- Apele, które mogą Cię zainteresować
- Antynacjonalizm
- Czyste powietrze
- Demokracja
- Edukacja
- Energetyka
- Klimat
- LGBT+
- Ochrona drzew, parków i lasów
- Ochrona zdrowia
- Odpowiedzialność biznesu
- Państwo prawa
- Polityka społeczna
- Polska w UE
- Prawa człowieka
- Prawa kobiet
- Prawa osób z niepełnosprawnościami
- Prawa pracownicze
- Prawa zwierząt
- Puszcza Białowieska
- Sprawiedliwość społeczna
- Środowisko
- Uchodźcy
- Wybory
- Więcej
-
APEL DO MIESZKAŃCÓW PIŁY w sprawie prawa mieszkańców do zabierania głosu na sesjach Rady MiastaUZASADNIENIE do projektu uchwały Rady Miasta Piły w sprawie zmiany Statutu Gminy Piła I. Potrzeba i cel podjęcia uchwały Celem projektowanej uchwały jest wzmocnienie partycypacji obywatelskiej mieszkańców Miasta Piły poprzez wprowadzenie do Statutu Gminy jednoznacznych i niedyskrecjonalnych zasad umożliwiających mieszkańcom zabieranie głosu podczas sesji Rady Miasta, w szczególności w sprawach ich bezpośrednio dotyczących. Obowiązujące obecnie postanowienia Statutu Gminy Piła nie gwarantują mieszkańcom prawa wypowiedzi na sesjach Rady Miasta, pozostawiając decyzję w tym zakresie uznaniu Przewodniczącej Rady. W praktyce prowadzi to do sytuacji, w których mieszkańcy, mimo że są bezpośrednio zainteresowani rozpatrywanymi punktami porządku obrad, nie mają możliwości przedstawienia swojego stanowiska. Taki stan rzeczy osłabia zaufanie obywateli do organów samorządu terytorialnego oraz stoi w sprzeczności z ideą dialogu społecznego i otwartości władzy lokalnej. Projektowana zmiana ma na celu zapewnienie przejrzystych, równych i przewidywalnych zasad udziału mieszkańców w obradach Rady Miasta, co przyczyni się do poprawy jakości stanowionego prawa lokalnego oraz wzmocnienia wspólnoty samorządowej. II. Podstawy prawne projektowanej uchwały Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej Art. 4 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, iż władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu. Zasada ta znajduje swoje odzwierciedlenie również na poziomie samorządu terytorialnego, który jest formą decentralizacji władzy publicznej i powinien umożliwiać obywatelom realny wpływ na sprawy publiczne. Art. 61 Konstytucji RP gwarantuje obywatelom prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz ich posiedzeniach. W doktrynie i orzecznictwie podkreśla się, że jawność ta powinna mieć charakter rzeczywisty, a nie wyłącznie formalny, i sprzyjać aktywnemu uczestnictwu obywateli. Ustawa z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym Art. 1 ust. 1 i 2 wskazuje, że gmina stanowi wspólnotę samorządową tworzoną z mocy prawa przez mieszkańców. Rada gminy działa więc w imieniu i na rzecz tej wspólnoty. Art. 11b ust. 1 wprowadza zasadę jawności działania organów gminy, w tym jawności obrad rady gminy. Art. 18 ust. 1 przyznaje radzie gminy kompetencję do stanowienia aktów prawa miejscowego, w tym statutu gminy. Art. 22 stanowi, że organizację wewnętrzną oraz tryb pracy organów gminy określa statut, co oznacza, że rada gminy posiada pełne kompetencje do uregulowania zasad udziału mieszkańców w sesjach. Europejska Karta Samorządu Lokalnego Ratyfikowana przez Polskę Europejska Karta Samorządu Lokalnego podkreśla znaczenie udziału obywateli w sprawowaniu władzy lokalnej oraz konieczność tworzenia mechanizmów umożliwiających mieszkańcom wpływ na decyzje dotyczące ich wspólnoty. III. Dobre praktyki samorządowe W wielu gminach w Polsce wprowadzono rozwiązania statutowe lub regulaminowe, które: