• Nie dla Solidarności według Dudy i Wojewody Pomorskiego
    Praktyki zawłaszczania przestrzeni publicznej przez jedną opcję polityczną, przez jakąś organizację są nie do przyjęcia! Jeśli Związek przewodniczącego Dudy, chce złożyć kwiaty pod pomnikiem Solidarności niech zrobi to w ciągu dwóch-trzech godzin, a nie zabiera placu na 14 godzin! To niewiarygodne, że Wojewoda Pomorski przykłada rękę do takiego haniebnego zakazu. Związek Solidarność powstał w sierpniu 1980 roku. Wstąpiło do niego wtedy 10 milionów obywateli! Był to wyraz poparcia dla żądań strajkujących pracowników Stoczni i innych Zakładów Pracy. Poparcie to nie dotyczyło tylko ściśle postulatów pracowniczych, ale dążeń do nowego kształtu Polski: wolnej, demokratycznej i solidarnej. To te strajki, a później długoletnie starania wielu, opresjonowanych przez rządy PRL-u ludzi, doprowadziły w końcu pokojowo, bez rozlewu krwi, do pierwszych po wojnie, wolnych wyborów, w których znacząca większość głosujących opowiedziała się za zmianą Ustroju i za narodzinami Demokracji. zdjęcie: źródło https://www.gdansk.pl/turystyka/zdjecia-gdanska,a,18502
    37 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Joanna Kasperska Picture
  • Nie pozwólmy PiS przejąć Urzędu Ochrony Danych Osobowych!
    Już za chwilę PiS przejmie kolejną instytucję, która powinna służyć mieszkańcom Polski, natomiast w rękach tej partii będzie stanowić potężną broń przeciwko krytycznym mediom i organizacjom. PiS wysunął wieloletniego kolegę z partii, Jana Nowaka jako kandydata na prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, pomimo niewystarczających kompetencji i niezależności. Sejm powoła go na to stanowisko podczas posiedzenia 3-4 kwietnia. Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) rozpatruje skargi na instytucje, firmy, media, prasę i organizacje pozarządowe. Jeżeli stwierdzi, że używają naszych danych osobowych niezgodnie z prawem, może nałożyć na nie wysokie kary pieniężne: 20 mln euro lub 4% rocznego światowego obrotu przedsiębiorstwa lub 100 tys. PLN dla instytucji publicznej. Może także ograniczyć lub zakazać przetwarzania danych osobowych. Urząd Ochrony Danych Osobowych to instytucja taka jak Rzecznik Praw Obywatelskich albo Rzecznik Praw Konsumenta – z założenia ma korzystać ze swoich mocy, aby chronić naszą prywatność oraz bronić nas przed segregacją i manipulacją z wykorzystaniem naszych danych. Prawo wymaga, aby prezes UODO „wyróżniał się wiedzą prawniczą i doświadczeniem w ochronie danych osobowych, posiadał nieposzlakowaną opinię”, oraz aby był niezależny. Co robi Prawo i Sprawiedliwość? Wybrało na kandydata Jana Nowaka, który nie posiada wybitnej wiedzy prawniczej (żadnych artykułów naukowych; żadnych merytorycznych wystąpień, choćby w mediach; bez udokumentowanego doświadczenia w tworzeniu czy stosowaniu prawa). Jan Nowak jest natomiast człowiekiem PiS, współpracownikiem Jarosława Kaczyńskiego, odpowiedzialnym za utrzymywanie dyscypliny partyjnej jako członek sądu koleżeńskiego PiS. Jeżeli Jan Nowak zostanie prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych, będzie mógł „dyscyplinować” na większą skalę: media, które krytykują partię rządzącą, partie polityczne, zarazem przymykając oko na bezprawne działania PiS oraz jego sojuszników. Oto kilka czarnych scenariuszy: – utrudnienie pracy niezależnym mediom i organizacjom społecznym (nakładane kary, kontrole, ciągnące się procesy w sądzie administracyjnym lub śledztwa prokuratorskie) – sparaliżowanie działań partii opozycyjnych (zarzut nieprawidłowego wykorzystywania danych np. w ramach kampanii i kontrole, kary etc.) lub tolerowanie nieprawidłowości w partii rządzącej (np. wykorzystywania wrażliwych danych i profili psychometrycznych do targetowania wahających się wyborców) – ignorowanie