• Apel testowy
    Apel testowy
    1 003 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Leszek Ścioch
  • 3200 drzew do wycinki na Woli - żądamy społecznego audytu planowanych działań!
    Zaniepokojeni doniesieniami medialnymi i sygnałami płynącymi z Urzędu Dzielnicy Wola wzywamy władze miasta oraz PKP PLK do upublicznienia szczegółowego planu działań związanego z remontem Dworca Zachodniego - w szczególności dotyczącego wycinek planowanych na terenach Woli. Według informacji od Burmistrza Dzielnicy Wola, PKP planuje wyciąć 3200 drzew i około hektar krzewów uzasadniając je planowanym remontem Dworca Zachodniego. Jednocześnie z informacji podanych przez Burmistrza wynika, że większość wycinek nie wiąże się bezpośrednio z modernizacją stacji, a z budową placu magazynowego. Część wycinek zlokalizowana jest w rejonie Fortu Odolany i również nie jest w opinii strony społecznej konieczna do realizacji inwestycji. Uważamy, że Warszawy nie stać na pozbycie się lekką ręką tak istotnego zasobu, jakim są tereny zieleni nieformalnej znajdujące się na terenach PKP. Te drzewa i krzewy przyczyniają się do oczyszczania powietrza w okolicy silnie uprzemysłowionej, niwelują efekt miejskiej wyspy ciepła, retencjonują wodę oraz stanowią schronienie dla wielu gatunków zwierząt. Zakres wycinek powinien zostać szczegółowo przeanalizowany i przedyskutowany z mieszkańcami oraz władzami miasta. Na terenie, który PKP PLK planuje przeznaczyć na plac manewrowo-magazynowy znajdują się również zabytkowe Wolskie Pięciochatki, których stan już dziś jest daleki od akceptowalnego. Planowane wycinki zlikwidują praktycznie całą zieloną otulinę Pięciochatek, zmieniając zupełnie zaciszny charakter tego miejsca. Jednocześnie zlokalizowanie zaplecza inwestycji w bezpośredniej odległości zabytku najpewniej spowoduje zniszczenie fragmentu wolskiej historii. Jednocześnie przypominamy, że Odolany wciąż czekają na uchwalany już prawie 22 lata Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego. Bez uchwalenia MPZP miasto nie ma żadnej kontroli nad inwestycjami, które pojawią się na Odolanach Południowych. W związku z tym mieszkańcy obawiają się zabudowania każdego wolnego skrawka przestrzeni blokami mieszkalnymi bez zabezpieczenia terenów pod usługi publiczne i zieleń, jak to miało miejsce w przypadku północnej części Odolan. Petycję popierają: Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze Stowarzyszenie Kamień i co Razem Warszawa
    1 142 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Beniamin Łuczyński
  • Nie dla nowej kopalni w Rybniku
    Uważamy, że uchwała jest zgodna z prawem oraz chroni interesy miasta i jego mieszkańców, a ponadto wpisuje się w strategię rozwoju całego Subregionu Zachodniego Województwa Śląskiego. Wyjaśnienie wskazanych we wszczętym postępowaniu wątpliwości zostało przekazane przez Urząd Miasta Rybnika do Wojewody, będzie także przesłana dodatkowa opinia prawna w tej sprawie przygotowana przez organizację reprezentującą interes mieszkańców. Apelujemy do Pana o umorzenie postępowania nadzorczego i wysłuchanie woli Rady Miasta i jego społeczności.
    952 z 1 000 Podpisy
    Utworzył(a) Michał Mroszczak Picture
  • Stop okaleczaniu i rzezi drzew!
