• Czas na Deklarację LGBT+ w Łodzi
    Pokażmy, że miasto Łódź stoi otwarcie po stronie społeczności LGBT+ 🦄 Apelujemy o Podpisanie Deklaracji LGBT+ przez Prezydent Miasta Łodzi Hannę Zdanowską 💪 Będzie to ważny gest w obliczu nagonki partii Prawo i Sprawiedliwość na osoby LGBT+ 🏳‍🌈 28 marca 2018 r. z inicjatywy Stowarzyszenia Tak dla Łodzi Rada Miejska w Łodzi przyjęła obywatelską uchwałę zobowiązującą Prezydent Miasta Łodzi do wdrożenia programu działań antydyskryminacyjnych w naszym mieście. Wynikiem tego było podpisanie w kwietniu tego roku Karty Różnorodności, deklarującej m.in. poszanowanie praw osób LGBT+ jako pracowników urzędu i miejskich jednostek podległych prezydentowi. Obecnie trwają prace nad pełną realizacją uchwały. ❗ Są jednak sprawy i potrzeby oczywiste społeczności osób LGBT+, które nie muszą i nie mogą czekać na stopniowe wdrażanie programu działań antydyskryminacyjnych. ❗ Jest to ważne zwłaszcza w obliczu ataku na osoby nieheteronormatywne przez Prawo i Sprawiedliwość i wykorzystywanie go w kampanii wyborczej. 👉 Kwestie niezwłocznie do zrealizowania w naszym mieście to np.: ➡ Obejmowanie patronatem Prezydenta Miasta Łodzi ważnych dla społeczności LGBT+ inicjatyw, takich jak marsze, demonstracje, festiwale imprezy artystyczne, kulturalne, edukacyjne itp., ➡ Utworzenie hostelu interwencyjnego z zapewnioną pomocą psychologiczną, ➡ Wspieranie aktywnych dyrektorów i dyrektorek szkół oraz nauczycielki i nauczycieli promujących szkołę jako miejsce otwarte i tolerancyjne, ➡ Zapewnienie środków na konkursy dla organizacji zajmujących się działaniami antydyskryminacyjnymi i antyprzemocowymi oraz zapewniającymi wsparcie psychologiczne i prawne osobom LGBT+, ➡ Zapewnienie wolności artystycznego wyrazu w miejskich placówkach kultury, ➡ Prowadzenie szkoleń antydyskryminacyjne dla pracowników urzędów miejskich, straży miejskiej i policji, opieki medycznej. Wsparcie Prezydenta Miasta Łodzi i stanięcie po stronie środowiska LGBT+ w tak trudnej dla niego chwili jak atak polityczny byłoby dla członków tej społeczności ważnym gestem, a szybsze wdrożenie kilku oczywistych działań zwiększyłoby ich poczucie bezpieczeństwa oraz pokazało, że są w naszym mieście mile widziani 🏳‍🌈 👉 Sygnatariuszki i Sygnatariusze: Anna Badowska-Kulis, Anna Cymerman, Beata Cymerman, Tomasz Cymerman, Paula Czaplicka, Sylwia Dębińska, Monika Dolik, Katarzyna Gauza (Tak dla Łodzi), Hanna Gill-Piątek (Wiosna Roberta Biedronia, Tak dla Łodzi), Anna Ginalska (Tak dla Łodzi), Justyna Goliszewska, Damian Graczyk (założyciel Fabryki Równości w Łodzi), Urszula Jakubowska, Agnieszka Jednorowicz, Weronika F. Justyńska, Krzysiek Karbowiak, Kinga Karp, Olga Karwowska, Maciej Kloc, Aleksandra Knapik (Tak dla Łodzi), Justyna Kowalczyk, Maciek Kozłowski, Joanna Krawczyk, Katarzyna Kubiak, Tomasz Kulis, Igor Langer, Katarzyna Luteracka, Ada Maksim, Katarzyna Mazur, Urszula Niziołek-Janiak (Tak dla Łodzi), Anka Nowicka, Jadwiga Nowierska, Jarosław Ogrodowski, Tomasz Orzechowski (Wiosna Roberta Biedronia, Tak dla Łodzi), Jolanta Różycka, Mariusz Sokołowicz (Tak dla Łodzi), Kajtek Stobiecki, Paulina Strzelecka, Arkadiusz Strzelecki, Ewa Świdzińska (Tak dla Łodzi), Dominika Szeleszczyk, Ewa Szmitka, Martyna Urbańczyk (Tak dla Łodzi, Partia Razem), Daniel Walczak (Tak dla Łodzi), Ita Warminska, Rafał Wesołowski.
