• Zaszczepmy najsłabszych!
    Według badań osoby z niepełnosprawnościami (OzN), podobnie jak seniorzy, są wielokrotnie bardziej narażone na zgon z powodu COVID-19 oraz na ciężki przebieg choroby, a tymczasem obecny system szczepień zmusza je do konkurowania o terminy szczepień z osobami zdrowymi, spychając w kolejce na odległy czas. Poza niepełnosprawnością, która sama w sobie obniża zdolność organizmu do walki z COVID-19, OzN cierpią na liczne choroby współistniejące. Przy tym bardzo często nie są w stanie przestrzegać zasad reżimu sanitarnego (DDM), a przecież ich dolegliwości wiążą się z koniecznością wielokierunkowej terapii i rehabilitacji, które wymagają licznych kontaktów społecznych. W przypadku osób z ograniczoną zdolnością do komunikacji i tych z niepełnosprawnością intelektualną szczególną trudność stanowi dodatkowo ograniczona zdolność komunikowania precyzyjnie i na czas dolegliwości, co przy zaburzeniach zachowania może skutkować zbyt późnym rozpoznaniem choroby. Z drugiej strony hospitalizacja osoby z niepełnosprawnością intelektualną, pozbawionej wsparcia opiekuna, stanowi dla niej niezrozumiałą traumę, a dla przeciążonego w czasie pandemii personelu szpitala - ogromne wyzwanie. Z obawy przed skutkami zarażenia, OzN zmuszone są ograniczyć terapię, rehabilitację i kontakty społeczne. Często oznacza to zamknięcie w czterech ścianach, ryzyko regresu i nasilenie zachowań trudnych, ale też pojawienie się stanów depresyjnych zarówno u podopiecznych, jak i opiekunów. Dlatego zwracamy się do Państwa z gorącą prośbą o podpisanie apelu do władz państwa o otwarcie osobom z niepełnosprawnościami szybkiej ścieżki szczepienia przeciwko COVID-19, bez kryterium rocznika urodzenia. Według szacunku ekspertów takich osób jest nie więcej niż 200 tysięcy. Wyszczepienie takiej populacji to niewielki wysiłek dla państwa, a ogromne wsparcie dla najsłabszej grupy społecznej. Jej szczególną ochronę przewiduje Konstytucja RP, przyjęta w styczniu przez polskie władze Strategia na Rzecz OzN, międzynarodowe konwencje i cywilizacyjny standard, którego miarą jest priorytetowe szczepienie OzN przez wiele państw, m.in. USA, Wielką Brytanię, Niemcy, Izrael czy Rumunię. Dziękujemy! Osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie oraz wszystkie osoby wspierające ich postulaty
    3 375 z 4 000 Podpisy
    Utworzył(a) Agnieszka Atałap
  • Żądamy utworzenia TURNICKIEGO PARKU NARODOWEGO
    Społecznie projektowany Turnicki Park Narodowy ma objąć ekosystemy o wyjątkowej w skali Europy wartości przyrodniczej. Występują tu wszystkie duże polskie ssaki drapieżne - wilk, ryś, żbik, niedźwiedź, 151 gatunków ptaków, w tym rzadkie, zagrożone wyginięciem - orzeł przedni, orlik krzykliwy, puszczyk uralski, puchacz, sóweczka, dzięcioł trójpalczasty, 10 gatunków płazów, 5 gatunków gadów, chronione ryby oraz tysiące gatunków owadów, w tym skrajnie nieliczne i reliktowe. O jego wysokiej naturalności świadczą występujące gatunki reliktowe mchów, porostów i wątrobowców. Na terenie projektowanego Turnickiego Parku Narodowego zinwentaryzowano 6468 drzew o wymiarach spełniających kryteria pomników przyrody. Stare lasy o charakterze naturalnym, jak te w projektowanym Turnickim Parku Narodowym, to jeden z najważniejszych elementów systemu podtrzymywania życia na Ziemi. To one zapewniają tlen, magazynują węgiel, oczyszczają powietrze, regulują klimat i obieg wody. Górskie lasy odgrywają ważną rolę wodo i glebochronną. Od lat trwa dewastacja lasów Pogórza Przemyskiego. Lasów, które już dawno powinny zostać objęte ochroną. Starania o utworzenie parku narodowego trwają już 35 lat. Każdego dnia, nie wyłączając okresu lęgowego ptaków, projektowany