- Apele, które mogą Cię zainteresować
- Antynacjonalizm
- Czyste powietrze
- Demokracja
- Edukacja
- Energetyka
- Klimat
- LGBT+
- Ochrona drzew, parków i lasów
- Ochrona zdrowia
- Odpowiedzialność biznesu
- Państwo prawa
- Polityka społeczna
- Polska w UE
- Prawa człowieka
- Prawa kobiet
- Prawa osób z niepełnosprawnościami
- Prawa pracownicze
- Prawa zwierząt
- Puszcza Białowieska
- Sprawiedliwość społeczna
- Środowisko
- Uchodźcy
- Wybory
- Więcej
-
Odwołanie Kierownika USC w Gawłuszowicach za homofobię w pismachPełna treść skandalicznego pisma dostępna jest pod tym linkiem: https://docs.google.com/document/d/15bsC1sGRvdMoojbdJzZ0F3XkT4kIamfs/edit?rtpof=true&sd=true&tab=t.0 Sprawą tą należy zająć się natychmiast, ponieważ zachowanie Kierownika USC w Gawłuszowicach łamie fundamentalne zasady, na których opiera się polska administracja publiczna. Oficjalne pismo urzędowe, opatrzone pieczęcią państwową, stało się narzędziem do szerzenia uprzedzeń, co jest sytuacją bezprecedensową i głęboko szkodliwą. Dlaczego interwencja jest konieczna? 1. Rażące naruszenie prawa i etyki: Zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych, urzędnik ma obowiązek wykonywać zadania w sposób bezstronny i profesjonalny. Wykorzystywanie oficjalnej korespondencji do obrażania jakiejkolwiek grupy społecznej i powoływanie się na nienaukowe teorie to jawne niedopełnienie tych obowiązków. 2. Utrata zaufania do instytucji państwa: Urząd Stanu Cywilnego to miejsce, w którym obywatele załatwiają najważniejsze sprawy życiowe. Jeśli osoba kierująca tym urzędem publicznie manifestuje swoją niechęć i pogardę wobec osób nieheteronormatywnych, żadna osoba LGBT+ nie może czuć się w tej instytucji bezpiecznie ani liczyć na obiektywne traktowanie. 3. Brak zgody na systemową homofobię: Pozostawienie tej sytuacji bez stanowczej reakcji przełożonych (Wójta oraz Wojewody) byłoby cichym przyzwoleniem na dyskryminację w strukturach państwowych. Pokazałoby to innym urzędnikom, że mogą bezkarnie łamać standardy i traktować obywateli wybiórczo. Dlaczego jedynym rozwiązaniem jest odwołanie ze stanowiska? Osoba pełniąca funkcję publiczną musi reprezentować nienaganną postawę moralną i wysokie standardy kultury osobistej. Kierownik USC w Gawłuszowicach swoimi wypowiedziami całkowicie dyskwalifikuje się jako bezstronny urzędnik mianowany do służby całemu społeczeństwu. Przeniesienie na inne stanowisko czy upomnienie byłoby jedynie próbą zamiecenia sprawy pod dywan. Tylko całkowite odsunięcie tej osoby od pełnienia funkcji publicznej przywróci powagę urzędu i pokaże, że w Polsce nie ma miejsca na nienawiść finansowaną z podatków obywateli.56 z 100 PodpisyUtworzył(a) Tęczowy Sanok
-
Stop upokorzeniom w komunikacji! Stała ulga dla osób z niepełnosprawnościami i opiekunów.1. Osobista historia i bariery psychologiczne (Godność i prywatność) Każda rutynowa kontrola biletów w pociągu czy autobusie przy obecnych przepisach drastycznie narusza prawo do intymności. Jako młoda osoba z niepełnosprawnością regularnie doświadczam sytuacji, w których muszę głośno tłumaczyć się obcej osobie (konduktorowi lub kierowcy) z planów zdrowotnych na oczach całego przedziału czy autobusu. Przymus publicznego wyciągania sterty dokumentów medycznych, kart informacyjnych czy skierowań lekarskich buduje poczucie niższości i stygmatyzuje. System z góry traktuje pasażera z niepełnosprawnością jak potencjalnego oszusta, który w przestrzeni publicznej musi bez przerwy udowadniać swój stan zdrowia. To rodzi ogromny, paraliżujący stres przed każdą podróżą. 