• Nie chcemy fajerwerków we Wrocławiu!
    Używanie fajerwerków, petard, rac i sztucznych ogni wiąże się z realnymi zagrożeniami dla ludzi i zwierząt, powoduje urazy, pożary, silny hałas oraz stres, szczególnie dotkliwy dla dzieci, osób starszych, chorych, osób wrażliwych, ptaków, zwierząt dzikich i domowych. Negatywne skutki pirotechniki obejmują również pogorszenie jakości powietrza i wody, a także wysokie koszty interwencji służb ratunkowych i porządkowych, które ponoszą wszyscy obywatele. Są to konsekwencje, którym można przeciwdziałać poprzez rozsądne, lokalnie dostosowane regulacje. Apelujemy o uznanie, że korzystanie z wyrobów pirotechnicznych nie stanowi prawa podstawowego ani konieczności społecznej, lecz formę rozrywki, która w gęsto zaludnionych obszarach miejskich generuje poważne koszty społeczne i środowiskowe. Działania samorządu, podejmowane w odpowiedzi na te zagrożenia, nie są działaniami przeciwko obywatelom i obywatelkom, lecz wyrazem troski o dobro wspólne i realizacją ustawowych obowiązków w zakresie porządku publicznego, bezpieczeństwa i ochrony zdrowia. Wrocław może stać się przykładem dla innych miast w Polsce, pokazując, że dialog społeczny, oparcie decyzji na doświadczeniach mieszkańców i mieszkanek oraz wprowadzanie proporcjonalnych ograniczeń są możliwe i potrzebne. Prosimy, by przy ocenie tej uchwały wziąć pod uwagę nie tylko literalne brzmienie przepisów, lecz także realne skutki społeczne oraz potencjał wypracowania dobrych praktyk, z których będą mogły korzystać inne samorządy w całym kraju. Wszyscy i wszystkie chcemy czuć się bezpiecznie w swoich domach, na swoich osiedlach i w swoim mieście. Pragniemy, by nasze rodziny oraz zwierzęta, którymi się opiekujemy również wiodły życie spokojne, bezpieczne, w zdrowiu. Niestety jest to niemożliwe, gdy w okresie sylwestrowym, w weekendy, zwłaszcza w lecie, gdy odbywają się liczne imprezy, wieczorami rozlegają się dźwięki wystrzałów. To zagrożenie dla ptaków, dla dzikich zwierząt, które zamieszkują Wrocław i okolice. Wrocław jest i zawsze był miastem, w którym jest miejsce dla wszystkich.  Chcemy, by było tak nadal. Apelujemy o to, by decyzje były podejmowane z myślą o wszystkich: o ludziach, zwierzętach, środowisku.  Chcemy także podkreślić, że pod apelem o zakaz sprzedaży fajerwerków i petard podpisało się ponad 40 000 osób z całej Polski. Pokazuje to, jak istotna jest to sprawa dla polskiego społeczeństwa. 
    917 z 1 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja Picture
  • Apel o ratowanie krakowskiej synagogi - miejsca pamięci Ofiar Zagłady, unikalnego zabytku UNESCO
    Chcemy aby odnowiona synagoga, przywrócona mieszkańcom Krakowa jako centrum żydowskiego życia, kultury i dialogu otworzyła nowy rozdział w dziejach Krakowa i - na równi z innymi odnowionymi zabytkami krakowskiego Kazimierza - była jaskrawym przykładem tego, że niegdyś celowe wymazywanie pamięci, niszczenie i dyskryminowanie żydowskiego dziedzictwa nie jest już dzisiaj i nigdy nie będzie już w Polsce akceptowane.  Odremontowana synagoga będzie wyjątkowym, żywym miejscem pamięci niegdyś modlącej się w niej społeczności, ale również wspomnieniem wielu innych spośród prawie 120 przedwojennych krakowskich domów modlitwy, które po wojnie bezpowrotnie zniknęły z mapy Krakowa wraz z pamięcią o mieszkańcach miasta, dla których kiedyś stanowiły centrum całego ich świata.  Nalegamy aby Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego podjęło zdecydowane kroki w celu ochrony synagogi - naszego wspólnego dziedzictwa i do zachowania pamięci o tych, których z nami tutaj już nie ma, a o których pamięć zobowiązaliśmy się podtrzymywać i przekazywać następnym pokoleniom.
