• W obronie Górek Czechowskich w Lublinie
    Górki Czechowskie dają życie nie tylko zwierzętom, ptakom, roślinom i owadom, ale są niezbędne także mieszkańcom Lublina. Więcej informacji w artykule: https://www.dziennikwschodni.pl/magazyn/naukowcy-o-gorkach-cenna-enklawa-przyrody,n,1000258069.html
    9 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Ewa Kus
  • Dość greenwashingu w Onecie!
    Onet postanowił zadrwić sobie z ludzi i w ramach zrobienia kampanii reklamowej samochodu dołożyć się do kryzysu klimatycznego. Wszystko to opowiadając ustami dziennikarzy o tym, jak ważna jest ekologia i walka o środowisko. Od poniedziałku do piątku redaktorzy i redaktorki jeżdżą bez celu po Warszawie, dla pieniędzy od sponsora marnując zasoby. Nie ma w tym kontekście wielkiego znaczenia fakt, że ropa i węgiel potrzebne do codziennych przejażdżek wymyślonych przez Jarosława Kuźniara to minimalny ułamek surowców podnoszących temperatury na Ziemi i zanieczyszczających powietrze. Liczby mają tu znikome znaczenie wobec efektu wizerunkowego. Ocieplający (nomen omen) wizerunek przemysłu motoryzacyjnego greenwashing prowadzi do kształtowania zachowań tysięcy osób, wzmacniając pozycję samochodów w stosunku do innych środków transportu, tym samym pogarszając i tak złe perspektywy na przezwyciężenie kryzysu. Co gorsze, w oczach wielu odbiera to wiarygodność ogólnie pojętemu ruchowi na rzecz ochrony klimatu. Skoro duże medium, prezentujące raz za razem stanowisko o potrzebie działań zapobiegających katastrofie, wykazuje się taką niekonsekwencją, można zbyć jego dziennikarzy i ekspertów jako hipokrytów. Zajmujący się klimatem goście programu siedzący w podgrzewanym fotelu dużego samochodu podczas przejażdżki służącej tylko rozmowie wyglądają jak wyjęci wprost z karykatury. To świetne paliwo dla osób które kryzys albo lekceważą, albo w ogóle go nie uznają. Myślenie poważnie o katastrofie klimatycznej nie pozostawia miejsca na taką lekkomyślność. Poważna debata o zagrożeniach i możliwych rozwiązaniach wymaga wiarygodności. Jeśli media nie umieją jej zachować, naszym wspólnym zadaniem jest uświadomić im, że nie jest to nam obojętne. Niech ten apel stanie się przyczynkiem do dalszej dyskusji o zachowaniach mediów i osób publicznych w obliczu kryzysu i krokiem w dobrą stronę w pracy nad ograniczeniem szkód, których z powodu zmian w środowisku naturalnym będziemy doświadczać wszyscy.