2. Absurd "ulg celowych" i niszczenie więzi rodzinnych Obecne przepisy wysyłają do nas nieludzki komunikat: masz prawo do zniżki tylko wtedy, gdy realizujesz przykry obowiązek – leczysz się lub uczysz. Jeśli ta sama osoba z niepełnosprawnością chce pojechać dokładnie tą samą trasą autobusową lub kolejową, ale w celu odwiedzenia rodziców lub spędzenia weekendu z ukochaną babcią, państwo odmawia jej wsparcia. Spotkanie z najbliższymi jest kluczowym źródłem siły psychicznej i elementem integracji, tymczasem system traktuje je jak nieuzasadniony luksus i nakłada barierę ekonomiczną (bilet 100%). Wyjazd z domu nie może wiązać się z lękiem przed tym, czy cel podróży zostanie uznany przez przewoźnika. 3. Realia ekonomiczne: Niepełnosprawność nie znika po 26. roku życia Ograniczenie wyższych ulg przejazdowych do 26. roku życia (o ile dana osoba studiuje) całkowicie ignoruje rzeczywistość. Niepełnosprawnym jest się przez całe życie. Obecny system drastycznie różnicuje wsparcie po przekroczeniu wieku edukacyjnego – o ile osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności zachowują część częściowych uprawnień, o tyle osoby z umiarkowanym oraz lekkim stopniem po ukończeniu nauki zostają niemal całkowicie pozbawione ustawowych zniżek w transporcie krajowym. Nawet jeśli podejmiemy pracę i staramy się być w pełni produktywnymi członkami społeczeństwa, nasze koszty stałe są nieporównywalnie wyższe niż u osób zdrowych: to dożywotnie wydatki na leki, rehabilitację oraz ciągłe kupowanie, naprawianie i dostosowywanie technologii czy sprzętu asystującego. Co więcej, w poszukiwaniu specjalistycznego leczenia często musimy podróżować do odległych szpitali. Państwo nie zwraca nam kosztów za noclegi i pokoje, które musimy tam opłacić na czas procedur medycznych. Stała, dożywotnia ulga 78% na sam transport kolejowy i autobusowy to jedyny sposób, byśmy mogli realnie zaoszczędzić na dojazdach. 4. Rola opiekuna jako konieczność techniczna, a nie kaprys Dla wielu osób z niepełnosprawnościami obecność drugiego człowieka jest warunkiem koniecznym do jakiejkolwiek mobilności. Opiekun pomaga odnaleźć się na skomplikowanym dworcu, asystuje podczas podróży, opiekuje się pacjentem w szpitalu i zabezpiecza jego powrót do domu np. po ciężkich zabiegach chirurgicznych. Taka osoba jedzie z nami wyłącznie po to, by dać nam fizyczne i sensoryczne wsparcie, wyręczając w tym państwowy system opieki. Choć polskie prawo przewiduje ulgę dla przewodników osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności, system pozostaje całkowicie ślepy na potrzeby osób z umiarkowanym oraz lekkim stopniem. Osoby te, mimo braku formalnego zapisu o całkowitej niesamodzielności, w realiach wielkich węzłów przesiadkowych czy sytuacji kryzysowych krytycznie potrzebują asysty – tymczasem ich opiekunowie nie mają obecnie prawa do żadnej zniżki (0%). Z kolei w przypadku dzieci i młodzieży formalna ulga 78% dla opiekuna staje się fikcją poza sztywno określoną trasą dom-szkoła lub dom-lekarz. Poza tym schematem asystent jest karany finansowo pełną ceną biletu za to, że umożliwia podopiecznemu normalne życie. Sytuacja, w której człowiek niosący realną pomoc jest obciążany finansowo za to, że umożliwia nam dotarcie do celu, jest rażąco niesprawiedliwa. Domagamy się wprowadzenia ulgi na poziomie minimum 78% dla jednego opiekuna na stałych zasadach (bez względu na trasę, wiek podopiecznego i cel wyjazdu) dla osób z każdym stopniem niepełnosprawności wymagającym wsparcia, przy jednoczesnym bezwzględnym zachowaniu wszelkich już istniejących, dalej idących uprawnień i wyższych zniżek (np. 95% dla przewodników osób niewidomych i ze znacznym stopniem). 