    1 099 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Tak Dla Łodzi Picture
  • Warszawa dla przyrody! Zarząd Zieleni robi to dobrze
    Działania Zarządu Zieleni Warszawy są drogą do: reanimacji różnorodności biologicznej, wykorzystania ekosystemowego potencjału zieleni (in. usług ekosystemów), zminimalizowania wpływu zmian klimatycznych na zieleń i na nas, uczynienia zabetonowanego miasta bardziej znośnym do życia oraz ułatwienia przetrwania dzikim zwierzętom mieszkającym w mieście. Te cele należy wspierać zarówno systemowo, jak i oddolnie. Pracownicy i pracowniczki Zarządu Zieleni Warszawy są najbardziej “dostępnymi” urzędnikami w mieście. Ich zadania obejmują uczestnictwo w licznych spotkaniach po godzinach pracy innych urzędów, a także w weekendy, kiedy to wspólnie z mieszkańcami m.in. sadzą drzewa. Są najlepszą wizytówką Urzędu m. st. Warszawy, dbając o jego pozytywny wizerunek. Stanowi to realizację polityki otwartości na kontakt z mieszkańcami, która miała być wdrożona przez Pana Prezydenta po wyborach samorządowych. Niespotykane nigdzie indziej zaangażowanie zespołu ZZW powinno zostać docenione. Działania Zarządu Zieleni są wielopłaszczyznowe, ale dla codziennych obserwatorów najbardziej widoczne jest stopniowe zmniejszanie intensywności zabiegów ogrodniczych (tam, gdzie to jest możliwe), do których należą przede wszystkim wykaszanie trawników i wygrabianie liści. Latem widocznym tego znakiem są naturalne łąki, jesienią i bezśnieżną zimą - dywany z liści, które służą jako ściółka dla poprawienia kondycji gleby, a przez to drzew. Urzędnicy Zarządu Zieleni nie wahają się zostawiać (w bezpiecznych miejscach) drzew po ich ścięciu, tworząc w ten sposób bioróżnorodne mini-siedliska. Odtwarzają populacje płazów w miejskich akwenach. Zarząd Zieleni Warszawy podejmuje powyższe działania (przy częściowym zaniechaniu innych, szkodliwych) zgodnie z przekonaniem, że miejska przyroda, doprowadzona znów do formy działającego ekosystemu, jest sposobem na istotne zmniejszenie wydatków z budżetu Miasta w przyszłości. Pośrednio takie zarządzanie zielenią zaspokaja również potrzeby estetyczne tych mieszkańców, którzy mimo ustawicznej pracy nad sobą nie potrafią dostrzec piękna w trawnikach bez trawy i smutnieją, patrząc na jesienne liście jedynie przez plastikowe worki. Jednak jesteśmy przekonani, że w zarządzaniu zielenią nie chodzi tylko o estetykę przestrzeni miejskiej - długofalowe korzyści z oszczędności w budżecie, poprawy stanu środowiska i powietrza oraz przeciwdziałania zmianom klimatycznym osiągnie cała warszawska społeczność oraz władze miasta. Dlatego apelujemy o zrozumienie polityki Zarządu Zieleni, jej wsparcie i systemową pomoc w jej propagowaniu. Z wyrazami szacunku członkinie społecznej koalicji Zielone = Chronione Agnieszka Nowak (Ocalmy teren nad Kanałem Żerańskim) Agnieszka Gołębiowska (Dzikie Bielany - miasto bioróżnorodne). Wspierają nas grupy formalne i nieformalne oraz osoby indywidualne prof. Maciej Luniak, Muzeum i Instytut Zoologii PAN dr Anna Kalinowska, Uniwersyteckie Centrum Badań nad Środowiskiem Przyrodniczym i Zrównoważonym Rozwojem (Uniwersytet Warszawski) prof. Andrzej Elżanowski, Artes Liberales Uniwersytetu Warszawskiego *oraz w kolejności alfabetycznej: CMok - Stowarzyszenie "Chrońmy mokradła" Drzewiej Dzika Ochota Dzikie Bielany - miasto bioróżnorodne Dzikie Śródmieście Eko Lovers Rembertów - C. Czarnecki Fundacja Altereko Fundacja Aniwel Fundacja Dzieci w naturę Fundacja Łąka Fundacja NeuroLandscape Fundacja Psubraty Fundacja Sendzimira Fundacja Strefa Zieleni Fundacja Szklane pułapki Fundacja Zielone Światło / Zielone Wiadomości Hanna Żelichowska, serwis "Ptaki miasta" Las Bemowski Ocalmy tereny nad Kanałem Żerańskim Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków Pańska Skórka Pracownia Dóbr Wspólnych Schronisko dla Roślin Stowarzyszenie Aktywności Miejskich Rozkwit - A. Andrzejewska, A. Dybowska, A. Dragon Stowarzyszenie Dobra Energia Miasta - D. Misztela Stowarzyszenie Razem dla Białołęki Totemownia - M. i B. Siuchno Zieleń w miastach Zielony Tarchomin
    1 063 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Agnieszka Nowak Picture
  • Zachowajmy "dzikie życie" Skweru im. Jerzego Jarnuszkiewicza (parku przy Perzyńskiego)
