• Obywatelska petycja o odwołanie Marszałka Kuchcińskiego
    - zwiększmy świadomość społeczną dot. konsekwencji dla skarbu państwa wynikających z nadużyć władzy, - przypomnijmy politykom, że władzę sprawują w naszym imieniu i nie mają prawa działać na szkodę społeczeństwa realizując swoje prywatne interesy za pieniądze podatników.
    4 329 z 5 000 Podpisy
    Utworzył(a) Joanna Cuper
  • Popieram Rozbrat!
    Rozbrat to od 25 lat miejsce, w którym zorganizowano tysiące wydarzeń: koncertów, wystaw, przedstawień teatralnych, wykładów, seminariów i warsztatów. Działacze i działaczki z Rozbratu od lat wspierają protesty pracownicze, lokatorskie, ekologiczne i inne. Rozbrat udziela wsparcia organizacyjnego i prawnego ruchom społecznym i osobom o niższym statusie materialnym, innym kolorze skóry, innych poglądach. Buduje solidarny ruch, który zamiast wyścigu szczurów stawia na pomoc wzajemną, zamiast hierarchii i wyzysku – na oddolną samoorganizację. Komornik dąży do licytacji bez względu na skargi składane przez działkowców i mieszkańców Rozbratu. Komornik oddalił wniosek o zwolnienie nieruchomości spod egzekucji, nie biorąc pod uwagę, że w toku jest sprawa o zasiedzenie. Działkowcy złożyli skargę na opis i oszacowanie nieruchomości, wskazując na zaniechania związane z błędnymi pomiarami budynków, błędną wyceną i prowadzeniem postępowania bez udziału Skarbu Państwa, jako osoby posiadającej tytuł prawny do tego terenu. Tego miejsca nie może zabraknąć na mapie Poznania! Jego likwidacja oznacza również dalszą wycinkę zachodniego klina zieleni. Popieramy kampanię prowadzoną w obronie Rozbratu!
    3 704 z 4 000 Podpisy
    Utworzył(a) Rozbrat zostaje! Picture
  • STOP deportacjom dzieci! Deportacja to nie zabawa
    Jak ostrzegają psycholodzy, deportacja dziecka może prowadzić do traumy i zaburzeń w jego rozwoju - zostają nagle siłą wyrwane ze środowiska, które znają i rozumieją, ze szkoły, w której się uczą i ważnej dla nich grupy rówieśniczej. Jeszcze gorzej przedstawia się sytuacja dzieci, które zmuszone są do powrotu do kraju, w którym im bądź ich opiekunom grozi niebezpieczeństwo - prześladowania polityczne, przemoc lub krańcowe ubóstwo. Polska Straż Graniczna deportuje dzieci i ich rodziny na Ukrainę, gdzie trwa konflikt zbrojny, czy też do Rosji, gdzie wciąż wobec osób z Czeczenii dochodzi do aresztowań i poważnych naruszeń praw człowieka. HISTORIE DZIECI Obecnie stosowana praktyka stanowi zagrożenie dla dzieci, dla niektórych jest już zbyt późno: PETIMAT (11 l.) deportowana wraz z matką i rodzeństwem do kraju pochodzenia, mimo wysokiego ryzyka, że ojciec, przed którym uciekali, będzie się tam znowu nad nimi znęcał. Po wydaleniu przez kilka tygodni ukrywali się u znajomych w dużym mieście, niedawno urwał się z nimi kontakt. Prawdopodobnie zostali odnalezieni przez ojca i zabrani przemocą z powrotem do rodzinnej miejscowości. MALIKA (2l.) nakazano jej deportację pomimo wysokiego ryzyka, że po powrocie do kraju pochodzenia zostanie odebrana matce przez rodzinę ojca, zgodnie ze zwyczajem panującym w jej kraju. JURII i LEVAN (13l. i 14 l.) spędzili w Polsce ostatnie 7 lat. Nie znają innej niż polska szkoły, tu mają przyjaciół i kolegów, biegle mówią po polsku, aktywnie uczestniczą w zajęciach pozaszkolnych: grają w teatrze, trenują sporty walki. Nakazano im opuszczenie Polski ze względu na epizod karny ojca sprzed