zapewniają mieszkańcom prawo do zabrania głosu w określonym punkcie porządku obrad (np. „wystąpienia mieszkańców”), umożliwiają wypowiedzi mieszkańców w sprawach bezpośrednio ich dotyczących, ograniczają uznaniowość przewodniczącego rady poprzez wprowadzenie jasnych kryteriów i limitów czasowych wystąpień. Rozwiązania te funkcjonują z powodzeniem, nie paraliżują pracy rad, a jednocześnie przyczyniają się do lepszego rozpoznania potrzeb społecznych oraz podnoszą jakość debaty publicznej. Stanowią one przykład dojrzałej demokracji lokalnej i realizacji zasady pomocniczości. IV. Skutki społeczne i organizacyjne Projektowana zmiana: zwiększy transparentność działania Rady Miasta Piły, wzmocni zaufanie mieszkańców do organów samorządu, umożliwi radnym podejmowanie decyzji z uwzględnieniem bezpośrednich opinii obywateli, nie spowoduje istotnych skutków finansowych dla budżetu gminy. V. Podsumowanie Mając na uwadze konstytucyjne zasady demokracji, jawności i samorządności, a także dobre praktyki funkcjonujące w innych jednostkach samorządu terytorialnego, podjęcie niniejszej uchwały należy uznać za w pełni zasadne i społecznie oczekiwane.22 z 100 PodpisyUtworzył(a) Artur Łazowy Stowarzyszenie EFFATA
-
NIE dla myśliwych na WOŚP w Łodzi!Z dostępnych informacji wynika, że planowana obecność PZŁ w 34. Finale WOŚP byłaby trzecią z rzędu edycją, podczas której Polski Związek Łowiecki – poprzez swoich sokolników – prezentuje ptaki drapieżne oraz metody ich tresury w ramach wydarzenia WOŚP. Analogiczne prezentacje miały miejsce: podczas 32. Finału WOŚP (28.01.2024) [1] w Łodzi oraz 33. Finału WOŚP (25.01.2025) [2]. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy od ponad 30 lat jest symbolem empatii, troski o zdrowie, bezpieczeństwa dzieci oraz ochrony życia. Tegoroczny cel Finału – diagnostyka i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów – w sposób szczególny podkreśla te wartości. Tym bardziej niezrozumiała i sprzeczna z ideą WOŚP jest obecność organizacji, której działalność statutowa opiera się na zabijaniu zwierząt, a której historia obciążona jest licznymi, tragicznymi w skutkach wypadkami z udziałem ludzi – w tym dzieci i młodzieży. Przypominamy, że w ostatnich latach miały miejsce m.in.: śmiertelne postrzelenie 16-letniego chłopca w Lublinie (01.11.2020) przez członka PZŁ, który – jak sam stwierdził – „pomylił go z dzikiem” i zbiegł z miejsca zdarzenia, śmiertelne postrzelenie dziecka przez myśliwego w Chachalni (2008), postrzelenie 11-letniego harcerza w Gródku nad Dunajcem (2020), postrzelenie 14-letniego chłopca w Załakowie koło Sierakowic. [3] Według publicznie dostępnych zestawień, w ciągu kilkunastu lat członkowie PZŁ postrzelili ponad 30 osób. Obecność myśliwych na wydarzeniach masowych, w których uczestniczą dzieci oraz zwierzęta, wiąże się więc z realnym zagrożeniem bezpieczeństwa oraz poważnym ryzykiem wizerunkowym. Co istotne, sam założyciel i prezes Fundacji WOŚP, Jurek Owsiak, wielokrotnie dystansował się od działalności Polskiego Związku Łowieckiego. W 2022 roku, podczas 30. Finału WOŚP, na wniosek Fundacji usunięto aukcję charytatywną wystawioną przez PZŁ, wskazując, że może ona negatywnie wpływać na wizerunek WOŚP. [4] W związku z powyższym pytamy, jak to możliwe, że pomimo jednoznacznego stanowiska Fundacji WOŚP wobec PZŁ, organizacja ta po raz trzeci została dopuszczona jako atrakcja wydarzenia realizowanego pod szyldem WOŚP na terenie Manufaktury. Uważamy, że dopuszczanie Polskiego Związku Łowieckiego