    • Skwer Jarnuszkiewicza, razem z sąsiadującym pasem zieleni ogródków przydomowych, jest w tej części Bielan najbogatszą ostoją awifauny (= bioróżnorodności). Inwentaryzacja ornitologiczna (prof. Maciej Luniak) dokonana w latach 2017-2018 wykazała na tym terenie 12 gatunków lęgowych (tj. zakładających tu gniazda i wychowujących potomstwo) i kilka innych stale zalatujących. Zimą występowało tu regularnie 15 gatunków, a kilka innych zalatywało • Zlokalizowanie strefy „street work” w sąsiedztwie jednego z „jerzykowników”, będących częścią bielańskiej „ptasiej ścieżki”, będzie płoszyło ptaki odbywające w nim lęgi. Strefa ponadto dubluje pomysł z Parku Herberta • Na skwerze w b.r. wycięto 5 drzew. Z prezentowanego w mediach projektu wynika, że zaplanowano wycinkę kolejnych 4 drzew oraz 1010,5 m2 krzewów, co spowoduje znaczne zubożenie przyrody Skweru. Zmiany w szacie roślinnej terenu (drzewostanie, krzewach, runie), także dotyczące gleby – powinny być minimalizowane, gdyż dekomponują ekosystem i przerywają ciągłość trwania biocenozy • Zaplanowana w projekcie egzotyczna roślinność ozdobna ma, w porównaniu z rodzimą, znikomą wartość przyrodniczą. • Promowana w mediach „strefa przyrody” planowana w Parku Herberta w wyniku kolejnych modyfikacji projektu została praktycznie zlikwidowana. Dlatego ważne jest stworzenie takiej „strefy” na Skwerze Jarnuszkiewicza, gdzie są do tego dobre warunki wzdłuż pasa zieleni ogródków przydomowych i w połączeniu z nim. Naszym zdaniem strefa w tym miejscu da Dzielnicy szansę pełniejszej realizacji założeń Profesora. Należy zauważyć, że rośnie znaczenie dzikiej przyrody w miastach, a projektowana strefa w Parku Herberta budzi w mediach społecznościowych duże zainteresowanie przyrodników i miłośników przyrody. Z powodów wizerunkowych warto więc pokazać odwiedzającym to miejsce w formie, która nie wzbudzi dyskusji. Jest to prawdopodobnie pierwszy tego typu zakątek w Mieście i powinien stanowić wzór dla kolejnych • Kurtyna wodna przewidziana w projekcie dubluje się z podobnym obiektem planowanym w Parku Herberta. Jest to rozwiązanie kosztowne finansowo i sprzeczne z miejską strategią oszczędzania wody (patrz Program Ochrony Środowiska dla m.st. Warszawy na lata 2017-2020 z perspektywą do 2023 - POŚ). Obiekt ten, będący atrakcją tylko krótko w porach upałów, przez pozostałą część roku będzie martwą (ale rozległą) przestrzenią, pustą funkcjonalnie i przyrodniczo. Zdecydowanie należy z niego zrezygnować • W POŚ, w zadaniach dotyczących zasobów przyrodniczych jest zalecenie: “Uwzględnianie zasad ochrony bioróżnorodności przy rewitalizacji, modernizacji i tworzeniu obiektów terenów zieleni” (Zadanie własne: Biuro Ochrony Środowiska, Dzielnice, jednostki miejskie)” • Na przedstawionej przez Pana Burmistrza 2 lipca 2018 r. w mediach społecznościowych wizualizacji projektu dominują martwe powierzchnie, nawet drzewa otoczono betonem. To koncepcja degradująca przyrodę Parku oraz sprzeczna z miejską strategią promowania bioróżnorodnosci (patrz ww. POŚ) • W monografii bielańskiej przyrody (red. M.Luniak, 2010, str. 266) czytamy, że zgodnie ze “Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego m.st. Warszawy” na terenie Bielan znajdują się dwa główne powiązania przyrodnicze, stanowiące element Systemu Przyrodniczego Warszawy (SPW) Jeden z nich biegnie wzdłuż ciągów ulic: Podleśna - Podczaszyńskiego – Perzyńskiego – Rudnickiego. Ich zadaniem jest wzmocnienie łączności ekologicznej między podstawowymi terenami systemu Jest to dyrektywa nadrzędna, którą powinien respektować projekt renowacji Skweru Jarnuszkiewicza. • Koncepcja powinna być zgodna z przesłaniem znajdującej się na Skwerze tablicy edukującej o roli martwej materii organicznej (element Ptasiej Ścieżki sfinansowanej z Budżetu Partycypacyjnego Dzielnicy Bielany) • Postulowane przez nas zmiany w projekcie obniżą koszty jego realizacji i także późniejszego utrzymania Skweru, co pozwoli na realizację za środki, którymi obecnie dysponuje Dzielnica. Nie będą więc potrzebne dodatkowe dotacje. Cenimy sobie dotychczasowe zaangażowania Pana Burmistrza w sprawy przyrody Bielan i dlatego liczymy, że Pan uwzględni nasze stanowisko w odniesieniu do omawianego tu projektu. Komitet Razem dla Bielan w programie wyborczym deklarował „dbałość o naszych małych, zwierzęcych przyjaciół. Miejski ekosystem to nie tylko ludzie, ale również żyjące wśród nas zwierzęta”. Wśród wyborców RdB były osoby, które oddały swój głos przede wszystkim ze względu na te deklaracje. Z wyrazami szacunku Mieszkańcy Wizualizacja https://bit.ly/2NXG7Ze Projekt https://bit.ly/2J6aPQU http://www.bielany.waw.pl/data/auctions/opis_projekt_wykonawczy_1.pdf http://tustolica.pl/co-czeka-park-perzynskiego-zobacz-koncepcje_76814 http://zzw.waw.pl/2019/02/28/dzikie-zycie-w-parkach-miejskich-jak-im-sprzyjac-plik-do-pobrania/?fbclid=IwAR0zbfDxSP5c-2wz2gjJNWU6jbFK6HfiJZSLllGjPeISpX9YzJx6fVxT5j0 Fot. Zielone Mazowsze
    436 z 500 Podpisy
    Utworzył(a) Agnieszka Gołębiowska
  • NIE dla domu kultury kosztem Parku Praskiego!
