• Bezpieczny powrót do szkoły - wariant D dla edukacji
    Naszym marzeniem jest stworzenie odważnym dyrektorom i nauczycielom możliwości wprowadzania zmian organizacyjnych w ich szkołach. Chcielibyśmy umożliwić taki rodzaj edukacji, w którym jeden/dwoje nauczycieli prowadzi edukację z daną grupą uczniów przez cały rok. Nauczyciele innych specjalności pełnią funkcje konsultacyjne/wspierające i kontaktują się z tą grupą jedynie w formie zdalnej (zależnie od potrzeb uczniów). Edukacja jest oparta po pierwsze na prowadzeniu procesu grupowego, czyli tego, czego nam wszystkim w okresie pandemii tak bardzo brakowało. Nauczyciel/e pozostający w dłuższym kontakcie z uczniami ma czas na poznanie dzieci, ich rodziców i na budowanie z nimi relacji. Może poświęcić czas realizacji celów edukacyjnych określonych w preambule do podstawy programowej, która jest spójna dla wszystkich przedmiotów szkolnych. Treści dla poszczególnych przedmiotów uczniowie realizują metodami projektów interdyscyplinarnych oraz korzystając z narzędzi pracy zdalnej (takich jak np. Khan Academy). Rolą nauczyciela jest w tym przypadku wspieranie dzieci w zakresie rozwoju kompetencji uczenia się, stawiania sobie celów, monitorowania własnej pracy i postępów. Taka forma edukacji sprawia, że nauczyciel przestaje skupiać się na przekazywaniu uczniom wiedzy. Nauczyciel staje się osobą, która wspiera uczniów w samodzielnym poszukiwaniu, odkrywaniu i kreatywnym rozwiązywaniu problemów. Obecne zapisy ustawy prawo oświatowe i rozporządzenia ramowe plany nauczania ograniczają możliwość takiej organizacji pracy szkoły. Wynika z nich, że dyrektor na koniec okresu kształcenia musi się rozliczyć z konkretnej liczby godzin każdego przedmiotu, które były realizowane z każdą klasą. Dopuszczalna obecnie forma organizacji pracy szkoły zakłada, że każda klasa musi każdego tygodnia spotykać się nawet z kilkunastoma różnymi nauczycielami, a nauczyciele mają kontakt z kilkunastoma klasami (nawet 600 osób) w różnych szkołach. Rodzi to potrzebę wprowadzenia karkołomnych reżimów sanitarnych, które z jednej strony są nierealne do utrzymania, a z drugiej mają niekorzystny wpływ na budowanie relacji w grupie rówieśniczej oraz pomiędzy uczniami i nauczycielem. Koalicja #MisjaWrzesień
    796 z 800 Podpisy
    Utworzył(a) Wojtek Gawlik
  • 3200 drzew do wycinki na Woli - żądamy społecznego audytu planowanych działań!
    Zaniepokojeni doniesieniami medialnymi i sygnałami płynącymi z Urzędu Dzielnicy Wola wzywamy władze miasta oraz PKP PLK do upublicznienia szczegółowego planu działań związanego z remontem Dworca Zachodniego - w szczególności dotyczącego wycinek planowanych na terenach Woli. Według informacji od Burmistrza Dzielnicy Wola, PKP planuje wyciąć 3200 drzew i około hektar krzewów uzasadniając je planowanym remontem Dworca Zachodniego. Jednocześnie z informacji podanych przez Burmistrza wynika, że większość wycinek nie wiąże się bezpośrednio z modernizacją stacji, a z budową placu magazynowego. Część wycinek zlokalizowana jest w rejonie Fortu Odolany i również nie jest w opinii strony społecznej konieczna do realizacji inwestycji. Uważamy, że Warszawy nie stać na pozbycie się lekką ręką tak istotnego zasobu, jakim są tereny zieleni nieformalnej znajdujące się na terenach PKP. Te drzewa i krzewy przyczyniają się do oczyszczania powietrza w okolicy silnie uprzemysłowionej, niwelują efekt miejskiej wyspy ciepła, retencjonują wodę oraz stanowią schronienie dla wielu gatunków zwierząt. Zakres wycinek powinien zostać szczegółowo przeanalizowany i