• W obronie edukacji seksualnej!
    Ministra Barbara Nowacka podejmie decyzję w sprawie edukacji zdrowotnej do końca marca. Jak deklaruje, w tej chwili prowadzi konsultacje w tej sprawie. Niestety, w rządowych kuluarach już pojawiają się głosy, by “poświęcić” edukację seksualną. Sama Ministra twierdzi: “Potrzebny jest jakiś kompromis”. Dezinformację i protest w tej sprawie prowadzi Ordo Iuris, Episkopat Polski i skrajna prawica. Jeszcze przed wprowadzeniem pierwszych lekcji edukacji zdrowotnej na pytanie, “Czy podziela Pani/Pan obawy Episkopatu, że edukacja zdrowotna ma prowadzić do "systemowej deprawacji dzieci?" 48,6 proc. Polek i Polaków odpowiedziało “nie”. Tylko 22,6 proc. pytanych się tego obawiało. W innym badaniu na pytanie, “Czy nowy przedmiot edukacja zdrowotna to deprawacja i nadmierna seksualizacja dzieci?” aż 60,7 było przekonanych, że tak nie jest. Edukacja seksualna to nauka o ciele, dojrzewaniu, respektowaniu granic i asertywności. Obowiązkowa edukacja seksualna uczy młodzież, że seks nie jest obowiązkowy i jakie może nieść konsekwencje. W tej chwili wiedza, która jest łatwo dostępna, pochodzi z internetu, gdzie młodzi ludzie mają nieograniczony dostęp do pornografii, a nastolatki narażone są na przemoc seksualną z wykorzystaniem narzędzi AI... Tymczasem w Finlandii aż o 66 proc. spadła liczba aborcji wśród nastolatek po wprowadzeniu bezpłatnej antykoncepcji dla nastolatków i obowiązkowej edukacji seksualnej w szkołach. Dajmy równe szanse młodym ludziom na edukację seksualną na miarę XXI wieku. Od tego powinna być szkoła!
    2 672 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja Picture
  • Jawność i dialog chronią zwierzęta. Stop niszczeniu standardów w schronisku na Paluchu
    Jawność i kontrola społeczna to podstawowe mechanizmy ochrony psów i kotów przebywających w schroniskach. Gdy ich brakuje, błędy nie są korygowane, są zamiatane pod dywan, a konsekwencje tego ponoszą zwierzęta. HISTORIA KOTA BALIEGO pokazuje to w praktyce: Bali trafił do Schroniska na Paluchu w lutym 2025 roku. Przez niemal rok jego całym światem była klatka ustawiona na podłodze kociego szpitala - niecały metr kwadratowy przestrzeni, widok na ścianę, brak możliwości swobodnego ruchu, eksploracji i regularnego kontaktu z człowiekiem. Miesiące zamknięcia, stresu i monotonii stały się codziennością kota, który trafił do miejsca deklarującego, że jego misją jest dawanie zwierzętom „drugiej szansy”. W tym czasie Bali pozostawał w praktyce niewidoczny w systemie adopcyjnym. Schronisko, mimo posiadania profilu w mediach społecznościowych obserwowanego przez ponad 160 tysięcy osób, przez wiele miesięcy nie publikowało żadnych treści promujących kota do adopcji. Dopiero po złożeniu przez wolontariat wniosku o informację publiczną dotyczącego dotychczasowych działań promocyjnych podjętych przez Schronisko pojawiło się pierwsze ogłoszenie kota. W zbiorczym poście, dzielonym z innymi kotami. W odpowiedzi na wniosek wolontariusze dostali również informację, że Schronisko nie odnotowało żadnych telefonów w sprawie Baliego -  co nie dziwi. Zwierzę, którego się nie pokazuje i nie promuje, nie ma szans zostać zauważone. W tym samym czasie wolontariat - mimo ograniczanego dostępu do kociego szpitala i braku odpowiedzi na kierowane do schroniska pytania - podejmował próby ratowania sytuacji. To wolontariuszki przygotowywały opisy, wykonywały zdjęcia, zabiegały o informacje o stanie zdrowia Baliego, aby móc rzetelnie promować go do adopcji. Dopiero ich  ogłoszenia w mediach społecznościowych sprawiły, że jedna osoba zwróciła uwagę na kota i zdecydowała się dać mu dom. Bali opuścił schronisko w styczniu 2026 roku. Historia Baliego nie jest opowieścią o jednym „pechowym” kocie. Jest ostrzeżeniem. Pokazuje, jak ogromną rolę w funkcjonowaniu schroniska odgrywa wolontariat i jak dramatyczne skutki przynosi jego marginalizowanie. Wolontariuszki i wolontariusze pracują ze zwierzętami: przygotowują ogłoszenia adopcyjne, prowadzą profile swoich podopiecznych w mediach społecznościowych, wyprowadzają psy na spacery, bawią się z kotami spragnionymi kontaktu z człowiekiem, pracują nad socjalizacją i często jako pierwsi zauważają