    Ta decyzja została podjęta bez zasięgnięcia opinii u mieszkańców. Projektu uchwały nie omawiały też merytoryczne komisje Rady Dzielnicy. Czy naprawdę nasze władze nie mają lepszych pomysłów na zagospodarowanie 61 milionów złotych?
    405 z 500 Podpisy
    Utworzył(a) Grzegorz Walkiewicz Picture
  • Apel o zmianę nazwy Ronda Dmowskiego na Rondo Praw Kobiet!
    Obecna nazwa ronda, nadana w 1995 roku, budzi kontrowersje i jest zarzewiem konfliktów, bowiem działalność polityczna Romana Dmowskiego oparta była na idei wykluczania ze społeczeństwa i narodu grup arbitralnie uznanych za niegodne przynależności do niego. Uważamy, że czas tę nazwę zmienić. Jako obywatele i obywatelki chcemy dbać o to, by przestrzeń wspólna, jaką jest przestrzeń miejska, była wolna od negatywnych konotacji, które mogą wzmagać agresywne i wykluczające wobec jakichkolwiek grup obywateli postawy. Zmiana nazwy Ronda Romana Dmowskiego na Rondo Praw Kobiet służyć będzie uhonorowaniu najlepszych wzorców, jakie znaleźć można w bogatej polskiej historii. Apel zainicjowany został przez: Warszawski Strajk Kobiet Forum Przyszłości Kultury Fundacja na Rzecz Równości i Emancypacji Ster
    2 004 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Elżbieta Korolczuk
  • Zatrzymajmy przekop Mierzei Wiślanej
    Planowany przekop jest realizowany na obszarze Natura 2000. Mamy tutaj do czynienia z bezcennym skrawkiem Polski, który podlega ochronie prawnej. Przedsięwzięcie grozi zniszczeniem przyrody zarówno Mierzei Wiślanej, jak i Zalewu Wiślanego. A co za tym idzie upadkiem turystyki, zanikiem lokalnego rybołówstwa i w rezultacie pogorszeniem rozwoju regionu. Istotne są również kwestie finansowe. Eksperci wskazują na niedoszacowane koszty budowy, które mogą być nawet trzy razy większe od zakładanych, a cała inwestycja będzie się zwracać przez kilkaset lat. Nie możemy dopuścić do tak nierozważnych decyzji ekonomicznych polskiego rządu. Inwestycja „Droga wodna łącząca Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską - lokalizacja Nowy Świat” od początku budziła wiele wątpliwości. Wiele wskazuje na to że jest to decyzja wyłącznie polityczna, związana z nadchodzącymi wyborami: natychmiastowa wycinka drzew, brak poszanowania prawa i dla procedur administracyjnych, pośpiech w realizacji prac. Rząd Prawa i Sprawiedliwości chce zrealizować to nie zważając na dotkliwe konsekwencje związane z podjęciem realizacji tej inwestycji. Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA jest uczestnikiem postępowania o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. EKO-UNIA złożyła odwołanie od decyzji wydanej przez RDOŚ w Olsztynie, powołując się na opinie ekspertów. Niestety, w międzyczasie RDOŚ nadał tej decyzji rygor natychmiastowej wykonalności, a Wojewoda Pomorski na tej podstawie wydał decyzję zezwalającą na realizację inwestycji. Wobec zastrzeżeń co do zgodności procesu inwestycyjnego z prawem Unii Europejskiej, EKO-UNIA złożyła skargę do Komisji Europejskiej.
