• Ratujmy bazarek i wschodnią Halę Mirowską!
    Wspomniany przetarg ma na celu przekazanie publicznego terenu, w tym targowiska oraz Hali Gwardii, na nawet 30 lat w prywatne ręce. Naszym zdaniem działania prywatnego inwestora obarczone są wysokim ryzykiem. Po pierwsze, cały proces, mimo że mamy do czynienia z terenem miejskim, dzieje się bez konsultacji z mieszkańcami. Wniosek w sprawie konsultacji społecznych na temat przyszłości Hali Gwardii został złożony do Ratusza na początku br., ale został odrzucony. Zachodzi więc poważna obawa, iż sposób zagospodarowania terenu publicznego nie będzie tożsamy z rozwiązaniem preferowanym przez większość mieszkańców. Uważamy, że w celu zapobiegnięcia temu, miasto powinno najpierw skonsultować się z mieszkańcami, a następnie przeprowadzić cały proces rewitalizacji tak, aby uwzględnić ich potrzeby. Po drugie, hale targowe i bazary nie są przedsięwzięciami czysto komercyjnymi. Rozumiemy przez to, że z opłat pobieranych od handlujących można pokryć bieżące wydatki, ale nie wystarczą one na wielomilionowe inwestycje, a taka właśnie jest potrzebna w celu przeprowadzenia generalnego remontu zabytkowej Hali Gwardii. W związku z tym główny ciężar finansowy powinno w tym wypadku wziąć na siebie miasto. Nawet jeśli zajmie to wiele lat i remont będzie robiony etapami, to jest to lepsze rozwiązanie dla mieszkańców, niż gdyby miał to robić prywatny inwestor. W tym drugim przypadku nieuchronny jest wzrost cen, zmiana funkcji i prawdopodobna zmiana charakteru miejsca w bardziej komercyjne i mniej dostępne dla mieszkańców, czego przykładem jest zrewitalizowana w ostatnich latach śródmiejska Hala Koszyki , czyli miejsce ekskluzywne, dostępnego tylko dla wybranych. Istnieje również poważne ryzyko przekształcenia lub likwidacji bazaru - miejsca gdzie dziesiątki tysięcy warszawiaków zaopatrują się w świeże produkty. Wreszcie obecna forma przetargu ma nieprzejrzysty charakter oraz brak w nim jest narzędzi zabezpieczających interes mieszkańców. W dokumentacji brakuje wskazań, jakie są kryteria wyboru operatora oraz które dokładnie nieruchomości są oferowane podmiotowi prywatnemu. Wszystkie kluczowe kwestie, łącznie z przyszłą funkcją, mają być dopiero wyłonione w drodze niejawnych negocjacji, bez wzięcia pod uwagę potrzeb i opinii mieszkańców. Nie uwzględniono jakichkolwiek środków, które mogłyby uchronić obiekt przed gentryfikacją, czyli np. limitu wysokości opłaty za mkw. powierzchni handlowej. Podsumowując, postępowanie przetargowe ma antyspołeczny charakter i jego jedynym celem jest zaspokojenie prywatnych interesów oferentów nastawionych tylko i wyłącznie na zysk. Biorąc pod uwagę powyższe ryzyka, zwracamy się do Pana z prośbą o wysłuchanie głosu mieszkańców i podjęcie działania w interesie mieszkańców, a nie deweloperów. Mieszkańcy mają prawo do tego, by miejskie obiekty – targowisko i wschodnia Hala Mirowska – były dla nich dostępne. Z poważaniem Mieszkańcy Warszawy
    302 z 400 Podpisy
    Utworzył(a) Marta Wójcicka
  • Liść to nie śmieć!