kilku lat. Teraz tylko niektóre dzieci zostają uratowane: Ramzan jest 12-letnim chłopcem z niepełnosprawnością. Mówi po polsku, chodzi do polskiej szkoły, ma wielu kolegów. Udało się znaleźć dla niego niedrogiego terapeutę. W Czeczenii był świadkiem, jak żołnierze biją i porywają jego ojca. Wtedy widział go po raz ostatni. Żołnierze mogli wrócić w każdej chwili. Ramzan uciekł do Polski razem z mamą. Mimo że oboje świetnie się tutaj zintegrowali, Straż Graniczna podjęła decyzję o ich deportacji. Prawniczki Stowarzyszenia Interwencji Prawnej z trudem odsunęły w czasie procedurę ich wydalenia. Aż 2 lata walczyły o ochronę międzynarodową dla matki i syna. W końcu udało się i chłopiec może pozostać w Polsce. Jednak prawidłowe stosowanie przepisów pozwoliłoby na uratowanie wszystkich: Artykuł 3 ust. 1 Konwencji O Prawach Dziecka stanowi: We wszystkich działaniach dotyczących dzieci, podejmowanych przez publiczne lub prywatne instytucje opieki społecznej, sądy, władze administracyjne lub ciała ustawodawcze, sprawą nadrzędną będzie najlepsze zabezpieczenie interesów dziecka. Apelujemy do Straży Granicznej, aby powyższy przepis stosowała w praktyce w postępowaniach o zobowiązanie dzieci do powrotu (deportacji). W świetle Konwencji poszanowanie interesu dziecka oznacza: - każdorazowe wysłuchanie dziecka, jeśli jego wiek i stan psychiczny i fizyczny na to pozwalają; - należyte warunki przesłuchania dziecka (m.in. z udziałem psychologa); - korzystanie z opinii biegłych specjalistów z zakresu psychologii dziecięcej do oceny wpływu deportacji na stan i dalszy rozwój dziecka; - zaniechanie pozbawiania dzieci wolności w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców dla zabezpieczenia ich deportacji; - każdorazowe rozważenie najtrwalszego i najkorzystniejszego dla dziecka rozwiązania. Z tego powodu, właśnie 1 czerwca, czyli w Międzynarodowym Dniu Dziecka, rozpoczynamy zbiórkę podpisów pod apelem do Straży Granicznej o zmianę praktyki podejmowania decyzji w sprawach deportacyjnych. Decyzje, które dotyczą dzieci lub rodzin z dziećmi, muszą być podejmowane z uwzględnieniem ich wpływu na małoletnich. Nie wyrywajmy dziecka z jego “małego świata”, w którym znalazło bezpieczny dom i nowych przyjaciół. *Imiona dzieci zostały zmienione
    3 178 z 4 000 Podpisy
    Utworzył(a) Stowarzyszenie Interwencji Prawnej Picture
  • Odbierzmy tytuł honorowego obywatela m.st. Warszawy arcybiskupom Głódziowi i Hoserowi
    Hierarchowie Kościoła, którzy kryją swoich podwładnych, sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci, nie mogą być honorowani i otaczani szczególnymi względami przez społeczeństwo, ponieważ to praktycznie uniemożliwia ofiarom tego rodzaju przestępstw upominanie się o sprawiedliwość. Stańcie po stronie ofiar! Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź - co dokumentuje film braci Sekielskich, nawet po ujawnieniu strasznych faktów dot. przestępstw Księdza Jankowskiego bronił go publicznie podczas mszy z udziałem Lecha Wałęsy, a także odprawił huczny pogrzeb kapelanowi Wałęsy księdzu Franciszkowi Cybuli, który przyznał się do wielokrotnego gwałcenia dwunastolatka w konfrontacji ze swoją ofiarą, ale nie czuł skruchy. - Takim był kapłanem, jakim był człowiekiem - dobrym, skromnym i cichym - mówił o gwałcicielu abp Głódź, który wiedział o sprawie. Kiedy film Sekielskich dokumentujący tę scenę szokował