    2 047 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Paweł Pomian Picture
  • Apel w sprawie obserwacji i rozwiązania VI Pilskiego Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych
    Od pierwszej edycji, wszystkie organizowane demonstracje pod hasłem „Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych” były spektaklami propagandy treści nacjonalistycznych i rasistowskich. Poczynając od przestępstw związanych z mową nienawiści i groźbami (banery z hasłem: „Śmierć wrogom ojczyzny”, okrzyki: „Raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę”, „A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”, „Nie tęczowa, nie czerwona ,tylko Polska narodowa”), "Buru, Bury nasz bohater” (chodzi o fakt upamiętniania kpt. Romualda Rajsa "Burego", którego oddział niepodległościowego podziemia spacyfikował zimą 1946 roku kilka wsi z okolic Bielska Podlaskiego zamieszkanych przez prawosławną ludność białoruską), po użycie niedozwolonych środków pirotechnicznych (rac, świec dymnych i petard). W oparciu o relacje medialne, w tym organizatorów, w portalach społecznościowych, z wszystkich edycji marszu, obawiamy się, że zaplanowana w tym roku demonstracja może doprowadzić do popełnienia kolejnych, przestępstw motywowanych nienawiścią i brakiem tolerancji dla innych ludzi oraz ich poglądów. Pogarda dla Polaków innego niż dominująca pochodzenia nie ma nic wspólnego z patriotyzmem i świętowaniem pamięci o żołnierzach wyklętych. Policja przyzwala na popełnianie przestępstw z nienawiści, a nawet na użycie niedozwolonych środków pirotechnicznych ograniczając się jedynie do obserwowania demonstracji. W oparciu o poprzednie edycje marszu można stwierdzić jednoznacznie, że: • Miasto nie ma przygotowanych żadnych procedur w związku wypełnianiem swojego ustawowego obowiązku wynikającego z ustawy „Prawo o zgromadzeniach” z dnia 24.07.2015 r. Brak jest instrukcji postępowania dla obserwatora, na podstawie których mógłby ocenić stan manifestacji, treści głoszone przez manifestantów jak również podjąć stosowne kroki w celu np. rozwiązania manifestacji. Jedyną instrukcję stanowią przepisy ustawy o zgromadzeniach publicznych, jednak są one zbyt ogólnikowe aby stać się instrukcją a zachowania dla przedstawicieli miasta? • Miasto nie reaguje na przestępstwa związane z mową nienawiści oraz propagowaniem rasizmu/faszyzmu popełniane w przestrzeni publicznej; • Miasto nie reaguje na używanie przez uczestników marszu zakazanych środków pirotechnicznych, które mogą być zagrożeniem dla bezpieczeństwa.
    227 z 300 Podpisy
  • W obronie Agnieszki Holland. Przeciwko manipulacjom prezesa PiS
    Uważamy, że wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego o Agnieszce Holland służyła napiętnowaniu każdego, kto ma zdanie inne niż jego partia. Uważamy, że prezes żadnej partii nie ma prawa zabraniać pluralizmu debaty publicznej. Uważamy, że manipulacja wypowiedziami to forma mowy nienawiści. Uważamy, że kłamstwo w debacie publicznej jest niedopuszczalne. Dlatego ważne jest by opinia publiczna nie pozostała obojętna na takie działania polityka. Pełna treść listu: Szanowny Panie, Podczas konwencji partii Prawo i Sprawiedliwość 23 lutego 2019 r. przytoczył Pan fałszywy cytat z Agnieszki Holland („Pani Holland powiedziała nie tak dawno temu: żeby było jak było”). Umieścił go Pan w manipulacyjnym kontekście, który niezgodnie z faktami sugeruje, że reżyserka dąży do ograniczenia wolności słowa, sumienia i religii w Polsce: „Są tacy, którzy chcą nam odebrać wolność poglądów, wolność słowa, ba, wolność sumienia, wolność religii. (…) Pani Holland powiedziała kiedyś, nie tak dawno temu, te słowa, które są tak często powtarzane: żeby było jak było. Otóż szanowni państwo, jeśli nasi przeciwnicy wygrają, będzie gorzej niż było.” Zwracamy uwagę i Panu, i polskiej opinii publicznej, że przytoczone powyżej słowa kreślą kłamliwy obraz rzeczywistości. Agnieszka Holland nigdy nie użyła sformułowania „żeby było jak było” w kontekście przez Pan sugerowanym, czyli rzekomo podważając polską równość i polską wolność. Swoją postawą i licząca prawie pięć dekad działalnością artystyczną oraz obywatelską Agnieszka Holland wielokrotnie dawała dowody, jak bliskie są jej polska równość i polska wolność. I właśnie w imię obrony tych wartości siedziała w czasach komunizmu w więzieniu. Jak doskonale wiadomo wszystkim Polakom, podobne represje nigdy nie stały się Pańskim osobistym doświadczeniem. Agnieszka Holland wielokrotnie publicznie zapewniała, że nigdy nie było jej życzeniem, by wróciła przeszłość w rozumieniu tego czy innego konceptu partyjnego. Najwyraźniej jest to Pański