do udziału w Finałach WOŚP: stoi w sprzeczności z wartościami, które WOŚP reprezentuje, stanowi poważny dysonans etyczny oraz jest działaniem szkodliwym wizerunkowo. Nie można jednocześnie promować pomocy, empatii i ochrony dzieci, a równocześnie normalizować obecności organizacji odpowiedzialnej za przemoc wobec zwierząt i tragiczne konsekwencje dla ludzi. Dlatego wzywamy Zarząd i właścicieli Manufaktury w Łodzi do: 1. cofnięcia zgody na udział Polskiego Związku Łowieckiego w 34. Finale WOŚP w Łodzi 2.podjęcia decyzji o niedopuszczaniu PZŁ do udziału w przyszłych edycjach Finałów WOŚP organizowanych na terenie Manufaktury. Z wyrazami szacunku, Osoby podpisane pod petycją [1] Zapraszamy do udziału w 32 Finale WOŚP w dniu 28 stycznia 2024 r., https://lodz.pzlow.pl, dostęp: 5 stycznia 2026 r. [2] 33. Finał WOŚP w Manufakturze, https://uml.lodz.pl, 5 stycznia 2026 r., dostęp: 5 stycznia 2026 r. [3] O wypadkach podczas polowań: https://www.facebook.com/share/p/186WxoswEj/?mibextid=wwXIfr [4] Jurek Owsiak usunął aukcję myśliwych. Agnieszka Woźniak-Starak komentuje, www.onet.pl, dostęp: 5 stycznia 2026.2 825 z 3 000 PodpisyUtworzył(a) Przemysław Sapiński
-
Zawiadomienie do prokuratury na Tomasza Sakiewicza za igranie bezpieczeństwem i suwerennością RPZłożenie zawiadomienia zapowiedzieli również politycy m.in. posłowie Anna Maria Żukowska (NL) i Roman Giertych (KO), jednak liczymy na wzrost szans na skuteczne ściganie Sakiewicza poprzez społeczny nacisk, jak stało się w przypadku naszych wniosków o ściganie m. in. Bąkiewicza i twórców instalacji w Jedwabnem o wydźwięku antysemickim.11 368 z 15 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Malbork bez huku – w trosce o seniorów, chorych i zwierzęta!1. Argument prawny: Obowiązek zapewnienia spokoju i bezpieczeństwa • Prawo do odpoczynku: Zgodnie z Kodeksem Wykroczeń (art. 51), zakłócanie spokoju i porządku publicznego jest karalne. Obecna sytuacja, w której petardy wybuchają na osiedlach przez wiele dni przed i po Sylwestrze, jest systematycznym łamaniem tego prawa. • Art. 7 Konstytucji RP: Nakłada na organy władzy publicznej obowiązek ochrony zdrowia obywateli. Hałas powyżej 120 dB (a tyle generują petardy) jest uznawany za szkodliwy czynnik fizyczny. 2. Argument społeczny: Ochrona grup wrażliwych (Seniorzy i Zwierzęta) • Zdrowie publiczne: Malbork, jak wiele miast, boryka się z problemem starzenia się społeczeństwa. Nagły huk dla osoby z arytmią, nadciśnieniem czy po zawałach to realne ryzyko pogorszenia stanu zdrowia, a nawet zgonu. • Psychologia traumy: Huk petard jest traumatyczny dla dzieci z autyzmem oraz osób z zespołem stresu pourazowego (PTSD). • Dobrostan zwierząt: Ustawa o ochronie zwierząt (art. 1) mówi wyraźnie, że „zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę”. Pozwalanie na niekontrolowane wybuchy jest formą przyzwolenia na znęcanie się nad zwierzętami. 3. Argument bezpieczeństwa i ekologii To przemawia do urzędników dbających o budżet i mienie miasta. • Zagrożenie pożarowe: Malbork ma wiele budynków o gęstej zabudowie oraz zabytkową architekturę. Niekontrolowany lot racy to ryzyko pożaru poddaszy i balkonów. • Zanieczyszczenie środowiska: Pirotechnika to nie tylko hałas, to także metale ciężkie (stront, bar, miedź) i pyły PM10, które opadają na nasze ulice i do rzeki Nogat. • Koszty sprzątania: Miasto ponosi koszty sprzątania ton plastiku i papieru po wypalonych materiałach pirotechnicznych. “„Zajęcie się zakazem pirotechniki w Malborku jest konieczne, ponieważ obecny stan rzeczy przedkłada chwilową rozrywkę nielicznych nad konstytucyjne prawo do spokoju, zdrowia i bezpieczeństwa większości mieszkańców – w szczególności seniorów oraz bezbronnych zwierząt.””2 z 100 PodpisyUtworzył(a) Bogdan Steinborn