przedyskutowany z mieszkańcami oraz władzami miasta. Na terenie, który PKP PLK planuje przeznaczyć na plac manewrowo-magazynowy znajdują się również zabytkowe Wolskie Pięciochatki, których stan już dziś jest daleki od akceptowalnego. Planowane wycinki zlikwidują praktycznie całą zieloną otulinę Pięciochatek, zmieniając zupełnie zaciszny charakter tego miejsca. Jednocześnie zlokalizowanie zaplecza inwestycji w bezpośredniej odległości zabytku najpewniej spowoduje zniszczenie fragmentu wolskiej historii. Jednocześnie przypominamy, że Odolany wciąż czekają na uchwalany już prawie 22 lata Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego. Bez uchwalenia MPZP miasto nie ma żadnej kontroli nad inwestycjami, które pojawią się na Odolanach Południowych. W związku z tym mieszkańcy obawiają się zabudowania każdego wolnego skrawka przestrzeni blokami mieszkalnymi bez zabezpieczenia terenów pod usługi publiczne i zieleń, jak to miało miejsce w przypadku północnej części Odolan. Petycję popierają: Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze Stowarzyszenie Kamień i co Razem Warszawa
    1 181 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Beniamin Łuczyński
  • Tęcza na ratuszu! Warszawa solidarna z osobami LGBT+
    Piątkowe wydarzenia w Warszawie: zatrzymanie osób uczestniczących w demonstracji, ale też przypadkowych przechodniów, brutalność policji i zastosowanie przez funkcjonariuszy nieadekwatnej wobec skali zajść siły wymagają od nas wszystkich zdecydowanej reakcji. Powołanie już w 2009 roku Pełnomocnika Prezydenta m.st. Warszawy ds. równego traktowania oraz podpisanie 10 lat później Deklaracji LGBT+ to znaki, że Warszawa aspiruje do miana miasta otwartego i przyjaznego dla każdego. To jednak wobec skali szykan, które spotykają Polki i Polaków stanowczo za mało. Atak na osoby LGBT+, do którego doszło w Krakowie 6 lipca bieżącego roku, niewspółmierne do czynu działania policji w związku z wywieszaniem tęczowych flag przy pomnikach w Warszawie, zagrożenie terrorystyczne podczas Marszu Równości w Lublinie czy atak na Marszu Równości w Białymstoku - to tylko kilka dowodów na to, że mniejszości nie mogą się czuć w naszym kraju bezpiecznie. Społeczność osób LGBT+ potrzebuje gestów wsparcia i solidarności ze strony instytucji publicznych. Jako warszawianki i warszawiacy chcemy mieć poczucie, że wybrane przez nas polityczki i politycy, a także stojące za nimi urzędniczki i urzędnicy, akceptują i wspierają całe społeczeństwo. Dlatego apelujemy, o to, by natychmiast przystąpić do realizacji postanowień deklaracji, oraz, w geście solidarności i niezgody na przemoc, wywiesić na fasadzie Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy tęczowe flagi - tuż obok flag miasta. Byłby to czytelny sygnał, że umieszczanie tęczowej flagi w przestrzeni publicznej nie ma charakteru agresywnego ani zaczepnego. Upominamy się w ten sposób o szacunek, równe traktowanie i miejsce we wspólnocie obywatelskiej przynależne osobom LGBT+. To jest moment, w którym trzeba podjąć decyzję, po której stronie opowiadamy się jako miasto - po stronie przemocy i ignorancji czy po stronie solidarności, wspólnoty oraz szacunku. Solidarnych, wspierających i zdecydowanych - takich właśnie polityków potrzebuje społeczność Warszawy i cały nasz kraj. W związku z tym wzywamy do wykonania pierwszego kroku, jakim będzie wywieszenie w geście solidarności z lokalną społecznością osób LGBT+ tęczowych flag obok flag miasta na fasadzie Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy. Okręg Warszawski Lewicy Razem.