    38 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Wojciech Szafrański
  • Petycja o ustanowienie alarmu klimatycznego w mieście Łodzi
    Katastrofa klimatyczna staje się faktem. Od czasów rewolucji przemysłowej średnia temperatura Ziemi wzrosła już o ponad 1°C. Jednocześnie 17 z 18 najcieplejszych lat w 136-letnim rejestrze miało miejsce po 2001 roku. Najnowsze raporty Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) potwierdzają skalę zagrożeń i tempo zmian klimatu, co powinno być jednoznacznym wezwaniem dla rządzących, do prowadzenia polityki klimatycznej w oparciu o aktualne stanowisko nauki. Pod koniec listopada, Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO), opublikowała raport wskazujący, że średni poziom CO2 w atmosferze jest rekordowy i nie ma oznak spowolnienia wzrostu emisji, nie mówiąc już o ich spadku. Dwa dni później, kolejna grupa naukowców poinformowała, że najprawdopodobniej przekroczyliśmy 9 z 13 punktów krytycznych, które prowadzą do nagłych i nieodwracalnych zmian klimatu, tworząc efekt domina z jednoczesnym pogłębieniem i przyspieszeniem tych zmian. Choć jeszcze do niedawna wydawało nam się to odległą przyszłością, warunki panujące na naszej planecie mogą zmienić się diametralnie w ciągu najbliższych lat. MAMY NIEWIELE CZASU, BY ZAPOBIEC KATASTROFIE. Zmiany klimatu, jakie obecnie zachodzą to prawdziwa, wymagająca naszej ingerencji sytuacja kryzysowa wywołana działalnością człowieka. Środowisko naturalne, bioróżnorodność, gospodarka, życie ludzi i zwierząt - wszystkie te sfery zostaną poważnie dotknięte. To dzieje się tu i teraz. Łódzkie to obszar zagrożony pustynnieniem. Według raportu Polityka Ekologiczna Państwa 2030, 90% łódzkiego zagrożone jest opadami poniżej 400 mm rocznie, czyli tylko nieco więcej niż w gorącym klimacie pustynnym! Latem tego roku w Sieradzu brakowało wody pitnej, a miasto od kilku lat regularnie ma problemy z zapewnieniem odpowiedniej ilości wody mieszkańcom. Dalsze zmiany klimatu grożą również nieprzewidywalnością pogody, gdzie jednocześnie przy spadkach łącznej ilości opadów wzrośnie liczba dni z ekstremalnymi opadami powodującymi lokalne zalania i podtopienia. SYTUACJA TA BĘDZIE SIĘ TYLKO POGARSZAĆ, JEŚLI POZOSTANIEMY BIERNI I OBOJĘTNI. W zleconym przez Urząd Miasta Planie adaptacji do zmian klimatu dla Miasta Łodzi do roku 2030 czytamy: „Z przeprowadzonych analiz wynika, iż głównymi zagrożeniami klimatycznymi w Łodzi są: - wzrost temperatury maksymalnej powietrza, - częstsze występowanie fal gorąca i dni upalnych, - długotrwałe okresy bezopadowe w połączeniu z temp. maksymalną powyżej 25°C, - występowanie lokalnych, nagłych powodzi miejskich powodujących zalanie lub podtopienie terenu w wyniku wystąpienia silnego, krótkotrwałego opadu deszczu o dużej wydajności, - wzrost koncentracji zanieczyszczeń powietrza oraz występowanie smogu kwaśnego (zimowego), - występowanie burz, w tym burz z gradem, oraz związanych z nimi deszczów nawalnych, mogących powodować podtopienia w mieście. Zjawiska te stanowią poważne zagrożenie dla prawidłowego funkcjonowania miasta oraz zdrowia i życia jego mieszkańców. Znajduje to odzwierciedlenie w obserwowanych w latach 1981-2015 zmianach warunków klimatycznych”. Świadomość tych zagrożeń narzuca władzom miasta podjęcie natychmiastowych działań. SYTUACJA JEST ALARMOWA I WYMAGA WPROWADZENIA KLIMATYCZNEGO STANU WYJĄTKOWEGO. Jeśli nie zaczniemy działać, doświadczymy fatalnych skutków naszej bezczynności, zostawiając jednocześnie wyniszczoną i przegrzaną planetę przyszłym pokoleniom. Zanim nadejdzie nieodwracalna katastrofa, najpierw ucierpią nasze lokalne społeczności, miasto, my i nasze dzieci. Koniecznością jest więc rozpoczęcie działań mających, na celu zapobiegnięcie ekstremalnym skutkom załamania klimatu i ich łagodzenie, póki jeszcze jest co ratować. Słusznym początkiem realnej walki o ratowanie klimatu jest przyznanie, że ten poważny problem istnieje. Dlatego my, Extinction Rebellion, oddolny ruch obywatelski, APELUJEMY DO PANI PREZYDENT HANNY ZDANOWSKIEJ I URZĘDU MIASTA ŁODZI O USTANOWIENIE W MIEŚCIE ŁODZI ALARMU KLIMATYCZNEGO.
