• Stop niszczeniu akademickiej wolności słowa
    Postęp cywilizacyjny w każdym kraju wymaga debaty na najtrudniejsze tematy trapiące jego społeczeństwo. Rozsiewanie ciszy intelektualnej za pomocą "sądowych batów" przyczynia się do upadku każdego systemu społecznego, którego manifestacją jest strach przed własnymi myślami. Społeczeństwo otwarte domaga się zgiełku dyskusji - często nawet ostrej. Społeczeństwo zamknięte uwielbia ciszę, zmowę i tabu. Polska potrzebuje "immunitetu twórczego", gdyż nazbyt wiele problemów my, obywatele, mamy do rozwiązania, a wymuszona przez strach cisza temu nie służy.
    44 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Wojciech Krysztofiak
  • Pozwólmy Hadiży zostać w Polsce. Nie dopuśćmy do deportacji!
    Jeszcze trzy lata temu Hadi nie mówiła po polsku. Trzy lata w życiu dziecka to bardzo dużo – w tym czasie mieszkała w trzech ośrodkach dla cudzoziemców i paru mieszkaniach, nauczyła się płynnie języka i rapuje w nim swoją historię, zdała do liceum i uczy się w klasie o profilu ratowniczym. Przede wszystkim jednak uwierzyła, że Polska to ostatni kraj na liście (po Rosji, Kirgistanie, Dagestanie i Austrii), którego będzie się musiała uczyć. Teczka jest gruba. Są w niej listy do Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Pisali przedstawiciele organizacji pozarządowych, szkoły, lokalnej biblioteki, właściciele mieszkań, które wynajmowały, pisały wolontariuszki, które znają Hadi, pracodawcy Khavry, polscy przyjaciele. Jak refren powracają słowa: pozwólcie im zostać w Polsce! Niestety, niedawno pani Khavra otworzyła pismo z Urzędu – to była kolejna, ostatnia już odmowa. Automatycznie utraciła prawo do pracy, grozi im deportacja. Hadiża opowiada: - Na początku czułam się obco, trudno mi było nauczyć się polskiego. Teraz nie wyobrażam sobie życia w innym miejscu. Polska to mój dom. Mam tu przyjaciół, chcę iść na studia medyczne, czujemy się z mamą bezpieczne. Wyobrażam sobie, że pewnego dnia przychodzi do nas list z Urzędu, ale tym razem jest tam napisane: zgoda na pobyt. Pani Khavra dodaje: - Czuję, że groźba deportacji wisi nam nad głowami jak niski sufit. Od trzech lat patrzę w górę i czekam, kiedy się zawali. Marzę, że kiedyś obudzę się i poczuję, że nic już nam nie grozi, że ten sufit nas chroni, a nie zagraża. Pani Khavra pochodzi z Dagestanu, jest Czeczenką, mieszkała w Kirgistanie i Rosji. Z Kirgistanu pamiętają z Hadiżą groźne zamieszki na tle etnicznym między Kirgizami a Uzbekami. Chciały ułożyć sobie życie w Rosji. I znów musiały uciekać. - Boję się o tym mówić. Ja nie zakładałam, że wyjedziemy, ale nie miałam wyjścia. Musiałam ratować siebie i córkę. Prawie nic nie zabrałyśmy - mówi. Do Polski trafiła trzy lata temu, odesłana z Austrii, gdzie złożyła wniosek o ochronę międzynarodową dla siebie i niespełna dwunastoletniej wówczas Hadiży (przekroczyły granicę z UE w Polsce, dlatego taki wniosek musi być rozpatrzony tutaj). Austriackie służby migracyjne wpadły do ich mieszkania bez uprzedzenia, musiały pakować się w pośpiechu, Hadiża pamięta, że bardzo martwiła się o swój pamiętnik, którego w panice nigdzie nie mogła znaleźć. Teraz Hadi boi się, że będzie jak trzy lata temu: wstanie rano do szkoły i przy śniadaniu usłyszy łomot do