    73 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Beit Kraków Picture
  • Nie dla Rady Dyktatorów Trumpa!
    Tu nie chodzi o pokój. Nie da się go budować, siedząc przy jednym stole wyłącznie z autorytarnymi dyktatorami, często mającymi krew na rękach, jak brutalnie tłumiący opozycję Łukaszenko czy Putin kontynuujący krwawą agresję wobec Ukrainy.  Tu chodzi o nowy porządek świata, w którym rządzi prawo silniejszego i normalizuje się przemoc jako drogę rozwiązywania konfliktów. Obserwujemy to obecnie na ulicach amerykańskich miast, terroryzowanych przez antyimigracyjne zamaskowane bojówki (ICE), które w imieniu ideologii Trumpa dokonują głośnych zabójstw obywatelek i obywateli [3]. Stoi to w jawnej sprzeczności z misją funkcjonujących organizacji międzynarodowych. Pokój wymaga dialogu i kompromisów, czego nie znosi Trump gotowy kupować lub brać, co chce siłą. [1] "Stać się prezydentem świata". Rada Pokoju ma przedłużyć wpływy Trumpa? Porównania z Putinem nie są przypadkowe, Onet.pl 26 stycznia 2026 r. [2] Plan Rady Pokoju Trumpa dla Gazy: Korpo-gadka Kushnera i grafiki od AI Oko.press, 22 stycznia 2025 r. [3] Trump threatens to invoke Insurrection Act to quell anti-ICE protests in Minnesota, BBC, 16 stycznia 2026 r.
    510 z 600 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja
  • Ukarać Tarczyńskiego za zachowanie niegodne polskiego europosła
    Wniosek dołączymy Robercie Metsoli, szefowej Parlamentu Europejskiego wraz z podpisami wszystkich zaangażowanych osób.
    5 086 z 6 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja
  • Z niepokojem patrzymy na Grenlandię
    Roszczenia terytorialne USA wobec Grenlandii stanowią bezpośrednie zagrożenie dla trwałości Sojuszu Północno-Atlantyckiego (NATO), a w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainie i zapowiedziach możliwych ataków na państwa “wschodniej flanki” NATO, także dla Polski. W naszym interesie jest pokazanie, że ze społeczeństwa państwa nazywanego jednym z najważniejszych sojuszników USA, płynie głos sprzeciwu wobec działań podważających porządek międzynarodowy i nasze bezpieczeństwo.
    1 118 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja
  • Zakaz zgromadzeń antyaborcyjnych pod gdańskim szpitalem na Zaspie
    1. Fakt, że zgromadzenie odbywa się w pobliżu szpitala naraża życie i zdrowie pacjentek, pacjentów, i zakłóca pracę personelu medycznego.  Zgromadzenie planowane na dzień 18 stycznia 2026 roku odbyć ma się w bliskiej odległości od szpitala na Zaspie, przy czym szpital jest miejscem, w którym przebywają osoby: • znajdujące się w stanie zagrożenia zdrowia lub życia, • korzystające z konstytucyjnego prawa do ochrony zdrowia, • objęte szczególną ochroną prawną wynikającą z ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Podkreślamy że zgromadzenie antyaborcyjne w bezpośrednim sąsiedztwie szpitala, zwłaszcza jeśli eksponuje drastyczne treści wizualne, wykorzystuje środki nagłaśniające i polega na werbalnym oddziaływaniu na osoby wchodzące i przebywające w placówce może prowadzić w szczególności do: • realnego zagrożenia zdrowia psychicznego pacjentów i pacjentek, w tym kobiet w ciąży, w tym ciąży zagrożonej lub obarczonej wadami płodu, osób po poronieniach czy osób, które doświadczyły przemocy seksualnej, • zakłócenia pracy personelu medycznego,  • utrudnienia dostępu do świadczeń zdrowotnych. Tym samym niewątpliwie spełniona zostaje ustawowa przesłanka zagrożenia życia i zdrowia ludzi, co daje podstawę do wydaniu zakazu zgromadzenia planowanego na dzień 18 stycznia 2026 roku. 2. Odbywające się zgromadzenie o charakterze antyaborcyjnym narusza prawa i wolności pacjentów i pacjentek Zgodnie z przepisem art. 47 Konstytucji RP (prawo do prywatności), przepisem