    178 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Extinction Rebellion Łódź Picture
  • Chcemy łąk dla czystego powietrza!
    Łąki kwietne filtrują powietrze i ratują owady. Podpisz! Pomóż przekonać do wprowadzania ich w całej Polsce. W Polsce kosimy ponad 750 tysięcy ha trawników i na własne życzenie zamieniamy pobocza dróg w pustynie. W silnikach kosiarek spalane jest 37 mln litrów paliwa rocznie. Na ten absurd wydajemy co roku 2 mld zł. Tymczasem pyły pochodzące z dróg stanowią w miastach do 50% zanieczyszczeń powietrza. Wystarczy zamieniać przydrożną roślinność z traw na łąki kwietne, aby rozwiązać oba problemy. W ramach współpracy z naukowcami renomowanych uczelni i instytutów powstał innowacyjny, prosty w implementacji i tani filtr potrafiący wyłapywać pyły pochodzące z drogi. Robi to siedem razy skuteczniej niż rozwiązania stosowane dotąd. Jego niezwykła struktura pozwala na stałe związanie pyłu na powierzchni filtra. To połączenie zaawansowanej technologii badawczej, mikrobiologii, pomiarów satelitarnych i hydrologii. Wykorzystuje miliardy lat ewolucji i tysiące lat ludzkiej myśli technicznej. Tym niesamowicie skutecznym rozwiązaniem okazała się odpowiednio skomponowana gatunkowo łąka kwietna! Składa się z roślin o liściach szorstkich lub pokrytych grubą warstwą wosku. Działają one jak lep na pył pochodzący z drogi. Badana mieszanka na 1 metr kw. wychwyciła tyle pyłów co pięcioletnie drzewo. Na hektar wyłapujemy ponad 50 kg pyłu. To tyle co w dwudziestu workach z węglem drzewnym! Czy wolisz, aby ten pył trafił do płuc Twojego dziecka? Do Twoich płuc? Zamieńmy trawniki, które wymagają intensywnej pielęgnacji, na kolorową łąkę kwietną. Wystarczy ją skosić raz lub dwa razy w roku, a produkuje tony pożywnego nektaru dla zapylaczy. Rzadsze koszenie to kilkukrotne oszczędności. Mniej koszenia, mniej spalin, więcej natury i czystego powietrza! Ważne jest, aby dobry przykład, wymagania i zachęta płynęły z góry. Dlatego liczymy, że politycy i decydenci, zajmujący się terenami publicznymi i drogami w Polsce, zauważą potencjał ukryty w roślinach łąkowych. To szansa na oszczędności we wspólnej kasie, poprawę stanu środowiska naturalnego i zapobieganie chorobom związanym z zanieczyszczeniem powietrza. Poprzyj nasz apel!
    323 z 400 Podpisy
    Utworzył(a) Agnieszka Nowak Picture
  • Zakończmy erę palenia węglem w Łodzi
    Rozpoczął się kolejny okres grzewczy. Oznacza to, że po raz kolejny przez kilka miesięcy będzie nam w naszym mieście ciężko oddychać. Pogorszy się stan naszego zdrowia. Wielu z nas nie będzie w tym czasie zażywać wypoczynku na zewnątrz, porzuci poruszanie się rowerem, aby uniknąć wdychania łódzkiego powietrza. Praktycznie już od listopada spacer z dzieckiem po centrum Łodzi, Starym Polesiu, Zarzewie i po wielu innych osiedlach to narażanie go na uszczerbek na zdrowiu. Pyły zawieszone są przyczyną około 1000 zgonów rocznie w samej tylko Łodzi. Dużo więcej osób doświadcza poważnych problemów zdrowotnych, jak trudności z oddychaniem, astma, choroby układu krążenia czy alergie. Zanieczyszczone powietrze jest szczególnie niebezpieczne dla osób starszych, dzieci i noworodków oraz kobiet w ciąży. Są okresy, w których stężenia