    2 830 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Konrad Wiślicz-Węgorowski
  • Powstrzymać represje wobec aktywistek Stop Bzdurom i osób je wspierających!
    Poniżej pełna treść listu do Komendanta Głównego Policji: gen. insp. dr Jarosław Szymczyk Komendant Główny Policji Szanowny Panie Komendancie, piszemy ten list w związku ze zdarzeniami z 4-8 sierpnia 2020 r. Głęboko poruszył nas przebieg zatrzymań przez policję członkiń kolektywu Stop Bzdurom w związku z zawieszaniem tęczowych flag na warszawskich pomnikach (zatrzymania na ulicy bądź w mieszkaniach prywatnych zamiast wezwania na przesłuchanie), następnie przebieg zatrzymania Margot z tegoż kolektywu w celu skierowania jej na dwumiesięczny areszt, a nade wszystko – postępowanie policji z osobami zebranymi spontanicznie 7 sierpnia 2020 r., by wyrazić solidarność z zatrzymaną. Wiemy, że w podczas pokojowego spontanicznego protestu w obronie Margot zatrzymanych zostało 49 osób, miejsce przebywania 10 kolejnych osób wywiezionych przez policję nie jest znane nawet ich bliskim, wiemy też, że części osób funkcjonariusze policji odmawiają możliwości kontaktu z prawnikiem bądź prawniczką (liczby te zapewne będą zmieniać się w czasie, bo sytuacja jest bardzo dynamiczna). Śledziliśmy warszawskie wydarzenia ze Śląska ze skrajnym zaskoczeniem, przerażeniem i bezsilnością. Dotarły do nas relacje o brutalnych zachowaniach policji – przygniataniu głowy butem do chodnika, biciu, rzucaniu o ziemię. Doszły do nas informacje o tym, jak to nawoływano do zabierania do radiowozów losowych osób – zabierano te, które miały ze sobą znak tęczy. Mamy sygnały o prawni(cz)kach, którzy nie otrzymują odpowiedzi, czy na danym komisariacie jest obecnie ich klient. O posłankach, które bezskutecznie próbują otrzymać od funkcjonariuszy podstawowe informacje o zatrzymanych. Wiemy, że części osób zatrzymanych postawiono zarzuty z paragrafu 254 kodeksu karnego, a część jest przetrzymywana, choć nie postawiono im żadnych zarzutów. Skala zastosowanych środków jedt szczególnie zaskakująca w zestawieniu z innymi interwencjami policji w sytuacjach nieporównanie poważniejszych. Mamy silne przeświadczenie, że zastosowane przez policję wobec aktywistek oraz osób je wspierających środki były stanowczo nieadekwatne, nadmierne, wyjątkowo brutalne i – powiedzmy to wprost – niegodne polskiej policji. Istnieją poważne przesłanki, by sądzić, że policja nadużyła swoich uprawnień, niektórzy funkcjonariusze mogli wręcz dopuścić się złamania prawa. Policja potraktowała zebrane osoby jak przestępców, którzy właśnie dopuścili się zaplanowanej przemocy, co przecież nie było stanem faktycznym. Wszystkie te środki zastosowano wobec osób bardzo, bardzo młodych, tak młodych, że wręcz chciałoby się o nich powiedzieć „dzieci”. Osób, które przyszły jedynie pokojowo wyrazić solidarność i wsparcie dla zatrzymanej. Panie Komendancie, wiemy, że jest Pan mocno związany ze Śląskiem, stąd Pan pochodzi, tu się kształcił, tu pracował jako policjant, przez lata jako komendant wojewódzki. Pamiętamy, jak policjanci ze Śląska z dumą mówili o objęciu przez Pana funkcji Komendanta Głównego Policji (i gdy mówili, że to wielka korzyść dla Polski, a wielka strata dla regionu). Śląsk to region, w którym ceni się honor. Czytaliśmy Pana wspomnienia o Mamie w Nowinach Gliwickich z 4 listopada 2019. Powiedział Pan wówczas: „to ona mnie kształtowała, uczyła sprawiedliwości, uczciwości”, stąd wiemy, że sprawiedliwość i uczciwość są dla Pana wartościami ważnymi. Dlatego apelujemy do Pana Komendanta o obronę tych wartości w szeregach polskiej policji. Brutalne zachowania wobec osób solidaryzujących się pokojowo z ideą równości i równouprawnienia, bicie ich, kopanie, nieudzielanie informacji o zatrzymanych to zachowania zupełnie nielicujące z wartościami sprawiedliwości i uczciwości. Takie zachowania podważają zasadność działań policji, budzą uzasadnione przypuszczenia o działanie pod polityczne dyktando, poddają w wątpliwość rolę policjantów