• Ocalmy stanowisko Pełnomocnika Prezydenta Miasta Poznania ds. przeciwdziałania wykluczeniom
    Jesteśmy poważnie zaniepokojeni i zaniepokojone zapowiedzią likwidacji stanowiska Pełnomocnika Prezydenta Miasta Poznania ds. przeciwdziałania wykluczeniom opisaną przez "Gazetę Wyborczą" ("Była miejska urzędniczka Marta Mazurek z nową pracą u marszałka", poznan.wyborcza.pl, 20 listopada 2018 r.). Nie przekonuje nas tłumaczenie, że dotychczasowa Pełnomocniczka, Marta Mazurek, że będzie zajmowała się polityką równościową na poziomie wojewódzkim. Będzie to działanie fasadowe, jeśli w urzędzie miasta Poznania - i w każdym innym urzędzie miejskim - nie będzie miała swojego odpowiednika w postaci pełnomocnika ds. przeciwdziałania wykluczeniom. Niepokoi nas również brak jasnego określenia wizji tego, jak będzie wyglądać polityka równościowa prowadzona przez miasto. Uważamy to za poważne zagrożenie zarówno dla ciągłości działań podjętych przez Martę Mazurek w poprzedniej kadencji, jak i nowych inicjatyw, które odpowiadałyby na potrzeby i problemy grup zagrożonych wykluczeniem. Grupa Stonewall / poznańskie stowarzyszenie działające na rzecz osób LGBT+
    724 z 800 Podpisy
    Utworzył(a) Arek Kluk Picture
  • Apeluję o wspólną listę w wyborach 2019 do Parlamentu RP- dla naprawy państwa prawa i demokracji
    Wspólna lista do Sejmu Naprawczego jest ważna dla odbudowy polskiej demokracji. Po wykonaniu programu minimum, usunięciu ze sceny politycznej zagrożenia ze strony tych, którzy niekonstytucyjnymi metodami chcieli zmieniać ustrój państwa, ten Sejm Naprawczy musiałby się rozwiązać i już w warunkach braku duopolu politycznego i zagrożenia rządami autorytarnymi, pozwolić w końcu społeczeństwu bez strachu wybrać pluralistyczny Parlament. Gdzie wyborca nie bałby się zagłosować na małe ugrupowania, nawet gdyby mieli dostać w Parlamencie tylko kilka mandatów. Głos bardzo różnych opcji politycznych jest w Parlamencie potrzebny, byśmy w debacie parlamentarnej znaleźli przestrzeń na rozmowę o stanie środowiska, o pomysłach na czystą energetykę, na mądrą, na miarę czasów, edukację, wyrównującą szanse społeczne i zasypującą rowy podziałów społecznych, wreszcie o świeckim państwie, o prawach pracowniczych, o prawach mniejszości. Popierasz pomysł Sejmu naprawczego i wspólnej listy środowisk prodemokratycznych w wyborach do Parlamentu RP? Podpisz petycję i udostępnij ją innym. DLA DEMOKRACJI!!!
    26 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Danuta Jaroć
  • Wycofać poparcie dla Marszu Niepodległości! Withdraw support for the Independence March!