punkt widzenia spraw ojczystych; być może nie umie Pan już ‑ jako polityk zabiegający od lat o władzę dla siebie i swoich ludzi ‑ dostrzec naszego „narodowego domu” w optyce szerszej i niepartykularnej, wolnej od doraźnego liczenia partyjnych zysków i strat. My, polscy artyści, owego spojrzenia na ojczyste problemy, zawężającego wszystko do politycznych gierek, nie podzielamy. I dlatego właśnie dla nas, artystów polskich, oraz dla milionów rodaków, którzy pragną państwa prawa, niezależności sądów, prokuratury, instytucji kultury, samorządów oraz zgodnej z polską racją stanu polityki zagranicznej, i którzy chcą zacieśniania, a nie rozluźniania więzów z Europą oraz wzmacniania, a nie osłabiania pozycji naszej ojczyzny w świecie, Pańskie kłamliwe słowa z 23 lutego 2019 roku o Agnieszce Holland (będące kolejnym dowodem, że chce Pan sprawować w Polsce władzę, antagonizując jej obywateli oraz wykopując coraz głębsze rowy między Polakami) były bardzo bolesne. Domagamy się zatem, by z tych niesprawiedliwych i nie mających odbicia w rzeczywistości słów o Agnieszce Holland jako rzekomej niszczycielce polskiej wolności, niezwłocznie się Pan wycofał. Jest Pan przecież posłem Rzeczpospolitej Polskiej. Nigdy dość przypomnień, że od swoich posłów naród polski ma prawo się domagać, by nie mówili nieprawdy. Również wówczas, gdy wypowiadają się nie w imieniu narodu, ale – tak jak Pan to uczynił 23 lutego 2019 roku – w imię interesów własnej formacji politycznej oraz na użytek wyborczej propagandy. Przypominamy Panu, że kłamstwo w debacie publicznej nigdy nie jest bezgrzeszne. Że zawsze pozostawia truciznę, która niszczy narodową wspólnotę. Że uczy nienawiści, ta zaś nieuchronnie prowadzi do przemocy. Po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza wszystkie strony sceny politycznej ‑ również kierowana przez Pana formacja – mówiły zgodnie, że przelewającą się przez Polskę falę nienawiści, która zaczyna się od kłamliwych słów, trzeba koniecznie zatrzymać. Minęło zaledwie kilka tygodni, a w przemówieniu transmitowanym przez wszystkie polskie telewizje i radia, posunął się Pan do manipulacji, tworząc z fałszywych cytatów rzekomą wypowiedź jednej z najwybitniejszych reżyserek w historii polskiego kina. Tylko dlatego, że Agnieszka Holland ośmiela się głośno krytykować politykę Pańskiej partii tam, gdzie Prawo i Sprawiedliwość łamie Konstytucję Rzeczpospolitej Polskiej, niszczy będący fundamentem demokracji trójpodział władzy oraz usiłuje zaprząc wolnego ducha polskiej kultury do jarzma obsesji światopoglądowych jednego obozu politycznego czy wręcz jednego człowieka. Naszym zdaniem Pańska wypowiedź świadczy zarówno o głębokiej pogardzie dla milionów Polaków, którzy słuchali tych słów, jak i o pogardzie dla polskich artystów oraz polskiej kultury, której Agnieszka Holland jest istotnym ogniwem. Jesteśmy zmuszeni przypomnieć Panu, że kultura to nie tylko wielowiekowe dziedzictwo, łączące nas z minionymi pokoleniami, ale przede wszystkim codzienny budulec polskiej tożsamości, znacznie silniejszy i trwalszy niż inicjowane przez Pana w ostatnich dekadach polityczne swary, oparte na niepojętej dla nas potrzebie dzielenia Polaków. czytaj nasz list na oficjalnej stronie Gildii Reżyserów Polskich: http://polishdirectors.com/list-otwarty-gildii-rezyserow-polskich-do-jaroslawa-kaczynskiego/ czytaj więcej o naszym liście: https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/kaczynski-zacytowal-holland-polscy-rezyserzy-oskarzaja-go-o-manipulacje,912933.html czytaj więcej: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/gildia-rezyserow-polskich-staje-w-obronie-agnieszki-holland-list-otwarty-do-jaroslawa/czep25f
    863 z 1 000 Podpisy
    Utworzył(a) Gildia Reżyserów Polskich
  • Chcemy przyspieszenia działań na rzecz poprawy jakości powietrza w Katowicach
    To już nie "przewidywania" czy "prognozy", a faktyczny stan powietrza, którym oddychamy my i nasze dzieci oraz goście, którzy uczestniczą w światowej rangi wydarzeniach. Prowadzone przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska nie pozostawiają złudzeń: w 2018 roku powinniśmy mieć ogłoszone 26 razy alarmy smogowe. Zatrute powietrze powoduje choroby układu oddechowego, krwionośnego, nerwowego i rozrodczego. Główną przyczyną złej jakości powietrza są domowe piece, w których pali się tanim, najgorszej jakości węglem, plastikiem, zużytymi jednorazowymi pieluchami, skórami, gumami i innymi odpadami. W ten sposób powstaje toksyczna chmura, którą wciągamy w płuca. Tylko razem możemy zmienić jakość naszego powietrza! Ufamy, że Katowice w najbliższym czasie staną się miastem czystego powietrza!