jako stróżów prawa, naruszają społeczne zaufanie wobec instytucji policji w ogóle. Zaufanie, które będzie niezwykle trudne do odbudowania. Już teraz słychać mocne porównania działań polskiej policji z 7-8 sierpnia 2020 r. do warunków białoruskich. Od miesięcy widzimy nasilające się sygnały homofobii w polskim społeczeństwie, przejawiające się także w przemocy fizycznej. Wyrażamy obawę, że skala represji policyjnych wobec aktywistów i aktywistek działających na rzecz równości i w obronie praw osób LGBT+ istotnie przyczyni się do wzmocnienia tych nastrojów i zwiększenia liczby aktów przemocy wobec osób nieheteronormatywnych, co stanowi naruszenie praw człowieka. Praw człowieka, które chronić powinna między innymi polska policja. Policja jest instytucją hierarchiczną, funkcjonariusze realizując czynności kierują się wydanymi rozkazami oraz postawą swoich przełożonych. Liczymy, że postawa Pana Komendanta sprawi, że działania policji będą zgodne z literą prawa, a także wartościami uczciwości i sprawiedliwości. Apelujemy do Pana Komendanta o dogłębną analizę wypadków związanych z wyżej opisanymi wydarzeniami, o natychmiastową interwencję w sprawie traktowania osób zatrzymanych oraz o zadbanie o adekwatność środków stosowanych w tej sprawie przez policję. W razie stwierdzenia nieprawidłowości wnosimy także o wyciągnięcie konsekwencji wobec funkcjonariuszy, którzy dopuścili się nadużyć. Z wyrazami szacunku (w kolejności alfabetycznej)
    14 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Agata Otrębska
  • Urządzenia rejestrujące czas pracy na żurawiach wieżowych
    Rozporządzenie ministra przedsiębiorczości i technologii z dnia 22-października 2018 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy obsłudze żurawi wieżowych i szybkomontujących. Szczególną kwestią, którą rozporządzenie to miało regulować, był czas pracy operatorów żurawi, gdyż firmy budowlane zmuszały operatorów żurawi do wykonywania pracy dłużej niż 8 godz. na dobę. Paragraf 19 rozporządzenia stanowi: „Czynności operatora żurawia wykonywane od czasu wejścia na żuraw do czasu zejścia z żurawia nie mogą być wykonywane dłużej niż przez 8 godzin na dobę”. Z informacji uzyskiwanych od operatorów żurawi przez Komisję Krajową OZZIP oraz Komisję Międzyzakładową Operatorów Żurawi OZZIP Małopolska wynika, że zapis ten w przeważającej mierze nie jest przestrzegany na budowach na obszarze całego kraju. W przypadkach odmowy przez operatorów żurawi pracy powyżej 8 godz. na dobę są oni zwykle zwalniani z pracy z danej budowy. W konsekwencji przestrzeganie zapisów rozporządzenia przez operatorów żurawi faktycznie oznacza niemożliwość podejmowania przez nich pracy w zawodzie, gdyż w przypadku większości budów w Polsce ich kierownictwo wciąż wymaga od operatorów przekraczania 8 godzinnego limitu pracy. W związku z niedoskonałością obecnego systemu "papierowego" potrzebne jest zaostrzenie kontroli czasu pracy operatorów poprzez wprowadzenie do wyżej wymienionego rozporządzenia zapisu o obowiązkowym rejestrze czasu pracy za pośrednictwem przeznaczonych do tego urządzeń w taki sposób by, uniemożliwiało ono ingerencję w dokonywany nim pomiar (podobnych do tachografów, jakie mają zawodowi kierowcy). Podobne rozwiązanie znajduje się w Ustawie z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz.U z 2019 r., poz. 1412). Ma ono swoje uzasadnienie w aktualnej sytuacji, ponieważ czas pracy wykonywanej przy obsłudze żurawi w ewidencji czasu pracy często nie odzwierciedla rzeczywistego czasu. Trzeba też zwrócić uwagę, że ewidencja czasu pracy, o której mowa w art. 149 kp., to nie to samo co ewidencja czasu obsługi żurawia. Należy zauważyć, iż przy braku delegacji ustawowej dla wprowadzenia tych przepisów w akcie prawa powszechnie obowiązującego o randze rozporządzenia, a także z uwagi na społeczną wagę norm kreowanych tymi przepisami, konieczne jest rozważenie wydania aktu prawnego o randze ustawy, która mógłby wprowadzić opisane tu propozycję do porządku prawnego.