drzwi. I że znów nie zdąży się z nikim pożegnać. W Polsce najpierw umieszczono je w zamkniętym ośrodku dla cudzoziemców, a potem kolejno – w ośrodku w Dębaku i na warszawskim Targówku. Od dwóch lat wynajmują mieszkanie. Hadiża chodzi do polskiego liceum. Katarzyna Rozbicka, nauczycielka polskiego Hadi, mówi: ona bardzo ciężko pracuje, porozumiewa się płynnie po polsku, trzy razy w tygodniu zostaje po lekcjach na dodatkowe zajęcia, jest zdeterminowana i sumienna. Pracuje ciężej, niż wielu jej rówieśników. Mam dla niej ogromny podziw. Katarzyna Paterek poznała Hadi podczas projektu SIĘ KRĘCI, w ramach którego młodzi ludzie uczą się rapować i tworzą teksty, oparte na ich doświadczeniach. - To projekt dla młodzieży, która ma w życiu trochę trudniej. Pomaga znaleźć język i sposób do opowiedzenia o sobie, nazwać to, co mają w sobie dobrego. Hadi wniosła do niego niezwykłą energię i ciepło. Wielokrotnie widziałam, jak wspiera inne dziewczyny w trudnych momentach. Ma za sobą trudne doświadczenia, ale robi wszystko, żeby przeszłość nie miała na nią wpływu. Teledysk Hadi: https://www.youtube.com/watch?v=ZgNFmUYUARw Karolina Gembara, fotografka, zaprosiła Hadiżę do udziału w projekcie tworzonym przez nowych mieszkańców Warszawy: - Zobaczyłam ją jako radosną i otwartą nastolatkę, która doskonale poznała język polski, z łatwością nawiązuje przyjaźnie, jest pomocna i skromna. Posiada wiele talentów, jest zintegrowana ze swoim środowiskiem. - mówi. Hanna Frejlak zna Hadiżę od 2,5 roku. - Na początku była bardzo nieśmiała, ale imponowała mi swoją pracowitością i wytrwałością w nauce polskiego. Dzisiaj to nie ta sama dziewczyna – rapuje, gra w piłkę, bierze udział w warsztatach artystycznych, ma dużo przyjaciół. Nabrała pewności siebie i uwierzyła, że czeka ją dobre życie. W Polsce jest bezpieczna, wie, że przyszłość należy do niej. Nie mogę się pogodzić z tym, że chce się to jej odebrać - mówi. Mama Hadiży, Pani Khavra chce pracować i być niezależna finansowo. Bierze udział w projektach społecznych i artystycznych (m.in. opowiadała swoją historię w spektaklu teatralnym, jej przepisy wydano w książce kucharskiej, angażowała się w działania sąsiedzkie na Targówku Fabrycznym). Do restauracji, w której pracowała (od momentu otrzymania odmownej decyzji, utraciła prawo do pracy), wprowadziła kilka nowych potraw, jest tam bardzo lubiana i doceniana. Jeśli Straż Graniczna wyrazi zgodę na pobyt humanitarny, obie mają szansę stać się najlepszym przykładem na integrację i na to, jak nie tracąc własnej tożsamości, wzbogacać kulturę kraju, w którym się żyje. Psychologowie dziecięcy podkreślają: deportacja ma dramatyczne skutki dla psychiki. Pogłębia traumę, zaburza prawidłowy rozwój, to prawdziwy koniec świata. Co teraz czeka Hadi i jej mamę? Straż Graniczna rozpatruje ich prośbę o zgodę na pobyt humanitarny. Hadi i jej mama w pełni na niego zasługują – deportacja będzie dramatem, końcem marzeń o wymarzonej przyszłości, która jest obecnie możliwa tylko w Polsce. Poważnie zagrozi rozwojowi psychofizycznemu dziewczynki. Naruszy prawo do bezpiecznego i godnego życia jej i jej mamy. Teraz Straż Graniczna decyduje, czy dziewczynkę czeka deportacja. Możesz pomóc! Podpisz petycję, pomóż Hadi i jej mamie zostać w Polsce!