i tolerowanie nadużyć związanych z ochroną danych przez władze państwowe (np. tego, że organy państwa zbierają dane, do których nie mają prawa albo się nimi swobodnie wymieniają; tego, że policja inwigiluje aktywistów i dziennikarzy) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdza, że „samo tylko zagrożenie możliwością wpływu politycznego organów kontrolujących państwa na decyzje organów nadzorczych jest wystarczającą przeszkodą w niezależnym wykonywaniu przez nie zadań. Po pierwsze, może mieć bowiem miejsce przewidywane posłuszeństwo tych organów w świetle praktyki decyzyjnej organu kontrolującego” (wyrok TSUE C-288/12). To, co robi Prawo i Sprawiedliwość jest niezgodnym z prawem przechwyceniem kolejnego niezależnego organu władzy i kpiną z naszego prawa do prywatności i ochrony naszych danych. Domagamy się wycofania kandydatury Jana Nowaka i wysunięcie nowego kandydata, który będzie niezależnie i kompetentnie piastował urząd prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. [1] Polityk PiS szefem Urzędu Ochrony Danych Osobowych? Wbrew prawu, z olbrzymią władzą http://wyborcza.pl/7,75398,24593195,polityk-pis-szefem-urzedu-ochrony-danych-osobowych-wbrew-prawu.html [2] Monitorujemy wybory nowego Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych https://panoptykon.org/wyboryuodo [3] Prawo i Sprawiedliwość – Koleżeński Sąd Dyscyplinarny http://bip.pis.org.pl/wadze-partii/koleeski-sd-dyscyplinarny [4] Lista kandydatów PiS do Rady Dzielnicy Wola określa Jana Nowaka jako „członka założyciela Prawa i Sprawiedliwości” http://warszawskipis.pl/warszawa/wola/lista-kandydatow-pis-do-rady-dzielnicy-wola/
    764 z 800 Podpisy
    Utworzył(a) Radek Czajka
  • W obronie Agnieszki Holland. Przeciwko manipulacjom prezesa PiS
    Uważamy, że wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego o Agnieszce Holland służyła napiętnowaniu każdego, kto ma zdanie inne niż jego partia. Uważamy, że prezes żadnej partii nie ma prawa zabraniać pluralizmu debaty publicznej. Uważamy, że manipulacja wypowiedziami to forma mowy nienawiści. Uważamy, że kłamstwo w debacie publicznej jest niedopuszczalne. Dlatego ważne jest by opinia publiczna nie pozostała obojętna na takie działania polityka. Pełna treść listu: Szanowny Panie, Podczas konwencji partii Prawo i Sprawiedliwość 23 lutego 2019 r. przytoczył Pan fałszywy cytat z Agnieszki Holland („Pani Holland powiedziała nie tak dawno temu: żeby było jak było”). Umieścił go Pan w manipulacyjnym kontekście, który niezgodnie z faktami sugeruje, że reżyserka dąży do ograniczenia wolności słowa, sumienia i religii w Polsce: „Są tacy, którzy chcą nam odebrać wolność poglądów, wolność słowa, ba, wolność sumienia, wolność religii. (…) Pani Holland powiedziała kiedyś, nie tak dawno temu, te słowa, które są tak często powtarzane: żeby było jak było. Otóż szanowni państwo, jeśli nasi przeciwnicy wygrają, będzie gorzej niż było.” Zwracamy uwagę i Panu, i polskiej opinii publicznej, że przytoczone powyżej słowa kreślą kłamliwy obraz rzeczywistości. Agnieszka Holland nigdy nie użyła sformułowania „żeby było jak było” w kontekście przez Pan sugerowanym, czyli rzekomo podważając polską równość i polską wolność. Swoją postawą i licząca prawie pięć dekad działalnością artystyczną oraz obywatelską Agnieszka Holland wielokrotnie dawała dowody, jak bliskie są jej polska równość i polska wolność. I właśnie w imię obrony tych wartości siedziała w czasach komunizmu w więzieniu. Jak doskonale wiadomo wszystkim Polakom, podobne represje nigdy nie stały się Pańskim osobistym doświadczeniem. Agnieszka Holland wielokrotnie publicznie zapewniała, że nigdy nie było jej życzeniem, by wróciła przeszłość w rozumieniu tego czy innego konceptu partyjnego. Najwyraźniej jest to Pański punkt