    39 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Einar Thorwaldsen
  • Maksymalna i minimalna temperatura w pracy dla wszystkich
    Dotychczasowe regulacje nie działają albo nie są respektowane. W niektórych branżach w ogóle ich nie ma lub jedynie dla np. osób młodocianych. Średnie wartości temperatur z roku na rok się podnoszą, a zakłady pracy, takie jak hale przemysłowe czy biura (albo jak w moim przypadku żurawie wieżowe) nie posiadają urządzeń do obniżania temperatury otoczenia na stanowisku pracy. Z powodu koronawirusa tempo oraz obłożenie pracą, a także godziny jej świadczenia wzrosły, lecz komfort miejsc pracy nie.
    35 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Einar Thorwaldsen
  • Apel o 21 postulatów pracowniczych OPZZ
    Trzydzieści lat po przemianach ustrojowych polskim pracownicom i pracownikom nadal żyje się ciężko. Realizacja oczekiwań społecznych jest nieustannie odsuwana w czasie – z kadencji na kadencję kolejnych ekip rządowych. Co więcej, wciąż nie doczekaliśmy się realizacji wielu postulatów, będących w centrum uwagi już podczas sierpniowego przełomu w 1980 roku, jak choćby: • zagwarantowania prawa do strajku dla wszystkich pracujących, • zagwarantowania wzrostu płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza, • wprowadzenia zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej, • wprowadzenia emerytury ze względu na staż pracy, • poprawienia warunków pracy ochrony zdrowia, • zapewnienia odpowiedniej liczby miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci, • dostępności mieszkań. Te i inne postulaty dotyczyły praw i wolności konstytucyjnych, pracowniczych i związkowych, ograniczenia przywilejów władzy oraz poprawy warunków socjalno-bytowych społeczeństwa. Część z nich siłą rzeczy straciła na ważności, część naszym zdaniem jest w 2020 roku wciąż aktualna. Naszym obowiązkiem jest dopisać także nowe postulaty, których realizacji oczekuje dzisiaj społeczeństwo! Czas zatem na nowe otwarcie i przypomnienie najważniejszych postulatów i oczekiwań pracowników. Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych od lat formułuje te oczekiwania.