    Apel do przewodniczącego NSZZ „Solidarność” Piotra Dudy, Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” i wszystkich członkiń i członków związku (English text underneath) My niżej podpisani apelujemy, by NSZZ „Solidarność” wycofała swoje poparcie dla Marszu Niepodległości, który odbędzie się 11 listopada 2018 r w Warszawie. Marsz ten nie jest zwykłym obchodem rocznicy odzyskania niepodległości. Jest on organizowany przez liderów skrajnie prawicowych ugrupowań. Wśród nich jest faszystowski Obóz Narodowo-Radykalny (ONR) – organizacja, która przyznaje się do kontynuowania tradycji swojego przedwojennego poprzednika. Przypomnijmy, że przedwojenny ONR nie krył swojego podziwu dla metod i polityki Adolfa Hitlera. Obecnie widzimy wzrost poparcia dla skrajnej prawicy w różnych krajach świata. Wszędzie ruch związkowy przeciwstawia się tej groźnej tendencji. Przyłączenie się „Solidarności” do marszu propagującego rasistowskie hasła, na który organizatorzy zapraszają przedstawicieli skrajnej prawicy (w tym otwarcie faszystowskiej) z wielu państw europejskich, byłoby tragiczną kompromitacją, poza wszystkim wywołując ogromny szok wśród związkowców na całym świecie. W Polsce i na świecie NSZZ „Solidarność” kojarzy się ze wspaniałą walką pracowników o wolność i demokrację – gdy celem faszyzmu jest całkowite zniszczenie ruchu związkowego i wszelkiej demokracji. Poparcie dla Marszu Niepodległości pomoże faszystom udawać, że są oni tylko normalną częścią sceny politycznej oraz przyczyni się do wzrostu ich wpływów. Jest to zagrożeniem dla całego ruchu związkowego, dla swobód demokratycznych. Dlatego apelujemy o wycofanie poparcia dla Marszu Niepodległości. ------------------------------------------------------------------------- Withdraw support for the Independence March! Appeal to the president of NSZZ "Solidarność" Piotr Duda, the National Commission of NSZZ "Solidarność" and all members of the union We, the undersigned, appeal to NSZZ "Solidarność" to withdraw its support for the Independence March, which will take place on November 11, 2018 in Warsaw. This march is not an ordinary celebration of the anniversary of independence. It is organized by leaders of extreme right groups. Among them is the fascist National Radical Camp (ONR) - an organization that admits continuing the tradition of its pre-war predecessor. It is worth remembering that the pre-war ONR did not conceal its admiration for the methods and policies of Adolf Hitler. We now see an increase in support for the extreme right in various countries around the world. Everywhere, the trade union movement is opposed to this dangerous tendency. It will be a tragic and shameful mistake if Solidarity joins a march propagating racist slogans, to which the organizers have invited representatives of the extreme right (including fascist) from many European countries. Apart from anything else it will be a huge shock for trade unionists all over the the world. In Poland and around the world, NSZZ "Solidarność" is associated with the wonderful struggle of workers for freedom and democracy - while the goal of fascism is to completely destroy the trade union movement and all democracy. Support for the Independence March will help the fascists pretend that they are only a normal part of the political scene and will contribute to the growth of their influence. This is a threat to the entire trade union movement, to democratic freedoms. That is why we appeal for for the withdrawal of your support for the Independence March.
    2 478 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Przeciwnicy Marszu Niepodległości
  • Dość dyskryminacji. Dajcie kobietom i młodym komentować wybory!
    Studia wyborcze 21 października we wszystkich trzech stacjach, przy wszystkich różnicach formy i treści, cechowało uderzające podobieństwo: zaproszone osoby – ze świata polityki, mediów czy nauk społecznych – były w absolutnej większości mężczyznami, w większości w wieku co najmniej 55-60 lat. Stanowi to wyraz zapewne nieuświadomionego uprzedzenia, zgodnie z którym to właśnie takie osoby – i tylko one – mają coś ważnego i ciekawego do powiedzenia na tematy polityczne. Taki komunikat utwierdza i legitymizuje nierówność płci. Z serii badań zawartości programów publicystycznych „Media bez kobiet” wynika, że nieobecność komentatorek rośnie wraz z wagą tematu i szczególnie wyraźna staje się właśnie w programach wyborczych. Częste jest dzisiaj – także w Państwa mediach – narzekanie na brak zaangażowania młodego pokolenia w sprawy publiczne. Dramatycznym tego wyrazem była absencja wyborcza – aż 63 proc. osób w wieku 18-29 nie wzięło udziału w wyborach. Frekwencja w tej grupie wiekowej (37 proc.) była prawie dwukrotnie niższa niż wśród czterdziestolatków (68 proc.) i półtora raza niż wśród osób w wieku ponad 50 lat (56 proc.). Dodatkowo, tylko 17 proc. młodych wyborców wybierało PiS lub Koalicję Obywatelską, co pokazuje, że ich zainteresowanie głównym sporem politycznym jest niewielkie. To rodzi pytanie, które w waszych programach nie pada – czego brakuje w polskiej polityce, jakich potrzeb ona nie zaspakaja, czym rozczarowuje, kto i jak mógłby ją naprawić? Nawet jeżeli tzw. dojrzali mężczyźni - w swoim gronie - z troską pochylają się w Waszych stacjach nad problemami czy potrzebami kobiet lub młodego pokolenia, równolegle z ekranu płynie sprzeczny komunikat: media i demokratyczna debata jest nie dla młodych, nie jest dla kobiet. To nie ich rzecz.