    ▪ Drzewa zostały okaleczone i pozostawione bez zabezpieczenia (przed chorobami grzybowymi) m.in. przy ul. Langiewicza, Bohaterów II Armii Wojska Polskiego, Wyspiańskiego, Kościuszki ▪ Pozostawione konary drzew często nie odżywają i po jakimś czasie obumierają ▪ Niezabezpieczone drzewa chorują i podatne są na wnikanie patogenów, miedzy innymi chorób grzybowych ▪ W drzewach tak mocno okaleczonych dochodzi do ubytków w pniu, drzewo próchnieje i choruje ▪ Ulice nagrzewają się jak patelnia, brakuje cienia ▪ Ptaki nie mają gdzie odpoczywać, chronić się i zakładać gniazd
    142 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Aleksandra Hekert Picture
  • ROD "Bogdanka" Zostaje
    Kolejne tereny zieleni znikają z przestrzeni miasta. Szczególnie jest to widoczne w centrum i w śródmieściu, gdzie upalne dni stały się coraz bardziej uciążliwe dla mieszkańców. Dlatego tak ważne jest pozostawienie istniejących dziś terenów zieleni w niezmienionym obszarze. Tymczasem grupa działkowców zajmujących 13 działek znajdujących się na terenie Rodzinnych Ogrodów Działkowych „Bogdanka” przy ulicy Pułaskiego niebawem otrzyma ultimatum na dobrowolne opuszczenie użytkowanych przez nich ogródków. Zarząd Okręgu PZD planuje oddać nieruchomość spółce Darex, pomimo że Władze Miasta Poznania, zgodnie z wcześniejszymi ich oświadczeniami, przystąpiły do rozmów z roszczeniową spółką i starają się o uznanie własności tego terenu dla Skarbu Państwa. Teren ten już od lat powojennych jest użytkowany jako ogrody działkowe – na wiele lat przed jego sprzedażą przez domniemanych spadkobierców spółce Darex. Obecnie, od roku 2019 teren ogrodów ROD „Bogdanka” jest otwarty dla mieszkańców Poznania – władze miasta dofinansowały budowę pawilonu do wspólnego użytku przez działkowców. ROD „Bogdanka” graniczy z parkiem Wodziczki i stanowi razem z nim ważną część zachodniego klina zieleni miasta Poznania. Jest integralną częścią najważniejszego systemu środowiska naturalnego naszego miasta. Poznańskie kliny zieleni są jedynym takim założeniem w Europie. To dzięki rzece Warcie i jej dopływom: Bogdance i Cybinie, Poznań jest przecięty krzyżem zieleni. Obecność klinów zieleni wpisana jest w każdym dokumencie planistycznym Poznania, w tym także w projekcie dokumentu „Adaptacja miasta Poznania do zmian klimatycznych”. Poznańskie kliny zieleni są jednym z podstawowych atutów miasta w nadchodzącym kryzysie klimatycznym. Stanowią naturalną ochronę mieszkańców nie tylko spacerujących tutaj w czasie gorących dni, ale także żyjących w pozostałych dzielnicach Poznania. Kolejne inwestycje zabudowują i przerywają klin w coraz to nowych miejscach. Przykładem tego może być wybudowanie apartamentowców „Zielony Sołacz” po północnej stronie rzeki Bogdanki, które z nazwy „zielony” mają to, że zajęły znajdujący się tam przedtem teren zieleni. Fragment otuliny poznańskiego zachodniego klina zieleni został zniszczony. Czy Władze Miasta dążą do tego, żeby podobnie wydarzyło się z częścią terenu ROD „Bogdanka”? Czy na tym zależy Zarządowi Okręgu PZD? Czy będzie to początek likwidacji całego ROD „Bogdanka”, który zmniejszy się w ten sposób w znaczący sposób? Czy chcemy, aby park Wodziczki, którego patron był konsultantem naukowym przy badaniu klinów wentylujących, nawadniających i utrzymujących wilgoć w Poznaniu, został zalany betonem ze wszystkich stron? Podpisani: Stowarzyszenie Miłośników ROD „Bogdanka” Organizacja Ekologiczna „Zielona Fala” Koalicja ZaZieleń Poznań Stowarzyszenie Prawo do Przyrody Stowarzyszenie Centrum Promocji Ekorozwoju Extinction Rebellion Poznań Młodzieżowy Strajk Klimatyczny Poznań
    1 177 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Zielona Fala
  • STOP! wycince drzew w Żarach
    Uważamy, że decyzja o przedmiotowej wycince byłaby bardzo szkodliwa dla całego miasta oraz nas, jego mieszkańców. Z uwagi na dużą powierzchnię asymilacyjną tych drzew, wytwarzają one ogromne ilości tlenu niezbędnego do życia, absorbują dodatkowo duże ilości CO2 oraz innych szkodliwych substancji jak pył zawieszony i inne szkodliwe związki, które są wytwarzane przez samochody oraz niską emisję. Od lat mamy w Żarach złą jakość powietrza na tym tle wycinanie drzew byłoby dodatkowym ciosem w ekosystem, jaki mamy w Żarach. Wpływają na estetykę przestrzeni – maskują elementy nieestetyczne i podkreślają piękno założeń architektonicznych. Drzewa pozytywnie wpływają na zdrowie. Umacniają więzi międzyludzkie, zwłaszcza w przypadku wspólnego sadzenia drzew i dbania o nie. Są inspiracją kulturową, intelektualną i duchową. Dają ludziom poczucie związku z miejscem. Są świadkami historii. Ochrona drzew to ochrona naszych interesów. Zgodnie z koncepcją usług ekosystemów korzyści, których dostarczają nam drzewa (czystsze powietrze, zmniejszone nakłady na oczyszczanie ścieków, ochrona przed hałasem, pochłanianie dwutlenku węgla, poprawa efektywności pracy itd.). Tymczasem jeśli dopuścimy do degradacji drzew, stracimy możliwość korzystania z usług, które świadczą.