sygnały pogorszenia zdrowia lub dobrostanu psychicznego zwierząt. W schronisku działającym pod dużą presją i przy ograniczonych zasobach kadrowych wolontariat często jest jedynym stałym głosem konkretnego zwierzęcia. Pełni także funkcję społecznej kontroli. Pozwala szybciej wychwycić błędy proceduralne i zaniedbania, zanim przerodzą się w dramaty. Gdy wolontariat ma stały dostęp do zwierząt, rzetelne informacje i możliwość bycia równorzędną stroną dialogu, system działa lepiej. Gdy wolontariat jest uciszany,  ignorowany i wypychany poza proces decyzyjny tracimy jeden z najważniejszych bezpieczników w ochronie bezdomnych zwierząt. Brak jawności i dialogu nie jest problemem abstrakcyjnym. Ma realne skutki: miesiące spędzone w klatce, utracone szanse adopcyjne, cierpienie zwierząt i wypalenie ludzi, którzy bez wynagrodzenia poświęcają swój czas i energię. Historia Baliego pokazuje, że bez standardów i realnej współpracy z wolontariatem nawet „dobre schronisko” może zawieść.
    2 373 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Wolontariusze i wolontariuszki
  • Świeckie państwo. Stop przywilejom Kościoła
    Fundusz Kościelny, który miał zostać zniesiony, nadal jest uwzględniony w budżecie na 2026 rok i to co roku w jeszcze wyższej kwocie. Prace nad jego likwidacją utknęły w martwym punkcie. Propozycje polityków skupiają się aktualnie zamiast na skutecznej likwidacji, to na kłótniach o różne propozycje zabezpieczenia interesów Kościoła rzymskokatolickiego na przyszłość.   Fundusz i inne rodzaje dofinansowania to tylko kropla w morzu finansowania przez wszystkich podatników Kościoła. Nasze zaniepokojenie budzą również poniższe zjawiska: 👉 Brak jawności i przejrzystości finansowej, brak publicznej i do organów państwa sprawozdawczości, wynikające z tego trudności w kontroli działania, także skarbowej. 👉 Przywileje, ulgi i specjalne traktowanie, zamiast równości wobec prawa, w tym podatkowego. Finansowanie i rozliczanie na zasadach innych, niż pozostałe podmioty w Polsce.  Prawo do religii nie oznacza jej nieograniczonego finansowania i braku rozliczeń! Do pilnego uregulowania są: Państwowy nadzór nad działalnością niegospodarczą kościołów, który aktualnie jest ograniczony: nie ma centralnej ewidencji, obowiązkowych sprawozdań i jednolitego reżimu kontroli; Sytuacja, w której parafie i zakony nie mają obowiązku publicznego publikowania sprawozdań finansowych ani pełnej księgowości według ustawy o rachunkowości; Brak pełnego i regulowanego ustawami rozliczania powoduje trudności w kontroli zarówno ZUS (np. emerytury) jak i organów skarbowych (mieszanie działalności gospodarczej z niegospodarczą, która nie podlega sprawozdawaniu, ale podlega różnym zwolnieniom podatkowym i dofinansowaniom z budżetu państwa); Datki na tacę, zbiórki i darowizny na kult są zwolnione z podatku i nie są ewidencjonowane ani raportowane w sprawozdaniach do urzędów, przez co nie podlegają kontroli skarbowej; Duchowni mają składki emerytalno‑rentowe w dużej części opłacane z budżetu państwa w ramach Funduszu Kościelnego; Kapelani mają etaty w instytucjach publicznych (umowy o pracę, zlecenia); wynagrodzenia pokrywają budżety resortów; Kościelne osoby prawne mają prawo do nieodpłatnego lub z ulgami nabywania gruntów i nieruchomości od Skarbu Państwa; Budynki służące kultowi religijnemu są systemowo zwolnione z podatku od nieruchomości; Dochody kościelnych osób prawnych z kultu religijnego są zwolnione z CIT, bez konieczności raportowania do urzędu skarbowego. Dalsze ograniczanie liczby lekcji religii dofinansowanych z budżetu państwa i samorządów; Ograniczenie finansowania programów religijnych i transmisji uroczystości religijnych w publicznych mediach, które odbywają się na podstawie umów z Episkopatem Polski. Czas już najwyższy na wypowiedzenie Konkordatu, jako uprzywilejowującej wyłącznie Kościół katolicki umowy międzynarodowej o charakterze ustrojowym. Narusza on zasadę równości wyznań oraz neutralność światopoglądową państwa, próbując nam narzucać w sposób nieprzystający do dzisiejszych czasów np. religię w szkołach publicznych, czy pierwszeństwo sądownictwa kościelnego i zarządzania finansami według prawa kanonicznego.