ludzi w Polsce, Głódź oświadczył publicznie, że "byle czego nie ogląda". W raporcie o tuszowaniu pedofilii w Kościele abp Głódź pojawia się w kontekście dwóch spraw księży pedofilów Mirosława B. i Krzysztofa K. (raport do przeczytania w całości na stronie www.nielekajciesie.org.pl). Jednego ze sprawców prawomocnie skazanego za molestowanie i rozpijanie 15-latki przyjmuje w skład prestiżowej kapituły działającej przy nim jako metropolicie gdańskim. W kontekście drugiego sprawcy, który molestował 14-letnią dziewczynkę, Głódź publicznie bronił jego prawa do dalszego świadczenia posługi kapłańskiej. Arcybiskup Henryk Hoser wsławił się m.in. milczeniem nt. ludobójstwa w Rwandzie, gdzie był ważnym dostojnikiem (wizytatorem apostolskim w latach 1994-96), i roli Kościoła w tej historii. Tę sprawę szeroko opisał w wielu publikacjach reporter Wojciech Tochman. Abp Hoser wsławił się też zakneblowaniem księdza Wojciecha Lemańskiego i odebraniem mu, przy gwałtownym sprzeciwie wiernych, probostwa. W raporcie Fundacji Nie Lękajcie Się nt. tuszowania pedofilii pojawia się w kontekście sprawy księdza Grzegorza K. skazanego za molestowanie chłopców (jedna z ofiar miała 11 lat): "arcybiskup Hoser wiedział o zarzutach ciążących na proboszczu, wiedział o wyroku, a także o tym, że duchownego czekają kolejne procesy, bo poszkodowanych jest więcej. Ale hierarcha długo na to nie reagował. Choć na Grzegorzu K. ciążyły ciężkie zarzuty o pedofilię, przez kolejne 2 lata był proboszczem na warszawskim Tarchominie, gdzie opiekował się 32 ministrantami - nawet już po wyroku w I instancji w marcu 2013. Odwołany dopiero we wrześniu po nadaniu wstrząsającego reportażu w komercyjnej telewizji TVN." W demokratycznym państwie prawa osoby tuszujące zbrodnie, w tym przypadku pedofilii, powinny ponieść konsekwencje przewidziane kk i z pewnością nie zasługują na żadne honorowe tytuły.
    3 719 z 4 000 Podpisy
    Utworzył(a) Dorota Nowak
  • List poparcia dla Moniki Niedźwieckiej – aktywistki i sojuszniczki osób LGBT
    Edukacja antydyskryminacyjna i publiczne przeciwstawianie się mowie nienawiści to bardzo potężne narzędzia, które mogą zmieniać naszą rzeczywistość. Monika Niedźwiecka jest nauczycielką i aktywistką, sojuszniczką osób LGBT+, otwarcie wyrażającą niezgodę na ich stygmatyzację. Z okazji świąt wielkanocnych w kościele św. Dominika w Płocku zbudowano Grób Pański zrównujący orientację seksualną inną niż heteroseksualna z „nienawiścią”, „pogardą” czy „zboczeniem”, a także „zdradą”, „kłamstwem”, „kradzieżą”. Monika Niedźwiecka i Mateusz Goździkowski postanowili sprzeciwić się tej obraźliwej instalacji. Udali się do kościoła i w kwiaty przy Grobie wsunęli dwie tęczowe chorągiewki oraz kartkę z napisem „Według badań 63 proc. młodzieży LGBT+ myśli o samobójstwie. Dlaczego uczycie nienawiści i przykładacie do tego rękę?”. Aktywiści poprosili proboszcza o rozmowę w sprawie Grobu Pańskiego. Ten zaś podarł tęczowe flagi, aktywistę nazwał „zboczeńcem” i nakazał mu się leczyć, a na koniec wyrwał mu telefon i ukradł z niego kartę SIM oraz kartę pamięci. Jakby tego było mało, ksiądz wytoczył aktywistom sprawę o zakłócenie obrzędu religijnego, a przecież przyszli oni zaprotestować przeciwko szerzeniu nienawiści wobec osób LGBT+. W związku ze swoją aktywnością, a także akcją, której NIE JEST autorką (chodzi o rozwieszanie w pobliżu kościoła św. Dominika