    Opadłe liście są cenną ochroną korzeni drzew i krzewów przed wysychaniem, rozdeptywaniem, rozjeżdżaniem i mrozem. Tymczasem liście tworzące wartościową ściółkę, siedlisko wielu bezkręgowców, użyźniające glebę i pozwalające żyć w niej np. tak pożytecznym dżdżownicom są wygrabiane do gołej ziemi. Pogarsza to warunki siedliskowe, a w konsekwencji wpływa negatywnie na kondycję drzew, innych roślin i miejskiej fauny. Drzewa w Tychach są w kiepskiej kondycji, szczególnie przy drogach. Główną przyczyną są inwestycje pogarszające warunki siedliskowe, ale również koszenie trawy i wygrabianie liści, co mogłoby zastąpić niezbędne obecnie rozluźnianie i nawożenie gleby pod drzewami. To wszystko to koszty – pieniądze mieszkańców, które miasto i inni zarządcy wydają na wydmuchiwanie liści, wywożenie ich, walkę z zanieczyszczonym powietrzem z niskiej emisji, a na koniec na ratowanie lub wycinanie drzew. Szczególnie oburzające jest to, że te liście są po wygrabieniu wywożone. Wywożenie liści to kolejne wydatki i kolejne spaliny. To my, podatnicy, płacimy za te szkodliwe dla przyrody i nas samych działania. Ta bezsensowna, szkodliwa praca pochłania pieniądze z budżetu miasta i spółdzielni podczas walki z kryzysem. To nieuzasadniona niegospodarność.
    159 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Katarzyna Bizacka
  • Szkoła to miejsce publiczne i musi być bezpieczne!
    Jest to dla nas ważne! Dla naszego bezpieczeństwa i bezpieczeństwa naszych bliskich. Jako nauczyciele i nauczycielki podpisywaliśmy umowę o pracę i wymagamy od instytucji szkolnych zapewnienia nam warunków bezpiecznego jej wykonywania.
    1 640 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Paweł Nawrocki
  • Domagamy się Alarmu Klimatycznego dla Warszawy!
    Żyjemy w czasach gwałtownie postępujących zmian klimatu. Od początku rewolucji przemysłowej średnia temperatura Ziemi wzrosła już o ponad 1°C, ale średnia temperatura terytorium Polski nawet o ok. 3°C. W naszym kraju lata 2018 i 2019 były najcieplejsze w historii pomiarów. Rekord temperatury z roku 2018 utrzymał się tylko przez rok: 2019 okazał się jeszcze cieplejszy, i to aż o 0,4 °C. W Polsce, w tym także w Warszawie, globalne ocieplenie klimatu jest przyczyną między innymi coraz częstszych i intensywniejszych susz, fal upałów, burz i nawalnych opadów. W ciągu ostatnich lat zjawiska te dały się nam już mocno we znaki. Z czasem będą stanowiły coraz większe zagrożenie. W niedalekiej przyszłości staniemy też zapewne w obliczu masowych migracji ludzi uciekających z tych części świata i naszego kraju, w których z powodu zmian klimatycznych życie stanie się bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Grożą nam poważne konflikty społeczne, a nawet wojny. Co gorsza, jeśli średnia temperatura Ziemi wzrośnie o ok. 2°C w stosunku do okresu sprzed epoki przemysłowej, najprawdopodobniej dojdzie do katastrofy klimatycznej – destabilizacji ziemskiego systemu klimatycznego. Oznacza to zagładę ogromnej większości obecnie żyjących gatunków roślin i zwierząt, a najprawdopodobniej także nas, ludzi. Na powstrzymanie katastrofy klimatycznej zostało nam niewiele czasu. Musimy działać już teraz, natychmiast. Naszym celem musi być odpowiednio duże i szybkie zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych, z których najważniejszym jest dwutlenek węgla (CO2). Apelujemy o przyspieszenie i nadanie priorytetu działaniom takim jak wymiana oświetlenia ulicznego na energooszczędne, termomodernizacja budynków, czy instalacja paneli fotowoltaicznych. Apelujemy też o jak najszybsze, radykalne zmniejszenie liczby aut osobowych na warszawskich ulicach. Według oficjalnych danych, w roku 2016 transport indywidualny odpowiadał za emisję prawie 1,2 mln ton CO2, zaś transport publiczny (autobusy i transport szynowy) za niecałe 0,3 mln ton CO2. Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) w raporcie z października 2018 roku jasno mówi, co należy zrobić by uniknąć najpoważniejszych konsekwencji zmian klimatycznych. Do roku 2030 powinniśmy ograniczyć emisje gazów cieplarnianych o połowę, zaś do roku 2050 osiągnąć stan tzw. neutralności klimatycznej: emisje netto gazów cieplarnianych powinny spaść do zera. Osiągnięcie celów jakie zakreśliło IPCC najprawdopodobniej nie wystarczy jednak, by uniknąć katastrofy klimatycznej. Wiadomo bowiem, że prognozy IPCC są zazwyczaj zbyt konserwatywne - mają tendencję do odchylania się w stronę wniosków zbyt ostrożnych a nie zbyt alarmistycznych. Potwierdzają to zresztą informacje docierające do nas praktycznie każdego dnia, które jasno pokazują, że zmiana klimatu postępuje szybciej niż do tej pory zakładano i prognozowano. Potwierdzają to też prace naukowe opublikowane w ciągu ostatnich kilku lat. Dlatego potrzebne są działania jeszcze bardziej ambitne. Redukcja emisji gazów cieplarnianych o 40 albo 50 procent do roku 2030 i neutralność klimatyczna w roku 2050 (planowana data osiągnięcia neutralności klimatycznej przez całą Unię Europejską) to zdecydowanie za mało. Warszawa powinna wziąć za wzór te samorządy brytyjskie, które zadeklarowały neutralność klimatyczną już w roku 2030, a nawet w 2025. Dla bezpieczeństwa nas samych, dla przyszłości kolejnych pokoleń domagamy się ogłoszenia w Warszawie alarmu klimatycznego. Extinction Rebellion Warszawa
    311 z 400 Podpisy
    Utworzył(a) Wiktoria Soszka Picture
  • Niech Ania zostanie w Polsce
    Ania ma 12 lat i pochodzi z Ługańska w Donbasie. Do Polski przyjechała z mamą w lipcu 2014 roku. Przechodząc pieszo granicę w Medyce, poprosiły o ochronę międzynarodową w Polsce. W kwietniu 2015 roku Szef Urzędu do spraw Cudzoziemców wydał decyzję o odmowie nadania Ani statusu uchodźcy i udzielenia ochrony uzupełniającej. Jej mama Svitlana odwoływała się od tej decyzji, instytucje pozostały jednak nieugięte. W sierpniu 2015 roku Rada do Spraw Uchodźców utrzymała w mocy decyzję szefa UDSC, skazując tym samym Svitlanę i siedmioletnią wówczas Anię na powrót do Ukrainy, gdzie sytuacja polityczna była niestabilna i mogła zagrażać bezpieczeństwu kobiety i jej córki. Mama Ani zaskarżyła jeszcze decyzje urzędów do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten jednak skargę oddalił. Svitlana postanowiła zaryzykować i w imię dobra swojego dziecka oraz bezpieczeństwa rodziny, została z córką w Polsce. Są tutaj już szósty rok. Większość życia dziewczynki jest związana z Wrocławiem. Ania chodzi do jednej z wrocławskich szkół, jest dobrą uczennicą i koleżanką. Wspiera inne dzieci, które przyjechały do Polski i tak jak ona muszą odnaleźć się w nowym miejscu. Od kilku lat uczęszcza do szkoły tańca. Z występów w konkursach przynosi dyplomy i medale.
    1 262 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Maciej Mandelt Picture
  • Kraków wolny od nienawiści!