art. 30 Konstytucji RP (ochrona godności człowieka) i przepisami art. 13 i 20 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, pacjenci i pacjentki mają prawo do poszanowania życia prywatnego, intymności oraz godności w trakcie korzystania ze świadczeń zdrowotnych. Zgromadzenia antyaborcyjne organizowane pod szpitalami w praktyce: • prowadzą do identyfikowania osób korzystających z opieki zdrowotnej, • wywołują efekt stygmatyzujący, • mogą stanowić formę nacisku psychicznego. W świetle standardów konstytucyjnych i europejskich ochrona praw pacjentów i pacjentek stanowi uzasadniony cel ograniczenia wolności zgromadzeń, a tym samym wydania decyzji o zakazaniu ich organizacji w tej konkretnej lokalizacji. Prezydent Miasta może również wyznaczyć swojego przedstawiciela zgromadzenia, który to uprawniony będzie do wydawania wiążących poleceń uczestnikom i uczestniczkom zgromadzenia (np.: zakaz używania urządzeń nagłaśniających, zakaz eksponowania treści drastycznych, obowiązek zachowania określonej odległości od wejść do szpitala), co w niniejszym przypadku - w przypadku niewydania decyzji o zakazie zgromadzenia - wydaje się być w pełni uzasadnionym rozwiązaniem. Ze względu na to, że zgromadzenie odbywa się już jutro, na wydanie zakazu zgodnie z przepisami może być już za późno, w tym przypadku apelujemy do Prezydent Miasta o wyznaczenie przedstawiciela miasta, który będzie mógł rozwiązać zgromadzenie w przypadku nieprawidłowości. Wobec powyższego, w świetle obowiązujących przepisów prawa konstytucyjnego, ustawowego oraz standardów ochrony praw człowieka, apelujemy do Prezydent Miasta Gdańska o wydanie zakazu w przypadku kolejnych zgromadzeń antyaborcyjnych w bezpośrednim sąsiedztwie szpitala, a także do podjęcia dalszych działań w celu ochrony zdrowia, prywatności i godności pacjentów.
    7 944 z 8 000 Podpisy
    Utworzył(a) Aleksandra Łoboda
  • Domagamy się kontroli przestrzegania przepisów antysmogowych w Polsce!
    Umieramy od smogu. W 2022 roku z powodu zanieczyszczenia powietrza pyłem PM2,5 w Polsce przedwcześnie zmarło prawie 35 tysięcy osób. W 2023 roku w pięciu województwach skontrolowanych przez NIK liczba przedwczesnych zgonów przekraczała 11,6 tysiąca. Polska należy do grupy krajów o najgorszej jakości powietrza w Unii Europejskiej, zajmując drugie miejsce pod względem liczby przedwczesnych zgonów związanych z zanieczyszczeniem powietrza. Polska stanowi "czerwoną wyspę" na mapie Europy, z wartościami wysoce toksycznego benzo(a)pirenu sześciokrotnie przekraczającymi normy UE i trzykrotnie wyższymi niż w Czechach, które zajmują drugie miejsce [1]. ​ Po latach poprawy, w 2024 roku odnotowano pierwszy wzrost średniego stężenia pyłu PM10 o 7%, co stanowi niepokojący sygnał odwrócenia pozytywnego trendu. Wśród 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w UE aż 36 było zlokalizowanych w Polsce [2]. Problem jest niezwykle złożony i dysfunkcjonalny. Natychmiastowego usprawnienia wymaga m.in. Program Czyste Powietrze, który powinien wspierać finansowo wymianę kopciuchów i termomodernizację budynków. Jeśli sposób jego działania nie ulegnie zdecydowanej zmianie, wymiana wszystkich kopciuchów w Polsce zajmie kolejne 35 lat… [3]. Zmiany w Polsce muszą iść zatem dwutorowo - ulepszając system finansowania i zachęt do przechodzenia na mniej trujące źródła ciepła oraz egzekwując już obowiązujące przepisy. [1] Polska wciąż jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych smogiem krajów w Europie, BankierPl, 3 sierpnia 2025 r.  [2] Mają najgorsze powietrze w Polsce. Oto smogowi rekordziści, SmogLab, 16 października 2025 r.  [3] Kopciuchy znikną za 35 lat. Wątpliwe efekty reformy programu Czyste Powietrze, SmogLab, 2 października 2025 r.