Turnicki Park Narodowy jest dewastowany przez intensywną gospodarkę prowadzoną przez Lasy Państwowe. W kolejnych miejscach powstają sieci głębokich dróg zrywkowych, którymi podczas deszczu woda spływa morzem błota, zamulając potoki. W Polsce parki narodowe zajmują zaledwie 1% powierzchni kraju, a przez ostatnie 20 lat nie powstał żaden nowy park. Czas to zmienić! Czas na Turnicki Park Narodowy! Więcej informacji znajdziesz tutaj: https://dzikiekarpaty.org/turnicki-teraz/ http://turnickipn.pl/ https://naukadlaprzyrody.pl/2020/10/07/naukowcy-konieczne-jest-zaprzestanie-szkodliwych-prac-lesnych-w-najcenniejszych-lasach-bieszczad-i-pogorza-przemyskiego/ https://naukadlaprzyrody.pl/2021/03/31/apel-w-sprawie-puszczy-karpackiej-komitetu-biologii-srodowiskowej-i-ewolucyjnej-pan/
    10 020 z 15 000 Podpisy
    Utworzył(a) Inicjatywa Dzikie Karpaty
  • STOP utrudnianiu życia pasażerkom i pasażerom w warszawskim transporcie publicznym
    To rozwiązanie, które jest niewygodne i zniechęcające dla wielu pasażerów, a dla niektórych grup – wręcz wykluczające. W praktyce obecnie pasażerowie korzystający z aplikacji muszą liczyć się z dodatkowymi trudnościami w porównaniu z pasażerami korzystającymi z biletów tradycyjnych. Po wejściu do autobusu czy tramwaju muszą z telefonem w ręku zlokalizować QR kod i błyskawicznie zrobić mu zdjęcie. Kod jest najczęściej umieszczony w tylko jednym, nieintuicyjnym miejscu w okolicy drzwi środkowych u góry – inaczej niż kasowniki, które są najczęściej w kilku miejscach pojazdu. Powoduje to, że jeżeli ktoś wsiądzie ostatnim lub pierwszym wejściu, musi przejść cały autobus w poszukiwaniu kodu. Jest to rozwiązanie generujące niepotrzebny tłok, a także wręcz wykluczające osoby poruszające się z dużymi bagażami, czy takie grupy jak rodziców z dziećmi w wózku. Co gorsza, rozwiązanie w obecnej wersji jest nie tylko niewygodne I utrudniające życie, ale także po prostu wadliwe. Zdarza się, co raportują liczni pasażerowie, że kodów nie można w ogóle znaleźć bądź po prostu nie ma ich w pojazdach. W efekcie pasażerowie chcący uczciwie płacić za bilety są przez nowe rozwiązanie wpychani w rolę “gapowiczów”. Poprzednio stosowane rozwiązania były ekspresowe i wygodne, co w efekcie zachęcało do korzystania z transportu publicznego. Jeśli konieczna jest możliwość kupienia biletu wcześniej (tworzenia portfela zakupionych biletów), walidacja powinna pozostać nadal funkcją w aplikacji do kupowania biletów, tak jak to działało dotychczas. Naszym zdaniem tworzenie dodatkowych barier dla pasażerek i pasażerów jest działaniem nieodpowiedzialnym, szczególnie w dobie pandemii, gdzie wpływy z biletów i tak znacząco spadły. Jest to także działanie sprzeczne z Pana licznymi deklaracjami o tym, że priorytetowo w polityce miasta mają być traktowani pasażerki i pasażerowie, a Warszawa powinna być miastem przyjaznym wszystkim grupom mieszkańców. Z góry dziękujemy za pozytywne rozpatrzenie naszej petycji!
    1 311 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Marta Wójcicka
  • Usuńmy śmieci z sieci - STOP PATOTREŚCIOM
    Zamieszczane na kanale Łukasza Wawrzyniaka vel Kamuś treści to odhumanizowane upodlanie i ośmieszanie słabszych oraz promowanie postaw patologicznych i szkodliwych społecznie. Filmiki tego patostreamera subskrybuje ponad milion osób. Adresowane są one do dzieci w wieku 10+ i w ewidentny sposób naruszają ich dobro i wartości społeczne. Łukasz Wawrzyniak vel Kamuś czasowo wyciszył swój kanał. Widoczna jest tylko czarna plansza. Ale w każdej chwili może przywrócić patologiczne filmiki. Usuńmy je raz na zawsze i zakończmy aktywność tego człowieka zarabiającego na upodlaniu słabszych.