    Naszym marzeniem jest Kraków wolny od nienawiści i nietolerancji. Kraków, który byłby domem dla wszystkich jego mieszkańców i mieszkanek. Niestety coraz częściej osoby LGBT nie czują się w naszym mieście jak u siebie. Od pewnego czasu ulicami Krakowa jeżdżą furgonetki, które rozpowszechniają kłamstwa na temat osób LGBT (lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych). Organizatorem tej agresywnej i kłamliwej akcji jest Fundacja „Pro-Prawo do życia”, która oburzyła Polki i Polaków publicznym prezentowaniem zdjęć płodów z poronień oraz zrównywaniem lekarzy ratujących życie kobiet z mordercami. Obecnie ta sama Fundacja za pomocą krzykliwych banerów i agresywnych komunikatów emitowanych z głośników wynajętych furgonetek próbuje zrównać osoby LGBT z pedofilami i przestępcami. Taka retoryka, agresywna, wykluczająca i odczłowieczająca, stwarza przyzwolenie do dyskryminacji i przemocy wobec lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych w Polsce. Wszyscy czujemy narastającą falę agresji (również fizycznej), z którą coraz częściej spotykają się osoby LGBT. Niestety Kraków nie jest wolny od takich wydarzeń. Jest to tym bardziej niepokojące, że atmosfera nienawiści szczególnie negatywnie wpływa na rozwój i zdrowie psychiczne młodych osób, które dopiero odkrywają, że są lesbijkami, gejami, osobami biseksualnymi lub transpłciowymi. Zuza, Kacper, Miło, Wiktor, Dominik - to tylko kilka imion młodych osób, które nie wytrzymały homofobicznej i transfobicznej nagonki, i odebrały sobie życie. Nie zgadzamy się, żeby takie tragedie miały miejsce. Miasto, które deklaruje, że jest domem dla wszystkich nie może pozwalać, aby bez przeszkód na jego ulicach nawoływano do dyskryminacji osób LGBT. Na wszystkich organach władzy, w tym samorządowej spoczywa obowiązek ochrony obywateli i obywatelek przed przemocą (fizyczną i psychiczną), obowiązek zapewnienia rzetelnej edukacji oraz przeciwdziałanie wszelkim formom dyskryminacji. Są to obowiązki przewidziane zarówno w prawie polskim, w tym Konstytucji, jak i międzynarodowym (prawo Unii Europejskiej oraz Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności). Zatrzymanie furgonetek, które są wykorzystywane do atakowania i odczłowieczania lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych jest naszym moralnym obowiązkiem, ponieważ godność należy się wszystkim, a nie tylko wybranym. Dlatego jeszcze raz gorąco prosimy Pana Prezydenta o pomoc w zatrzymaniu tej fali nienawiści, która dotyka nas wszystkich.
    455 z 500 Podpisy
    Utworzył(a) Jakub Kozielec
  • NIE dla likwidacji Centrum Dziedzictwa Przyrody Górnego Śląska!
    Centrum Dziedzictwa Przyrody Górnego Śląska zostało powołane przez wojewodę katowickiego Wojciecha Czecha zarządzeniem Nr 204/92 z dnia 15 grudnia 1992 roku. Podstawowym zadaniem i misją jednostki jest „działanie dla dobra przyrody nieożywionej i ożywionej Górnego Śląska i województwa śląskiego poprzez gromadzenie o niej wiedzy oraz działalność naukową, ochronną i edukacyjną, aby zachować tożsamość regionu oraz rolę i znaczenie jego wartości przyrodniczych" (Zarządzenie wewnętrzne nr 6/2012 Dyrektora CDPGŚ z dnia 15 maja 2012 roku). Centrum Dziedzictwa Przyrody Górnego Śląska to jedyna w swoim rodzaju instytucja w Polsce. Nieocenione są jej zasługi, nie tylko dla dobrostanu przyrodniczego naszego regionu czy kraju, ale też Europy. Centrum ma bowiem znaczący udział w tworzeniu Europejskiej Sieci Ekologicznej Natura 2000 na terenie województwa śląskiego. Działalność Centrum Dziedzictwa Przyrody Górnego Śląska wielokrotnie była wysoko oceniana przez autorytety świata nauki, wyższe uczelnie i instytucje z nim współpracujące, a w roku 2018 Sejmik Województwa Śląskiego przyznał mu Złotą Odznakę Honorową za zasługi dla województwa śląskiego. Jego dorobek w latach 1992-2017 został opisany w roku 2018 w publikacji pt. „Centrum Dziedzictwa Przyrody Górnego Śląska 25 lat w służbie ochrony przyrody (1992-2017)”. Nie dziwi więc, że przeciwko likwidacji tej jednostki protestują autorytety z dziedziny nauk przyrodniczych, biologii i ochrony środowiska. Powszechny opór budzi, że zarząd województwa jedną decyzją może przekreślić wieloletni dorobek tak zasłużonej instytucji. Przyroda Górnego Śląska i województwa śląskiego potrzebuje nieustannej opieki. Taką sumiennie sprawuje Centrum Dziedzictwa Przyrody Górnego Śląska. My, niżej podpisane i podpisani stanowczo sprzeciwiamy się temu, by nad troską o dobrostan natury ożywionej i nieżywionej zatriumfowała polityka. Inicjatorzy petycji: Alina Bednarz - radna sejmiku woj. śląskiego Barbara Zygmańska - aktywistka Marcin Musiał - śląski regionalista
    772 z 800 Podpisy
    Utworzył(a) Marcin Musiał Picture
  • Odzyskajmy park na Błoniach Kamionkowskich dla mieszkańców!