rakotwórczego benzo(a)pirenu w Łodzi przekraczają kilkakrotnie dopuszczalne normy. Najwyższe w Polsce średnie roczne stężenie - najgroźniejszego dla naszego życia i zdrowia- pyłu PM 2.5 występuje właśnie w Łodzi. Sześć miast z województwa łódzkiego znajduje się na liście najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie. Oddychając łódzkim powietrzem przez rok, wdychamy tyle zanieczyszczeń co przy wypaleniu 2322 papierosów (ponad 6 dziennie), wszyscy - dzieci, niemowlęta, osoby starsze. Apelujemy o wprowadzenie zakazu palenia w kominkach, kozach i ogrzewaczach pomieszczeń (niebędących głównym źródłem ogrzewania) w dniach, w których prognozowane stężenie średnio dobowej normy zanieczyszczeń pyłu PM10 przekroczy dopuszczalną normę (50 ug/m3), tak jak uczyniły to władze Poznania. Prosimy o wystosowanie przez Radę Miasta Łodzi inicjatywy do Sejmiku Województwa Łódzkiego o przyjęcie dodatkowych regulacji do uchwały antysmogowej dla Łodzi. Ponadto domagamy się od władz Łodzi niezwłocznego opracowania i wprowadzenia w życie efektywnego planu likwidacji pieców na paliwa stałe znajdujących się w mieszkaniowych zasobach miasta i likwidacji tzw. ubóstwa energetycznego. Domagamy się wzmożenia kontroli nad tym, co spalane jest w piecach, kozach, kominkach, wykrywania i karania osób, które spalają w nich śmieci i w ten sposób trują otoczenie. Domagamy się radykalnej, ale SPRAWIEDLIWEJ transformacji energetycznej naszego regionu poprzez ustanowienie jako priorytetów: termomodernizacji, przyłączenia domostw do sieci ciepłowniczej oraz wymiany pieców na czyste źródła ciepła przy ​jednoczesnym wdrożeniu programu osłon socjalnych dla osób, które mogą być zagrożone ubóstwem z powodu podniesienia kosztów ogrzewania wynikłych ze zmiany źródła ciepła lub rodzaju paliwa. Interes społeczny wymaga od nas wszystkich działania od zaraz.
    237 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Partia Zieloni Łódź
  • Przyjazna naturze rewitalizacja Parku Północnego (Trzy Stawy) w Tychach
    UZASADNIENIE Mieszkańcy (w tym przyrodnicy) kwestionowali już inwestycję prowadzoną w Parku Północnym – rewitalizację – głównie ze względu na brak inwentaryzacji miejscowej fauny i flory. Tymczasem z informacji, jakie uzyskałam od Naczelnika Wydziału Innowacji i Inwestycji UM Tychy, wynika, że w tym samym parku jest planowana kolejna inwestycja – wybieg dla psów na miejscu dawnej strzelnicy LOK, ponownie bez przeprowadzonej inwentaryzacji. Dodatkowo z dostępnych mi informacji wynika, że taki sam projekt (wybieg dla psów) w innych lokalizacjach był już konsultowany w przeszłości i kilkakrotnie nie został zaakceptowany przez mieszkańców, co zmusiło do szukania dla niego innego miejsca. W przypadku Parku Północnego takie konsultacje w ogóle nie były przeprowadzone. Poddano pod dyskusję jedynie wygląd wybiegu w określonym z góry miejscu. Skoro dla Miasta standardem stają się konsultacje z mieszkańcami i promowanie swojej otwartości na ich opinie, dlaczego tym razem takie badanie zostało zupełnie pominięte? Co jednak ważniejsze, pominięto inwentaryzację przyrodniczą, czyli z poprzednich doświadczeń z rewitalizacją nie wyciągnięto żadnych wniosków. Na terenie parku znajdują się siedliska