    1 966 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja
  • Chcemy skutecznej ochrony przed hałasem z obiektów sportowych
     1. Skala oddziaływania uciążliwych obiektów sportowych jest ogromna Projekt Ustawy o ochronie strategicznych obiektów sportowych koncentruje się na infrastrukturze o ekstremalnej uciążliwości akustycznej. Na liście pominięto obiekty ciche (z wyjątkiem krytych pływalni), co sugeruje, że rzeczywistym celem regulacji nie jest ochrona sportu jako takiego, lecz próba zablokowania postępowań sądowych i administracyjnych wytaczanych przez obywateli broniących swojego zdrowia przed nadmiernym hałasem. Szacunkowa liczba obiektów o wysokiej uciążliwości: • Kompleksy „Orlik”: 2 700 • Stadiony i boiska: 10 300 • Obiekty przyszkolne: 16 000 • Hale sportowo-widowiskowe: 700 • Pływalnie: 1 000 • Korty tenisowe i padlowe: 3 000 • Tory (żużlowe, kolarskie): 150 • Strzelnice sportowe: 500 Łącznie to ok. 35 000 obiektów, które generują hałas jednoznacznie szkodliwy dla otoczenia. Wyszczególnione dane pochodzą z GUS i adekwatnych ministerstw. 2. Występuje rażąca dysproporcja między użytkownikami a osobami narażonymi Z danych GUS wynika, że aktywność fizyczną deklaruje 14,7 mln Polaków, lecz większość wybiera dyscypliny ciche (rower, bieganie). Zaledwie ok. 1,5–2,2 mln osób korzysta z obiektów planowanych jako „strategiczne”. 3. Całkowicie zignorowano grupy szczególnej wrażliwości Znowelizowana Ustawa o sporcie i projekt nowej ustawy całkowicie ignorują osoby najbardziej bezbronne, dla których hałas jest źródłem cierpienia fizycznego: • Osoby ze spektrum autyzmu i nadwrażliwością słuchową: ok. 1 mln osób (w tym 400 tys. z samym autyzmem), u których hałas impulsowy wywołuje ataki lęku. • Seniorzy (65+): ok. 7,3 mln osób, z czego szacunkowo ok. 1,5 mln mieszka w bezpośrednim sąsiedztwie głośnych obiektów. Hałas powoduje u nich skoki ciśnienia i ryzyko incydentów sercowo-naczyniowych. • Osoby z niepełnosprawnościami: szacunkowo ok. 1 mln osób przebywających w domach niemal 24h na dobę. Ignorowanie tych grup narusza Art. 68 i 69 Konstytucji RP, zobowiązujące państwo do szczególnej opieki zdrowotnej nad seniorami i osobami z niepełnosprawnościami. 4. Negatywne skutki zdrowotne hałasu sportowego są mierzalne Hałas sportowy (uderzenia piłki, gwizdki, strzały) ma charakter impulsowy. W przeciwieństwie do szumu drogowego, organizm nie potrafi się do niego przyzwyczaić (brak habituacji). Każdy impuls wywołuje tzw. odruch orientacyjny, skutkujący wyrzutem kortyzolu i adrenaliny. Według WHO i wielu badań naukowych prowadzonych przez cały wiek XX, hałas ten prowadzi do zaburzeń snu, chorób serca, upośledzenia funkcji poznawczych u dzieci oraz wielu innych negatywnych rezultatów. 5. Istnieją wymierne koszty społeczne i ekonomiczne hałasu Według Europejskiej Agencji Środowiska, hałas przyczynia się rocznie do 12 000 przedwczesnych zgonów w UE. Koszty społeczne (leczenie, utrata produktywności) to ok. 0,4% PKB. W Polsce hałas jest drugim, po smogu, najważniejszym czynnikiem ryzyka środowiskowego. Dodatkowo, sąsiedztwo uciążliwego obiektu obniża wartość nieruchomości o 10–30%. Brak możliwości dochodzenia roszczeń przez obywateli stanowi formę „ukrytego wywłaszczenia” bez odszkodowania. 