    2 131 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Dziewuchy Szczecin
  • Plac Wilsona – Zielone Serce Żoliborza. Petycja do Prezydenta Rafała Trzaskowskiego
    Nadrzędną ideą projektu jest stworzenie otwartej przestrzeni miejskiej: przestronnej, a jednocześnie tonącej w zieleni, zapewniającej cień i odpoczynek. Projekt nawiązuje także do sprawdzonego, historycznego wzorca. Wzorca, który odzwierciedla kulturę i historię Żoliborza. Okolica placu Wilsona odzwierciedla miejski styl życia – są tam restauracje, sklepy, park, szkoły i znakomita komunikacja. Dlatego tak ważne jest, żeby tę wspólną przestrzeń, obecnie zdegradowaną do węzła komunikacyjnego, przywrócić wszystkim – jednak nie w postaci kolejnej betonowej pustyni, lecz zielonego placu, pełnego drzew i krzewów. Nowa koncepcja zakłada: - utworzenie ciągów pieszych przez środek placu, tak by główne osie komunikacyjne zostały połączone jak najkrótszą linią; - przeniesienie całego ruchu samochodów na południową stronę placu. Oznacza to stworzenie skweru przed Kinem Wisła, oddanie powierzchni pod zieleń i udostępnienie środka placu pieszym; - przeniesienie przystanków autobusowych na wloty/wyloty z placu, czyli bliżej przystanków tramwajowych oraz wejść do metra; - zwężenie ulic dojazdowych do placu Wilsona: Słowackiego, Mickiewicza i Krasińskiego – w celu ograniczenia tranzytu samochodowego przez tę część Żoliborza oraz z myślą o utworzeniu miejsc parkingowych; - wytyczenie ścieżek rowerowych, które umożliwią ruch dookoła placu. Chcemy, żeby nowo otwarta przestrzeń placu Wilsona umożliwiała swobodne przejście przez jego środek, a jednocześnie zapewniała cień i przyjazne otoczenie spotkań w centrum Żoliborza. Nasze rozwiązanie pozwoli także na obecność ogródków restauracyjnych bez zabierania miejsca poruszającym się po placu. Obecnie, w trakcie sezonu trwającego od kwietnia do września, kiedy liczba odwiedzających plac znacznie rośnie, każdy taki ogródek znacząco utrudnia poruszanie się mieszkańcom i odwiedzającym – zarówno pieszym, jak i rowerzystom. Koncepcja przygotowana społecznie przez Miasto Jest Nasze rozwiązuje ten problem, otwierając jednocześnie nowe możliwości zagospodarowania placu. Dlatego zwracamy się z prośbą do Pana Prezydenta o poparcie dla proponowanych zmian oraz zlecenie konsultacji społecznych wraz ze sporządzeniem szczegółowego projektu realizacji inwestycji.
    1 228 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Marta Wójcicka
  • Żądamy nowej wizji ochrony klimatu
    Polsce brak wizji dekarbonizacji - obniżenia emisji dwutlenku węgla w najbliższych latach i całkowitego ich wyeliminowania w perspektywie 2050 r. Nie da się stawić czoła kryzysowi klimatycznemu bez jasnej wizji. Dlatego domagamy się nowego "trójpaku klimatycznego". Jak wskazali niedawno na łamach "Rzeczypospolitej" eksperci i naukowcy zajmujący się energetyką i polityką klimatyczną, rządowa strategia energetyczna PEP2040 nie spełnia oczekiwań. Powinniśmy zapomnieć o tym niespójnym i pełnym sprzeczności dokumencie. PEP2040 opiera niemal cały ciężar redukcji emisji na wielkoskalowych technologiach, wspieranych blokami gazowymi. Pomijając najszybsze i najtańsze z punktu widzenia inwestycyjnego rozwiązania, tj. fotowoltaikę i wiatr na lądzie, a także potencjał efektywności i oszczędności energetycznej, przesuwa realną dekarbonizację na lata 40. W swoim horyzoncie czasowym PEP2040 nie jest kompatybilny z perspektywą wyzerowania emisji CO2 do 2050 r., którą wyznacza Porozumienie Paryskie. Polska jako jego sygnatariusz zobowiązała się do przedstawienia swojego deklarowanego wkładu w realizację celu utrzymania wzrostu średniej globalnej temperatury na