    341 z 400 Podpisy
    Utworzył(a) Łukasz Mycka
  • Nie dla pomnika finansowanego przez reżim Erdogana w Warszawie
    Współczesna Turcja jest krajem autorytarnym łamiącym podstawowe prawa i wolności obywatelskie. Tysiące obywateli i obywatelek, w tym legalnie wybrani parlamentarzyści i samorządowcy partii opozycyjnych, znajdują się w więzieniach za krytykę władz. Podstawą do wieloletnich wyroków są m.in. wypowiedzi w mediach społecznościowych sprzeciwiające się polityce prezydenta Erdogana czy krytyczne artykuły w mediach. Według Sztokholmskiego Centrum Wolności w tureckich więzieniach już znajduje się lub jest ścigane ponad 400 dziennikarzy/rek. Organizacje broniące praw człowieka zwracają uwagę, że wobec osadzonych stosowana jest przemoc fizyczna i seksualna. Na arenie międzynarodowej reżim Erdogana nie ukrywa, że jego celem jest odbudowa imperium otomańskiego. Obecnie prowadzi interwencje zbrojne w północnej Syrii, Iraku oraz Libii. Najbardziej drastyczne konsekwencje miała turecka inwazja na znajdujący się w Syrii region Afrin. W wyniku operacji „Gałązka oliwna” w 2018 roku turecka armia wraz ze sprzymierzonymi islamskimi bojówkami dokonała czystki etnicznej na lokalnej społeczności kurdyjskiej. Około 180 tysięcy mieszkańców i mieszkanek musiało opuścić swoje domostwa i do dziś żyją w obozach dla uchodźców. Ci, którzy pozostali są przedmiotem prześladowań (porwań dla okupu, wywłaszczeń z ziemi, pozasądowych mordów, gwałtów itp.), których celem jest całkowita zmiana struktury etnicznej regionu. Podobną politykę Turcja prowadzi na nielegalnie okupowanych obszarach północno-wschodniej Syrii zajętych w 2019 w wyniku operacji "Źródło pokoju". Na przestrzeni ostatnich miesięcy Turcja wielokrotnie groziła inwazją również innym sąsiadom – Armenii, Grecji i Cyprowi. Od lat szantażuje Unię Europejską wymuszając przekazanie miliardów euro na "powstrzymywanie" tzw. fali uchodźców, jednocześnie wykorzystując pozyskane fundusze na zbrojenia. Uchodźcy są traktowani przez rząd w Ankarze w sposób przedmiotowy - jako źródło taniej siły roboczej oraz karta przetargowa do wymuszania na innych państwach ustępstw politycznych. Ofiarą szantażu ze strony tureckiego rządu padła również bezpośrednio Polska. Turcja próbowała wymusić wpisanie kurdyjskich bojowników walczących przeciw tzw. państwu islamskiemu na listę organizacji terrorystycznych grożąc zablokowaniem przyjęcia przez NATO planu obrony Polski i państw bałtyckich. Polityka imperialna Turcji ma również swój wymiar historyczny i symboliczny. Republika Turecka, do tej pory nie uznała faktu ludobójstwa na Ormianach. Co więcej, na swoich stronach internetowych (w tym ambasady w Polsce) publikuje materiały relatywizujące te wydarzenia i zrzucające odpowiedzialność na społeczność ormiańską oraz „trudne warunki wojenne”. Niedawno posiedzenie „Najwyższej Rady Konsultacyjnej Prezydencji Tureckiej” i następujące natychmiast po nim skoordynowane działania wymierzone w ludność ormiańską, tak na terytorium tego kraju, jak i za granicą, jasno wskazują, że dezinformacja i negacja Ludobójstwa Ormian, była i jest jednym z kluczowych celów reżimu. Biorąc pod uwagę ww. fakty budowę pomnika we współpracy z ambasadą turecką należy uznać za działanie nieakceptowalne etycznie - legitymizuje reżim, który wykazuje imperialne zapędy, nie rozliczył się z błędów przeszłości i za nic ma prawa człowieka. Jak mają się czuć mieszkający w Warszawie członkowie i członkinie diaspory ormiańskiej i kurdyjskiej przechodząc obok pomnika postawionego w ramach polityki historycznej reżimu, który ich prześladuje? Dlatego też apelujemy do władz miasta, radnych dzielnicy Śródmieście oraz Rady m.st. Warszawy o zmianę decyzji i niepodejmowanie współpracy z ambasadą Turcji. Fundacja "Armenian Foundation" Fundacja Polsko-Ormiańska kurdystan.info Ormiański Komitet Narodowy Polski "Hay Dat" Ormiańsko-Polski Komitet Społeczny społeczność Kurdyjska w Warszawie, Warszawa dla Rożawy
    576 z 600 Podpisy
    Utworzył(a) Kurdystan .info
  • Apel o niezmniejszanie budżetów na działania realizowane przez NGO w 2021 r.