wlepek i plakatów z Matką Boską Równościową oraz listy biskupów ukrywających księży dopuszczających się przestępstw pedofilnych) Monika Niedźwiecka otrzymuje pogróżki i hejterskie wiadomości („Ty chory pojebie!!!”, „Ty stara jebana tęczowa szmato2 pierdol się na ryj ze swoimi pedałami i lesbami i feministkamki”, „Huj ci kurwo w ryj”, „Ty szmato za ta profanacje będziesz chodzic kanalami.Zreszta pojdziesz siedzieć na dniach ty lewacka sciero”, „Jestescie teczowym gownem” – pisownia oryginalna). Obraźliwe nagranie na jej temat opublikował były ksiądz, nacjonalista Jacek Międlar. Jej wizerunek, jako osoby odpowiedzialnej za „burdę” i „prowokację” w płockim kościele, pojawiał się wielokrotnie w prawicowym internecie. Na ogrodzeniu szkoły, w której pracuje rozwieszono ogromny baner z napisem „Dość lewackiej propagandy w ekonomiku!”. Na maturalny poniedziałek, 6 maja, przed budynkiem szkoły, w której uczy Monika organizowana jest przez Fundację Życie i Rodzina, Kaję Godek i Konfederację pikieta przeciwko edukacji równościowej, osobom LGBT+ i przeciwko samej Monice Niedźwieckiej. Kosztem płockiej aktywistki oraz społeczności LGBT+ Kaja Godek robi sobie kampanię wyborczą (startuje do Europarlamentu z listy Konfederacji). Hejterskie wiadomości otrzymują również osoby LGBT+ z Płocka. Solidaryzujemy się z Moniką oraz osobami LGBT+, które zalewane są mową nienawiści i pogróżkami. To nasza wspólna sprawa – każdy, kto odważy się stanąć w obronie dyskryminowanych może zostać potraktowany tak, jak Monika. Składając podpis pod tym listem pokazujesz, że nie zgadzasz się na mowę nienawiści i medialny lincz, w szczególności wobec osób LGBT+ i ich sojuszników. Twój podpis to również poparcie dla powszechnej edukacji antydyskryminacyjnej, która ma uświadamiać, jak bardzo świat jest zróżnicowany i przez to piękny! Apelujemy do władz miasta zarówno o zajęcie stanowiska wobec medialnego linczu na płockiej aktywistce, jak i o podjęcie działań profilaktycznych, by zapobiegać podobnym sytuacjom w przyszłości. Apelujemy o włączenie do lokalnych strategii i polityk przeciwdziałania przemocy kwestii z zakresu edukacji równościowej oraz profilaktyki antydyskryminacyjnej ze szczególnym uwzględnieniem uczniów i uczennic reprezentujących tzw. środowiska mniejszościowe (w tym młodzież LGBT+), faktyczne zaangażowanie Wydziału Edukacji (także Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych oraz Wydziału Wspierania Inicjatyw Społecznych) do realnego wsparcia szkół, nauczycieli, pedagogów i psychologów szkolnych w sposób systemowy, zorganizowany i systematyczny, regularne zwoływanie Rady ds. Równego Traktowania przy Prezydencie Miasta i zasięganie opinii zgromadzonych w nim ekspertów i ekspertek oraz wsparcie płockich NGO-sów równościowych.
    1 629 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Asia Gzyra-Iskandar Picture
  • Sprzeciwiamy się nazistowskiej wypowiedzi senatora Grzegorza Biereckiego.
    Nie wolno godzić się na bezkarne publiczne głoszenie poglądów nazistowskich, szczególnie przez osoby publiczne i będące przedstawicielami najwyższych instytucji państwowych! Grzegorz Bierecki jest senatorem Rzeczpospolitej Polskiej. Nie wolno godzić się na bezkarne dzielenie Polaków! Nie wolno godzić się na publiczne podżeganie do nienawiści, zastraszania, prześladowania i eksterminacji obywateli Polski ze względu na ich poglądy!