-
Mówię nie ustawie Konfederacji o przywróceniu udziału dzieci w polowaniach!W 2018 roku pod wpływem olbrzymiej presji społecznej, udało się doprowadzić do zakazu udziału dzieci w polowaniach. Wraz z narastającą siłą skrajnej prawicy widzimy odwracanie osiągnięć osób działających na rzecz bezpieczeństwa i dobrostanu dzieci i młodzieży. Podobnie, jak myśliwym udało się przeforsować zniesienie obowiązku przechodzenia regularnych badań lekarskich i psychologicznych. Lobby myśliwskie jest w tym konsekwentne i próbowało znieść zakaz, m.in. składając obywatelski projektu ustawy w 2020 roku, oraz zapisać taką zmianę w ramach tzw. ustawy deregulacyjnej. Obecnie wniesiony projekt przez posłów Konfederacji z pewnością nie będzie ostatnią taką próbą.3 175 z 4 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
STOP nielegalnej jeździe motocrossów w lasachLasy to nie tylko drzewa – to dom dla zwierząt, miejsce rekreacji dla ludzi i źródło czystego powietrza. Codzienny hałas motocrossów niszczy spokój, stresuje dziką faunę i powoduje realne szkody w roślinności leśnej. Niezabezpieczone i niekontrolowane trasy zagrażają też bezpieczeństwu spacerowiczów, rowerzystów i rodzin z dziećmi. W naszym regionie brak mobilnych patroli i skutecznych działań sprawia, że problem narasta z dnia na dzień, a odpowiedzialni motocrossowcy nie mają legalnych miejsc do jazdy. Wyznaczenie tras i zwiększenie kontroli nie tylko chroni przyrodę, lecz także daje możliwość bezpiecznej aktywności dla osób pasjonujących się sportami motorowymi. Rozwiązanie tego problemu jest ważne dla ochrony przyrody, bezpieczeństwa mieszkańców i przyszłości naszych lasów – miejsc, które powinny służyć wszystkim, a nie niszczeć z powodu braku kontroli i edukacji.39 z 100 PodpisyUtworzył(a) Służba Ochrony Lasów i Wód
-
STOP Lex Szyszko II! Nie dla milczącej zgody na masową wycinkę drzew!“LexSzyszko” pokazało, że wystarczy kilka pozornie technicznych zmian w ustawie, by w krótkim czasie doprowadzić do „cichej masakry” drzew, z której nie da się łatwo wycofać. Teraz rząd dyskutuje nad przepisami, które mogą doprowadzić do powtórki tych wydarzeń! A prawdziwą cenę zapłacimy wszyscy: utratą cienia w upały, większym hałasem, gorszą jakością powietrza i chaotycznie przekształconą przestrzenią, w której żyją każdego dnia. Lex Szyszko to potoczna nazwa nowelizacji ustawy o ochronie przyrody wprowadzonej za rządów PiS 1 stycznia 2017 r. Ułatwiała ona wycinkę drzew i krzewów przez osoby fizyczne na prywatnych nieruchomościach bez zezwolenia (po zgłoszeniu i braku sprzeciwu w 6 tygodni), co doprowadziło do masowej wycinki nawet 3 mln drzew w ciągu kilku miesięcy, dewastując miejskie i wiejskie zielenie. Rząd zaproponował rozwiązanie, które w praktyce może otworzyć drzwi do powtórki z tamtej katastrofy – milczącą zgodę na wycinkę drzew po 60 dniach braku reakcji urzędu. Zamiast realnie wzmacniać administrację, zwiększyć liczbę etatów i kompetencje urzędników oraz usprawniać procedury, państwo mówi: „jeśli nie zdążymy, drzewa przegrają”. Jest jednak nadzieja: pod presją społeczną rząd wycofał ustawę z Sejmu i zamierza prowadzić dalsze rozmowy na temat proponowanych zmian. Daje to możliwość, aby nasz głos sprzeciwu został wzięty pod uwagę! Dyskutowane przepisy