jeży, żab, ropuch, nietoperzy oraz ptaków (m.in. puszczyków) i wprowadzanie tam psów, które z natury polują na dziko żyjące zwierzęta, jest zaburzeniem naturalnego środowiska przyrodniczego. Nawet jeśli założymy, że psy nie będą polowały, ich obecność odstraszy naturalnie bytujące tam zwierzęta. Jeżeli Miasto planuje taką inwestycję, to oprócz zasięgnięcia opinii mieszkańców i przyrodników specjalizujących się w wymienionych wcześniej gatunkach należy przeprowadzić konsultacje z psim behawiorystą, który określi poziom zagrożenia ze strony psów dla bytujących w parku zwierząt. Poza tym, po ewentualnym zaakceptowaniu inwestycji przez mieszkańców, specjalista powinien określić rodzaje zabezpieczeń, czy zmniejszenia ryzyka (np. bezpieczne dojście do wybiegu). Kolejnym problemem wiążącym się z wprowadzeniem do parku większej liczby psów będzie zanieczyszczanie trawników odchodami, a przecież w pobliżu znajduje się plac zabaw dla dzieci, który – mam nadzieję – będzie odnowiony i unowocześniony. Wspomniane już walory przyrodnicze są dobrą bazą do stworzenia na tym terenie ścieżki edukacyjnej, a w jej przebiegu – miejsca do obserwacji ptaków. Na trzecim stawie znajduje się bowiem wyspa, do której ludzie nie mają dostępu, gdzie swobodnie gniazdują ptaki. Kolejnym istotnym argumentem przemawiającym za ścieżką edukacyjną jest sąsiedztwo trzech przedszkoli, czterech szkół podstawowych i pięciu szkół średnich. Radna Miasta Tychy, która jest inicjatorką lokalizacji wybiegu w Parku Północnym, zakłada, że budowa wybiegu zapobiegnie nielegalnemu wyrzucaniu śmieci przez okolicznych działkowców. Uważam, że ta inwestycja nie rozwiąże problemu. Należy zbadać, dlaczego działkowcy wyrzucają śmieci w parku, i podjąć działania zapobiegawcze. Ponadto z projektu wybiegu wynika, że na terenie objętym tą inwestycją planowane jest dodatkowe oświetlenie, co w środowisku bytowania dzikich zwierząt jest nienaturalne i niekorzystne. Takie działanie nauka uznaje za zaśmiecanie natury – do zanieczyszczeń należą bowiem także nadmierna emisja światła oraz hałas. To w kontekście wizerunku miasta ekologicznego, za jakie uchodzą Tychy, jest kompletnym nieporozumieniem. Na koniec warto podkreślić konieczność uwzględnienia potrzeb mieszkańców. Budujmy i organizujmy ich aktywności w miejscach, gdzie one naturalnie występują! Od paru lat obserwuję, że właściciele psów spotykają się w parku Solidarności, na dużym trawniku po prawej stronie „Żyrafy”, patrząc od strony magistratu. Może warto byłoby rozważyć właśnie tę lokalizację dla takiej inwestycji? Nie wymaga ona wprowadzenia zmian przyrodniczych, wiąże się więc też z mniejszymi kosztami dla miasta – również finansowymi.
    158 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Tyskie Parki Picture
  • Zostawić 314 na Skarbka!
    Likwidowane są ważne połączenia dla mieszkańców, a w szczególności dla uczniów szkół podstawowych na wschodniej Białołęce. Już dziś większość z nas nie ma alternatywy dla samochodu , tworząc gigantyczne korki. Jednym z czynników o tym decydujących jest polityka ZTM.
    261 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Arkadiusz Strzalkowski
  • Mówcie prawdę o klimacie w Poznaniu, w Polsce, na świecie!