    33 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Marek Kalmus
  • Apel o pilną realizację postulatów strajkowych nauczycieli
    Praca nauczycieli zasługuje na najwyższy szacunek. Trudno wycenić odpowiedzialność, jaką pedagodzy biorą na siebie każdego dnia - odpowiedzialność za rozwój, wykształcenie, bezpieczeństwo oraz dobro dzieci i młodzieży. Nie ma wątpliwości, że zasługuje ona na godne wynagrodzenie. Apel utworzony przez inicjatywę "Wrocław wspiera nauczycieli"
    59 854 z 75 000 Podpisy
    Utworzył(a) Wrocław wspiera nauczycieli Picture
  • Warszawa naprawdę dla wszystkich - apel o utrzymanie obniżki czynszu dla Fundacji Ocalenie
    Od kilkunastu lat Fundacja Ocalenie pomaga mieszkańcom i mieszkankom Warszawy - uchodźcom i uchodźczyniom, imigrantom i imigrantkom, repatriantom i repatriantkom, dla których nasze miasto stało się nowym domem. Trzon działalności naszej fundacji to działania edukacyjne, socjalno-pomocowe i integracyjne. Z naszej pomocy korzysta bezpośrednio i pośrednio ok. 3000 osób rocznie. Cudzoziemcy i cudzoziemki, których z roku na rok w Warszawie przybywa, mogą otrzymać od nas pomoc prawną, psychologiczną, psychoterapeutyczną. Szukamy mieszkań i pracy, pomagamy zorientować się w gąszczu przepisów administracyjnych, zapisujemy dzieci do warszawskich szkół i przedszkoli. Uczymy języka polskiego (3 razy w roku startuje 35-45 grup zajęciowych), wspieramy dzieci uchodźcze w nauce. Często jesteśmy ostatnią deską ratunku dla osób w kryzysie bezdomności, ofiar przestępstw z nienawiści, ofiar przemocy w rodzinie, rodzin zagrożonych deportacją. Do prowadzenia działalności tego rodzaju konieczny jest odpowiedni lokal. Powinien on znajdować się w centrum miasta, tak aby mogli z niego łatwo korzystać mieszkańcy wszystkich dzielnic, a także ludzie dojeżdżający spoza miasta - np. z ośrodków dla uchodźców usytuowanych w pobliżu Warszawy. W związku z rozwojem prowadzonej przez nas działalności, od 2004 roku sukcesywnie zmienialiśmy siedziby na większe. Od listopada 2016 roku wynajmujemy należący do miasta lokal przy ul. Kruczej 6/14a, który obsługuje rocznie tysiące osób w potrzebie. Aby przystosować lokal do naszej działalności, wydaliśmy ponad 20 000 złotych na prace remontowe i adaptacyjne. We wspomnianym lokalu Fundacja Ocalenie realizuje działania zlecone przez Urząd m. st. Warszawy - prowadzi Centrum Pomocy Cudzoziemcom, na który otrzymuje roczną dotację w wysokości 128 900 zł. Jest to kwota istotna w budżecie CPC, ale nie pokrywa kosztów jego działania, które wynoszą ok. 400 000 zł rocznie. Brakujące ok. 300 000 zł Fundacja musi zdobywać z innych źródeł. Jest to szczególnie duże wyzwanie w ostatnich latach, kiedy obecny rząd zablokował dostęp do funduszy unijnych, przeznaczonych na wsparcie migrantów. Ze względu na realizowanie zadań zleconych przez miasto, Fundacja Ocalenie ma prawo ubiegać się o dodatkową (poza zniżką dla OPP) obniżkę czynszu za zajmowany lokal. Do tej pory, w latach 2017-2018, miasto wydawało zgodę na obniżkę. Niestety, pod koniec lutego 2019 Fundacja otrzymała informację, że wniosek o obniżkę czynszu w roku 2019 został przez Zarząd Dzielnicy Śródmieście rozpatrzony negatywnie, pomimo iż zakres i forma realizowanych działań nie uległy zmianie w stosunku do poprzednich lat, kiedy obniżka była przyznawana. Czynsz, który Fundacja powinna płacić po odmowie otrzymania zniżki to 10 400 zł miesięcznie, a więc 124 800 zł rocznie - to oznacza, że koszt najmu lokalu, określony przez miasto, jest niewiele niższy od kwoty dotacji, którą Fundacja otrzymuje na prowadzenie Centrum Pomocy Cudzoziemcom. Ponadto, zgodnie z warunkami przyznanej dotacji, Fundacja na koszty najmu może z tej kwoty przeznaczyć jedynie 48 000 zł - to oznacza, że pozostałe środki na czynsz musi pozyskać z innych źródeł. Fundacja wnioskowała o obniżkę czynszu do poziomu ok. 5700 zł miesięcznie (68 400 zł rocznie) - taki koszt również wiąże się z koniecznością częściowego pokrycia go z innych źródeł, ale jest dla Fundacji do udźwignięcia. Znalezienie dodatkowych kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie na czynsz będzie się natomiast wiązać z koniecznością ograniczenia działalności i odmawiania pomocy osobom, które naprawdę jej potrzebują. 