    Wiele ważnych działań podejmowanych w naszym otoczeniu realizowanych jest dzięki zaangażowaniu zorganizowanych obywateli i obywatelek. Zajęcia sportowe, kulturalne, edukacyjne, wsparcie osób w potrzebie... Miliony ludzi w sposób bezpośrednio lub pośredni korzystają z dóbr wytworzonych przez organizacje pozarządowe. Dla wielu jest to wsparcie zasadnicze, dzięki któremu mogą godnie żyć. Nie możemy pozwolić, aby działalność została zubożona lub uniemożliwiona. Dlatego prosimy osoby tworzące organizacje formalne i nieformalne, wolontariuszki i wolontariuszy oraz osoby korzystające z działalności NGO o wsparcie apelu solidarnościowego, który zostanie wysłany do samorządowców naszego województwa. Chcemy w ten sposób wesprzeć ich w podejmowaniu decyzji słusznych z punktu widzenia pomorskiej społeczności.
    49 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Monika Chabior
  • Ratujmy Dolinę Baryczy!
    Park Krajobrazowy Dolina Baryczy to unikatowy na skalę europejską ekosystem. Znajdują się tam europejska Ostoja Ptaków IBA, obszar specjalny ochrony ptaków oraz specjalny obszar ochrony siedlisk. Na terenie Parku znajduje się też jeden z największych w Europie kompleksów stawów rybnych – Stawy Milickie – oraz kilka innych rezerwatów przyrody. Park to jedna z największych w Europie ostoi ptaków wodno-błotnych. Można w nim spotkać niemal 300 gatunków ptactwa, w tym kormorana, bociana czarnego, bataliona, rybołowa, bąka czy remiza. Dolina Baryczy to unikatowy na skalę europejską ekosystem, którego przyszłość jest dziś poważnie zagrożona. Apelujemy do Ministra Środowiska o niezwłoczne działania - ratujmy Dolinę Baryczy!
    8 348 z 9 000 Podpisy
    Utworzył(a) Agata Kreska
  • Apel Solidarności z Białorusin(k)ami
    [List solidarności dla białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego — wersja białoruska] Ліст салідарнасці з грамадзянскай супольнасцю Беларусі Сёстры і браты з Беларусі! Мы, полькі і палякі, хочам звярнуцца да Вас са словамі падтрымкі ў святле таго, што адбываецца ў Вашай краіне ў апошнія тыдні. Вы выходзіце на «ланцугі салідарнасці», ведаючы пра жорсткасць міліцыі і АМАПу. Улады затрымліваюць журналістаў, палююць на іх падчас акцый пратэсту, каб мы не бачылі, што адбываецца ў Вас. Але мы ўсё бачым. Мы бачым непрапарцыйную жорсткасць міліцыянтаў у Ганцавічах супраць двух дзясяткаў мірных удзельнікаў «ланцугу салідарнасці», якіх душыць міліцыя. Мы бачым людзей, якія змагаюцца са спецназам АМАПу ў Маладзечне, калі пратэстоўцы намагаюцца адбіць злоўленых імі мірных дэманстрантаў. Мы бачым затрыманне ў аўтазакі цэлай чаргі пад крамай беларускай сімволікі ў Менску. Мы таксама ведаем, што Вы выходзіце не ў абарону Бабарыкі або Ціханоўскага — абураныя іх затрыманнем, Вы выступаеце ў абарону сваіх уласных правоў. Патрабуючы свабодных выбараў, Вы абараняеце асноўныя правы чалавека, у тым ліку права на свабоду, якое з’яўляецца універсальнай каштоўнасцю для Вас і для нас. Дазвольце ж нам, акрамя лёзунгу «Mińsk—Warszawa — wspólna sprawa!» таксама сказаць: «Жыве Беларусь!». Гэты лёзунг для нас — супольны, таксама, як героі і падзеі: Тадэвуш Касцюшка, Адам Міцкевіч ці Студзеньскае паўстанне. Мы заўсёды былі вольныя, калі былі разам; і разам мы гублялі волю, калі пераставалі падтрымліваць адзін аднаго. Ні ў Вас, ні ў нас няма ілюзіяў наконт дыктатуры. І Вы, і мы ведаем, што надышоў час зменаў. І Вы, і мы ведаем, што можам стварыць