    Domagamy się zorganizowania panelu obywatelskiego oraz wprowadzenia w życie wypracowanych przez niego konkretnych rozwiązań, chroniących życie i zdrowie mieszkańców miasta czy kraju. Ten konkretny apel skupia się na Poznaniu, ale nasz ruch rozrasta się w całej Polsce, Europie i na świecie. Dlaczego wybraliśmy taką formę debaty społecznej i dlaczego uważamy, że tak wyjątkowe środki są konieczne? Podstawowe aspekty zmian klimatycznych zostały zrozumiane już w latach 70. Naukowcy od dekad biją na alarm, a to, co kiedyś było uważane za przesadny katastrofizm, obecnie wygląda jak scenariusz najbardziej prawdopodobny. Utrzymanie wzrostu temperatur na poziomie 1,5 stopni Celsjusza doprowadzi do ekstremalnych warunków życia w wielu regionach, zwłaszcza tych najbiedniejszych. Niedoborów wody doświadczy wówczas 500 milionów osób, 36 milionów zmierzy się ze stratami w plonach, aż do 4,5 miliarda będzie narażonych na fale upałów (źródło: IPCC, „Special Report: Global Warming of 1,5° C” 2018, https://www.ipcc.ch/sr15/ st.453). Już teraz na niedostatek wody cierpi ponad 40% światowej populacji. Radykalnie zmieniające się warunki klimatyczne wpływają na wszystkie organizmy żywe zamieszkujące naszą planetę. Uczeni i naukowcy mówią o zjawisku masowego wymierania gatunków na skutek rosnącego zanieczyszczenia powietrza, wód i gleby oraz masowego niszczenia ich siedlisk (m.in. topnienie lodowców czy rabunkowa polityka leśna w Amazonii). Wkrótce możemy pożegnać takie gatunki jak nosorożec, słoń, żyrafa czy bałtyckie foki i morświny. To przede wszystkim człowiek przyczynia się do globalnego ocieplenia poprzez dramatycznie wzrastającą emisję dwutlenku węgla. Aktualnie notujemy najwyższy poziom CO2 w atmosferze w historii pomiarów i niestety poziom ten cały czas rośnie. Dwutlenek węgla jest wypuszczany do atmosfery 100 razy szybciej niż w epoce przedindustrialnej, a Bank Światowy wskazuje zanieczyszczenie powietrza jako czwarty najczęstszy czynnik zgonów na świecie. Globalne ocieplenie już teraz skutkuje masowymi migracjami klimatycznymi, ostatnio w Indiach czy Somalii. W 2017 r. w wyniku katastrof naturalnych w 135 krajach blisko 19 milionów ludzi było zmuszonych do migracji (źródło: World Bank, „World Development Report 2010: Development and Climate Change” https://openknowledge.worldbank.org/handle/10986/4387/). Konsekwencje migracji to problemy takie jak niedobory wody, wzrost cen żywności czy niewydolność systemu ochrony zdrowia. W czerwcu bieżącego roku Poznań zmagał się z falą upałów, będąc jednym z kilku najgorętszych miast w Polsce, a temperatura przekroczyła 35 stopni Celsjusza w cieniu. Wysokie temperatury już teraz skutkują suszą, obniżeniem stanu wody w Warcie i wysychaniem Cybiny, problemem z zaopatrzeniem w wodę w Wielkopolsce przy zwiększonym jej zużyciu oraz wzrostem cen żywności, zwłaszcza owoców i warzyw. Jak bardzo wszystkie te czynniki odbiją się na zdrowiu Poznaniaków, zwłaszcza dzieci oraz seniorów? Pełna treść listu ze źródłami oraz lista sygnatariuszy (organizacje i naukowcy) --> https://drive.google.com/drive/folders/18Y-2H_BxXW09uF64m-lZcL7wqSD2Uso8?fbclid=IwAR3pmi_8BOvB21-0vQfCvvRJ0GhpSogzQVLzYUHnlnR26X9oNPWtPEDOIqI
    181 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Extinction Rebellion Poznań Picture
  • NIE dla domu kultury kosztem Parku Praskiego!
    Ta decyzja została podjęta bez zasięgnięcia opinii u mieszkańców. Projektu uchwały nie omawiały też merytoryczne komisje Rady Dzielnicy. Czy naprawdę nasze władze nie mają lepszych pomysłów na zagospodarowanie 61 milionów złotych?