widzenia spraw ojczystych; być może nie umie Pan już ‑ jako polityk zabiegający od lat o władzę dla siebie i swoich ludzi ‑ dostrzec naszego „narodowego domu” w optyce szerszej i niepartykularnej, wolnej od doraźnego liczenia partyjnych zysków i strat. My, polscy artyści, owego spojrzenia na ojczyste problemy, zawężającego wszystko do politycznych gierek, nie podzielamy. I dlatego właśnie dla nas, artystów polskich, oraz dla milionów rodaków, którzy pragną państwa prawa, niezależności sądów, prokuratury, instytucji kultury, samorządów oraz zgodnej z polską racją stanu polityki zagranicznej, i którzy chcą zacieśniania, a nie rozluźniania więzów z Europą oraz wzmacniania, a nie osłabiania pozycji naszej ojczyzny w świecie, Pańskie kłamliwe słowa z 23 lutego 2019 roku o Agnieszce Holland (będące kolejnym dowodem, że chce Pan sprawować w Polsce władzę, antagonizując jej obywateli oraz wykopując coraz głębsze rowy między Polakami) były bardzo bolesne. Domagamy się zatem, by z tych niesprawiedliwych i nie mających odbicia w rzeczywistości słów o Agnieszce Holland jako rzekomej niszczycielce polskiej wolności, niezwłocznie się Pan wycofał. Jest Pan przecież posłem Rzeczpospolitej Polskiej. Nigdy dość przypomnień, że od swoich posłów naród polski ma prawo się domagać, by nie mówili nieprawdy. Również wówczas, gdy wypowiadają się nie w imieniu narodu, ale – tak jak Pan to uczynił 23 lutego 2019 roku – w imię interesów własnej formacji politycznej oraz na użytek wyborczej propagandy. Przypominamy Panu, że kłamstwo w debacie publicznej nigdy nie jest bezgrzeszne. Że zawsze pozostawia truciznę, która niszczy narodową wspólnotę. Że uczy nienawiści, ta zaś nieuchronnie prowadzi do przemocy. Po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza wszystkie strony sceny politycznej ‑ również kierowana przez Pana formacja – mówiły zgodnie, że przelewającą się przez Polskę falę nienawiści, która zaczyna się od kłamliwych słów, trzeba koniecznie zatrzymać. Minęło zaledwie kilka tygodni, a w przemówieniu transmitowanym przez wszystkie polskie telewizje i radia, posunął się Pan do manipulacji, tworząc z fałszywych cytatów rzekomą wypowiedź jednej z najwybitniejszych reżyserek w historii polskiego kina. Tylko dlatego, że Agnieszka Holland ośmiela się głośno krytykować politykę Pańskiej partii tam, gdzie Prawo i Sprawiedliwość łamie Konstytucję Rzeczpospolitej Polskiej, niszczy będący fundamentem demokracji trójpodział władzy oraz usiłuje zaprząc wolnego ducha polskiej kultury do jarzma obsesji światopoglądowych jednego obozu politycznego czy wręcz jednego człowieka. Naszym zdaniem Pańska wypowiedź świadczy zarówno o głębokiej pogardzie dla milionów Polaków, którzy słuchali tych słów, jak i o pogardzie dla polskich artystów oraz polskiej kultury, której Agnieszka Holland jest istotnym ogniwem. Jesteśmy zmuszeni przypomnieć Panu, że kultura to nie tylko wielowiekowe dziedzictwo, łączące nas z minionymi pokoleniami, ale przede wszystkim codzienny budulec polskiej tożsamości, znacznie silniejszy i trwalszy niż inicjowane przez Pana w ostatnich dekadach polityczne swary, oparte na niepojętej dla nas potrzebie dzielenia Polaków. czytaj nasz list na oficjalnej stronie Gildii Reżyserów Polskich: http://polishdirectors.com/list-otwarty-gildii-rezyserow-polskich-do-jaroslawa-kaczynskiego/ czytaj więcej o naszym liście: https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/kaczynski-zacytowal-holland-polscy-rezyserzy-oskarzaja-go-o-manipulacje,912933.html czytaj więcej: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/gildia-rezyserow-polskich-staje-w-obronie-agnieszki-holland-list-otwarty-do-jaroslawa/czep25f
    863 z 1 000 Podpisy
    Utworzył(a) Gildia Reżyserów Polskich
  • Powiedz STOP łamaniu praw uczniów pełnoletnich!