6. Powstały liczne wątpliwości legislacyjne • Brak rzetelnej Oceny Skutków Regulacji (OSR): Pominięcie wpływu na zdrowie osób narażonych na stały hałas z obiektów sportowych i zignorowanie potrzeby analizy kosztów tego wpływu dla systemu ochrony zdrowia. • Naruszenie hierarchii dóbr: Interes sportu (rozrywki) zostaje postawiony ponad konstytucyjnym prawem do ochrony zdrowia. • Naruszenie zasady równości (Art. 32 Konstytucji): Uprzywilejowanie jednej branży kosztem innych podmiotów gospodarczych, które muszą przestrzegać norm akustycznych. • Brak definicji „Obiektu Strategicznego”: Ryzyko objęcia ochroną obiektów stricte komercyjnych (koncerty, eventy) pod płaszczykiem promocji sportu. 7. Podsumowanie i wnioski Petycja nie uderza w kulturę fizyczną, lecz sprzeciwia się ustawowemu sankcjonowaniu cierpienia obywateli. Wzywamy do: 1. Uwarunkowania statusu obiektu od jego modernizacji akustycznej. 2. Wyznaczenia ram czasowych dla głośnych aktywności. 3. Powołania Funduszu Rekompensat. Takie podejście stworzy sytuację WIN-WIN: sport zyska nowoczesne, akceptowalne społecznie obiekty, a obywatele odzyskają prawo do odpoczynku i ochrony mienia. Uzasadnienie szczegółowe, zawierające odniesienia do danych statystycznych i badań naukowych wraz z analizą znajduje się pod adresem:  https://corazglosniej.pl/news/2026_Petycja_ochrona_akustyczna.pdf
    186 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Dorota Malanowska Picture
  • Szkoła to nie miejsce na krzyże!
    Ostatnie wydarzenie w Kielnie pokazuje, że dyskusja na temat obecności krzyża - symbolu wszystkich wyznań chrześcijańskich, może przybierać niepokojący kierunek i rozpętywać niepotrzebne konflikty angażujące rodziców, nauczycielki i nauczycielki, a także, co najbardziej niepokojące, najmłodszych.  W coraz bardziej zmieniającym się, wielokulturowym społeczeństwie, powinniśmy zadbać o to, by szkoła w Polsce była miejscem przyjaznym dla każdej uczennicy i każdego ucznia, bez względu na wyznawaną wiarę lub bezwyznaniowość.  [1] "To była zabawka". Rozmawialiśmy z nauczycielką, która wyrzuciła krzyż, Justyna Suchecka, 9.01.2025 r., Portal TVN24 
    9 419 z 10 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja Picture
  • Nie dla Cavaliada w mieście jednorożców
    Cavaliada, podobnie jak wiele innych wydarzeń jeździeckich, promuje widowisko, które na pierwszy rzut oka może wydawać się eleganckie, pełne pasji i harmonii. Jednak za tą fasadą kryje się rzeczywistość, której widzowie nie widzą – rzeczywistość bólu, przymusu i tresury opartej na strachu. Konie są zwierzętami wrażliwymi, społecznymi i inteligentnymi. W naturalnych warunkach tworzą relacje, przeżywają emocje i kierują się instynktem unikania bólu. W sporcie jeździeckim są jednak traktowane jak narzędzia do osiągania wyników, zmuszane do nienaturalnych ruchów, przeciążania organizmu oraz łamania granic fizycznych i psychicznych w imię ludzkiej rywalizacji, nagród i prestiżu. Jednym z największych problemów współczesnego jeździectwa jest brutalna tresura, często odbywająca się poza wzrokiem publiczności. Stosuje się przemocowe techniki, takie jak rollkur – wymuszone, bolesne ułożenie szyi i głowy prowadzące do duszności, stresu i bólu. Używa się ostrych wędzideł, batów i ostróg, które ranią pysk, język, boki tułowia i tkanki miękkie koni. Skoki przez wysokie przeszkody oraz intensywne treningi powodują ogromne przeciążenia stawów, ścięgien