    7 961 z 8 000 Podpisy
    Utworzył(a) Akcja Demokracja Picture
  • Chcemy skutecznej ochrony przed hałasem z obiektów sportowych
     1. Skala oddziaływania uciążliwych obiektów sportowych jest ogromna Projekt Ustawy o ochronie strategicznych obiektów sportowych koncentruje się na infrastrukturze o ekstremalnej uciążliwości akustycznej. Na liście pominięto obiekty ciche (z wyjątkiem krytych pływalni), co sugeruje, że rzeczywistym celem regulacji nie jest ochrona sportu jako takiego, lecz próba zablokowania postępowań sądowych i administracyjnych wytaczanych przez obywateli broniących swojego zdrowia przed nadmiernym hałasem. Szacunkowa liczba obiektów o wysokiej uciążliwości: • Kompleksy „Orlik”: 2 700 • Stadiony i boiska: 10 300 • Obiekty przyszkolne: 16 000 • Hale sportowo-widowiskowe: 700 • Pływalnie: 1 000 • Korty tenisowe i padlowe: 3 000 • Tory (żużlowe, kolarskie): 150 • Strzelnice sportowe: 500 Łącznie to ok. 35 000 obiektów, które generują hałas jednoznacznie szkodliwy dla otoczenia. Wyszczególnione dane pochodzą z GUS i adekwatnych ministerstw. 2. Występuje rażąca dysproporcja między użytkownikami a osobami narażonymi Z danych GUS wynika, że aktywność fizyczną deklaruje 14,7 mln Polaków, lecz większość wybiera dyscypliny ciche (rower, bieganie). Zaledwie ok. 1,5–2,2 mln osób korzysta z obiektów planowanych jako „strategiczne”. 3. Całkowicie zignorowano grupy szczególnej wrażliwości Znowelizowana Ustawa o sporcie i projekt nowej ustawy całkowicie ignorują osoby najbardziej bezbronne, dla których hałas jest źródłem cierpienia fizycznego: • Osoby ze spektrum autyzmu i nadwrażliwością słuchową: ok. 1 mln osób (w tym 400 tys. z samym autyzmem), u których hałas impulsowy wywołuje ataki lęku. • Seniorzy (65+): ok. 7,3 mln osób, z czego szacunkowo ok. 1,5 mln mieszka w bezpośrednim sąsiedztwie głośnych obiektów. Hałas powoduje u nich skoki ciśnienia i ryzyko incydentów sercowo-naczyniowych. • Osoby z niepełnosprawnościami: szacunkowo ok. 1 mln osób przebywających w domach niemal 24h na dobę. Ignorowanie tych grup narusza Art. 68 i 69 Konstytucji RP, zobowiązujące państwo do szczególnej opieki zdrowotnej nad seniorami i osobami z niepełnosprawnościami. 4. Negatywne skutki zdrowotne hałasu sportowego są mierzalne Hałas sportowy (uderzenia piłki, gwizdki, strzały) ma charakter impulsowy. W przeciwieństwie do szumu drogowego, organizm nie potrafi się do niego przyzwyczaić (brak habituacji). Każdy impuls wywołuje tzw. odruch orientacyjny, skutkujący wyrzutem kortyzolu i adrenaliny. Według WHO i wielu badań naukowych prowadzonych przez cały wiek XX, hałas ten prowadzi do zaburzeń snu, chorób serca, upośledzenia funkcji poznawczych u dzieci oraz wielu innych negatywnych rezultatów. 5. Istnieją wymierne koszty społeczne i ekonomiczne hałasu Według Europejskiej Agencji Środowiska, hałas przyczynia się rocznie do 12 000 przedwczesnych zgonów w UE. Koszty społeczne (leczenie, utrata produktywności) to ok. 0,4% PKB. W Polsce hałas jest drugim, po smogu, najważniejszym czynnikiem ryzyka środowiskowego. Dodatkowo, sąsiedztwo uciążliwego obiektu obniża wartość nieruchomości o 10–30%. Brak możliwości dochodzenia roszczeń przez obywateli stanowi formę „ukrytego wywłaszczenia” bez odszkodowania. 