    259 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Remigiusz Krajniak Picture
  • Pasy dla rowerów w Warszawie
    Nowe pasy ułatwią bezpieczny dojazd do pracy osobom, które nie mogą pracować zdalnie, a mają możliwość wyboru poruszania się rowerem zamiast komunikacji miejskiej. Bez wprowadzenia zmian polegających na ułatwieniach dla rowerzystów na ulicach miasta wiele osób wybierze samochód, co będzie zabójcze nie tylko dla Warszawy ale też dla lokalnej gospodarki i dla naszego zdrowia. Stolica Polski poza działaniem na rzecz zniesienia zakazu korzystania z rowerów publicznych powinna podjąć również działania, do których ma podstawy prawne.
    1 445 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Beniamin Łuczyński
  • Nie dla finansowania walki z wirusem kosztem naszej przyszłości!
    Zgadzamy się, że w obecnej sytuacji walka z wirusem jest niezwykle istotną kwestią i wymaga specjalnych nakładów pieniężnych. Niedopuszczalną jest jednak sytuacja, gdy zażegnując jeden kryzys, wzmacniamy inny, którego skutki mogą być dla ogółu społeczeństwa znacznie bardziej dotkliwe. Przeciwdziałanie postępującym w błyskawicznym tempie zmianom klimatu, nie jest chwilową zachcianką czy miłym prezentem dla obywateli, ale moralnym obowiązkiem polityków reprezentujących żywotne interesy nas wszystkich. Województwo łódzkie już dziś zmaga się z wieloletnią suszą, która w kolejnych latach będzie się tylko pogłębiać, powodując pustynnienie tego bazującego na rolnictwie regionu Polski. Ubiegłoroczne braki w dostawach wody (m.in. w Skierniewicach) pokazują, że koronawirus okaże się za chwilę zaledwie preludium do znacznie poważniejszej katastrofy społecznej i ekologicznej. Przeznaczenie na walkę z wirusem środków dedykowanych ochronie klimatu i przyrody może stworzyć niebezpieczny precedens spychania kryzysu ekologicznego na drugi plan, co znacząco osłabi naszą zdolność radzenia sobie z nim wówczas, gdy przybierze rozmiary katastrofalne. Nie godzimy się na zaprzepaszczanie naszej przyszłości poprzez odbieranie obywatelom środków, które można i trzeba pozyskać z innych źródeł niż klimat, przyroda i środowisko. Wzywamy Zarząd Województwa Łódzkiego do natychmiastowego wycofania się z tej propozycji i wskazania alternatywnych funduszy do walki z koronawirusem! Inicjatorzy petycji: Strajk dla Ziemi Łódź, Extinction Rebellion Łódź, Młodzieżowy Strajk Klimatyczny Łódź.
    233 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Strajk dla Ziemi Earth Strike Łódź Picture
  • Klon Bazyliszek Pomnikiem Przyrody !