odwrócenie logiki ochrony przyrody – zamiast domyślnej ochrony mamy domyślną zgodę na zniszczenie, nawet w pobliżu obszarów cennych przyrodniczo. To szczególnie groźne tam, gdzie kadry są najsłabsze: w małych gminach, biedniejszych regionach, na terenach wiejskich, gdzie pojedyncze aleje czy stare drzewa są często jedyną „infrastrukturą klimatyczną”. Tymczasem Państwowa Rada Ochrony Przyrody jasno wskazała, że nie przedstawiono danych dowodzących, iż obecne przepisy powodują masowe opóźnienia, a wiele spraw załatwianych jest szybciej niż w ustawowych terminach. Zamiast więc rozwiązywać udokumentowany problem, projekt tworzy nowy: przekształca błąd, zaniedbanie czy przeciążenie urzędu w automatyczną zgodę na wycinkę. W praktyce mogłoby oznaczać to, że o losie drzew – pełniących funkcję naturalnych filtrów powietrza, osłony przed suszą i upałem – może przesądzić brak czasu i ludzi w urzędzie. To nie jest „deregulacja”, to przerzucenie odpowiedzialności na przyrodę, która nie może się sama obronić. Po Lex Szyszko widzieliśmy osiedla pozbawione zieleni, przydrożne aleje wycięte w kilka tygodni, i dramat lokalnych społeczności, które dowiadywały się o wycince, gdy było już za późno. Czy naprawdę chcemy kolejny raz oddać przyszłość naszych drzew w ręce pośpiechu, zaniedbań i milczenia urzędów?3 923 z 4 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Zakaz i wycofanie ze sprzedaży lepów na gryzonie - STOP bestialstwu!Pułapki lepowe nie zabijają. One skazują na powolne konanie. Zwierzęta godzinami lub dniami szarpią się, wyrywają sobie sierść i skórę, łamią kończyny, umierają z odwodnienia, głodu, wycieńczenia albo w wyniku niewydolności krążenia spowodowanej skrajnym stresem i bólem. To nie jest „kontrola szkodników”. To jest zadawanie cierpienia bez konieczności i bez kontroli. Co więcej, pułapki lepowe są całkowicie nieselektywne — przyklejają się do nich ptaki, jeże, nietoperze oraz zwierzęta domowe. W wielu przypadkach są to gatunki chronione. Ich śmierć nie jest „skutkiem ubocznym”. Jest bezpośrednią konsekwencją dopuszczenia tego produktu do obrotu. Pułapki lepowe są sprzeczne z obowiązującym prawem Stosowanie pułapek klejowych narusza fundamentalne przepisy Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, w szczególności: • Art. 1 ust. 1 • “Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Dopuszczanie narzędzi powodujących długotrwały ból stoi w oczywistej sprzeczności z tym przepisem.” • Art. 4 pkt 2 • “Humanitarne traktowanie zwierząt to takie traktowanie, które uwzględnia potrzeby zwierzęcia i zapewnia mu opiekę oraz ochronę. Pułapki lepowe z definicji nie zapewniają ani opieki, ani ochrony.” • Art. 6 ust. 1 • “Zabrania się znęcania nad zwierzętami.” • Art. 6 ust. 2 pkt 1 i 3 Za znęcanie uznaje się m.in.: • zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu i cierpień, • utrzymywanie zwierząt w warunkach powodujących cierpienie. Pułapka lepowa spełnia oba te kryteria jednocześnie. • Art. 33 ust. 1 • “Uśmiercanie zwierząt powinno być dokonywane w sposób humanitarny, powodujący natychmiastową utratę świadomości i minimalne cierpienie. Pułapki klejowe nie spełniają żadnego z tych warunków.” XXI wieku, przy dostępności skutecznych i mniej okrutnych metod, utrzymywanie w sprzedaży narzędzi opartych na długotrwałym cierpieniu jest moralnie i prawnie nie do obrony. Jeżeli uznajemy, że zwierzę potrafi cierpieć — a polskie prawo mówi to wprost — to mamy obowiązek powiedzieć „stop” praktykom, które z cierpienia czynią metodę.21 z 100 PodpisyUtworzył(a) Justyna Szymczak