6. Powstały liczne wątpliwości legislacyjne • Brak rzetelnej Oceny Skutków Regulacji (OSR): Pominięcie wpływu na zdrowie osób narażonych na stały hałas z obiektów sportowych i zignorowanie potrzeby analizy kosztów tego wpływu dla systemu ochrony zdrowia. • Naruszenie hierarchii dóbr: Interes sportu (rozrywki) zostaje postawiony ponad konstytucyjnym prawem do ochrony zdrowia. • Naruszenie zasady równości (Art. 32 Konstytucji): Uprzywilejowanie jednej branży kosztem innych podmiotów gospodarczych, które muszą przestrzegać norm akustycznych. • Brak definicji „Obiektu Strategicznego”: Ryzyko objęcia ochroną obiektów stricte komercyjnych (koncerty, eventy) pod płaszczykiem promocji sportu. 7. Podsumowanie i wnioski Petycja nie uderza w kulturę fizyczną, lecz sprzeciwia się ustawowemu sankcjonowaniu cierpienia obywateli. Wzywamy do: 1. Uwarunkowania statusu obiektu od jego modernizacji akustycznej. 2. Wyznaczenia ram czasowych dla głośnych aktywności. 3. Powołania Funduszu Rekompensat. Takie podejście stworzy sytuację WIN-WIN: sport zyska nowoczesne, akceptowalne społecznie obiekty, a obywatele odzyskają prawo do odpoczynku i ochrony mienia. Uzasadnienie szczegółowe, zawierające odniesienia do danych statystycznych i badań naukowych wraz z analizą znajduje się pod adresem:  https://corazglosniej.pl/news/2026_Petycja_ochrona_akustyczna.pdf
    190 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Dorota Malanowska Picture
  • Apel o wzmocnienie NFZ i odpowiedzialną politykę zdrowotną państwa
    Chcemy jasno podkreślić: rozumiemy społeczną frustrację wobec obecnej kondycji NFZ. Wielu z nas doświadczyło bezradności, chaosu organizacyjnego czy braku empatii ze strony medyków. Te doświadczenia są realne i wymagają poważnej odpowiedzi. Tą odpowiedzią nie może być jednak dalsze osłabianie publicznego systemu ani cicha rezygnacja państwa z odpowiedzialności za zdrowie obywateli.  Ochrona zdrowia nie jest sektorem jak każdy inny. Jest infrastrukturą krytyczną państwa, warunkiem elementarnego bezpieczeństwa obywateli i fundamentem zaufania społecznego. Bez sprawnie działającego, powszechnie dostępnego systemu ochrony zdrowia nie ma ani realnej wolności, ani trwałego rozwoju, ani odporności na kryzysy – zdrowotne, demograficzne czy geopolityczne. Czas wyjść z bierności. Tylko zjednoczeni zapewnimy warunki do przyjaznej i dostępnej służby zdrowia. Ten list kierujemy do decydentów, ale także do środowisk eksperckich, mediów oraz wszystkich osób, którym bliska jest idea państwa odpowiedzialnego za swoich mieszkańców. Zbudujmy razem lepszy NFZ! #UleczmyNFZ #AkcjaRatunkowa #OchronaZdrowia
    12 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Społeczna Akcja Ratunkowa
  • APEL DO MIESZKAŃCÓW PIŁY w sprawie prawa mieszkańców do zabierania głosu na sesjach Rady Miasta
    UZASADNIENIE do projektu uchwały Rady Miasta Piły w sprawie zmiany Statutu Gminy Piła I. Potrzeba i cel podjęcia uchwały Celem projektowanej uchwały jest wzmocnienie partycypacji obywatelskiej mieszkańców Miasta Piły poprzez wprowadzenie do Statutu Gminy jednoznacznych i niedyskrecjonalnych zasad umożliwiających mieszkańcom zabieranie głosu podczas sesji Rady Miasta, w szczególności w sprawach ich bezpośrednio dotyczących. Obowiązujące obecnie postanowienia Statutu Gminy Piła nie gwarantują mieszkańcom prawa wypowiedzi na sesjach Rady Miasta, pozostawiając decyzję w tym zakresie uznaniu Przewodniczącej Rady. W praktyce prowadzi to do sytuacji, w których mieszkańcy, mimo że są bezpośrednio zainteresowani