i kręgosłupa, prowadząc do: • urazów mięśniowo-szkieletowych • uszkodzeń stawów • zerwań ścięgien • odłamków kostnych i złamań • oraz nagłych zgonów wysiłkowych Co mówi nauka o przeciążaniu koni Naukowe badania analizujące zgony koni w sportach jeździeckich w latach 1998–2023 wykazały, że w 110 udokumentowanych przypadkach śmierci koni aż 36,4% stanowiły nagłe zgony, a kolejne 36,4% – ciężkie urazy mięśniowo-szkieletowe. Oznacza to, że ponad 70% śmierci koni nastąpiło nie w wyniku upadków, lecz dlatego, że organizm zwierzęcia nie wytrzymał przeciążeń narzuconych przez sport jeździecki. To ma bezpośrednie znaczenie dla takich konkurencji jak ujeżdżenie i skoki, gdzie konie są poddawane długotrwałemu treningowi, nienaturalnym pozycjom ciała, pracy na wędzidle, napięciu mięśni i skrajnemu obciążaniu układu ruchu oraz układu krążenia. Dane te pokazują, że sam sposób użytkowania koni w sporcie może prowadzić do ich śmierci – nawet bez widocznego wypadku. [1] Transport jako realne zagrożenie życia koni Równie niebezpieczny jest transport koni na zawody. Zwierzęta są przewożone setki lub tysiące kilometrów w stresie, ścisku i zmiennych warunkach. W 2021 roku w Wielkiej Brytanii cztery konie zginęły podczas transportu, gdy zepsuła się ciężarówka przewożąca je dla zawodnika Nicka Gauntletta. To dowodzi, że samo przewożenie koni na imprezy sportowe jest realnym zagrożeniem dla ich życia.  [3] Zmiany przepisów FEI – legalizacja cierpienia Od 1 stycznia 2026 roku Międzynarodowa Federacja Jeździecka (FEI) wprowadza przepisy, zgodnie z którymi krwawienie u konia nie musi już skutkować eliminacją zawodnika – koń może zostać wytarty z krwi i zmuszony do kontynuowania przejazdu. Krew u koni pojawia się: • w pysku i na języku – na skutek działania wędzidła i ręki zawodnika • w nozdrzach – w wyniku skrajnego przeciążenia oddechowego • na bokach tułowia – w wyniku używania ostróg Takie praktyki nie mają nic wspólnego z dobrostanem zwierząt i będą obowiązywać także podczas Cavaliady w Łodzi. [2] Hipokryzja ekologiczna Atlas Areny Atlas Arena deklaruje chęć bycia obiektem ekologicznym. Planowane i realizowane są: • sadzenie drzew i krzewów • przebudowa parkingów z panelami fotowoltaicznymi • systemy odzysku wody i butelek • elektryczne meleksy Jednocześnie jednak organizacja Cavaliady generuje ogromny ślad węglowy i cierpienie zwierząt. Transport jednego konia na duże zawody to od 1,6 do nawet 68 ton CO₂ rocznie (w zależności od dystansu i środka transportu, w tym lotniczego). Do tego dochodzą: • ciężarówki z przeszkodami • agregaty • logistyka techniczna • wyżywienie i pojenie koni Jedna czterodniowa edycja Cavaliady może zniszczyć roczne efekty ekologicznych inwestycji Atlas Areny. Nie można mówić o „zielonym obiekcie”, jednocześnie sprowadzając setki zwierząt w stresie i generując setki ton emisji CO₂. Wypadki ludzi Zawody jeździeckie to także ogromne ryzyko dla uczestników i uczestniczek. Przykładem dla tej tragedii jest 37 letnią Sarah Yorks, która w wyniku obrażeń podczas zawodów zmarła na miejscu i osierociła córkę. [4] Los koni nie może być ceną za widowisko! W przeszłości udało nam się powstrzymać wydarzenia oparte na wykorzystywaniu zwierząt, w tym rodeo w Gliwicach. Pokazaliśmy, że konsekwentne, legalne działania obywatelskie – takie jak protesty, petycje, nagłaśnianie sprawy w mediach oraz nacisk społeczny – są skuteczne. Tak samo będziemy działać również w tej sprawie. Nie jest to groźba, lecz zapowiedź korzystania z praw obywatelskich, które przysługują mieszkańcom i mieszkankom miasta w demokratycznym państwie. Źródła: [1]. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/40371753/ [2]. https://www.facebook.com/share/r/1FVRJodF8p/?mibextid=wwXIfr [3]. https://swiatkoni.pl/tragiczny-wypadek--nie-zyja-4-konie? [4]. https://sport.fakt.pl/inne-sporty/37-letna-zawodniczka-miala-wypadek-osierocila-mala-corke/
    63 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Przemysław Sapiński
  • Petycja w sprawie ograniczenia biologicznie szkodliwych środków na chodnikach Saskiej Kępy
    Ponieważ sposób zimowego utrzymania chodników ma bezpośredni i długofalowy wpływ na lokalną przyrodę, w tym na zwierzęta wolnożyjące i domowe, które na co dzień funkcjonują w przestrzeni Saskiej Kępy. Skutki stosowania biologicznie szkodliwych środków chemicznych nie kończą się wraz z ustąpieniem zimy, lecz kumulują się w środowisku i są odczuwalne przez cały rok. Stosowanie biologicznie szkodliwych środków chemicznych prowadzi do degradacji gleb miejskich, w tym ich zasalania i zaburzenia struktury, co skutkuje uszkodzeniami systemów korzeniowych drzew i krzewów oraz obniżeniem zdolności gleby do magazynowania wody. Konsekwencją są zamierające trawniki, osłabione drzewa i niska trwałość nowych nasadzeń. Degradacja zieleni oznacza jednocześnie niszczenie podstawowego środowiska życia wielu gatunków zwierząt miejskich, ograniczenie bazy pokarmowej oraz miejsc schronienia. Biologicznie szkodliwe środki chemiczne w szczególny sposób oddziałują na zwierzęta wolnożyjące, w tym licznie występujące na Saskiej Kępie jeże. Gatunek ten jest silnie uzależniony od jakości gleby i obecności bezkręgowców, których populacje gwałtownie spadają w środowisku zdegradowanym chemicznie. Pogorszenie stanu zieleni oznacza dla jeży utratę żerowisk, większe ryzyko odwodnienia oraz trudniejsze warunki przetrwania, zwłaszcza w okresach zimowych i wczesnowiosennych. Negatywne skutki dotyczą również ptaków, m.in. poprzez zaburzenia gospodarki wodnej oraz pośrednie skażenie środowiska, z którego czerpią pożywienie. Jednocześnie biologicznie szkodliwe środki chemiczne stanowią bezpośrednie zagrożenie dla zwierząt domowych i wolnożyjących. Powodują podrażnienia i uszkodzenia opuszek łap, a po wylizaniu – ryzyko połknięcia substancji drażniących. W przypadku zwierząt wolnożyjących skutki te nie są łagodzone żadną opieką i mają charakter długofalowy. Po wyschnięciu, środki chemiczne stosowane zimą, często w połączeniu z piaskiem, unoszą się w postaci pyłu, który pogarsza jakość powietrza i wpływa negatywnie zarówno na zdrowie mieszkańców, jak i zwierząt stale przebywających w przestrzeni ulicznej. Postulowane rozwiązanie jest istotne, ponieważ pozwala pogodzić bezpieczeństwo pieszych z ochroną zwierząt i lokalnej przyrody. Stosowanie alternatywnych metod ograniczania śliskości, takich jak piasek czy kruszywo, znacząco zmniejsza presję na środowisko, nie obniżając poziomu bezpieczeństwa. Zajęcie się tą sprawą jest ważne, ponieważ dotyczy odpowiedzialności za wspólną przestrzeń, w której obok ludzi funkcjonują także zwierzęta, a skutki decyzji podejmowanych zimą są odczuwalne przez cały rok.