    Sprzedana działka stanowi duży teren parkowy (ponad 2 ha powierzchni), który do tej pory służył wszystkim mieszkańcom Pragi-Południe za miejsce odpoczynku i stanowił część „zielonych płuc” dzielnicy. Jednocześnie sprzedany teren jest objęty od 1993 r. wpisem do rejestru zabytków. Przy sprzedaży zabytkowego terenu przez samorząd wymagana była zgoda konserwatora zabytków (zgodnie z art. 13 ust. 4 ustawy o gospodarce nieruchomościami), co potwierdzają upublicznione 15 września 2020 r. przez Urząd m.st. Warszawy ekspertyzy prawne (opinia Biura Prawnego Urzędu m.st. Warszawy z 5 marca 2018 r. oraz dwie opinie prof. A. Jaroszyńskiego z 9 lutego 2018 r. i 3 marca 2018 r.). Urzędnicy dokonujący sprzedaży nie wystąpili o taką zgodę. Oznacza to, że transakcja sprzedaży była nielegalna. W związku z nielegalnością sprzedaży, wzywamy Pana do podjęcia zdecydowanych działań celem cofnięcia skutków sprzedaży i powrotu zabytkowego terenu parkowego we władanie miasta. Oczekujemy również wyciągnięcia konsekwencji służbowych wobec urzędników odpowiedzialnych za niezgodną z prawem transakcję. Oczekujemy, że wsłucha się Pan w głos mieszkańców i podejmie działania w interesie mieszkańców, a nie deweloperów. Wierzymy, że praworządność jest dla Pana ważną wartością, również, jeśli tyczy się to spraw społeczności lokalnej. Z poważaniem, Mieszkańcy Warszawy
    1 265 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Miasto Jest Nasze Picture
  • Reakcja Polski w sprawie kryzysu humanitarnego na naszej wschodniej granicy - Białorusi
    Jako bliscy sąsiedzi Białorusinów, pamiętający zrywy wolnościowe w naszym państwie wyrażamy ogromne zaniepokojenie brakiem wystarczających działań rządu polskiego w związku z panującą sytuacją za naszą wschodnią granicą. Oczekujemy wyraźnego sprzeciwu naszego państwa wobec łamania demokracji oraz podstawowych praw człowieka, do których dochodzi podczas aresztowań manifestujących osób i działań służb mundurowych na ulicach miast i miasteczek Białorusi. Pomoc represjonowanym czy sankcje wobec wysokich rangą białoruskich osobistości to jedno z podstawowych działań, jakie powinno podjąć europejskie, chrześcijańskie i humanitarne państwo, jakim jest Polska.