rozpatrywanymi punktami porządku obrad, nie mają możliwości przedstawienia swojego stanowiska. Taki stan rzeczy osłabia zaufanie obywateli do organów samorządu terytorialnego oraz stoi w sprzeczności z ideą dialogu społecznego i otwartości władzy lokalnej. Projektowana zmiana ma na celu zapewnienie przejrzystych, równych i przewidywalnych zasad udziału mieszkańców w obradach Rady Miasta, co przyczyni się do poprawy jakości stanowionego prawa lokalnego oraz wzmocnienia wspólnoty samorządowej. II. Podstawy prawne projektowanej uchwały Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej Art. 4 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, iż władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu. Zasada ta znajduje swoje odzwierciedlenie również na poziomie samorządu terytorialnego, który jest formą decentralizacji władzy publicznej i powinien umożliwiać obywatelom realny wpływ na sprawy publiczne. Art. 61 Konstytucji RP gwarantuje obywatelom prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz ich posiedzeniach. W doktrynie i orzecznictwie podkreśla się, że jawność ta powinna mieć charakter rzeczywisty, a nie wyłącznie formalny, i sprzyjać aktywnemu uczestnictwu obywateli. Ustawa z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym Art. 1 ust. 1 i 2 wskazuje, że gmina stanowi wspólnotę samorządową tworzoną z mocy prawa przez mieszkańców. Rada gminy działa więc w imieniu i na rzecz tej wspólnoty. Art. 11b ust. 1 wprowadza zasadę jawności działania organów gminy, w tym jawności obrad rady gminy. Art. 18 ust. 1 przyznaje radzie gminy kompetencję do stanowienia aktów prawa miejscowego, w tym statutu gminy. Art. 22 stanowi, że organizację wewnętrzną oraz tryb pracy organów gminy określa statut, co oznacza, że rada gminy posiada pełne kompetencje do uregulowania zasad udziału mieszkańców w sesjach. Europejska Karta Samorządu Lokalnego Ratyfikowana przez Polskę Europejska Karta Samorządu Lokalnego podkreśla znaczenie udziału obywateli w sprawowaniu władzy lokalnej oraz konieczność tworzenia mechanizmów umożliwiających mieszkańcom wpływ na decyzje dotyczące ich wspólnoty. III. Dobre praktyki samorządowe W wielu gminach w Polsce wprowadzono rozwiązania statutowe lub regulaminowe, które: zapewniają mieszkańcom prawo do zabrania głosu w określonym punkcie porządku obrad (np. „wystąpienia mieszkańców”), umożliwiają wypowiedzi mieszkańców w sprawach bezpośrednio ich dotyczących, ograniczają uznaniowość przewodniczącego rady poprzez wprowadzenie jasnych kryteriów i limitów czasowych wystąpień. Rozwiązania te funkcjonują z powodzeniem, nie paraliżują pracy rad, a jednocześnie przyczyniają się do lepszego rozpoznania potrzeb społecznych oraz podnoszą jakość debaty publicznej. Stanowią one przykład dojrzałej demokracji lokalnej i realizacji zasady pomocniczości. IV. Skutki społeczne i organizacyjne Projektowana zmiana: zwiększy transparentność działania Rady Miasta Piły, wzmocni zaufanie mieszkańców do organów samorządu, umożliwi radnym podejmowanie decyzji z uwzględnieniem bezpośrednich opinii obywateli, nie spowoduje istotnych skutków finansowych dla budżetu gminy. V. Podsumowanie Mając na uwadze konstytucyjne zasady demokracji, jawności i samorządności, a także dobre praktyki funkcjonujące w innych jednostkach samorządu terytorialnego, podjęcie niniejszej uchwały należy uznać za w pełni zasadne i społecznie oczekiwane.