    610 z 800 Podpisy
    Utworzył(a) Magdalena Chrzczonowicz
  • Ulice dla łodzianek
    Łódź jest nazywana miastem kobiet – w dużej mierze to dzięki ich ciężkiej pracy w „lekkim” (pozornie) przemyśle włókienniczym miasto wyrosło i rozwijało się. Łódź to także miasto awangardowych artystek, cenionych pisarek, działaczek społecznych. Jednak tylko około trzech procent łódzkich ulic, placów i skwerów ma kobiecą patronkę. Czas to zmienić! Jeśli wybierzemy się na spacer po łódzkich ulicach, trudno będzie zauważyć kobiecą stronę historii miasta. Nie mamy alei Włókniarek, lecz aleję Włókniarzy. Może to drobiazg, ale przecież takie drobiazgi kształtują – nawet bardziej niż podręczniki szkolne – świadomość historyczną W ubiegłym roku główny plac Manufaktury zyskał nazwę rynek Włókniarek Łódzkich, jednak kilkanaście tygodni później, wskutek tzw. ustawy dekomunizacyjnej, konkretne włókniarki – Maria Wedmanowa czy Tekla Borowiakowa – przestały patronować ulicom. Chcemy, by Łódź zatroszczyła się o swoją tożsamość. Pragniemy także, by młode dziewczyny – spacerując ulicami Łodzi i patrząc na tablice z nazwami – nabierały przekonania, że osiągnięcia naukowe, sportowe, artystyczne, w sferze publicznej to nie jest tylko „męska rzecz”.
    1 109 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Fundacja Łódzki Szlak Kobiet Picture
  • Pozwólmy niepełnosprawnemu chłopcu z Czeczenii zostać w Polsce!
    Z Czeczenii uciekli 7 lat temu. Czaborz miał niewiele ponad rok, nie siadał, nie mówił, nie reagował na świat zewnętrzny. Lekarze w Rosji rozkładali ręce i mówili, że taki pozostanie do końca swojego krótkiego życia. Na domiar złego pani Marina dowiedziała się, że bliżej nieznana jej rodzina zamierza zabić jej syna w ramach obyczajowego prawa krwawej zemsty za morderstwo przypisywane członkowi rodziny Czaborza. Według czeczeńskich obyczajów zemsty nie można dokonać na kobiecie ani dziecku, jednak w ogarniętej powojennym bezprawiem Czeczenii wiele się zmieniło – Marina przekonała się o tym na własnej skórze, gdy cudem udało jej się uchronić niespełna rocznego wówczas synka przed porwaniem mścicieli. Spakowała chłopca, uciekli do Polski i złożyli podanie o status uchodźcy. Polscy lekarze polecili specjalistów w Niemczech, którzy w ciągu 10-miesięcznego pobytu zrobili Czaborzowi trzy operacje. Dzięki nim chłopiec zaczął mówić, chodzić i odzyskał częściowo wzrok. Obecnie od trzech lat Czaborz uczy się w warszawskiej szkole, która przygotowała specjalny program pracy z nim. Mówi płynnie w trzech językach – po polsku, po czeczeńsku i po rosyjsku – oraz uczy się angielskiego. Pomaga też w tłumaczeniu na polski swoim starszym kolegom z Czeczenii oraz swojej mamie. Z powiększalnikiem czyta książki po polsku, a z pomocą naszej wolontariuszki Marysi – śmiga na rowerze. Wciąż często choruje i co pewien czas trafia do szpitala. A wieczorami opowiada o tym, że boi się zombi, które mogą nadejść z Rosji do Polski. Pani Marina, mama Czaborza, ze względu na obecną sytuację prawną, nie ma w Polsce prawa do pracy. Wcześniej ciężko pracowała, sprzątając budynki. Chociaż skończyła studia dziennikarskie i ma doświadczenie pracy jako niezależna