5. Przepisy sprzed trzech dekad – czas na modernizację anachronizmu Fundamentem prawnym obecnego systemu jest Ustawa o uprawnieniach do ulgowych przejazdów z 1992 roku. Przepisy te powstawały w zupełnie innych realiach społeczno-gospodarczych, kiedy nie istniały systemy cyfrowe, aplikacja mObywatel, a model wsparcia opierał się na archaicznym, czysto medycznym podejściu: „państwo pomaga tylko wtedy, gdy obywatel jedzie do lekarza”. Przez ponad trzy dekady Polska wykonała gigantyczny skok cywilizacyjny i podpisała Konwencję ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, która nakazuje państwu zapewniać nam pełną mobilność i niezależność na jej własnych warunkach i po przystępnej cenie. Utrzymywanie prawa opartego na filozofii z początku lat 90. jest jawnym anachronizmem. Ta ustawa wymaga gruntownego odświeżenia i dostosowania do współczesnych standardów godnościowych. 6. Biurokratyczny absurd i redundancyjność systemu Państwo Polskie posiada już wyspecjalizowane organy (Powiatowe Zespoły ds. Orzekania o Niepełnosprawności), które na podstawie szczegółowej dokumentacji medycznej wydały nam oficjalne dokumenty: Legitymacje Osoby Niepełnosprawnej. Fakt występowania barier zdrowotnych został już raz formalnie stwierdzony. Wymóg, aby pracownicy spółek kolejowych i firm autobusowych wtórnie weryfikowali ten fakt na podstawie „celowości” podróży, sztywno wyznaczonych tras i papierowych zaświadczeń z przychodni, jest jawnym absurdem administracyjnym. Zasada „jednego dokumentu” (Legitymacji Osoby Niepełnosprawnej w formie fizycznej lub w aplikacji mObywatel) jako jedynej podstawy do ulgi 78% dla nas i dla wskazanego przez nas opiekuna na całe życie to jedyny sprawiedliwy kompromis. Zdejmuje on z konduktorów i kierowców autobusów obowiązek pracy jako „orzecznicy medyczni” oraz kontrolerzy naszych celów życiowych, likwiduje kolejki i konflikty przy kasach oraz u kierowców, a osobom z niepełnosprawnościami przywraca podmiotowość, pełną anonimowość oraz równe szanse na normalne funkcjonowanie w społeczeństwie.23 z 100 PodpisyUtworzył(a) Julian Biłas
-
Order Zełeńskiego: nie wbijajmy klina między Polskę a UkrainęW kwietniu 2022 roku Prezydent RP, Andrzej Duda, nadał Order Orła Białego, Prezydentowi Ukrainy, Wołodymyrowi Zełeńskiemu. "Nie ma wątpliwości, że jesteś, Wołodymyrze Zełenski, wyjątkowy. Trudno ukryć łzy wzruszenia, obserwując Twoją służbę wobec ojczyzny. Nie porzuciłeś ani Ukrainy, ani swoich rodaków. Jesteś wzorem przywódcy państwa i narodu" - mówił Duda podczas wręczania odznaczenia [1]. Nie ma wątpliwości co do tego, że postawa Zełeńskiego w pierwszych dniach po ataku Rosji na Ukrainę i rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji przyczyniła się do przetrwania Ukrainy, powstrzymania Putina, a Europę i Polskę uratowała przed szybkim rozlaniem się konfliktu na kolejne kraje. Nie ma wątpliwości co do tego, że ukraińska armia walcząc, broni nie tylko granic samej Ukrainy, ale i Europy. Płacąc za to gigantyczną cenę, płacąc śmiercią setek tysięcy osób, ciągłym poczuciem zagrożenia, niepewnością jutra. Order Orła Białego był nadawany wielu