22 marca 2019 r. Fundacja skierowała pismo do Burmistrza Dzielnicy Śródmieście, pana Krzysztofa Czubaszka, z prośbą o zmianę decyzji o odmowie udzielenia zniżki na lokal. W momencie pisania niniejszego listu pismo pozostawało bez odpowiedzi. Panie Prezydencie - apelujemy do Pana o zmianę negatywnej decyzji Zarządu Dzielnicy Śródmieście i przyznanie Fundacji Ocalenie obniżki czynszu za zajmowany lokal. Fundacja prowadzi działalność pomocowo-socjalną i edukacyjną na rzecz mieszkańców Warszawy szczególnie narażonych na trudności, wykluczenie, dyskryminację, przemoc. Fundacja nie prowadzi działalności gospodarczej i nie wykorzystuje żadnej części lokalu w celach komercyjnych. Wierzymy, że zgodnie z hasłem, z którym wygrał Pan wybory - Warszawa dla Wszystkich - spojrzy Pan przychylnie i z odpowiednią wrażliwością na prowadzone przez Fundację Ocalenie działania. Z poważaniem, Zarząd, pracownicy i pracowniczki, wolontariuszki i wolontariusze Fundacji Ocalenie Klienci i klientki Fundacji Ocalenie Sympatycy i sympatyczki Fundacji Ocalenie
    374 z 400 Podpisy
    Utworzył(a) Fundacja Ocalenie Picture
  • Nie dla Solidarności według Dudy i Wojewody Pomorskiego
    Praktyki zawłaszczania przestrzeni publicznej przez jedną opcję polityczną, przez jakąś organizację są nie do przyjęcia! Jeśli Związek przewodniczącego Dudy, chce złożyć kwiaty pod pomnikiem Solidarności niech zrobi to w ciągu dwóch-trzech godzin, a nie zabiera placu na 14 godzin! To niewiarygodne, że Wojewoda Pomorski przykłada rękę do takiego haniebnego zakazu. Związek Solidarność powstał w sierpniu 1980 roku. Wstąpiło do niego wtedy 10 milionów obywateli! Był to wyraz poparcia dla żądań strajkujących pracowników Stoczni i innych Zakładów Pracy. Poparcie to nie dotyczyło tylko ściśle postulatów pracowniczych, ale dążeń do nowego kształtu Polski: wolnej, demokratycznej i solidarnej. To te strajki, a później długoletnie starania wielu, opresjonowanych przez rządy PRL-u ludzi, doprowadziły w końcu pokojowo, bez rozlewu krwi, do pierwszych po wojnie, wolnych wyborów, w których znacząca większość głosujących opowiedziała się za zmianą Ustroju i za narodzinami Demokracji. zdjęcie: źródło https://www.gdansk.pl/turystyka/zdjecia-gdanska,a,18502
    42 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Joanna Kasperska Picture
  • Odwołajmy małopolską Kurator Oświaty Barbarę Nowak
    Edukacja jest najpotężniejszą bronią, która może zmienić świat, zatem osoby sprawujące kontrolę nad edukacją powinny kierować społeczeństwo w stronę pozytywnych zmian. Sprawa ta jest niezwykle istotna, ponieważ osoba postawiona na tak ważnym stanowisku powinna być przykładem dla przyszłych pokoleń oraz zdając sobie sprawę z tego, że dzisiejsi uczniowie będą tworzyć Polskę jutro, powinna pokierować ich w stronę otwartości i akceptacji dla wszystkich osób w naszym społeczeństwie, nauczać o tym do jak fatalnych skutków prowadzi dyskryminacja i pokazać młodym osobom, że zawsze powinny się akceptować, nie musząc udawać kogoś innego. Wypowiedzi Pani Nowak są wyraźnie dyskryminujące oraz manipulacyjne, Pani Kurator wyraźnie próbuje wzbudzić strach i podział, zarówno wśród rodziców i uczniów, jak i opinii publicznej. Jej ksenofobiczne, homofobiczne i islamofobiczne komentarze pozostawiają echo wśród polskiego społeczeństwa. Szerzenie nienawiści i propagowanie podziałów oraz podkreślanie, iż jakakolwiek inność (według standardów Pani Kurator) nie ma prawa mieć miejsca w naszym kraju, może mieć fatalne skutki dla wielu osób żyjących w Polsce. Skandaliczna wypowiedź nawołująca do walki z islamem czy działania mające na celu zwolnienie dyrektor szkoły z Dobczyc za prowadzenie zajęć związanych z kulturą arabską to tylko niektóre z prób upolitycznienia edukacji w Małopolsce oraz manipulacji społeczeństwa, a w szczególności osób młodych. Z historii możemy nauczyć się, że podział oraz dyskryminacja zawsze prowadzą do krzywdy i potrafią pozostać w mentalności społeczeństwa przez długie dekady. Widoczny brak otwartości, tolerancji oraz zwyczajnej kompetencji na tematy na, które wypowiada się Barbara Nowak, pokazuje nam, iż jest to osoba nieodpowiednia do pełnienia tak ważnej funkcji. Nie pozwólmy osobom takim jak Pani Nowak rozpowszechniać nienawiści i braku tolerancji oraz być odpowiedzialnym za edukację i przyszłość młodego pokolenia.