-
Potrzebujemy dr Gizeli w Oleśnicy!Dr Gizela Jagielska jest specjalistką ginekologii i położnictwa, absolwentką Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu (2006) i członkinią Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. Posiada liczne certyfikaty Sekcji Ultrasonografii PTG i Fetal Medicine Foundation UK w zakresie prenatalnej diagnostyki i echokardiografii płodu. Od lat prowadzi ciąże i terapie z najwyższym profesjonalizmem, a pacjentki cenią ją za empatię i ludzkie podejście. Oddział, który współtworzyła, zasłynął w całej Polsce dzięki przyjaznej kobietom atmosferze. W Oleśnicy pacjentki mają pewność, że nikt nie odmówi im pomocy, nawet gdy politycy i inni lekarze odwracają wzrok. Dr Jagielska jest jedną z nielicznych lekarek, które nie boją się wykonywać aborcji w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia pacjentek i mówić o tym publicznie. Wykonywała aborcje za czasu PiS i do dziś pozostaje dla wielu kobiet ostatnim ratunkiem. To ona uratowała zdrowie Anity, która przeszła przez piekło. Lekarze w łódzkim szpitalu, aby tylko uniknąć wykonania aborcji zgodnej nawet z aktualnym, restrykcyjnym prawem, zamknęli Anitę w szpitalu psychiatrycznym. Wcześniej przez 14 tygodni ukrywali przed nią ciężkie wady płodu. Anita ciężko to przeżyła, to wszystko miało poważny wpływ na jej zdrowie. Pomocy, do której miała prawo, udzielono jej dopiero w szpitalu w Oleśnicy. Pomimo hejtu i gróźb, mimo nagonki zorganizowanej przez polityków skrajnej prawicy i działaczy antyaborcyjnych, dr Jagielska nie zrezygnowała z ratowania kobiet. Po ataku posła Grzegorza Brauna, który wtargnął do szpitala próbując zablokować pomoc pacjentkom, fala nienawiści wobec lekarki nasiliła się. W sieci pojawiły się groźby, fałszywe profile i tysiące agresywnych komentarzy. Mimo tego, dr Gizela Jagielska nadal wykonuje swoją pracę, wierna przysiędze Hipokratesa. W ostatnich dniach prokuratura umorzyła postępowanie wobec niej, potwierdzając, że jej działania były całkowicie zgodne z prawem. Walczymy o prawo każdej kobiety w Polsce do bezpiecznej, profesjonalnej opieki medycznej, w tym bezpłatnych zabiegów przerywania ciąży. Wspierając dr Gizelę Jagielską, wspieramy tych nielicznych lekarzy, którzy nie boją się ratować zdrowia i życia kobiet – mimo nacisków, nagonki i nienawiści. Dr Gizela wspiera nas. My wesprzyjmy dr Gizelę. #GizelaWOleśnicy #RatujmyGizelę #MuremZaGizeląJagielską12 072 z 15 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Długie łapy senatora PiS. Wniosek o ukaranie do Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw SenatorskichW naszym przekonaniu zachowanie Senatora oznacza: • Naruszenie nietykalności osobistej - mimo wyraźnego sprzeciwu dziennikarki i kontekstu realizacji obowiązków zawodowych, których celem było dostarczenie informacji opinii publicznej. • Naruszenie godności dziennikarki, zachowaniu towarzyszyły obraźliwe uwagi. • Łamanie zasad etyki senatorskiej - parlamentarzyści powinni przestrzegać najwyższych standardów, a zachowanie Senatora, również w zgodnej opinii komentatorów, to brak kultury i chamstwo. Wnosimy o podjęcie niezwłocznych działań przez Komisję Etyki Senatu RP, mających na celu ukaranie Senatora Wojciecha Skurkiewicza za naruszenie zasad etyki senatorskiej.4 739 z 5 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Apel o zamknięcie tuby propagandy i dezinformacji Rosji w WarszawieRosja prowadzi trwałą, brutalną wojnę przeciwko Ukrainie oraz