    38 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Artur Łazowy Stowarzyszenie EFFATA Picture
  • Malbork bez huku – w trosce o seniorów, chorych i zwierzęta!
    ​1. Argument prawny: Obowiązek zapewnienia spokoju i bezpieczeństwa • ​Prawo do odpoczynku: Zgodnie z Kodeksem Wykroczeń (art. 51), zakłócanie spokoju i porządku publicznego jest karalne. Obecna sytuacja, w której petardy wybuchają na osiedlach przez wiele dni przed i po Sylwestrze, jest systematycznym łamaniem tego prawa. • ​Art. 7 Konstytucji RP: Nakłada na organy władzy publicznej obowiązek ochrony zdrowia obywateli. Hałas powyżej 120 dB (a tyle generują petardy) jest uznawany za szkodliwy czynnik fizyczny. ​2. Argument społeczny: Ochrona grup wrażliwych (Seniorzy i Zwierzęta) • ​Zdrowie publiczne: Malbork, jak wiele miast, boryka się z problemem starzenia się społeczeństwa. Nagły huk dla osoby z arytmią, nadciśnieniem czy po zawałach to realne ryzyko pogorszenia stanu zdrowia, a nawet zgonu. • ​Psychologia traumy: Huk petard jest traumatyczny dla dzieci z autyzmem oraz osób z zespołem stresu pourazowego (PTSD). • ​Dobrostan zwierząt: Ustawa o ochronie zwierząt (art. 1) mówi wyraźnie, że „zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę”. Pozwalanie na niekontrolowane wybuchy jest formą przyzwolenia na znęcanie się nad zwierzętami. ​3. Argument bezpieczeństwa i ekologii ​To przemawia do urzędników dbających o budżet i mienie miasta. • ​Zagrożenie pożarowe: Malbork ma wiele budynków o gęstej zabudowie oraz zabytkową architekturę. Niekontrolowany lot racy to ryzyko pożaru poddaszy i balkonów. • ​Zanieczyszczenie środowiska: Pirotechnika to nie tylko hałas, to także metale ciężkie (stront, bar, miedź) i pyły PM10, które opadają na nasze ulice i do rzeki Nogat. • ​Koszty sprzątania: Miasto ponosi koszty sprzątania ton plastiku i papieru po wypalonych materiałach pirotechnicznych. “„Zajęcie się zakazem pirotechniki w Malborku jest konieczne, ponieważ obecny stan rzeczy przedkłada chwilową rozrywkę nielicznych nad konstytucyjne prawo do spokoju, zdrowia i bezpieczeństwa większości mieszkańców – w szczególności seniorów oraz bezbronnych zwierząt.””
    5 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Bogdan Steinborn
  • Zakończmy ubóstwo Made in Poland
    Ubóstwo w Polsce nie jest zjawiskiem naturalnym ani nieuniknionym. W dużej mierze wynika z decyzji politycznych, sposobu zarządzania finansami publicznymi, kształtu systemu podatkowego oraz braku długofalowej strategii społecznej. Zignorowanie tego problemu prowadzi do narastania kosztów społecznych, ekonomicznych i zdrowotnych, które w przyszłości obciążą zarówno budżet państwa, jak i lokalne wspólnoty. Skuteczne przeciwdziałanie ubóstwu wymaga spójnej i odpowiedzialnej polityki publicznej, opartej na danych, stabilności finansowej i realnym wsparciu dla osób najbardziej narażonych na wykluczenie. Proponowane rozwiązania obejmują działania nie tylko likwidujące przyczyny ubóstwa, lecz także zapobiegające jego dalszemu pogłębianiu. Taka strategia jest zgodna z interesem państwa, ponieważ wzmacnia rynek pracy, zwiększa bezpieczeństwo ekonomiczne rodzin, ogranicza wydatki interwencyjne oraz zmniejsza skalę problemów społecznych przenoszących się na służbę zdrowia, edukację i rynek mieszkaniowy. Poprawa sytuacji osób korzystających z pomocy społecznej jest szczególnie istotna, ponieważ to właśnie ta grupa doświadcza największych barier w dostępie do mieszkań, usług publicznych, opieki zdrowotnej i rynku pracy. Bez jej realnego wsparcia ubóstwo będzie się odtwarzać w kolejnych pokoleniach, a koszty dla państwa będą stale rosły. Rozwiązania, których postulujemy, mają na celu stworzenie systemu gwarantującego obywatelom stabilność, możliwość rozwoju oraz poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego. Działania te są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania państwa oraz dla ochrony podstawowych praw obywatelskich.