poziomie znacznie poniżej 2°C (a o ile to możliwe poniżej 1,5°). Jako państwo członkowskie Unii Europejskiej, Polska swój wkład deklaruje w ramach wspólnej unijnej wizji neutralności klimatycznej do 2050 r. Niestety, strategia skupiona na średnioterminowym okresie do 2040 r. nie daje jasnej odpowiedzi jak, kiedy i czy w ogóle Polska swoje zobowiązania wypełni. Wreszcie ani PEP2040, ani podpisane w 2020 r. porozumienie z górniczymi związkami zawodowymi, postulujące zakończenie wydobycia węgla kamiennego do 2049 r., nie stanowią wizji dekarbonizacji i osiągnięcia neutralności klimatycznej ani do 2050 r., ani w późniejszym okresie. Choć plany stopniowego wygaszania sektora węglowego i towarzyszącej mu sprawiedliwej transformacji regionów ekonomicznie uzależnionych od węgla należy pochwalić, ten brak jednoznacznej deklaracji jest szkodliwy dla państwa, gospodarki i społeczeństwa. Dodatkowo zarówno ekspertów i organizacje pozarządowe wspierające wizję dekarbonizacji poprzez OZE, jak i tych, którzy za nieodzowny jej fundament widzą energię jądrową niepokoi bardzo wysoki udział gazu ziemnego w koszyku energetycznym przewidywanym przez PEP2040 – jego trzykrotny wzrost bez planów wygaszania tego emisyjnego sektora w perspektywie 2050 r. Dlatego właśnie potrzebujemy nowego "trójpaku klimatycznego" - i potrzebujemy go "na wczoraj".
    108 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Kacper Szulecki
  • Apel o uwzględnienie trudnej sytuacji pracownic naukowych z dziećmi w czasie pandemii
    Co robią pracownice naukowe, które mają dzieci, kiedy nie działają żłobki, przedszkola, szkoły, stołówki szkolne i świetlice? Muszą przejąć opiekę nad dziećmi, a jednocześnie wykonywać swoje obowiązki zawodowe. Są jednak rozliczane z pracy tak, jakby nie były obciążone dodatkową pracą opiekuńczą. To dyskryminacja. Uczelniane komisje OZZ Inicjatywa Pracownicza wystąpiły do Ministra Edukacji i Nauki z wnioskiem o uwzględnienie trudnej sytuacji pracownic naukowych opiekujących się dziećmi w czasie pandemii przy rozliczaniu ich pracy przez jednostki naukowe, rozliczaniu realizacji grantów i w procesie aplikowania o nowe granty oraz przy ewaluacji pracy zatrudniających je jednostek naukowych. Zachęcamy do poparcia naszego listu. Solidaryzujemy się też z podobnymi inicjatywami podejmowanymi przez pracownice innych branż.
    1 640 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Komisja Międzyzakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza przy PAN i ASP
  • Utworzenie nowego parku miejskiego na terenie Żoliborza - Plac Grunwaldzki
    Po 14 latach przygotowań przyjęto miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla obszaru Żoliborza Południowego. Na podstawie planu na działkach przy placu Grunwaldzkim możliwe jest zbudowanie budynków o wysokości 26 metrów z dominującą powierzchnią biurową. Z informacji, jakie docierają do mieszkańców, wynika, że Urząd Dzielnicy Żoliborz oraz władze Warszawy prowadzą prace w celu szybkiej sprzedaży działek przylegających do placu. Obawiamy się, że zbycie gruntów motywowana jest jedynie szybkim zyskiem w czasach kryzysu gospodarczego i trudnej sytuacji finansowej miasta. Uważamy, że sprzedaż tych gruntów nie służy tworzeniu miejskiej przestrzeni na miarę potrzeb mieszkańców Żoliborza. Oddanie tego obszaru inwestorom zewnętrznym spowoduje utratę kontroli nad jakością przestrzeni tak silnie już zdegradowanej przez działania deweloperów. Teren ten powinien być zagospodarowany zgodnie z wizją miasta przyjaznego mieszkańcom, którzy będą z niego korzystać za 10 lub 20 lat. Zniszczenie jednego z ostatnich fragmentów zieleni na Żoliborzu Południowym negatywnie wpłynie na