    175 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Jagoda Banach
  • W obronie Agnieszki Holland. Przeciwko manipulacjom prezesa PiS
    Uważamy, że wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego o Agnieszce Holland służyła napiętnowaniu każdego, kto ma zdanie inne niż jego partia. Uważamy, że prezes żadnej partii nie ma prawa zabraniać pluralizmu debaty publicznej. Uważamy, że manipulacja wypowiedziami to forma mowy nienawiści. Uważamy, że kłamstwo w debacie publicznej jest niedopuszczalne. Dlatego ważne jest by opinia publiczna nie pozostała obojętna na takie działania polityka. Pełna treść listu: Szanowny Panie, Podczas konwencji partii Prawo i Sprawiedliwość 23 lutego 2019 r. przytoczył Pan fałszywy cytat z Agnieszki Holland („Pani Holland powiedziała nie tak dawno temu: żeby było jak było”). Umieścił go Pan w manipulacyjnym kontekście, który niezgodnie z faktami sugeruje, że reżyserka dąży do ograniczenia wolności słowa, sumienia i religii w Polsce: „Są tacy, którzy chcą nam odebrać wolność poglądów, wolność słowa, ba, wolność sumienia, wolność religii. (…) Pani Holland powiedziała kiedyś, nie tak dawno temu, te słowa, które są tak często powtarzane: żeby było jak było. Otóż szanowni państwo, jeśli nasi przeciwnicy wygrają, będzie gorzej niż było.” Zwracamy uwagę i Panu, i polskiej opinii publicznej, że przytoczone powyżej słowa kreślą kłamliwy obraz rzeczywistości. Agnieszka Holland nigdy nie użyła sformułowania „żeby było jak było” w kontekście przez Pan sugerowanym, czyli rzekomo podważając polską równość i polską wolność. Swoją postawą i licząca prawie pięć dekad działalnością artystyczną oraz obywatelską Agnieszka Holland wielokrotnie dawała dowody, jak bliskie są jej polska równość i polska wolność. I właśnie w imię obrony tych wartości siedziała w czasach komunizmu w więzieniu. Jak doskonale wiadomo wszystkim Polakom, podobne represje nigdy nie stały się Pańskim osobistym doświadczeniem. Agnieszka Holland wielokrotnie publicznie zapewniała, że nigdy nie było jej życzeniem, by wróciła przeszłość w rozumieniu tego czy innego konceptu partyjnego. Najwyraźniej jest to Pański punkt widzenia spraw ojczystych; być może nie umie Pan już ‑ jako polityk zabiegający od lat o władzę dla siebie i swoich ludzi ‑ dostrzec naszego „narodowego domu” w optyce szerszej i niepartykularnej, wolnej od doraźnego liczenia partyjnych zysków i strat. My, polscy artyści, owego spojrzenia na ojczyste problemy, zawężającego wszystko do politycznych gierek, nie podzielamy. I dlatego właśnie dla nas, artystów polskich, oraz dla milionów rodaków, którzy pragną państwa prawa, niezależności sądów, prokuratury, instytucji kultury, samorządów oraz zgodnej z polską racją stanu polityki zagranicznej, i którzy chcą zacieśniania, a nie rozluźniania więzów z Europą oraz wzmacniania, a nie osłabiania pozycji naszej ojczyzny w świecie, Pańskie kłamliwe słowa z 23 lutego 2019 roku o Agnieszce Holland (będące kolejnym dowodem, że chce Pan sprawować w Polsce władzę, antagonizując jej obywateli oraz wykopując coraz głębsze rowy między Polakami) były bardzo bolesne. Domagamy się zatem, by z tych niesprawiedliwych i nie mających odbicia w rzeczywistości słów o Agnieszce Holland jako rzekomej niszczycielce polskiej wolności, niezwłocznie się Pan wycofał. Jest Pan przecież posłem Rzeczpospolitej Polskiej. Nigdy dość przypomnień, że od swoich posłów naród polski ma prawo się domagać, by nie mówili nieprawdy. Również wówczas, gdy wypowiadają się nie w imieniu narodu, ale – tak jak Pan to uczynił 23 lutego 2019 roku – w imię interesów własnej formacji politycznej oraz na użytek wyborczej propagandy. Przypominamy Panu, że kłamstwo w debacie publicznej nigdy nie jest bezgrzeszne. Że