    7 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Bogdan Steinborn
  • Pozwólcie nam pracować!
    Obecne przepisy tworzą systemową pułapkę: osoby pobierające świadczenie pielęgnacyjne przyznane na zasadach obowiązujących do 31.12.2023 r. tracą je w przypadku podjęcia pracy lub przejścia na emeryturę. Powoduje to realną dyskryminację – nowi opiekunowie mogą pracować i pobierać świadczenie, a wcześniejsi nie, mimo że wykonują tę samą opiekę.  Ta grupa jest zamknięta i malejąca, więc zmiana nie spowoduje narastających kosztów dla państwa. Jednocześnie umożliwi aktywizację zawodową i bezpieczne przejście do systemu emerytalnego, co w dłuższej perspektywie zmniejszy obciążenie budżetu.  Rozwiązujemy więc nierówne traktowanie, usuwamy barierę powrotu do pracy i pozwalamy opiekunom budować własne zabezpieczenie emerytalne. To prosta, sprawiedliwa i racjonalna zmiana.
    4 236 z 5 000 Podpisy
    Utworzył(a) Małgorzata Mikołajczyk
  • STOP z dyskryminacją uczniów z epilepsją w szkole
    Uzasadnienie prawne 1. Art. 70 Konstytucji RP gwarantuje każdemu prawo do nauki. 2. Art. 32 Konstytucji RP zakazuje jakiejkolwiek dyskryminacji, w tym ze względu na stan zdrowia. 3. Zgodnie z art. 1, art. 94 i art. 96 ustawy – Prawo oświatowe, szkoła ma obowiązek zapewnić uczniowi bezpieczne warunki pobytu oraz dostosować proces kształcenia do jego potrzeb i możliwości psychofizycznych. 4. Konwencja o prawach osób z niepełnosprawnościami (ratyfikowana przez Polskę w 2012 r.) w art. 24 nakłada obowiązek zapewnienia dostępnej edukacji i racjonalnych dostosowań. Mimo obowiązujących przepisów, uczniowie chorujący na epilepsję nie otrzymują w praktyce należytej ochrony oraz wsparcia edukacyjnego i bezpieczeństwa. Prowadzi to do faktycznej dyskryminacji oraz naruszenia podstawowych praw dziecka. Argumenty 1. Bezpieczeństwo ucznia jest ustawowym obowiązkiem szkoły Zgodnie z Prawem oświatowym szkoła ma obowiązek zapewnić bezpieczne warunki pobytu. Epilepsja wiąże się z ryzykiem nagłych, nieprzewidywalnych napadów. Brak procedur i przeszkolenia personelu oznacza: realne zagrożenie zdrowia, zagrożenie życia, odpowiedzialność prawną szkoły i organu prowadzącego. To zaniedbanie systemowe — nie incydentalne. 2. Epilepsja jest jedną z najczęstszych chorób neurologicznych u dzieci Statystyki: Ocenia się, że w Polsce od 70 do 90 tysięcy dzieci choruje na padaczkę. To nie jest marginalna grupa. To ogromna część uczniów, którzy codziennie są w szkołach bez właściwego wsparcia. 3. Nauczyciele nie mają wiedzy, a system im jej nie zapewnia W większości szkół: nauczyciele boją się reagować, nie wiedzą, co zrobić podczas napadu, część szkół prosi rodziców o odbieranie dziecka przy najmniejszym „podejrzeniu”. To nie jest wina nauczycieli — to wina braku systemowych szkoleń. 4. Brak procedur prowadzi do chaosu, paniki i błędów, które mogą zaszkodzić dziecku Napad epilepsji wymaga natychmiastowej i prawidłowej reakcji. Zła reakcja nauczyciela może spowodować: dodatkowe obrażenia, pogorszenie stanu zdrowia, pogłębienie napadu. Szkoła nie może liczyć tylko na „intuicję”. 5. Dzieci z epilepsją są stygmatyzowane i izolowane Brak wiedzy rówieśników i nauczycieli powoduje: wykluczanie z zajęć, unikanie przez kolegów, strach i nieufność, spadek samooceny i problemy psychiczne. Edukacja i normalizacja to obowiązek państwa, nie rodziców. 