    162 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Zofia Czerwinska Picture
  • Tęcza na urząd miasta! Szczecin solidarny z osobami LGBT+
    W ostatnim czasie wzrost agresji w wykonaniu skrajnie prawicowych, fundamentalistycznych środowisk jest wyraźnie widoczny na ulicach polskich miast. Gest tak skromny, jak wywieszenie tęczowych flag, może dać nieheteronormatywnym mieszkańcom i mieszkankom Szczecina poczucie bezpieczeństwa i tolerancji. Będzie to jednocześnie sygnał dla innych polskich miast, pokazujący, że wywieszenie tęczowych flag jest realnym, widocznym przejawem tolerancji. Jest to niesamowicie potrzebne w Polsce, kraju, w którym powstają "strefy wolne od LGBT", po ulicach jeżdżą ciężarówki, promujące homofobiczne treści, a ludzie są bici za kolor włosów. Wywieszenie tęczowej flagi na Szczecińskich masztach, będzie nie tylko przejawem tolerancji, ale także wyrazem niezgody na jawną dyskryminację osób nieheteronormatywnych, wspieraną przez instytucjonalną władzę, w innych częściach kraju. Młodzi Razem Zachodniopomorskie
    634 z 800 Podpisy
    Utworzył(a) Jakub Kalbarczyk Picture
  • NIE dla STREF ZIOBRY
    Nie możemy pozwalać na bezczelność, butę i łamanie prawa zwłaszcza u ministra sprawiedliwości. Nie pozwólmy wspierać nienawiści i antagonizmów. Te ruchy wykonane przez ministra Ziobrę wpisują się politykę podziału Polski na "My i Oni". Ziobro tworzy sobie osobiste zaplecze dla funkcjonowania popierających go bojówkarzy, narodowościowców i faszystów. Takie ruchy są bardzo trudne do odwrócenia, bo grunt jest podatny na takie działania i od lat przybierają one na sile. Nie dajmy się. Pokażmy Europie, że chcemy walczyć o swoje przekonania, a minister sprawiedliwości nie prezentuje postawy większości Polek i Polaków.
    18 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Andrzej Butscher Picture
  • Tęcza nad Uniwersytetem Warszawskim / Rainbow flag over University of Warsaw
    Universitas oznacza wspólnotę. W przypadku Uniwersytetu Warszawskiego ta wspólnota to ponad 50 tysięcy osób. Wśród nich są także osoby LGBT+. Dla nich symboliczna flaga będzie szczególnym znakiem – znakiem solidarności i wsparcia. Będzie także dowodzić otwartości i inkluzywności Uniwersytetu. Te wartości są niezwykle ważne w uniwersyteckiej wspólnocie. Proponowana inicjatywa jest ważna także dla osób heteroseksualnych, które nie zgadzają się na przybierającą na sile w ostatnim czasie nagonkę na osoby LGBT+. Tęczowa flaga jest dla nich wyrazem solidarności i niezgody na dyskryminację oraz wykluczenie społeczne. Apelujemy, by Uniwersytet Warszawski dołączył do innych instytucji, które wywiesiły tęczowe flagi (m.in. w Warszawie: Teatr Rozmaitości, Nowy Teatr, Teatr Polonia, Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza, Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego; w Krakowie: Akademia Sztuk Teatralnych; w Poznaniu: Teatr Polski, Scena Robocza, Centrum Kultury Zamek, Teatr Ósmego Dnia, Galeria Miejska Arsenał). Chcemy wyraźnego znaku wsparcia oraz solidarności od wspólnoty – i dla wspólnoty – Uniwersytetu Warszawskiego. Universitas means the whole community. The University of Warsaw constitutes a community of over fifty thousand people, among which are non-heteronormative people. For them the rainbow flag over the university would represent a symbolic gesture of solidarity and support. It would also reaffirm the community’s commitment to the key values of academia – openness and inclusion. The petition is also important to heterosexual people who oppose the mounting campaign against the LGBT+ community in Poland. The rainbow flag over the university would express their solidarity with the LGBT+ community and their objection to discrimination and social exclusion. We hereby call on the University of Warsaw to join other institutions which have already hung out rainbow flags (in Warsaw: Teatr Rozmaitości, Nowy Teatr, Teatr Polonia, The Aleksander Zelwerowicz National Academy of Dramatic Art in Warsaw, the Faculty of Psychology of the University of Warsaw; in Kraków: AST National Academy of Theatre Arts; in Poznań: The Polish Theatre, Scena Robocza, Zamek Culture Centre, The Arsenal Municipal Gallery, Teatr Ósmego Dnia and others). What we now need is a meaningful gesture of solidarity made by and for the community of the University of Warsaw. Piotr Cichocki, IEiAK, IP UW Jacek Kochanowski, ISNS, IP UW Małgorzata Kowalska, IEiAK, IP UW Piotr Morawski, IKP, IP UW Weronika Parafianowicz, IKP, IP UW Helena Patzer, IEiAK, IP UW Łukasz Zaremba, IKP, IP UW
    846 z 1 000 Podpisy
    Utworzył(a) Jacek Kochanowski Picture