    12 245 z 15 000 Podpisy
    Utworzył(a) Chlebem i Solą Picture
  • WIELICZKA bez polowań!
    Wymienione wyżej osoby występują w imieniu obywateli i obywatelek , którym zależy na poszanowaniu środowiska naturalnego i możności obcowania z naturą i zwierzętami. Chcemy zwrócić Pana uwagę na wzrost świadomości ekologicznej oraz na rosnącą wrażliwość mieszkanek i mieszkańców gminy, którzy chcą mieć realny wpływ na to, co się dzieje w lasach i łąkach wokół nich. Lasy są naszym wspólnym dobrem, miejscem rekreacji i wycieczek rowerowych i należy o nie szczególnie dbać i chronić. Do lasu chodzimy wszak odpoczywać a nie bać się! Zwierzęta nie stanowią zagrożenia dla ludzi, w przeciwieństwie do myśliwych, którzy w sposób bezpośredni zagrażają życiu i zdrowiu naszemu oraz naszych zwierząt. W związku z przypadkami postrzeleń myśliwych i przypadkowych osób podczas polowań w Polsce uważamy, że takie wyłączenia mogą zwiększyć bezpieczeństwo wszystkich użytkowników terenów zielonych naszej gminy. Decyzje o wyłączeniu gmin z terenów łowieckich znajdują uznanie wśród ich mieszkańców. Przykładem jest Sopot oraz Aleksandrów Łódzki, których prezydenci nie chcą polowań na terenie gminy. Liczymy, że nasz głos zostanie pozytywnie rozpatrzony i wystąpi Pan do Marszałka Województwa Małopolskiego o wyłączenie obszaru gminy i miasta Wieliczka z terenu planowanych nowych obwodów łowieckich.
    440 z 500 Podpisy
    Utworzył(a) Izabela Cimachowicz
  • STOP wycince kolejnych setek drzew na Pradze
    Ekologiczne skutki tej inwestycji są przerażające. Jak można się na to decydować w dobie realnego kryzysu klimatycznego?!? Planowana trasa tramwajowa bezpowrotnie zniszczy historyczny Kanał Wystawowy, który jest akwenem przepływowym, częścią unikalnego systemu łączącego Jezioro Gocławskie z Balatonem oraz zasila Jezioro Kamionkowskie i system zbiorników Parku Skaryszewskiego. Budowa tramwaju wraz z drogą może unicestwić od 500 do 1000 starych drzew. Nowe nasadzenia przejmą ich funkcje biologiczne najwcześniej za 30 lat. Realizacja tej inwestycji w praktyce oznacza podniesienie poziomu gruntu w dolince Rezerwy do poziomu osiedla w pasie o szerokości co najmniej 60 m. Oznacza to wycięcie całej zieleni na tym terenie – drzew i krzewów oraz zniszczenie unikatowego ekosystemu, zamieszkanego przez owady, ptaki i inne zwierzęta. To także, co najmniej kilkadziesiąt tysięcy metrów sześciennych czegoś, co wypełni dolinkę. Tereny - od Wału Miedzeszyńskiego przez Rezerwę, która ciągnie się od Bora Komorowskiego do Trasy Łazienkowskiej, przez Kanałek Wystawowy aż do Parku Skaryszewskiego - to największy obszar zielony tej części Pragi. Tu ma swoje żerowisko, znajdujący się pod ścisłą ochroną, bocian czarny, są kaczki: mandarynka i krzyżówka, jest czapla siwa i sporo innych gatunków ptaków, które uwielbiają ten teren, tak samo jak mieszkańcy. Gocław, który nie ma swojego parku, dusi się. Park nad Balatonem jest prawie bez drzew, dzieci i osoby starsze nie mogą tam latem spędzić dłuższej chwili. Drzewa Rezerwy usuwają zanieczyszczenia z powietrza, w tym główne składniki smogu, realnie obniżają temperaturę w mieście, wpływają na zmniejszenie hałasu nawet o 12 DB. Skupiska tych drzew stanowią dobrą izolację akustyczną od hałaśliwej Trasy Łazienkowskiej. W 2015 roku ratusz obiecał "Milion Drzew dla Warszawy”. Panie Prezydencie, wycinając kolejne stare drzewa, Miasto sprzeniewierza się swoim obietnicom i jawnie szkodzi swoim mieszkańcom, którzy nie mają czym oddychać. W grudniu Pan Prezydent otrzymał 908 podpisów na papierze pod petycją mieszkańców w tej sprawie. Czas na internet i Twój głos!