korespondentka radiowa oraz pracy na poczcie w Czeczenii, tutaj gotowa jest podjąć się każdej pracy, byle samodzielnie utrzymać siebie i Czaborza. Udziela się w szkole chłopca. Ma w Warszawie dużo przyjaciół. Oboje bardzo boją się powrotu do Rosji, gdzie Czaborzowi grozi zemsta rodowa. Dwa razy, w 2011 i w 2014 roku, po otrzymaniu negatywnych decyzji w postępowaniu uchodźczym – Marina decydowała się na powrót do Czeczenii, licząc na to, że zagrożenie już minęło. Na miejscu szybko okazywało się jednak, że życie chłopca wciąż jest w niebezpieczeństwie i że muszą znów uciekać. W czasie krótkich pobytów w Rosji musieli się ukrywać u różnych krewnych i znajomych w Czeczenii i w Inguszetii. Nigdzie nie mogli przebywać dłużej. Czaborz, z powodów bezpieczeństwa, nie mógł pójść do przedszkola. Od 4 lat oboje nie byli w Rosji, a chłopiec zupełnie nie pamięta Czeczenii. Zna ją tylko z opowieści swojej mamy, której zależy na tym, by wzrastał w znajomości i poszanowaniu rodzimych wartości. Wolontariuszce Marysi powiedział, że jest „całkiem czeczeński i całkiem polski”. Nigdy nie uczył się w rosyjskiej szkole, czytać i pisać umie wyłącznie po polsku, a jego szkoła przygotowała program, dzięki któremu chłopiec się rozwija. W Rosji, a tym bardziej w Czeczenii, nie może liczyć na taki program ani na dalszą edukację. Mimo realnego zagrożenia dla życia dziecka w przypadku powrotu do Rosji, rodzinie nie udzielono ochrony międzynarodowej. Niedawno Straż Graniczna wydała decyzję o zobowiązaniu Mariny i Czaborza do powrotu do Rosji, choć spełniają oni wszelkie przesłanki, by uzyskać pobyt ze względów humanitarnych w związku z narażeniem na nieludzkie traktowanie w kraju pochodzenia, a także ze względu na stan zdrowia, wysoki poziom zintegrowania i możliwość uzyskania dostępu do właściwej edukacji Czaborza wyłącznie w Polsce. Bardzo prosimy o rozważenie wszystkich powyższych okoliczności i pozwolenie pani Marinie i Czaborzowi na dalsze życie w Polsce. Zaapeluj do polskich władz, by zezwoliły rodzinie na dalsze życie w Polsce. Podpisz apel, który przekażemy Szefowi Urzędu do Spraw Cudzoziemców.
    6 937 z 7 000 Podpisy
    Utworzył(a) Chlebem i Solą Picture
  • TAK dla Parku Piekiełko na Białołęce
    W ramach rozwoju siatki zieleni na Białołęce i rewitalizacji tej już istniejącej naturalnej zieleni proszę o poparcie powstania nowych miejsc zielonych z możliwością wypoczynku. Na Piekiełku jest zaniedbane oczko wodne, pamiętają je "starzy" tarchominianie. Zlokalizowane jest ono nieopodal nowego przedszkola nr 428 na Myśliborskiej (52°18'19.1"N 20°58'13.4"E - położenie tego oczka wodnego). Wspólnie z mieszkańcami proponujemy wyrównanie terenu, poprawę linii brzegowej, dosadzenie drzew, zbudowanie ścieżki spacerowej i rowerowej z koncepcją w całokształcie parku z ławeczkami. Wraz z rozwojem dzielnicy w postaci powstawania mieszkań, powinny także być promowane miejsca odpoczynku. Mieszkańcom tej części miasta także należy się miejsce odpoczynku w postaci parku, z którego mogliby korzystać rodzinnie mieszkańcy Żerania i Tarchomina, a także wszyscy mieszkańcy Warszawy. To miejsce ma potencjał idealny pod zagospodarowanie na cele rekreacji.