гэтыя змены разам. Бачачы небяспечныя працэсы, якія адбываюцца ў сучасным свеце, мы перакананыя, што мы, абараняючы Вашу свабоду, абараняем таксама нашу. Вы, абараняючы сваю свабоду ў Менску, Берасці, Барысаве, Гародні, Гомелі, Навагрудку, Магілёве, Оршы, Салігорску, Слоніме, Рэчыцы, Віцебску, Ваўкавыску і шматлікіх іншых месцах — таксама абараняеце нас, Вы абараняеце правы чалавека і каштоўнасці, якія стварылі сучасны свет, асабліва сучасную Эўропу. Не дамо іх знішчыць, абаронім іх разам! Жыве Беларусь! W najbliższą sobotę 27/06 o 12:00 w Warszawie odbędzie się marsz solidarności z Białorusią, zorganizowany przez miejscowych Białorusinów i Białorusinki. W ramach marszu będą pisane listy solidarności z białoruskim społeczeństwem obywatelskim. Podpiszmy razem ten list jako mieszkanki i mieszkańcy Polski! Podpisy zostaną przekazane do Białorusi za pośrednictwem Białoruskiego Domu w Warszawie.
    194 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Igor Isajew Picture
  • POPIERAM kompostownik społeczny na warszawskich Bielanach!
    Kompostowniki społeczne to rozwiązanie dla osób żyjących w mieście, dla których ważne jest środowisko, idee ograniczania odpadów (less waste, zero waste) i właściwe przetwarzanie odpadów. Na warszawskich Bielanach nie ma oficjalnego kompostownika dostępnego dla wszystkich mieszkańców. Utworzenie takiego miejsca, które we wstępnej fazie miałoby swojego opiekuna, a także właściwa edukacja mieszkańców, jak korzystać z kompostownika i gotowego kompostu, miałoby duże znaczenie społeczne, ekologiczne i edukacyjne. Wbrew powszechnej opinii kompostowniki społeczne nie nastręczają trudności w prowadzeniu, nie śmierdzą i nikomu nie przeszkadzają. Możemy wskazać takie kompostowniki na terenie Warszawy, które już od dawna spełniają swoją funkcję - na przykład na Jazdowie (ogród Motyka i Słońce). Projekt do Budżetu Obywatelskiego odrzucono, ponieważ: "Zgodnie z Regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie m.st. Warszawy, od 2019 roku obowiązuje system zbiórki odpadów komunalnych, z podziałem na 5 frakcji: papier, metale i tworzywa sztuczne, szkło, bio i odpady zmieszane. Wydatkowanie dodatkowych środków finansowych nie jest ekonomicznie uzasadnione". Argumentacja ta nie uwzględnia podstawowej sprawy: to, że coś oficjalnie jest segregowane i odbierane, nie oznacza, że podlega recyklingowi lub kompostowaniu. Urzędnicy stołeczni powinni sobie uzmysłowić, że bielańskie odpady bio nie trafiają do kompostowni z prawdziwego zdarzenia (takiej, jak np. jest w Poznaniu). Odbierane przez firmę Byś, trafiają ostatecznie do kilku podmiotów, które utylizują je w różny sposób. Jak dowiedzieliśmy się od rzecznika firmy Byś, "Odpady przekazujemy podmiotom uprawnionym do ich fachowego zagospodarowania. Nie zawsze musi być to kompostowanie". Tak naprawdę mieszkańcy Bielan nie wiedzą, co dokładnie dzieje się z ich bioodpadami. Bardzo trudno jest dowiedzieć się, czy odpady bio są kompostowane czy utylizowane w inny sposób. Prowadzenie kompostownika społecznego to owszem, wyzwanie, ale też ogromny zysk dla mieszkańców. Przy odpowiedniej organizacji i edukacji może być to wspaniałe przedsięwzięcie, które połączy pokolenia. Prosimy o ponowne przeanalizowanie projektu, którego autorka składa odwołanie do oceny negatywnej, i wzięcie pod uwagę naszych głosów.
    218 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Joanna Baranowska