    Śpiący od stu lat na skarpie gór Dynassowskich, powyginany jak garbaty wąż, srebrny oliwnik Janek Himilsbach padł 28 lutego. Ostał się jeno poraniony okrutnie pień. Zastygły w niemym krzyku, podparty kołkiem kikut środkowej gałęzi wznosi się dramatycznie ku niebu. Kilkanaście metrów dalej stał jego wierny druh, wiekowy czarny bez Zdzisiek Maklakiewicz, najstarszy w Warszawie, blisko 200 letni, o obwodzie pnia 145 cm ! W ubiegłym roku kwitł jeszcze, miał liście i owoce. Łuszczyła mu się niestety kora. Wystarczyło. Ścięli go przy samej ziemi. Przekrój pnia ukazał zarośnięte pęknięcia mrozowe, blizny po zimie stulecia 1929 r. Te pomnikowe okazy, które jako nieliczne w tym rejonie skarpy przetrwały Powstanie Warszawskie, nie przeżyły jednak pielęgnacji prowadzonej przez Główną Specjalistkę Zarządu Zieleni Małgorzatę Frydrych, tel. (22) 277 42 86 i jej szefową, Kierowniczkę Oddziału Śródmieście, Annę Warmińską, tel. (22) 277 42 85. Stało się to na warszawskiej skarpie, przy schodkach prowadzących z ul. Bartoszewicza na ul. Dynasy. Tam gdzie Andrzej Kondratiuk w 1973 roku nakręcił słynną scenę do „Wniebowziętych” gdy Himilsbacha i Maklakiewicza, dzielących się kasą wygraną w totolotku, przegania dozorca Teatru Polskiego, wygłaszając prorocze słowa: „ jazda mi stąd, bo psem scuje”. Główna Specjalistka Zarządu Zieleni nie ma sobie nic do zarzucenia. Przeprowadziła standardową proceduję: wytypowała stare i pochylone drzewa do wycinki, złożyła wniosek i otrzymała stosowne zezwolenia z Urzędu Wojewódzkiego. Kierowniczka podpisała papiery. Wycinkę wykonała firma, która wygrała przetarg. Wszystko działo się zgodnie z literą prawa. W trosce o bezpieczeństwo mieszkańców i kondycję drzew. Główna Specjalistka i jej szefowa nie widziały potrzeby by wyruszyć zza biurka i nadzorować wykonawcę w czasie pielęgnacji -”odbiory to już czysta formalność”... Tuż obok przy Kafce szlocha Złota Kaczka, wierzba pochylająca ramiona nad stawem przy ul. Oboźnej. Płacze bo straciła koronę. Kikuty konarów wyszczerbiono piłą żeby nigdy nie odrosły. W Ogrodzie Saskim przy wodotrysku, padły dwa okazałe kasztanowce skoszone serią stalowych zębów piły łańcuchowej, Zośka i Rudy, te które letnią nocą 1944 r osłaniały swoimi pniami przedzierających się ze Starówki chłopaków Andrzeja Morro.Ta smutna lista jest długa, a będzie jeszcze dłuższa, ponieważ w Warszawie rośnie jeszcze trochę starych, krzywych i dziuplastych drzew. Wkrótce w Parku Kazimierzowskim, pomimo rozpoczęcia się okresu lęgowego ptaków, zrąbany zostanie nasz kochany Bazyliszek z czterema głowami, potężny klon jesionolistny o obwodzie pnia 300 cm! Właśnie dziś rano gdy zakwitł, powiesili na nim wyrok śmierci specjaliści z Zarządu Zieleni m. st. Warszawy. To drzewo jeszcze żyje, byłem tam przed godziną z Jurandem. Stoi jak skamieniałe ze strachu. Dobiega siedemdziesiątki i powoli pękają mu osłabione palców korzenie. Tuli konary do nasypu ul. Oboźnej, jakby zasłaniało swe cztery głowy przed toporem. Czeka na twoją pomoc Człowieku. Wystarczy je podeprzeć, żeby nie zawaliło się podczas wichury na alejkę. Daje latem dużo cienia. Dzieci uwielbiają na nie włazić. Chroni od hałasu. W jego dziuplach mieszkają ptaki. Jest Warszawiakiem. Produkuje tlen, którym oddychamy. Jeszcze dziś żyje.  