    1 505 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Stowarzyszenie z Rezerwą Warszawa
  • Bochnia bez polowań
    Wymienione wyżej osoby występują w imieniu obywateli i obywatelek , którym zależy na poszanowaniu środowiska naturalnego i możności obcowania z naturą i zwierzętami. Chcemy zwrócić Panów uwagę na wzrost świadomości ekologicznej mieszkanek i mieszkańców Bochni i okolic oraz na rosnącą wrażliwość mieszkanek i mieszkańców gminy, którzy chcą mieć realny wpływ na to, co się dzieje w lasach i łąkach wokół nich. Lasy są naszym wspólnym dobrem, miejscem rekreacji i wycieczek rowerowych i należy o nie szczególnie dbać i chronić. Zwierzęta nie stanowią zagrożenia dla ludzi, w przeciwieństwie do myśliwych, którzy w sposób bezpośredni zagrażają życiu i zdrowiu naszemu oraz naszych zwierząt. W związku z przypadkami postrzeleń myśliwych i przypadkowych osób podczas polowań w Polsce uważamy, że takie wyłączenia mogą zwiększyć bezpieczeństwo wszystkich użytkowników terenów zielonych naszej gminy. Decyzje o wyłączeniu gmin z terenów łowieckich znajdują uznanie wśród ich mieszkańców. Przykładem jest Sopot, którego prezydent nie chce polowań na terenie gminy. Liczymy, że nasz głos zostanie pozytywnie rozpatrzony i wystąpią Panowie do Marszałka Województwa Małopolskiego o wyłączenie obszaru gminy i miasta Bochnia z terenu planowanych nowych obwodów łowieckich.
    836 z 1 000 Signatures
    Utworzył(a) Damian Kochański Picture
  • STOP dla spalania pyłu z klejami!
    Smog zabija! W całej Polsce rocznie z powodu zanieczyszczonego powietrza umiera 48 tysięcy osób. Problem bezpośrednio powiązany jest wskutek spotęgowania destrukcyjnego wpływu zanieczyszczeń powietrza pochodzących z przemysłu – spalaniem pyłu ze szlifowania płyt wiórowych zawierających kleje. Do tej pory Urząd Marszałkowski wydawał zgody na to, żeby spalać w piecach na biomasę kleje. Firma SWISS KRONO ŻARY wystąpiła z wnioskiem o to, aby móc spalać na terenie swojej firmy rocznie 100 000 tysięcy ton pyłów ze szlifowania płyt wiórowych w piecach na biomasę. Żeby zobrazować te 100 000 tysięcy ton pyłów z klejem: to w płycie wiórowej mieści się od 8 do 12 procent kleju, czyli przeliczając to na kleje, dziennie w Żarach w piecach na biomasę można by było, teraz też to jest czynione, spalać ok. 24 ton kleju dziennie. Jest to niedopuszczalne. Z całą odpowiedzialnością możemy powiedzieć, że na terenie firmy SWISS KRONO ŻARY, nie ma specjalistycznych spalarni, w których można byłoby spalać tego typu odpady. Po licznych protestach mieszkańców, ekologów, społeczników, jak również parlamentarzystów w dniu 17 września 2019 r. Główny Inspektor Ochrony Środowiska postanowieniem znak pisma: DKGO – 420/664/2019 stwierdził nieważność postanowienia Lubuskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia 20 grudnia 2018 r. znak pisma: WI.700.18.2018.PP. Przeprowadzone postępowanie poprzez GIOŚ oraz WIOŚ w Zielonej Górze potwierdziło, że stan obecny, tj. brak monitoringu ciągłego a wysoce niewystarczająca okresowa kontrola - (raz na pół roku, na zlecenie firmy) - ilości emitowanych substancji do powietrza, prowadzi zarówno do nadużyć i niebezpiecznych praktyk zakładu, a przez to narażenie na masowe, przekraczanie dopuszczalnych „zezwoleniem zintegrowanym”, emisji związków niebezpiecznych i szkodliwych dla mieszkańców znacznej części Województwa Lubuskiego. Niezależnie od działań podejmowanych na poziomie państwa to Marszałek Województwa podejmuje decyzję, aby lepiej chronić swoich mieszkańców przed szkodliwymi zanieczyszczeniami. Nasze postulaty to niezbędne minimum, aby chronić zdrowie i życie. Nie daj się truć ani jeden dzień dłużej. Podpisz i udostępnij apel!