osobom, które w dzisiejszym kontekście nigdy nie powinny go otrzymać, chociażby Gerhard Schröder - były kanclerz Niemiec, przez lata na żołdzie Gazpromu. Zełeński jest przykładem przywódcy, którego dzielność i odwaga zadziwiły świat. I choć nasza ocena historii jest inna niż ta, która dziś przebija się w państwie ukraińskim, to nie zapominajmy, za co Prezydent Ukrainy order otrzymał. [1] Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński odznaczony Orderem Orła Białego, Gazeta Prawna, 5.04.2022 r.3 843 z 4 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
W obronie wolności zgromadzeń! Obywatelki i obywatele solidarnie z Jackiem Wiśniewskim.Sprawa Jacka Wiśniewskiego to nie tylko kwestia zagrożenia dla jednej osoby – to test dla polskiej praworządności i wolności obywatelskich. Oto dlaczego musimy działać: Zarzuty oparte na art. 58 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych budzą poważne wątpliwości. Jeśli zgromadzenie z okazji Dnia Niepodległości Ukrainy, objęte patronatem instytucji publicznych i przedstawicieli władz, może zostać po fakcie uznane za „imprezę masową”, oznacza to, że każdy organizator lub organizatorka pokojowego zgromadzenia obywatelskiego może w przyszłości stanąć przed podobnymi zarzutami. Ale jest w tej sprawie jeszcze jeden, szczególnie niepokojący wymiar. To nie była dowolna uroczystość. To były obchody Dnia Niepodległości Ukrainy – państwa walczącego o przetrwanie wobec rosyjskiej agresji. Zgromadzenie Polek i Polaków, będące wyrazem solidarności z narodem, który od ponad trzech lat broni swojej wolności, bezpieczeństwa Europy i podstawowych wartości demokratycznych. Dlatego nie sposób uniknąć pytań. Czy jest to próba wywołania efektu mrożącego wobec organizacji wspierających Ukrainę i ukraińską diasporę w Polsce? Czy państwo polskie chce wysłać sygnał, że działalność solidarnościowa może skończyć się postępowaniem karnym? Czy jest to ostrzeżenie skierowane do wszystkich aktywistów i aktywistek obywatelskich: uważajcie, bo nawet jeśli działacie legalnie, po czasie możecie zostać oskarżeni? Po latach walki o przywrócenie praworządności nie po to szliśmy do urn wyborczych, aby obserwować, jak organy państwa podejmują działania budzące skojarzenia z praktykami, przeciwko którym przez lata protestowaliśmy. Nie po to broniliśmy wolności zgromadzeń, aby dziś organizatorzy legalnych zgromadzeń obywatelskich żyli w obawie przed prokuratorem. Przez osiem lat rządów PiS tysiące demonstracji organizowanych przez opozycję odbywały się w warunkach politycznej presji. Dziś oczekujemy od demokratycznych władz przywracania najwyższych standardów państwa prawa, a nie działań, które mogą wywoływać efekt mrożący wobec aktywności obywatelskiej.3 683 z 4 000 PodpisyUtworzył(a) Obywatele RP i Akcja Demokracja
-
Obywatelskie wotum nieufności wobec Wiceministra DuszczykaPolki i Polaków do urn w 2023 roku popchnęły wartości i dziejowa chęć zmiany. Prowadziła nas złość na systemowe demolowanie państwa prawa, demontaż sądownictwa i cyniczne odciąganie nas od wspólnoty europejskiej. Szliśmy po odzyskanie godności państwa i jego obywatelek i obywateli, przywrócenie pełnej praworządności i powrót do Europy, która przestrzega wspólnych wartości. Działania Wiceministra Duszczyka stoją w rażącej sprzeczności z tym mandatem. Zdrada idei: „Zero śmierci na granicy”: To było flagowe hasło Ministra Duszczyka w chwili obejmowania urzędu. Zamiast jego realizacji, otrzymaliśmy