warunki życia w tym rejonie. Nowe inwestycje biurowe i mieszkaniowe wygenerują dodatkowy ruch uliczny, presję samochodów oraz obciążenie komunikacji. Nie sposób przewidzieć jakości i charakteru inwestycji na granicy obszaru objętego ochroną konserwatorską. Obawiamy się, że główną motywacją będzie maksymalizacja zysku inwestorów, co po raz kolejny odbije się negatywnie na życiu mieszkańców oraz będzie oznaczać dodatkowe koszty ponoszone przez dzielnicę. Zachowanie wszystkich możliwych fragmentów zwartej zieleni w mieście jest ogromnie ważne również z uwagi na kryzys klimatyczny. Żoliborz jest jedną z tych dzielnic szczególnie mocno narażonych na zjawisko wyspy ciepła. Uważamy, że konieczne jest nowe podejście do kształtowania miejskiej przestrzeni, nie tylko opartej na siatce ulic i budynków, ale także na funkcji, jaką pełnią drzewa w mieście. Ich znaczenie będzie z każdym rokiem i każdym upalnym latem wzrastało. W dobie kryzysu klimatycznego to parki i skwery – pełne drzew, miejsc schronienia w upalne dni, placów zabaw, alejek i ławek – są miejscami miastotwórczymi. Co postulujemy? Postulujemy, aby teren na południe od placu Grunwaldzkiego, stanowiący w MPZP działki o numerach D2.U i D3.U. oraz D5.ZP, został przekształcony w park miejski o łącznej powierzchni ponad 2 hektarów. Postulujemy rozpoczęcie prac nad wprowadzeniem zmian w MPZP, tak aby na trwałe wpisać istnienie parku na placu Grunwaldzkim.
    927 z 1 000 Podpisy
    Utworzył(a) Marta Wójcicka
  • Zdejmijcie kompromitujący napis!
    Na drzwiach w budynku Rady ds. Uchodźców wisi tabliczka z napisem "Tu nie Afryka, tu się drzwi zamyka - Paulo Coelho". Słowa na kartce przy drzwiach do Rady ds. Uchodźców poniżają mieszkańców Afryki. Wśród uchodźców są także Afrykanie.
    288 z 300 Podpisy
    Utworzył(a) Mamadou Diouf Picture
  • STOP wycince lasu przy plaży w Brzeźnie
    Po pierwsze: KLIMAT i PRZYRODA Plan wycięcia kilku hektarów bażynowego lasu, stanowiącego obszar ochronny dla nadmorskich wydm i zastąpienia go kilkupiętrową zabudową jest szczególnie groźny w czasie trwającej KATASROFY KLIMATYCZNEJ. Stanowi on REALNE ZAGROŻENIE zasypaniem terenów Pasa Nadmorskiego przez wydmy, a także zalaniem przez wody Bałtyku, co prognozują naukowcy już na najbliższe kilkadziesiąt lat, czyli za życia części z nas i z pewnością naszych dzieci i wnuków. Ostrzegają przed tym w swojej najnowszej ekspertyzie naukowcy z interdyscyplinarnego Zespołu doradczego do spraw kryzysu klimatycznego przy prezesie Polskiej Akademii Nauk (PAN). Link: http://bit.ly/3uj2GfF W 2011 roku eksperci Polskiego Klubu Ekologicznego Okręg Pomorski opracowali kompleksową inwentaryzację przyrodniczą Pasa Nadmorskiego na odcinku Jelitkowo-Brzeźno. Ekspertyza potwierdziła unikalne bogactwo przyrodnicze tego fragmentu Pasa Nadmorskiego, stąd też naukowcy rekomendują jego ochronę, a nie wycinkę lasu i zniszczenie zabudową, parkingami i drogą dla samochodów. Link: https://bit.ly/2NoKCQv Po drugie: TURYSTYKA NA ŁONIE NATURY Wbrew opinii przedstawianej przez władze Gdańska, zastąpienie fragmentu naturalnego siedliska przyrodniczego kolejnymi obiektami urbanistycznymi nie wpłynie, w naszej opinii, na rozwój turystyki. Wypoczywający nad polskim morzem turyści, a przede wszystkim mieszkanki i mieszkańcy Gdańska chcą odpoczywać na łonie przyrody, a nie kolejnych budynków, apartamentowców, samochodów, parkingów i sklepów. Tych na terenie Gdańska jest pod dostatkiem, mamy też ciągle niezabudowane atrakcyjne tereny pod nową zabudowę, np. Letnicę, sąsiadującą z Brzeźnem czy śródmiejskie Młode Miasto na terenach po Stoczni Gdańskiej. Po trzecie: ZAGROŻENIE DLA UJĘĆ WODY PITNEJ Największe obawy budzą