    Zgodnie z wewnętrznymi regulacjami szkół, m. in. statutami, w wielu szkołach uczniowie pełnoletni nie mogą samodzielnie składać wniosków o usprawiedliwienie nieobecności na zajęciach czy na samodzielne zwalniać się z zajęć. Takie zakazy są bezprawne. Prawa uczniów pełnoletnich są łamane i potrzeba systemowego rozwiązania tego problemu, bo doraźne środki nie wystarczają. Sytuacja uczniów pełnoletnich w zakresie usprawiedliwiania nieobecności i zwalniania się z zajęć nie jest jasno uregulowana przepisami prawa. Ustawa Prawo oświatowe nie odnosi się szczegółowo do tego, w jaki sposób w statutach szkół kwestie te mają być regulowane – jest tylko wzmianka o tym, że w statucie szkoły mają znaleźć się zasady usprawiedliwiania nieobecności przez uczniów pełnoletnich. W związku z tym w wielu szkołach dochodzi do łamania praw tychże uczniów, w szczególności poprzez stosowanie w statutach klauzul niedozwolonych dotyczących usprawiedliwiania nieobecności na zajęciach, zwalniania się z zajęć czy rezygnacji z zajęć religii bądź wychowania do życia w rodzinie. Zabranianie uczniowi pełnoletniemu samodzielnego składania wniosku o usprawiedliwienie nieobecności czy zwalnianie się z zajęć albo wymaganie od niego zgody jego rodziców na dokonywanie tych czynności stoi w sprzeczności z art. 11 kodeksu cywilnego, który mówi, że z chwilą osiągnięcia pełnoletności nabywamy pełną zdolność do czynności prawnych. W związku z tym uczeń pełnoletni ma możliwość składania pełnoprawnych oświadczeń co do usprawiedliwienia nieobecności czy zwolnienia się z zajęć. Należy ponadto podkreślić, że kodeks rodzinny i opiekuńczy w art. 92 wyraźnie mówi, że dziecko zostaje pod władzą rodzicielską do osiągnięcia pełnoletności – po tym czasie rodzice tracą prawo do reprezentowania dziecka przed organami administracji publicznej. Wobec powyższego składanie przez rodziców oświadczenia co do możliwości samodzielnego usprawiedliwiania nieobecności lub zwalniania się z zajęć ich pełnoletnich dzieci nie ma żadnych podstaw prawnych. Rodzice nie mogą też usprawiedliwiać nieobecności uczniów pełnoletnich czy zwalniać ich z zajęć. Statuty szkół niejednokrotnie nie przewidują też możliwości samodzielnego składania przez uczniów pełnoletnich deklaracji o rezygnacji z uczestnictwa w zajęciach religii czy wychowania do życia w rodzinie, choć takie uprawnienia uczniów pełnoletnich wynikają bezpośrednio z właściwych rozporządzeń. Bardzo złą praktyką, nierzadko nawet nieuregulowaną przez statuty, a stosowaną przez niektórych nauczycieli, jest wymaganie od uczniów pełnoletnich zgody rodziców na udział w wycieczce szkolnej czy np. oświadczeń rodziców o zezwoleniu na samodzielny powrotu ucznia pełnoletniego do domu po skończonej wycieczce. To istne kuriozum. Takie zachowania nauczycieli zapewne podyktowane są „środkami bezpieczeństwa”. Owe „środki bezpieczeństwa” są jednak tak dalece posunięte, że wpływają na ograniczenie praw uczniów pełnoletnich, gwarantowanych im przez polskie prawodawstwo. Statuty niejednokrotnie obligują uczniów do nieopuszczania budynku szkolnego w czasie trwania zajęć edukacyjnych. Zastrzeżenia dla takich obostrzeń zawartych w statutach szkół zgłaszał już 5 grudnia 2017 r. Rzecznik Praw Obywatelskich Pan Adam Bodnar w swoim wystąpieniu do Minister Edukacji Narodowej Pani Anny Zalewskiej, gdzie pisał: „Decyzja o umieszczeniu takiego zakazu w statucie szkoły z pewnością podyktowana jest względami bezpieczeństwa, co jest dla Rzecznika zrozumiałe. Niemniej jednak z prawnego punktu widzenia nie istnieją wyraźne przepisy dotyczące wychodzenia uczniów na przerwach poza budynek czy teren szkoły. (…) W ocenie Skarżących takie zakazy zawarte w statutach szkoły nadmiernie ingerują w wolność pełnoletnich uczniów, która pozostaje pod ochroną konstytucyjną”. Zakazy te mogą nadmiernie ingerować w