    192 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Kama Wadecka
  • Nie pozwólmy im umierać w ciemności. Apel o polską solidarność z Iranem
    W Iranie zapadła ciemność. Reżim w Teheranie po raz kolejny odciął miliony ludzi od internetu. Historia nauczyła nas brutalnej prawdy, że w Iranie internet wyłącza się po to, by bez świadków strzelać do protestujących. W 2019 roku pod osłoną takiej samej blokady w ciągu kilku dni zamordowano 1500 osób. Dziś ten scenariusz grozi powtórzeniem. Nasi przyjaciele, studenci, kobiety i zwykli obywatele są tam teraz sami, bez możliwości wezwania pomocy. Nie możemy na to pozwolić. My, Polacy, wiemy jak smakuje bezsilność, gdy odcięto telefony w Grudniu '81. Wtedy świat nie milczał. Zachód wysyłał nam powielacze, nadajniki i wsparcie polityczne. Dziś to my jesteśmy tym Zachodem dla Irańczyków. To my dysponujemy technologią i siłą dyplomatyczną, by przebić mur milczenia. Mamy też moralny dług wobec narodu, który przyjął ponad 100 tysięcy polskich uchodźców w czasie II wojny światowej. Nie jesteśmy już krajem, który potrzebuje pomocy, ale jesteśmy krajem, który może i powinien jej udzielić. Sprawa ta ma również kluczowe znaczenie dla Europejskiego bezpieczeństwa. Nie zapominamy, że reżim mordujący dziś własnych obywateli to ten sam sojusznik Moskwy, który dostarcza drony atakujące nasze sąsiedztwo. Walka o wolny Iran jest więc także walką o bezpieczniejszą Europę i osłabienie rosyjskiej machiny wojennej. Polska nie może milczeć. Dlatego prosimy o Twój podpis, aby dać polskiej dyplomacji dodatkową siłę do działania. ------------------------------------------------------------------------------------------------ Darkness has descended upon Iran. The regime in Tehran has once again cut off millions of people from the internet. History has taught us a brutal truth that in Iran the internet is shut down so that protesters can be shot without witnesses. In 2019 under the cover of a similar blackout 1,500 people were murdered in just a few days. Today this scenario threatens to repeat itself. Our friends, students, women and ordinary citizens are now alone there without the ability to call for help. We cannot allow this to happen. We as Poles know the bitter taste of powerlessness when phone lines were cut in December 1981. Back then the world did not stay silent. The West sent us equipment, transmitters and political support. Today we are that West for the Iranians. We possess the technology and diplomatic strength to pierce this wall of silence. We also owe a moral debt to the nation that sheltered over 100,000 Polish refugees during World War II. We are no longer a country in need of aid but we are a country that can and must provide it. This matter is also of key importance for European security. We cannot forget that the regime currently murdering its own citizens is the same ally of Moscow supplying the drones that attack our neighbours. The fight for a free Iran is therefore also a fight for a safer Europe and a weaker Russian war machine. We ask for your signature to give Polish diplomacy the strength to act.
    66 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Patryk Kowalski