poszerzenie strefy buforowej, które służy utrudnieniu społeczeństwu, medykom, organizacjom humanitarnym i mediom dostępu do rzetelnej informacji i monitorowania dramatu ludzkiego, który odbywa się pod egidą państwa. Architektura bezprawia: Jako główny architekt polityki migracyjnej, Maciej Duszczyk odpowiada za akty prawne i strategie, które zamiast cywilizować procedury i przywracać praworządność, wprowadzają dziś chaos, w opinii autorytetów prawnych łamią polskie i unijne prawo oraz sankcjonują przemoc systemową. Demontaż prawa do azylu: Minister Duszczyk odpowiada za ustawę zawieszającą prawo do azylu. Akt wprost uderzający w Art. 56 Konstytucji RP, co potwierdziło m.in. Biuro Legislacyjne Senatu. Sprzeciwiamy się praktyce seryjnego wydawania kolejnych rozporządzeń zawieszających prawa człowieka, co w naszej ocenie stoi w jaskrawej sprzeczności z deklaracjami, jakoby mechanizmy te miały służyć sytuacjom nadzwyczajnym. Dziś te mechanizmy wymierzone są w najsłabszych: kobiety w ciąży, osoby z niepełnosprawnościami oraz nieletnich, którzy są wywożeni do lasu lub zawracani na przejściach granicznych bez żadnej procedury. Zagrożenie zdrowia i życia uchodźców z Ukrainy: To on odpowiada za ustawę wygaszającą prawo do leczenia uchodźców wojennych z Ukrainy. Przez te decyzje osoby starsze, chore na raka i z niepełnosprawnościami znalazły się, wbrew obowiązującej dyrektywie UE, w dramatycznej sytuacji zagrożenia zdrowia i życia. To akt rażącego niehumanitaryzmu wobec tych, którym obiecywaliśmy solidarność. Detencja dzieci: To pod nadzorem Ministra Duszczyka usankcjonowano przepisy, na mocy których, wbrew Konwencji Praw Dziecka, dzieci uchodźcze pozbawione opieki dorosłych są zamykane za kratami w zamkniętych ośrodkach strzeżonych. Taka polityka hańbi standardy państwa demokratycznego. Dlaczego nie możemy milczeć: Sprzeciwiamy się budowaniu rasistowskiej, fundamentalistycznej atmosfery strachu i nienawiści wobec migrantek i migrantów w polskim społeczeństwie i wykorzystywaniu jej do bieżącej gry politycznej. Sprzeciwiamy się zmuszaniu polskich funkcjonariuszy do działań, które w naszej ocenie stanowią łamanie prawa i etyki munduru. Sprzeciwiamy się podważaniu dorobku społeczeństwa obywatelskiego oraz uderzaniu w zaangażowanie obywatelek i obywateli działających w ramach organizacji społecznych. Domagamy się bezwzględnego stosowania przepisów Konstytucji, polskiego prawa, wyroków sądów oraz traktatów międzynarodowych, które Polska ratyfikowała. Nie da się budować bezpiecznego i europejskiego państwa prawa na fundamencie przemocy, hańbienia Konstytucji i łamania umów z Unią Europejską. Działając dalej w ten sposób, jakie społeczeństwo i jaki kraj budujemy? Nasz honor, nasze wartości, nasze sumienia każą nam złożyć obywatelskie wotum nieufności. Domagamy się dymisji Macieja Duszczyka!2 834 z 3 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Chcemy Rzecznika z autorytetem, nie z partyjnym biletemCzy Polska potrafi wybrać Rzecznika Praw Obywatelskich, kierując się merytoryką, a nie polityką? Odpowiedź na to pytanie będzie jednym z najważniejszych testów jakości naszej demokracji w 2026 roku. Już 23 lipca 2026 r. upływa kadencja obecnego Rzecznika. Kandydatury można zgłaszać tylko do 23 czerwca, a parlamentarnej debaty o przyszłości urzędu RPO wciąż brak. W związku z nadchodzącym wyborem nowego RPO apelujemy o wzmocnienie standardów wyboru „Rzecznika naszych praw”. Apel do