PS: W 2019 roku tytuł Drzewa Roku w Polsce, zdobył czarny bez o obwodzie 125 cm z Rzeszowa www.drzeworoku.pl W rankingu Europy szóste miejsce zajął pochylony 65 letni klon jesionolistny z Krasnegostawu https://www.treeoftheyear.org/Previous-Years/2019/Klecici-strom Kilkanaście lat temu to klęczące drzewo zostało skazane na wycinkę, jako „nieestetyczne i zdeformowane”. Spotkało się to ze sprzeciwem społecznym, w rezultacie którego drzewo to zostało uratowane. Dziś jest popularnym obiektem dla fotografów, miejscem zabaw dzieci, a także częstym tematem dzieł plastycznych. Forma drzewa, upadającego ku ziemi, jakby przełamanego, następnie wznoszącego się swą koroną ku słońcu symbolizuje determinację w dążeniu do celu, a także nadzieję, która nie pozwala się poddawać. Warszawa w 2020 roku już raczej straciła nadzieję na te tytuły. Jest jedną z najbardziej zatrutych spalinami stolic Europy. Wszechwładna urzędoza triumfuje nad trupem idei, pogrzebanej przez sowicie nagradzaną ślepą lojalność i kolaborujące milczenie. Wynajęta agencja, z budżetu na ochronę środowiska, do malowania publicznego wizerunku władzy na zielono, opracuje konkurs w którym urzędnicy sami sobie rozdadzą nagrody podczas ekologicznego pikniku dla mieszkańców. W Warszawie znikają na potęgę wielkie stare drzewa, masowo wycinane są zdrowe drzewa krzywe, leżące, pochylone i dziuplaste. Na odzyskanym spod ich koron terenie, sadzone są malutkie, młode drzewka pompujące swą liczbą zielone statystyki urzędu. Nie pompują one niestety do atmosfery nawet 1% tlenu, które dawały drzewa duże. Zarząd Zieleni realizuje propagandowy plan: „Milion drzew dla Warszawy”. Statystyki nasadzeń pną się w górę. Trąbią o tym reklamowe telewizorki w metrze, autobusach i tramwajach. Tylko powietrza jakby mniej. Czy w Warszawie może być inaczej? Przeczytaj, zastanów się, przekaż znajomym, mów o tym głośno, działaj. Póki możesz oddychać. Proszę pomóż uratować naszego kochanego Bazyliszka z ul. Oboźnej. Przemek Pasek Fundacja Ja Wisła 502 276 612 fundacja@jawisla.pl facebook.com/JaWisla www.jawisla.pl
    1 176 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Przemek Pasek / Ja Wisła
  • STOP wycince kolejnych setek drzew na Pradze
    Ekologiczne skutki tej inwestycji są przerażające. Jak można się na to decydować w dobie realnego kryzysu klimatycznego?!? Planowana trasa tramwajowa bezpowrotnie zniszczy historyczny Kanał Wystawowy, który jest akwenem przepływowym, częścią unikalnego systemu łączącego Jezioro Gocławskie z Balatonem oraz zasila Jezioro Kamionkowskie i system zbiorników Parku Skaryszewskiego. Budowa tramwaju wraz z drogą może unicestwić od 500 do 1000 starych drzew. Nowe nasadzenia przejmą ich funkcje biologiczne najwcześniej za 30 lat. Realizacja tej inwestycji w praktyce oznacza podniesienie poziomu gruntu w dolince Rezerwy do poziomu osiedla w pasie o szerokości co najmniej 60 m. Oznacza to wycięcie całej zieleni na tym terenie – drzew i krzewów oraz zniszczenie unikatowego ekosystemu, zamieszkanego przez owady, ptaki i inne zwierzęta. To także, co najmniej kilkadziesiąt tysięcy metrów sześciennych czegoś, co wypełni dolinkę. Tereny - od Wału Miedzeszyńskiego przez Rezerwę, która ciągnie się od Bora Komorowskiego do Trasy Łazienkowskiej, przez Kanałek Wystawowy aż do Parku Skaryszewskiego - to największy obszar zielony tej części Pragi. Tu ma swoje żerowisko, znajdujący się pod ścisłą ochroną, bocian czarny, są kaczki: mandarynka i krzyżówka, jest czapla siwa i sporo innych gatunków ptaków, które uwielbiają ten teren, tak samo jak mieszkańcy. Gocław, który nie ma swojego parku, dusi się. Park nad Balatonem jest prawie bez drzew, dzieci i osoby starsze nie mogą tam latem spędzić dłuższej chwili. Drzewa Rezerwy usuwają zanieczyszczenia z powietrza, w tym główne składniki smogu, realnie obniżają temperaturę w mieście, wpływają na zmniejszenie hałasu nawet o 12 DB. Skupiska tych drzew stanowią dobrą izolację akustyczną od hałaśliwej Trasy Łazienkowskiej. W 2015 roku ratusz obiecał "Milion Drzew dla Warszawy”. Panie Prezydencie, wycinając kolejne stare drzewa, Miasto sprzeniewierza się swoim obietnicom i jawnie szkodzi swoim mieszkańcom, którzy nie mają czym oddychać. W grudniu Pan Prezydent otrzymał 908 podpisów na papierze pod petycją mieszkańców w tej sprawie. Czas na internet i Twój głos!