    408 z 500 Podpisy
    Utworzył(a) Grzegorz Walkiewicz Picture
  • Chcemy przyspieszenia działań na rzecz poprawy jakości powietrza w Katowicach
    To już nie "przewidywania" czy "prognozy", a faktyczny stan powietrza, którym oddychamy my i nasze dzieci oraz goście, którzy uczestniczą w światowej rangi wydarzeniach. Prowadzone przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska nie pozostawiają złudzeń: w 2018 roku powinniśmy mieć ogłoszone 26 razy alarmy smogowe. Zatrute powietrze powoduje choroby układu oddechowego, krwionośnego, nerwowego i rozrodczego. Główną przyczyną złej jakości powietrza są domowe piece, w których pali się tanim, najgorszej jakości węglem, plastikiem, zużytymi jednorazowymi pieluchami, skórami, gumami i innymi odpadami. W ten sposób powstaje toksyczna chmura, którą wciągamy w płuca. Tylko razem możemy zmienić jakość naszego powietrza! Ufamy, że Katowice w najbliższym czasie staną się miastem czystego powietrza!
    508 z 600 Podpisy
    Utworzył(a) Patryk Białas Picture
  • Warszawa wolna od smogu
    Czyste powietrze to zdrowie i dłuższe życie wszystkich mieszkańców Warszawy. Ograniczenie zanieczyszczeń przyczyni się do zmniejszenia efektu cieplarnianego i ochrony środowiska naturalnego. Obecnie w zależności od epizodu smogu i dzielnicy miasta udział emisji zanieczyszczeń pochodzących ze spalania niskiej jakości paliw stałych może wynosić od 30 do 80%, a transportu od 30 do 70%. Każdego roku warszawiak oddychając przeciętnie dwie godziny dziennie miejskim powietrzem wypala rocznie równowartość ponad 1200 papierosów. W samej Warszawie leczenie skutków zanieczyszczenia powietrza to koszt rzędu 6 mld złotych rocznie (a zatem więcej niż koszt budowy środkowego odcinka II linii metra). Smog powoduje wiele poważnych schorzeń: - Choroby układu oddechowego (w tym np.: rak płuc, astmę, alergie oddechowe, infekcje i stany zapalne dróg oddechowych, idiopatyczne włóknienie płuc, zatorowość płucną, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP). - Choroby układu krążenia (destabilizacja całego układu, w tym np.: nadciśnienie tętnicze, choroba niedokrwienna serca, zaburzenia w przepływie krwi przez mózg, zawały serca, udar mózgu). - Choroby onkologiczne (w tym rak płuc). W Warszawie z powodu smogu przedwcześnie umiera rocznie – ok. 3 tys. osób. To więcej niż ginie w wypadkach samochodowych w całym kraju! To musi się zmienić ! Warszawa potrzebuje oddechu pełną piersią !
    259 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Jan Popielarski
  • Stop zatruwaniu środowiska przez skoczowską garbarnię: stop zanieczyszczaniu wody, powietrza i nas!
    Ilu z nas choruje na alergie? Ilu z nas ma dosyć uciążliwego fetoru dokoła domu? Jak długo jeszcze woda i powietrze będzie zanieczyszczane, najprawdopodobniej przez Garbarnię w Skoczowie? W 21 wieku mamy jako ludzie myślący co najmniej moralny nakaz dbania o Ziemię! Jak można bagatelizować taki stan? Tyle razy jako radna poruszałam temat. A my nadal udajemy, że nie śmierdzi , że nie ma ścieków, że nikt nie widzi i nie czuje? Dostępne są dane, świadczące o wzroście zachorowań na nowotwory i alergie w naszym mieście. Możemy i musimy to zmienić. Wspólnie. Nie może być zgody na trucie środowiska, którego jesteśmy częścią. W żadnej postaci! Tu chodzi o nasze zdrowie, o nasze życie! Oczekujemy na pilne i skuteczne rozwiązania w tym zakresie!
    254 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Beata Branc-Gorgosz Picture