Parlamentu o wprowadzenie najwyższych standardów w procedurze wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich i wsparcie skuteczności Biura RPO, podpisany przez 161 organizacji społecznych z całego kraju, został złożony w Sejmie i Senacie [1]. W odpowiedzi na pisma Inicjatywy “Nasz Rzecznik” Marszałek Sejmu i Marszałkini Senatu zadeklarowali poparcie dla otwartych wysłuchań publicznych, co napawa optymizmem. Jednocześnie z doświadczenia wiemy, że bez silnego głosu obywatelek i obywateli wybór RPO może zamienić się w zakulisowy, partyjny handel stanowiskami. A takiego scenariusza za wszelką cenę chcemy uniknąć. Stoimy przed szansą wypracowania wzorcowego standardu wyboru RPO na lata. Pokażmy politykom, że patrzymy im na ręce i nie pozwolimy na upolitycznienie instytucji, która ma chronić każdego z nas. Podpisz petycję o transparentny i odpolityczniony wybór Rzecznika Praw Obywatelskich! [1] Apel organizacji społecznych w sprawie standardów wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich: naszrzecznik.pl/apel-organizacji-spolecznych-w-sprawie-standardow-wyboru-rzecznika-praw-obywatelskich3 514 z 4 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
🇵🇱 POLONIA POTRZEBUJE PRAWA 🇵🇱Domagamy się: ▪️ przejrzystości konkursów i podziału środków publicznych, ▪️ równych zasad dla wszystkich organizacji, ▪️ ochrony praw autorskich naszych projektów, ▪️ prawa do odwoływania się od decyzji administracyjnych, ▪️ rzetelnej i państwowej kontroli nad sposobem wydawania środków przez beneficjentów. Polonia nie może być zależna od zmieniających się układów politycznych. Powinna być trwałym partnerem Polski, współtworzącym jej wizerunek i wspólnotę narodową poza granicami kraju. Inaczej mówiąc, dajcie nam prawo do sprawiedliwej i transparentnej konkurencji w pozyskiwaniu dotacji. Wierzymy, że stworzenie tego systemu jest możliwe. Polonia to miliony obywateli i osób polskiego pochodzenia budującego wizerunek Polski poza jej granicami każdego dnia. Należy w odpowiedni sposób wykorzystać ten potencjał i przerwać błędne koło zamkniętego kręgu beneficjentów. Mamy prawo do wyboru. Dajcie nam również równe szanse i równe traktowanie w systemie dotacyjnym.266 z 300 PodpisyUtworzył(a) Sztabki a.s.b.l.
-
Uratujmy pomnik przyrody 🌳 Topolę przy LotaryńskiejPrzy ul. Brukselskiej 26 od ponad 120 lat rośnie dwupniowa topola biała wysoka na blisko 30 metrów. Od sierpnia 1982 roku czyli już od ponad czterech dekad jest objęta ochroną prawną jako pomnik przyrody. To nie jest dekoracja. To akt prawny, oparty w Konstytucji oraz licznych Ustawach i Uchwałach. Zobowiązanie Państwa wobec swoich obywateli. Nas - mieszkańców Saskiej Kępy.786 z 800 PodpisyUtworzył(a) Stowarzyszenie Mieszkańców Saskiej Kępy
-
Nie ma zgody na swastykę w Sejmie! Obywatelskie zawiadomienie do prokuratury na posła Berkowicza.Krytyka działań innych państw nie daje nikomu prawa do używania nazistowskiej symboliki. W Sejmie nie ma miejsca na symbole, które doprowadziły do największych tragedii w historii świata. Kiedy poseł na Sejm RP wnosi na mównicę swastykę – symbol, który w naszej historii oznacza ludobójstwo, terror i upadek człowieczeństwa – nie możemy mówić o „happeningu” czy „prowokacji”. To próba oswojenia nas z symbolem nienawiści w samym sercu polskiej demokracji. Jeśli nie zareagujemy teraz, jutro te symbole mogą stać się stałym elementem debaty publicznej. Jako obywatelki i obywatele nie możemy dopuścić do instrumentalnego