    1 512 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Stowarzyszenie z Rezerwą Warszawa
  • STOP dla spalania pyłu z klejami!
    Smog zabija! W całej Polsce rocznie z powodu zanieczyszczonego powietrza umiera 48 tysięcy osób. Problem bezpośrednio powiązany jest wskutek spotęgowania destrukcyjnego wpływu zanieczyszczeń powietrza pochodzących z przemysłu – spalaniem pyłu ze szlifowania płyt wiórowych zawierających kleje. Do tej pory Urząd Marszałkowski wydawał zgody na to, żeby spalać w piecach na biomasę kleje. Firma SWISS KRONO ŻARY wystąpiła z wnioskiem o to, aby móc spalać na terenie swojej firmy rocznie 100 000 tysięcy ton pyłów ze szlifowania płyt wiórowych w piecach na biomasę. Żeby zobrazować te 100 000 tysięcy ton pyłów z klejem: to w płycie wiórowej mieści się od 8 do 12 procent kleju, czyli przeliczając to na kleje, dziennie w Żarach w piecach na biomasę można by było, teraz też to jest czynione, spalać ok. 24 ton kleju dziennie. Jest to niedopuszczalne. Z całą odpowiedzialnością możemy powiedzieć, że na terenie firmy SWISS KRONO ŻARY, nie ma specjalistycznych spalarni, w których można byłoby spalać tego typu odpady. Po licznych protestach mieszkańców, ekologów, społeczników, jak również parlamentarzystów w dniu 17 września 2019 r. Główny Inspektor Ochrony Środowiska postanowieniem znak pisma: DKGO – 420/664/2019 stwierdził nieważność postanowienia Lubuskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia 20 grudnia 2018 r. znak pisma: WI.700.18.2018.PP. Przeprowadzone postępowanie poprzez GIOŚ oraz WIOŚ w Zielonej Górze potwierdziło, że stan obecny, tj. brak monitoringu ciągłego a wysoce niewystarczająca okresowa kontrola - (raz na pół roku, na zlecenie firmy) - ilości emitowanych substancji do powietrza, prowadzi zarówno do nadużyć i niebezpiecznych praktyk zakładu, a przez to narażenie na masowe, przekraczanie dopuszczalnych „zezwoleniem zintegrowanym”, emisji związków niebezpiecznych i szkodliwych dla mieszkańców znacznej części Województwa Lubuskiego. Niezależnie od działań podejmowanych na poziomie państwa to Marszałek Województwa podejmuje decyzję, aby lepiej chronić swoich mieszkańców przed szkodliwymi zanieczyszczeniami. Nasze postulaty to niezbędne minimum, aby chronić zdrowie i życie. Nie daj się truć ani jeden dzień dłużej. Podpisz i udostępnij apel!
    961 z 1 000 Podpisy
    Utworzył(a) Remigiusz Krajniak Picture
  • Stop wycince 500 drzew na praskim brzegu Wisły!
    W obliczu katastrofy klimatycznej warszawski ratusz chce realizować inwestycję kosztem wycinki 500 drzew. Inwestycja ma chronić przed powodziami, czyli skutkami zmian klimatycznych... UWAGA! Uratowaliśmy 200 z 500 drzew. Pozostałe 300 ratusz wytnie. Od kilku tygodni w gronie społeczników i ekspertów pracujemy nad inicjatywą #STOPwycine500drzew. Doprowadziliśmy do wstrzymania wycinki i negocjacji z ratuszem. Zaproponowaliśmy sposób realizacji inwestycji, który ocaliłby Obszar Natura 2000 Dolina Środkowej Wisły. Ratusz uwzględnił tylko część naszych propozycji. Ale w kwestiach zasadniczych nie ustąpił. Nie mamy kompromisu. Oceńcie sami... PROTOKÓŁ Z NEGOCJACJI https://www.facebook.com/walkiewiczgrzegorz/posts/1511100165713955?__tn__=K-R Chcemy skupić osoby zaangażowane w obronę drzew przed wycinkami w Warszawie. Zapraszam! https://www.facebook.com/STOP-wycince-drzew-100533991533323/
    9 364 z 10 000 Podpisy
    Utworzył(a) Grzegorz Walkiewicz Picture