    501 z 600 Podpisy
    Utworzył(a) Patryk Białas Picture
  • Czyste powietrze w Warszawie
    Czyste powietrze to zdrowie i dłuższe życie wszystkich mieszkańców Warszawy. Ograniczenie zanieczyszczeń przyczyni się do zmniejszenia efektu cieplarnianego i ochrony środowiska naturalnego. Obecnie w zależności od epizodu smogu i dzielnicy miasta udział emisji zanieczyszczeń pochodzących ze spalania niskiej jakości paliw stałych może wynosić od 30 do 80%, a transportu od 30 do 70%. Każdego roku warszawiak oddychając przeciętnie dwie godziny dziennie miejskim powietrzem wypala rocznie równowartość ponad 1200 papierosów. W samej Warszawie leczenie skutków zanieczyszczenia powietrza to koszt rzędu 6 mld złotych rocznie (a zatem więcej niż koszt budowy środkowego odcinka II linii metra). Smog powoduje wiele poważnych schorzeń: - Choroby układu oddechowego (w tym np.: rak płuc, astmę, alergie oddechowe, infekcje i stany zapalne dróg oddechowych, idiopatyczne włóknienie płuc, zatorowość płucną, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP). - Choroby układu krążenia (destabilizacja całego układu, w tym np.: nadciśnienie tętnicze, choroba niedokrwienna serca, zaburzenia w przepływie krwi przez mózg, zawały serca, udar mózgu). - Choroby onkologiczne (w tym rak płuc). W Warszawie z powodu smogu przedwcześnie umiera rocznie – ok. 3 tys. osób. To więcej niż ginie w wypadkach samochodowych w całym kraju! To musi się zmienić ! Warszawa potrzebuje oddechu pełną piersią ! Według szóstego raportu IPCC (ang. Intergovernmental Panel on Climate Change), zatrzymanie globalnego ocieplenia na poziomie 1,5°C będzie wymagać szybkich, dalekosiężnych i bezprecedensowych zmian we wszystkich dziedzinach. Wypadkowe emisje dwutlenku węgla związane z działalnością człowieka (tzw. „emisje netto”) będą musiały do 2030 roku spaść o 45% (względem wartości z 2010) a do 2050 – do zera. Obecnie nie robimy nic, aby powstrzymać zmiany klimatu. To musi się zmienić !
    239 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Jan Popielarski
  • Powiedz STOP łamaniu praw uczniów pełnoletnich!
    Zgodnie z wewnętrznymi regulacjami szkół, m. in. statutami, w wielu szkołach uczniowie pełnoletni nie mogą samodzielnie składać wniosków o usprawiedliwienie nieobecności na zajęciach czy na samodzielne zwalniać się z zajęć. Takie zakazy są bezprawne. Prawa uczniów pełnoletnich są łamane i potrzeba systemowego rozwiązania tego problemu, bo doraźne środki nie wystarczają. Sytuacja uczniów pełnoletnich w zakresie usprawiedliwiania nieobecności i zwalniania się z zajęć nie jest jasno uregulowana przepisami prawa. Ustawa Prawo oświatowe nie odnosi się szczegółowo do tego, w jaki sposób w statutach szkół kwestie te mają być regulowane – jest tylko wzmianka o tym, że w statucie szkoły mają znaleźć się zasady usprawiedliwiania nieobecności przez uczniów pełnoletnich. W związku z tym w wielu szkołach dochodzi do łamania praw tychże uczniów, w szczególności poprzez stosowanie w statutach klauzul niedozwolonych dotyczących usprawiedliwiania nieobecności na zajęciach, zwalniania się z zajęć czy rezygnacji z zajęć religii bądź wychowania do życia w rodzinie. Zabranianie uczniowi pełnoletniemu samodzielnego składania wniosku o usprawiedliwienie nieobecności czy zwalnianie się z zajęć albo wymaganie od niego zgody jego rodziców na dokonywanie tych czynności stoi w sprzeczności z art. 11 kodeksu cywilnego, który mówi, że z chwilą osiągnięcia pełnoletności nabywamy pełną zdolność do czynności prawnych. W związku z tym uczeń pełnoletni ma możliwość składania pełnoprawnych oświadczeń co do usprawiedliwienia nieobecności czy zwolnienia się z zajęć. Należy ponadto podkreślić, że kodeks rodzinny i opiekuńczy w art. 92 wyraźnie mówi, że dziecko zostaje pod władzą rodzicielską do osiągnięcia pełnoletności – po tym czasie rodzice tracą prawo do reprezentowania dziecka przed organami administracji publicznej. Wobec powyższego składanie przez rodziców oświadczenia co do możliwości samodzielnego