ataki hybrydowe na państwa Unii Europejskiej. Dokonała aktów ludobójczych, porywa dzieci, łamie prawo międzynarodowe. W tych warunkach placówki państwowe Federacji Rosyjskiej nie powinny mieć prawa funkcjonować w demokratycznym państwie, które solidaryzuje się z ofiarami tej agresji. Z sondażu United Surveys wykonanego na zlecenie Wirtualnej Polski - 56,6% Polaków chce bardziej zdecydowanych reakcji wobec Rosji ze względu na wrogie działania hybrydowe (podpalenia, próby dywersji i szpiegostwo) - m.in. zerwanie stosunków dyplomatycznych czy wprowadzenie całkowitego zakazu wjazdu dla obywateli Rosji [1]. Rosyjski Dom nie tylko upowszechnia propagandę, ale także pogłębia polaryzację społeczeństwa, wzmacnia mowę nienawiści i dyskredytuje społeczność ukraińską w Polsce, czyniąc z niej przedmiot presji i uprzedzeń. W ten sposób rosyjska agresja przybiera wymiar nie tylko militarny na Ukrainie, lecz również informacyjny, psychologiczny i społeczny w Polsce, tworząc przedłużenie wojny w przestrzeni demokratycznego państwa i zwiększając jej zasięg i skalę. W ostatnich dniach Polska zdecydowała się na zamknięcie rosyjskiego konsulatu w Gdańsku (ostatniego konsulatu FR w Polsce), uzasadniając to aktami dywersji i terroryzmu państwowego. Ten precedens pokazuje, że państwo polskie ma zarówno prawo, jak i możliwości, by ograniczać obecność instytucji rosyjskich w Polsce, kiedy ich działalność zagraża bezpieczeństwu. Polska nie może stać obojętnie wobec ludzi i instytucji, które legitymizują wojnę, ludobójstwo i agresję. Nie możemy pozwolić, by propagandziści i obrońcy totalitarnego reżimu mieli głos w demokratycznym kraju, który wspiera Ukrainę w jej heroicznej walce o wolność. Jesteśmy pewni, że podejmując natychmiastowe i zdecydowane działania wobec Rosyjskiego Domu, Polska wyśle wyraźny sygnał solidarności z Ukrainą, siły demokratycznej i braku tolerancji dla zła. Apel poparły m.in.: • Anna Przedpełska-Trzeciakowska - uczestniczka Powstania Warszawskiego • Anna Mierzyńska - dziennikarka i ekspertka ds. dezinformacji • Fundacja Stand With Ukraine • Fundacja Zustricz [1] Polska powinna zdecydowanie odpowiedzieć Rosji? Tego chcą Polacy, Wirtualna Polska, 6 grudnia 2025 r.6 376 z 7 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja
-
Braun i Międlar we Wrocławiu na festiwalu finansowanym z publicznych pieniędzy. Wycofać wsparcie!Grzegorz Braun to polityk, który w ostatnich latach otwarcie głosił w mniej lub bardziej zakamuflowany sposób nienawistne treści skierowane w stronę osób innej niż polska narodowości. Hasła “Stop ukrainizacji Polski”, otwarcie antysemickie wypowiedzi, przemoc i niszczenie mienia stały się znakiem rozpoznawczym polityka. Tym działaniom nierzadko towarzyszyły akty fizycznej agresji jak podczas ataku w Sejmie z gaśnicą w trakcie obchodów Chanuki czy w szpitalu w Oleśnicy. Jacek Międlar, były ksiądz, wielokrotnie głosił antysemickie poglądy, współpracował z Piotrem Rybakiem (znanym ze spalenia kukły Żyda), popularyzował hasło “Kiedyś dla nich była brzytwa, dziś wiara i modlitwa” skierowane w stronę posłanki Lewicy. Ich występ za publiczne pieniądze to hańba dla Wrocławia i Dolnego Śląska. Przeciwko Braunowi na festiwalu protestuje również region dolnośląski Komitetu Obrony Demokracji. [1] Braun gościem na festiwalu. Samorząd "całkowicie zaskoczony", 10.12,2025 r., Wp.pl [2] Strona Maksymiliany.pl3 873 z 4 000 PodpisyUtworzył(a) Akcja Demokracja


.png)

%20(1).png)
.png)
.png)
%20Duzy.jpeg)
%20Sredni.jpeg)
%20(14).png)
.png)