zawsze pozostawia truciznę, która niszczy narodową wspólnotę. Że uczy nienawiści, ta zaś nieuchronnie prowadzi do przemocy. Po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza wszystkie strony sceny politycznej ‑ również kierowana przez Pana formacja – mówiły zgodnie, że przelewającą się przez Polskę falę nienawiści, która zaczyna się od kłamliwych słów, trzeba koniecznie zatrzymać. Minęło zaledwie kilka tygodni, a w przemówieniu transmitowanym przez wszystkie polskie telewizje i radia, posunął się Pan do manipulacji, tworząc z fałszywych cytatów rzekomą wypowiedź jednej z najwybitniejszych reżyserek w historii polskiego kina. Tylko dlatego, że Agnieszka Holland ośmiela się głośno krytykować politykę Pańskiej partii tam, gdzie Prawo i Sprawiedliwość łamie Konstytucję Rzeczpospolitej Polskiej, niszczy będący fundamentem demokracji trójpodział władzy oraz usiłuje zaprząc wolnego ducha polskiej kultury do jarzma obsesji światopoglądowych jednego obozu politycznego czy wręcz jednego człowieka. Naszym zdaniem Pańska wypowiedź świadczy zarówno o głębokiej pogardzie dla milionów Polaków, którzy słuchali tych słów, jak i o pogardzie dla polskich artystów oraz polskiej kultury, której Agnieszka Holland jest istotnym ogniwem. Jesteśmy zmuszeni przypomnieć Panu, że kultura to nie tylko wielowiekowe dziedzictwo, łączące nas z minionymi pokoleniami, ale przede wszystkim codzienny budulec polskiej tożsamości, znacznie silniejszy i trwalszy niż inicjowane przez Pana w ostatnich dekadach polityczne swary, oparte na niepojętej dla nas potrzebie dzielenia Polaków. czytaj nasz list na oficjalnej stronie Gildii Reżyserów Polskich: http://polishdirectors.com/list-otwarty-gildii-rezyserow-polskich-do-jaroslawa-kaczynskiego/ czytaj więcej o naszym liście: https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/kaczynski-zacytowal-holland-polscy-rezyserzy-oskarzaja-go-o-manipulacje,912933.html czytaj więcej: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/gildia-rezyserow-polskich-staje-w-obronie-agnieszki-holland-list-otwarty-do-jaroslawa/czep25f
    983 z 1 000 Podpisy
    Utworzył(a) Gildia Reżyserów Polskich
  • Media PUBLICZNE nie partyjne. Gdańsk
    Kilka dni temu po spotkaniu z członkami KRRiT prezydent Duda apelował o zwrócenie szczególnej uwagi na sytuację przekraczania granic wolności słowa i łamanie dobrych obyczajów. A mimo tego z telewizorów nadal sączył się jad i stosowano manipulację w pokazywaniu uroczystości, nawet w dniu pogrzebu. Na mszy pogrzebowej żona zasztyletowanego prezydenta Gdańska, pani Magdalena Adamowicz mówiła „Dziś potrzebna jest cisza, ale nie może ona oznaczać milczenia, bo milczenie jest bliskie obojętności.” „Pawła zabiła nienawiść. Tę nienawiść wzbudzano i podsycano, dyskwalifikując go moralnie. Tak przedstawiały go tzw. media publiczne" – powiedział były działacz opozycji z czasów PRL, Aleksander Hall. „Nie będziemy dłużej obojętni na panoszącą się truciznę nienawiści na ulicach, w mediach, w szkołach, parlamencie i w Kościele" – powiedział podczas uroczystości dominikanin i działacz opozycji antykomunistycznej o. Ludwik Wiśniewski. I dodał „Cała Polska czeka, ażeby z Gdańska wyszło przesłanie, które dotrze do każdego Polaka i które przywróci moralną równowagę w naszym kraju i w naszych sercach.” Zwracamy się z prośbą i apelem, do wszystkich Polek i Polaków, a także do organizacji społecznych i politycznych w kraju i na świecie, nieobojętnych na panoszącą się truciznę nienawiści, o zaangażowanie się we wszystkie niezbędne działania prowadzące do realizacji wystosowanych postulatów, czyli do usunięcia zła, które dzieli.
    1 663 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Anita Czarniecka Picture
← Poprzednia 1 3 4 5