usprawiedliwiania nieobecności lub zwalniania się z zajęć ich pełnoletnich dzieci nie ma żadnych podstaw prawnych. Rodzice nie mogą też usprawiedliwiać nieobecności uczniów pełnoletnich czy zwalniać ich z zajęć. Statuty szkół niejednokrotnie nie przewidują też możliwości samodzielnego składania przez uczniów pełnoletnich deklaracji o rezygnacji z uczestnictwa w zajęciach religii czy wychowania do życia w rodzinie, choć takie uprawnienia uczniów pełnoletnich wynikają bezpośrednio z właściwych rozporządzeń. Bardzo złą praktyką, nierzadko nawet nieuregulowaną przez statuty, a stosowaną przez niektórych nauczycieli, jest wymaganie od uczniów pełnoletnich zgody rodziców na udział w wycieczce szkolnej czy np. oświadczeń rodziców o zezwoleniu na samodzielny powrotu ucznia pełnoletniego do domu po skończonej wycieczce. To istne kuriozum. Takie zachowania nauczycieli zapewne podyktowane są „środkami bezpieczeństwa”. Owe „środki bezpieczeństwa” są jednak tak dalece posunięte, że wpływają na ograniczenie praw uczniów pełnoletnich, gwarantowanych im przez polskie prawodawstwo. Statuty niejednokrotnie obligują uczniów do nieopuszczania budynku szkolnego w czasie trwania zajęć edukacyjnych. Zastrzeżenia dla takich obostrzeń zawartych w statutach szkół zgłaszał już 5 grudnia 2017 r. Rzecznik Praw Obywatelskich Pan Adam Bodnar w swoim wystąpieniu do Minister Edukacji Narodowej Pani Anny Zalewskiej, gdzie pisał: „Decyzja o umieszczeniu takiego zakazu w statucie szkoły z pewnością podyktowana jest względami bezpieczeństwa, co jest dla Rzecznika zrozumiałe. Niemniej jednak z prawnego punktu widzenia nie istnieją wyraźne przepisy dotyczące wychodzenia uczniów na przerwach poza budynek czy teren szkoły. (…) W ocenie Skarżących takie zakazy zawarte w statutach szkoły nadmiernie ingerują w wolność pełnoletnich uczniów, która pozostaje pod ochroną konstytucyjną”. Zakazy te mogą nadmiernie ingerować w sferę wolności i praw obywatela – obywatela w końcu pełnoletniego, z pełnią przysługujących mu praw i ponoszącego pełną odpowiedzialność za swoje czyny. Obecnie sytuacja w niektórych szkołach jest tak kuriozalna, że uczniowie pełnoletni traktowani są jak niepełnoletni. Odbiera się im gwarantowane przez Konstytucję RP i ustawy prawa, przez co uczeń pełnoletni może wziąć tzw. „chwilówkę”, zawrzeć związek małżeński czy założyć własną działalność gospodarczą, ale nie może się samodzielnie zwolnić ze szkoły. Uczniowie dorośli są przez szkoły traktowani jak dzieci, potrzebujące nadzoru i opieki. Dla tych z pełnoletnich uczniów, którzy nie mają możliwości zobaczyć, jakie konsekwencje niesie ze sobą bycie dorosłym, a szkoła im taką możliwość odbiera, wyjście poza świat szkolnych murów często jest szokiem. Nie ma już wówczas „mamy”, która napisze usprawiedliwienie czy która wyrazi zgodę na wycieczkę. Nie takich obywateli ma wychowywać polska szkoła. Przeczytaj więcej o problemie: http://bit.ly/Uczen_Pelnoletni - ale wcześniej podpisz petycję!
    1 051 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Łukasz Korzeniowski Picture
  • Stop zatruwaniu środowiska przez skoczowską garbarnię: stop zanieczyszczaniu wody, powietrza i nas!
    Ilu z nas choruje na alergie? Ilu z nas ma dosyć uciążliwego fetoru dokoła domu? Jak długo jeszcze woda i powietrze będzie zanieczyszczane, najprawdopodobniej przez Garbarnię w Skoczowie? W 21 wieku mamy jako ludzie myślący co najmniej moralny nakaz dbania o Ziemię! Jak można bagatelizować taki stan? Tyle razy jako radna poruszałam temat. A my nadal udajemy, że nie śmierdzi , że nie ma ścieków, że nikt nie widzi i nie czuje? Dostępne są dane, świadczące o wzroście zachorowań na nowotwory i alergie w naszym mieście. Możemy i musimy to zmienić. Wspólnie. Nie może być zgody na trucie środowiska, którego jesteśmy częścią. W żadnej postaci! Tu chodzi o nasze zdrowie, o nasze życie! Oczekujemy na pilne i skuteczne rozwiązania w tym zakresie!
    217 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Beata Branc-Gorgosz Picture