzata Gurowska, prof. ASP, artystka, wykładowczyni Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie dr hab. Paweł Mościcki, prof. Instytutu Badań Literackich PAN dr Katarzyna Kasia, kierowniczka Katedry Teorii Kultury, prodziekan Wydziału Zarządzania Kulturą Wizualną Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie dr Zofia Dworakowska, Instytut Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego dr Agata Araszkiewicz, historyczka literatury, krytyczka sztuki dr Łukasz Ronduda, wykładowca, kurator Pawilonu Polskiego na 58 Biennale w Wenecji dr Magdalena Radomska, Instytut Historii Sztuki UAM dr Weronika Kobylińska-Bunsch, Instytut Historii Sztuki UW dr Kuba Szreder, kurator, wykładowca, Wydział Zarządzania Kulturą Wizualną Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie
    3 001 z 4 000 Podpisy
    Utworzył(a) Inicjatywa Ujazdowski