    1 899 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Anna Dragan-Babraj Picture
  • Nie dla koalicji z PiSem!
    Uważamy, że uczciwy samorządowiec nie może w dobrej wierze wchodzić w układ z wrogiem sa morządności. To cynizm, polityczna korupcja i brak zasad. Apelujemy do waszych sumień i do zdrowego rozsądku. Wiemy przecież, jaki los spotkał Samoobronę i LPR. Jeszcze nie jest za późno, jeszcze możecie wyjść z tej pułapki z twarzą. Stawka jest wielka. Jest nią demokratyczna Polska!
    2 399 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Paweł Wrabec
  • Prosimy o pobyt humanitarny dla Madiny i Aminy oraz ich rodziny
    Prosimy o pozwolenie siedemnastoletniej Aminie, szesnastoletniej Madinie i ich rodzinie na pozostanie w Polsce. Rodzina obu sióstr uciekła z Tadżykistanu w 2016 r. z powodu prześladowań na tle politycznym, które dotknęły matkę - działaczkę zdelegalizowanej przez tamtejsze władze opozycyjnej Partii Odrodzenia. Dwukrotnie wniosek rodziny o przyznanie statusu uchodźcy spotkał się z odmową. Siostry od samego początku bardzo dobrze odnalazły się w Polsce. Mówią płynnie po polsku i są aktywnymi uczennicami w swoich szkołach. Marzeniem Aminy jest polityka. Uważnie śledzi wszystkie wydarzenia na polskiej scenie politycznej i angażuje się w działania inicjatyw politycznych. Madina zaś chciałaby zostać dziennikarką. Obecnie uczy się w klasie o profilu dziennikarskim, ale aktywnie szuka także innych możliwości nauki zawodu, w tym poprzez bezpośredni kontakt z redakcjami różnych mediów. Obie wiążą swoje nadzieje i marzenia z Polską, która przyjęła ich rodzinę i zapewniła coś, czego wcześniej nie miały: stabilizację, bezpieczeństwo i szansę na rozwój. Nie odbierajmy im tej szansy!
    8 918 z 9 000 Podpisy
    Utworzył(a) Dom Otwarty Picture
  • Postępowanie dyscyplinarne dla wojewody P. Czarnka, adiunkta KUL
    Wzywamy rektora KULu do wszczęcia kroków dyscyplinarnych wobec Przemysława Czarnka, nauczyciela akademickiego w Katedrze Prawa Konstytucyjnego KUL za uwłaczające, poniżające i sprzeczne z zasadami naukowymi publiczne stwierdzenia mające znamiona homofobicznej mowy nienawiści. Prosimy o podpisywanie z afiliacją akademicką.
    1 085 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Jakub Urbanik Picture
  • STOP betonowaniu Muchowca
    Katowice znajdują się w pierwszej pięćdziesiątce najbardziej zanieczyszczonych miast, w rejonie wysoko zurbanizowanym i każdy kawałek naturalnego środowiska jest wyjątkowo cennym i potrzebnym miejscem relaksu i wypoczynku. Teren Muchowca to również 'zielone płuca miasta' i wszelkie projekty budowlane czy rozwoju infrastruktury drogowej zakłócą nieodwracalnie jego niepowtarzalny charakter. Mamy prawo do zachowania tego parku w jego obecnej formie.