    961 z 1 000 Signatures
    Utworzył(a) Remigiusz Krajniak Picture
  • STOP dla poradnika "Pasterz serca dziecka"
    W Polsce zakaz bicia dzieci reguluje Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Od 2010 r. zapisany jest w nich, na wniosek Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka zakaz stosowania jakichkolwiek kar cielesnych wobec dzieci przez osoby wykonujące władzę rodzicielską oraz sprawujące opiekę lub pieczę nad małoletnim!!!! Treści zawarte w poradniku to jawne nakłanianie do popełniania przestępstwa.
    15 389 z 20 000 Podpisy
    Utworzył(a) Agata Kobylińska Picture
  • Stop wycince 500 drzew na praskim brzegu Wisły!
    W obliczu katastrofy klimatycznej warszawski ratusz chce realizować inwestycję kosztem wycinki 500 drzew. Inwestycja ma chronić przed powodziami, czyli skutkami zmian klimatycznych... UWAGA! Uratowaliśmy 200 z 500 drzew. Pozostałe 300 ratusz wytnie. Od kilku tygodni w gronie społeczników i ekspertów pracujemy nad inicjatywą #STOPwycine500drzew. Doprowadziliśmy do wstrzymania wycinki i negocjacji z ratuszem. Zaproponowaliśmy sposób realizacji inwestycji, który ocaliłby Obszar Natura 2000 Dolina Środkowej Wisły. Ratusz uwzględnił tylko część naszych propozycji. Ale w kwestiach zasadniczych nie ustąpił. Nie mamy kompromisu. Oceńcie sami... PROTOKÓŁ Z NEGOCJACJI https://www.facebook.com/walkiewiczgrzegorz/posts/1511100165713955?__tn__=K-R Chcemy skupić osoby zaangażowane w obronę drzew przed wycinkami w Warszawie. Zapraszam! https://www.facebook.com/STOP-wycince-drzew-100533991533323/
    9 362 z 10 000 Signatures
    Utworzył(a) Grzegorz Walkiewicz Picture
  • Nie dla niszczenia ustawy o ochronie zwierząt!
    Obecnie organizacje pozarządowe, które zajmują się ochroną zwierząt mają prawo do tymczasowego odebrania zwierzęcia od właściciela lub opiekuna w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie zwierzęcia. Nowelizacja ma wprowadzić zmiany, które spowodują m.in., że: Nie będą mogły odbywać się interwencje w sprawach maltretowanych zwierząt, które zgłoszone zostaną po godz. 15:00 w dni powszednie oraz w weekendy i święta, bo tylko w tzw. godzinach urzędowych uzyskać będzie można wymaganą opinię urzędu weterynaryjnego. Jest to sprzeczne z zasadą szybkiego, interwencyjnego działania, które często niezbędne jest natychmiast. Zwierzęta, które zostaną odebrane właścicielom będą musiały zostać przewiezione do schronisk - uniemożliwi to pomoc zwierzętom w stanie krytycznym lub potrzebującym specjalnej opieki, która udzielana była w specjalnych azylach i domach tymczasowych. Właściciele zwierząt, którym zostaną one odebrane, będą mogli dochodzić wypłaty odszkodowania w wysokości co najmniej 2 000 zł. Może to zadziałać hamująco na władze gmin, które zaczną obawiać się wydawania decyzji w trosce o dobro zwierząt, a nie budżet. [1] „Posłowie chcą pozbawić praw obrońców zwierząt. Maltretowanych i rannych zwierzaków nie będzie miał kto ratować”, wroclaw.wyborcza.pl, 15 stycznia 2020
    1 171 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Anna Tomaszewska
  • EMERYTURA I RENTA BEZ PODATKU DOCHODOWEGO!