zapisy planu, znoszące dotychczasową skuteczną ochronę ujęć wody „Zaspa Wodna” i „Czarny Dwór”. W projekcie mpzp 0315 dozwolono na podziemną zabudowę na parkingi i usługi, co zagraża zbiornikom wód podziemnych, stanowiących rezerwuar wody pitnej dla m.in. Wrzeszcza i Zaspy. Powyższe zagrożenia zostały zgłoszone przez kilkadziesiąt osób jako uwagi do mpzp 0315 do Biura Rozwoju Gdańska, jednak wszystkie kluczowe uwagi zostały odrzucone przez Piotra Grzelaka, Zastępcę Prezydenta Miasta Gdańska. Apelujemy do Państwa Radnych o rozwagę przy podejmowaniu decyzji w tak kluczowej sprawie dla mieszkańców i klimatu i prosimy o przełożenie głosowania, by zyskać czas na wyjaśnienie kontrowersyjnych zapisów, planowanych w mpzp 0315 w rejonie alei Hallera i Jantarowej II w gdańskim Brzeźnie. Link do mpzp 0315: http://bit.ly/37xmTEG Link do rozpatrzenia uwag do mpzp 0315: https://bit.ly/3pDxkwG Apel do Radnych Miasta Gdańska przygotowała społeczna Inicjatywa Zielona Fala -Trójmiasto Apel popierają: 1/ Polski Klub Ekologiczny Okręg Pomorski 2/ Grupa lokalna Greenpeace w Trójmieście 3/ Młodzieżowy Strajk Klimatyczny Trójmiasto 4/ Extinction Rebellion Trójmiasto 5/ Partia Zieloni Region Pomorski
    2 036 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Lidka Makowska Picture
  • Apelujemy o zwiększenie funduszy europejskich dla mieszkańców Wielkopolski!
    Wyrażamy zaniepokojenie wstępną propozycją bardzo niskiego poziomu alokacji środków planowanych dla województwa wielkopolskiego zaprezentowaną podczas konsultacji projektu Umowy Partnerstwa na l. 2021-2027. Otóż, dla Wielkopolski w perspektywie 2021-2027 Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej zaproponowało kwotę zaledwie w wysokości 1,07 mld euro, tj. aż o 56 proc. (!) mniej niż w okresie 2014-2020. Dla przypomnienia, w bieżącym regionalnym programie operacyjnym mamy w województwie wielkopolskim do dyspozycji blisko 2,5 mld euro. Powoduje to drugi, po woj. dolnośląskim, najniższy poziom finansowania w przeliczeniu na 1 mieszkańca w Polsce - 306 euro. Przy takiej alokacji środków mieszkańcy naszego regionu otrzymają do dyspozycji prawie 3 razy mniej środków, niż mieszkańcy Polski wschodniej. Faktem jest, że Wielkopolska w 2018 roku osiągnęła poziom dochodu na mieszkańca przekraczający wartość 75% PKB średniej w Unii Europejskiej i weszła do grona lepiej rozwiniętych unijnych regionów. Skutkiem tego awansu rozwojowego jest jednak niższy niż dotychczas poziom unijnego wsparcia, z czym należy się pogodzić. Pragniemy jednak zauważyć, że Wielkopolska jest zróżnicowana wewnątrzregionalnie, odnotowywane są dysproporcje pomiędzy aglomeracją poznańską, a pozostałymi obszarami odległymi od stolicy województwa. Niemniej jednak obserwujemy, że sama Metropolia Poznań boryka się z wyzwaniami, na które niezbędne są spore nakłady, w szczególności w zakresie włączania społecznego, niwelowania nierówności społecznych oraz w kontekście wdrażania aspektów Europejskiego Zielonego Ładu.
    63 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Iwona Janicka
  • Bezpieczne toruńskie chodniki zimą
    Niezadbane chodniki w środku śnieżnej, mroźnej zimy są bardzo trudne i niebezpieczne do poruszania dla osoby sprawnej, nie wspominając już o mieszkańcach starszych, z niepełnosprawnościami, wózkami dziecięcymi czy rowerzystach (np. kurierach rowerowych, których jest bardzo dużo w czasach pandemii). Wcześniej mieszkanki i mieszkańcy Torunia zwracali się do władz i Prezydenta Miasta indywidualnie i nie przynosiło to skutku, dlatego postanowiłam zadziałać w bardziej zdecydowany sposób.
    180 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Zofia Matylda Czerwińska Picture