sferę wolności i praw obywatela – obywatela w końcu pełnoletniego, z pełnią przysługujących mu praw i ponoszącego pełną odpowiedzialność za swoje czyny. Obecnie sytuacja w niektórych szkołach jest tak kuriozalna, że uczniowie pełnoletni traktowani są jak niepełnoletni. Odbiera się im gwarantowane przez Konstytucję RP i ustawy prawa, przez co uczeń pełnoletni może wziąć tzw. „chwilówkę”, zawrzeć związek małżeński czy założyć własną działalność gospodarczą, ale nie może się samodzielnie zwolnić ze szkoły. Uczniowie dorośli są przez szkoły traktowani jak dzieci, potrzebujące nadzoru i opieki. Dla tych z pełnoletnich uczniów, którzy nie mają możliwości zobaczyć, jakie konsekwencje niesie ze sobą bycie dorosłym, a szkoła im taką możliwość odbiera, wyjście poza świat szkolnych murów często jest szokiem. Nie ma już wówczas „mamy”, która napisze usprawiedliwienie czy która wyrazi zgodę na wycieczkę. Nie takich obywateli ma wychowywać polska szkoła. Przeczytaj więcej o problemie: http://bit.ly/Uczen_Pelnoletni - ale wcześniej podpisz petycję!
    1 051 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Łukasz Korzeniowski Picture
  • Stop naciskom Ordo Iuris na organy ścigania w sprawie krwawych banerów!
    Prezentowanie krwawych banerów w przestrzeni publicznej wywołuje silną niezgodę społeczną. W sądach, mediach (społecznościowych) można znaleźć coraz więcej skarg na negatywne skutki eksponowania drastycznego materiału wizualnego, szczególnie dla grup wrażliwych - dzieci, osób starszych, kobiet w ciąży i połogu czy po poronieniach. Według sondażu IBRIS z września 2018 r. aż 83% Polek i Polaków źle ocenia drastyczne banery w przestrzeni publicznej, a 70% uważa, że takie działania przeciwników aborcji powinny zostać zakazane. Mieszkańcy i mieszkanki Polski starają się rozwiązać ten problem społeczny z wykorzystaniem prawnie dostępnych i przysługujących im narzędzi prawnych. Szukają pomocy wśród organów państwa, mając nadzieję na rzetelne i bezstronne zbadanie każdego zawiadomienia. Ich ochronę może osłabić nacisk jednej organizacji. Od dawna media przypisują Ordo Iuris powiązania z brazylijską sektą, co pozwala budzić podejrzenia o realizowanie przez tę organizację pewnych partykularnych interesów, odległych od standardów praw człowieka.
    1 528 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Picture
  • Media PUBLICZNE nie partyjne. Gdańsk
    Kilka dni temu po spotkaniu z członkami KRRiT prezydent Duda apelował o zwrócenie szczególnej uwagi na sytuację przekraczania granic wolności słowa i łamanie dobrych obyczajów. A mimo tego z telewizorów nadal sączył się jad i stosowano manipulację w pokazywaniu uroczystości, nawet w dniu pogrzebu. Na mszy pogrzebowej żona zasztyletowanego prezydenta Gdańska, pani Magdalena Adamowicz mówiła „Dziś potrzebna jest cisza, ale nie może ona oznaczać milczenia, bo milczenie jest bliskie obojętności.” „Pawła zabiła nienawiść. Tę nienawiść wzbudzano i podsycano, dyskwalifikując go moralnie. Tak przedstawiały go tzw. media publiczne" – powiedział były działacz opozycji z czasów PRL, Aleksander Hall. „Nie będziemy dłużej obojętni na panoszącą się truciznę nienawiści na ulicach, w mediach, w szkołach, parlamencie i w Kościele" – powiedział podczas uroczystości dominikanin i działacz opozycji antykomunistycznej o. Ludwik Wiśniewski. I dodał „Cała Polska czeka, ażeby z Gdańska wyszło przesłanie, które dotrze do każdego Polaka i które przywróci moralną równowagę w naszym kraju i w naszych sercach.” Zwracamy się z prośbą i apelem, do wszystkich Polek i Polaków, a także do organizacji społecznych i politycznych w kraju i na świecie, nieobojętnych na panoszącą się truciznę nienawiści, o zaangażowanie się we wszystkie niezbędne działania prowadzące do realizacji wystosowanych postulatów, czyli do usunięcia zła, które dzieli.