    718 z 800 Podpisy
    Utworzył(a) Katarzyna Majchrzak
  • NIE dla klimatycznej katastrofy
    Skutki zmiany klimatu są coraz bardziej dotkliwe dla Polaków. Długotrwałe fale upałów, susze, huragany, nawałnice przestały już dziwić. Drogi, piwnice i działki zalane w wyniku powodzi błyskawicznych też już nikogo nie zaskakują. Niestety to dopiero początek! Jeśli nie zaczniemy działać już teraz, grozi nam wzrost średniej temperatury globalnej o 3°C – 4°C, który zachwieje podstawami naszej cywilizacji i będzie miał katastrofalne skutki: 1) liczba zgonów w samej Europie spowodowanych falami upałów może wzrosnąć aż pięćdziesięciokrotnie, z około 3 000 do ponad 150 000. Już teraz w Warszawie ekstremalne upały są przyczyną wzrostu śmiertelności mieszkańców aż o 17%, co oznacza pięć dodatkowych zgonów dziennie! 2) kilkukrotnie zwiększy się zachorowalność na zakaźne choroby wektorowe przenoszone m.in. przez owady, takie jak kleszcze czy komary. Liczba przypadków boreliozy w ciągu 10 lat wzrosła trzykrotnie, natomiast na kleszczowe zapalenie mózgu (KZM) ponad jedenastokrotnie od 1993 roku. 3) gwałtowne zjawiska pogodowe w latach 1981-2010 dotykały zaledwie 5% populacji naszego kontynentu. Pod koniec wieku klęski żywiołowe mogą dosięgnąć co najmniej 2/3 Europejczyków, zagrażając ich życiu i zdrowiu. 4) poziom mórz może się podnieść nawet o 90 cm do 2100 roku, co będzie groziło zalaniem terenów zamieszkałych przez połowę populacji świata. Zahamowanie wzrostu średniej temperatury globalnej do 1,5°C pozwoliłoby zapobiec około 153 milionom przedwczesnych zgonów spowodowanych zanieczyszczeniem powietrza na całym świecie do 2100 roku, czyli o około 40% w ciągu najbliższych 40 lat. Pod apelem podpisały się już organizacje członkowskie Koalicji Klimatycznej (http://www.koalicjaklimatyczna.org) oraz: HEAL Polska, Weronika Michalak, kierowniczka programu Czyste Powietrze Fundacja Piaskowy Smok, Maryla Orłowska, Prezes Katowickie Koło Partii Zielonych, Maciej Psych Smykowski, przewodniczący Towarzystwo na rzecz Ziemi, Robert Wawręty, wiceprezes Stowarzyszenie Ochrony Drzew "miastoDrzew”, Aleksandra Zienkiewicz, przewodnicząca Ośrodek Działań Ekologicznych "Źródła”, Małgorzata Świderek, prezeska zarządu Fundacja Otwarty Plan, Magdalena Klarenbach, członkini Zarządu Stowarzyszenie Społeczny Rzecznik Pieszych w Bydgoszczy, Paweł Górny, przewodniczący stowarzyszenia Instytut Działań Miejskich, Piotr Kempisty, członek Zarządu. Stowarzyszenie Ekologiczne "Eko-Przyjezierze" Józef Drzazgowski, Prezes Oddział PTTK Łódź / Polesie, Krzysztof Góra, Prezes Zarządu Kujawsko-Pomorskie Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych, Ewa Nowak-Hoppe, prezes Warszawski Alarm Smogowy, Agnieszka Drozd, Członek Zarządu Stowarzyszenie BoMiasto, Sebastian Pypłacz, wiceprezes Zarządu i Patryk Białas, prezes Zarządu Fundacja Nasza Ziemia, Sławomir Brzózek, Prezes Zarządu Fundacja Frank Bold, Bartosz Kwiatkowski, Dyrektor Koalicja Ratujmy Rzeki, Ewa Leś, Koordynatorka Instytut Spraw Obywatelskich INSPRO, Rafał Górski, prezes Zarządu Zielony Instytut, Dariusz Szwed, członek Zarządu Fundacja "Rozwój Tak - Odkrywki Nie", Tomasz Waśniewski, prezes Polski Klub Ekologiczny w Gliwicach, Ewa Hajduk, prezes Ruch Ekologiczny św. Franciszka z Asyżu, Emilia Ślimko, członkini Zarządu Fundacja Sendzimira, Karolina Maliszewska, Prezeska Polski Klub Ekologiczny Zarząd Główny, Maria Staniszewska, prezes Instytut Globalnej Odpowiedzialności, Marta Gontarska, członkini Zarządu Fundacja Akcja Demokracja, Weronika Paszewska, prezeska Zarządu
    1 320 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Koalicja Klimatyczna Picture