    Wielu seniorów głoduje. Nie stać ich na wykupienie leków. Środki, które dostają, nie starczają na to, by godnie żyć. 13. emerytura bądź renta nie rozwiąże problemów, za to pieniądze z niesłusznie pobieranego podatku zostaną w portfelu każdego miesiąca. Ci ludzie już raz podatki zapłacili. Dlaczego ponownie im się je pobiera? Czy to sprawiedliwe? CZAS PRZYWRÓCIĆ GODNOŚĆ SENIOROM!!
    5 896 z 6 000 Podpisy
    Utworzył(a) Przemek Ledzian Picture
  • W obronie Górek Czechowskich w Lublinie
    Górki Czechowskie dają życie nie tylko zwierzętom, ptakom, roślinom i owadom, ale są niezbędne także mieszkańcom Lublina. Więcej informacji w artykule: https://www.dziennikwschodni.pl/magazyn/naukowcy-o-gorkach-cenna-enklawa-przyrody,n,1000258069.html W czwartek, 23 stycznia br., odbędzie się ostatnia wizja lokalna, na której zapadnie decyzja o wycince drzew na Górkach Czechowskich - https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/szykuja-sie-do-wycinki-na-gorkach-czechowskich,n,1000258673.html Planowane są duże wycinki na Alejach Racławickich i ul. Lipowej. Odbywają się też wycinki mniej spektakularne, np. przy stadionie na Rusałce - https://skarby.ulublin.eu/portfolio/trzy-topole-wspomnienie/?fbclid=IwAR00sDKd0zx4mCTovGyeiPvWuwAQcXCaoZipaPDmgnmI8w1Bh563bqtLSns , https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/lublin-zdrowe-drzewa-pod-topor-martwe-nie,n,1000248470.html
    29 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Ewa Kus
  • Solidarnie z sędzią Krystianem Markiewiczem
    To na wymiarze sprawiedliwości obecnie spoczywa ciężar wykonania wyroku TRYBUNAŁU SPRAWIEDLIWOŚCI UNII EUROPEJSKIEJ (TSUE) i będący jego konsekwencją wyrok Sądu Najwyższego. Władza represjonuje odważnych sędziów, którzy słusznie podważają mandat neo-KRS do uczestniczenia w powoływaniu sędziów. Wyrażamy solidarność z sędzią Pawłem Juszczyszynem, Krystianem Markiewiczem, sędziami z Katowic, Szczecina i całej Polski, którzy podejmują kroki w celu przywrócenia praworządności w Polsce. Mamy nadzieję, że nasze, społeczne wsparcie dla konkretnych sędziów da odwagę także innym – nie zostaniecie sami. Owszem, w funkcjonowaniu sądownictwa zdarzają się czasami rzeczy bardzo niepokojące. Sędziowie, tak jak i wszyscy ludzie, są bardzo różni - niektórzy wykazują się niezwykłą odwagą, broniąc naszych praw, ale są też tacy, których wyroki są sprzeczne z fundamentalnym poczuciem sprawiedliwości. Dlatego czas wreszcie zacząć debatę nie o czystkach kadrowych i podporządkowywaniu sądów politykom, a o prawdziwej reformie sądownictwa, dotyczącej usprawniania pracy sądów i przybliżania ich obywatelom i obywatelkom. Absolutną podstawą jakichkolwiek zmian jest jednak poszanowanie niezawisłości sędziów i przestrzeganie orzeczeń TSUE.
    201 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Bożysław Sawicki