wykorzystywania totalitarnych znaków dla politycznego poklasku. Mandat posła to nie licencja na łamanie prawa i bezkarność. Twój podpis to sygnał dla prokuratury: nawet poseł może być pociągnięty do odpowiedzialności, gdy dokonuje haniebnych czynów.2 650 z 3 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Przywrócić godność i kulturę w SejmieNiedopuszczalne w ocenie seniorów są wypowiedzi i zachowania posłów, które wskazują na działania w imię własnego interesu czy własnej partii a nie dla dobra wspólnego. Chcemy przypomnieć, że Parlament należy do całego społeczeństwa a posłowie zostali zatrudnieni przez obywateli by w ich imieniu zarządzali wspólnym dobrem jakim jest Polska. Absolutnym obowiązkiem posłów jest rzetelne informowanie z uzasadnieniem o ich poczynaniach, poruszanych problemach, podejmowanych decyzjach i planach. Dziennikarze relacjonujący wydarzenia w Sejmie pracują w imieniu obywateli. Należy im się szacunek i uczciwe odpowiadanie na zadane pytania. Sejm, jako świątynia demokracji, wymaga godności dlatego apelujemy do Marszałka Sejmu, przewodniczących Klubów Parlamentarnych i samych posłów o przeciwdziałanie niegodnym zachowaniom takim jak: 1. KŁAMSTWO i wprowadzanie w błąd. W tym również przekazywanie niesprawdzonych wiadomości i szerzenie dezinformacji. 2. Oskarżanie kogoś bez dowodów. W tym również oskarżania o zdradę i działanie na rzecz innych krajów. 3. Wyzywanie i oszczerstwa Język pogardy, uwłaczający godności. Brak szacunku do innych poglądów. 4. Nie odpowiadanie na pytania dziennikarzy. • Posłowie jako przedstawiciele obywateli mają obowiązek relacjonować uczciwie o swoich działaniach, poglądach i planach. • Każdy poseł ma obowiązek odpowiedzieć na pytania dziennikarzy, którzy zadają je w imieniu obywateli. • Odpowiedź powinna być dokładnie na zadane pytanie, a nie wygłaszaną własną kwestią nie związaną z pytaniem. 5. Działania i wypowiedzi niezgodne z Polską racją stanu. • Działania na rzecz lobby biznesowego czy obcego kraju. • Przeciwdziałanie bezpieczeństwu i obronności. • Działania na szkodę polskiej gospodarki. Blokowanie zamówień do polskich firm. 6. Jako członek Unii Europejskiej jesteśmy zobowiązani do lojalności Niedopuszczalne jest prezentowanie UE jako wroga i największe zagrożenie Polski. Antagonizowanie i skłócanie wewnątrz UE jest działaniem na szkodę Polski. 7. Wypowiedzi dyskryminujące na tle rasowym. Szerzenie pogardy i nienawiści do “innych”. 8. Wypowiedzi czy działania poza Sejmem uwłaczające godności Posła. 9. Niszczenie w wypowiedziach autorytetów moralnych. Brak szacunku do autorytetów niezależnie od poglądów czy wyznania.1 614 z 2 000 PodpisyUtworzył(a) Andrzej Sławiński
-
Rekolekcje to nie jest sprawa szkołyOrganizowanie rekolekcji nie jest zadaniem państwa. Nie jest też zadaniem szkoły. To sprawa wyłącznie kościoła i jego wiernych. Niezgodne z prawem jest skracanie i odwoływanie lekcji, udostępnianie sal, czy oddelegowywanie nauczycieli, którzy zamiast prowadzić lekcje, zajmują się opieką nad dziećmi w kościele. Rzecznik Praw Obywatelskich alarmował Ministerstwo już w 2017 roku, że regulacje dotyczące rekolekcji nie powinny w ogóle znaleźć się rozporządzeniu ws. organizowania nauczania religii w szkołach. Jak pisał w piśmie: "Rekolekcje są zaś formą praktyk religijnych. W doktrynie prawniczej zwraca się uwagę, że stanowią one kwestię wykraczającą poza zakres ściśle rozumianej nauki religii w szkole, a dotyczącą