    1 649 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Anita Czarniecka Picture
  • Sprzeciw słuchaczy Radia Gdańsk wobec zwolnienia red. Agnieszki Michajłow i Jacka Naliwajka.
    Wyraźcie swoje stanowisko wobec zwolnienia red. Agnieszki Michajłow (autorki programu "Rozmowa Kontrolowana") i red. Jacka Naliwajka APEL do słuchaczek i słuchaczy Radia Gdańsk, mieszkańców Pomorza. Nasz głos ma znaczenie ! Wolne Media wolne Radio Gdańsk media publiczne
    1 904 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Anita Czarniecka Picture
  • Domagamy się pełnego i wyczerpującego wyjaśnienia afery KNF
    Od rzetelnego wyjaśnienia tej afery zależy w jakim państwie będziemy żyli przez następnych kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat. Czy załatwienie przez nas jakiejkolwiek sprawy będzie zależało od rzetelności urzędniczej, opartej o przepisy prawa, czy też od wysokości łapówki wręczonej właściwej osobie? Jeżeli zależy Ci na uczciwej i demokratycznej Polsce, nie bądź obojętny - podpisz!
    4 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Jarosław Piotrowski
  • Nie dla koalicji z PiSem!
    Uważamy, że uczciwy samorządowiec nie może w dobrej wierze wchodzić w układ z wrogiem sa morządności. To cynizm, polityczna korupcja i brak zasad. Apelujemy do waszych sumień i do zdrowego rozsądku. Wiemy przecież, jaki los spotkał Samoobronę i LPR. Jeszcze nie jest za późno, jeszcze możecie wyjść z tej pułapki z twarzą. Stawka jest wielka. Jest nią demokratyczna Polska!
    2 399 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Paweł Wrabec
  • Postępowanie dyscyplinarne dla wojewody P. Czarnka, adiunkta KUL
    Wzywamy rektora KULu do wszczęcia kroków dyscyplinarnych wobec Przemysława Czarnka, nauczyciela akademickiego w Katedrze Prawa Konstytucyjnego KUL za uwłaczające, poniżające i sprzeczne z zasadami naukowymi publiczne stwierdzenia mające znamiona homofobicznej mowy nienawiści. Prosimy o podpisywanie z afiliacją akademicką.
    1 083 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Jakub Urbanik Picture
  • Nie ma zgody na homofobiczne wypowiedzi polityków w przestrzeni publicznej
    Nienawiść rodzi nienawiść. Musimy zrobić wszystko, aby sfera publiczna była wolna od hejtu. Słowa mają moc, a gdy ich nadawca jest państwowy urzędnik to mają tez legitymacje rządu. Politycy i polityczki muszą brać za nie odpowiedzialność. Jeżeli popierasz to że Marsz Równości w Lublinie powinien się odbyć a przestrzeń publiczna powinna być wolna od homofobicznych wypowiedzi ludzi władzy podpisz ten apel!
    422 z 500 Podpisy
    Utworzył(a) Bartosz Staszewski
  • List do Premiera Australii i Pani Minister Spraw Zagranicznych Australii
    Premier Australii oraz Pani Ministrer Spraw Zagranicznych Australii spotykaja sie za kilka dni z Prezydentem Andrzejem Duda. Chcemy, aby mieli pelne zrozumienie sytuacji politycznej w Polsce oraz roli jaka odgrywa Andrzej Duda w niszczeniu demokracji w Polsce.
    1 315 z 2 000 Podpisy
← Poprzednia 1 3 4