raczej kultu religijnego”. Realizacja potrzeb tego kultu umocowana jest tylko i wyłącznie w rozporządzeniu MEN. Rekolekcje nie pojawiają się nawet w konkordacie. Jest to po prostu zadanie kościoła. Rekolekcje mogą być organizowane dla wiernych w czasie pozalekcyjnym, popołudniami lub w weekendy, jak to ma miejsce w innych niż rzymskokatolickie wyznaniach. Lub w jakimkolwiek innym trybie. Takie uzgodnienie powinno odbywać się między wiernymi a kościołem. A nie między dyrektorem szkoły a proboszczem. Z roku na rok kwestia organizacji rekolekcji robi się coraz bardziej uciążliwa. Coraz mniej dzieci uczęszcza na religię. Dane z Warszawy: “Łącznie na religię chodzi 21 proc. uczniów liceów (spadek o jeden p.p. w porównaniu z zeszłym rokiem) i 12 proc. techników (spadek o trzy p.p rok do roku). W szkołach branżowych na katechezę uczęszcza 13 proc. uczniów. Frekwencję zawyżają dzieci z podstawówki – 59 proc., z czego 72 proc. w klasach pierwszych i 71 proc. w klasach trzecich. Spadek widać już po komunii. W klasie czwartej na religię chodzi 64 proc. uczniów, w klasach szóstych 50 proc., a w ósmych 41 proc” [1]. Czasem dla kilkorga zamykana jest cała szkoła. Organizacje wspierające świeckość, na przykład Fundacja Wolność od Religii, zasypywane są skargami rodziców od lat. W czasie rekolekcji to po kilkadziesiąt sygnałów dziennie o nieprawidłowościach w szkołach [2]. Jednak odpowiedź Ministerstwa w tej sprawie zaskakuje. Podobno nic nie wiedziało o problemie (sic!)! “W MEN nie są prowadzone prace nad zmianą tego rozporządzenia. MEN nie otrzymało sygnałów o problemach w organizacji zajęć lekcyjnych podczas rekolekcji” [3]. Zatem czas najwyższy to zmienić! Domagamy się rozdziału państwa od kościoła. Pozwólmy szkole zająć się nauką! [Podczas podpisywania apelu możesz też dodać własną historię, jeśli w szkole Twojego dziecka lub w której pracujesz, odwoływane są lekcje z powodu rekolekcji lub pojawiają się w związku z nimi inne problemy. Nagłośnimy je jak najszerzej i dostarczymy do Ministerstwa wraz z podpisami]. [1] Pustki na lekcjach religii w Warszawie. Wielkie tąpnięcie po komunii, 10.11.2025, Wprost [2] Rekolekcje nie „po bożemu”. Szkoła nadal wynajęta do obsługi religijnego kultu, 18.03.2024, OKO.Press [3] Fikcja rekolekcji. "Dlaczego większość klasy nie ma lekcji, bo garstka idzie do kościoła?", 04.03.2026, Wyborcza.pl6 881 z 7 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Sprzeciwiamy się obecności Konfederacji Korony Polskiej na Radzie Bezpieczeństwa NarodowegoRada Bezpieczeństwa Narodowego to organ konstytucyjny działający przy Prezydencie, mający charakter ciała doradczego, w którym omawia się strategicznie istotne tematy związane z bezpieczeństwem z udziałem ekspertów i polityków zarówno z rządu jak i opozycji. Nie jest właściwym udział w jej posiedzeniach polityków, których działania i wypowiedzi są sprzeczne z fundamentami polskiej polityki zagranicznej oraz jawnie godzą w nasze bezpieczeństwo. Dlatego domagamy się od Prezydenta RP zaprzestania zapraszania Konfederacji Korony Polskiej na posiedzenia RBN, a od polityków zasiadających w tym gremium stałego konsekwentnego podkreślenia, że obecność tam przedstawicieli Korony jest pomyłką. [1] Był przeciw uchwale o rosyjskich dronach. Człowiek Brauna na RBN? "Prezydent ma prawo", Gazeta.pl, 9.02.2026 r.7 538 z 8 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja



%20Duzy.jpeg)
%20Sredni.jpeg)




%20Duzy.jpeg)
.png)