6. Państwo chroni dzieci z innymi schorzeniami – epilepsja została pominięta Dla  spektrum autyzmu, niepełnosprawności intelektualnych istnieją: procedury, wytyczne, programy wsparcia. Dla epilepsji – nic. To jest systemowa luka, którą trzeba zamknąć. 7. Każdy napad w szkole bez procedur naraża dyrekcję i nauczycieli na odpowiedzialność prawną Brak wytycznych to: ryzyko naruszenia art. 160 Kodeksu karnego (narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia), ryzyko pozwów cywilnych, ryzyko odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczyciela. Państwo powinno ich chronić — a nie zostawiać samych. 8. Epilepsja nie ogranicza inteligencji ani możliwości — tylko brak wsparcia ogranicza dzieci Większość dzieci z epilepsją może się uczyć normalnie, jeśli szkoła: nie panikuje, zapewnia drobne dostosowania, reaguje prawidłowo na napady. Bez wsparcia — dzieci te wypadają z systemu, choć nie muszą. 9. Polska ma obowiązek wprowadzić „racjonalne dostosowania” — wynika to z prawa międzynarodowego Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami (art. 24) nakłada obowiązek: dostosowania edukacji do potrzeb, zapewnienia bezpieczeństwa, likwidacji barier. Brak działań = naruszenie zobowiązań państwa. 10. To nie jest kosztowna reforma Najważniejsze działania, których potrzebujemy: szkolenia (on-line, tanie i szybkie), procedury (do przygotowania jednorazowo), edukacja rówieśnicza, stworzenie planu bezpieczeństwa dla każdego ucznia z epilepsją. To niewielkie koszty, a ogromne korzyści.
    7 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Mateusz Fryczkowski
  • Głos Rodziców Dzieci z Autyzmem – Mamy Dość! Żądamy Godności i Zmiany Systemowej
    🎯 Dlaczego trzeba się tą sprawą zająć? (Argumenty Petycji) I. System Oświaty i Integracja (Argumenty dla MEN) "Brak wiedzy, elastyczności i wykwalifikowanej kadry w placówkach oświatowych to najczęstsze źródło frustracji. Nauczyciele, nie posiadając specjalistycznej wiedzy, sugerują, że problem leży w "złym wychowaniu" dziecka, zamiast w potrzebie dostosowania środowiska. To powoduje zmarnowanie kluczowego czasu na wczesną interwencję i wtórne problemy emocjonalne dziecka." II. System Ochrony Zdrowia i Terapie (Argumenty dla MZ) "Dramatyczne kolejki na kluczowe usługi medyczne i diagnostyczne, które marnują bezcenny czas na wczesną interwencję. Rodzice są zmuszeni do "paragonowego terroru" (finansowania terapii prywatnie). Nieprzygotowanie pediatrów i lekarzy pierwszego kontaktu prowadzi do ignorowania objawów, co opóźnia diagnozę i pogłębia problemy." III. Wzmocnienie Rodziny, Rodzeństwa i Godność Dorosłych (Argumenty dla Ministerstwa Rodziny/Pracy) "Ignorowanie obciążeń całej rodziny, zwłaszcza rodzeństwa ("cichych ofiar"), oraz zanik wsparcia po osiągnięciu pełnoletności. Brak opieki po 24. roku życia to w praktyce decyzja o izolacji w DPS. Jednocześnie, brak możliwości uzyskania urlopu wytchnieniowego w trakcie przerw szkolnych prowadzi do skrajnego wypalenia i zapaści psychicznej opiekunów." Apel końcowy "Jesteśmy świadomi, że nie każdy specjalista jest niekompetentny i że istnieją dobre przykłady. Jednakże w większości polskie rodziny są zdane same na siebie. Oczekujemy zorganizowanego systemu, który nie będzie obciążał rodzin i nie zmusi ich do walki o każdy, podstawowy element wsparcia. W autyzmie cierpi przeważnie całe ogniwo rodzinne i każdy jest tak samo ważny." Z poważaniem i nadzieją na pilną reakcję, W imieniu rodziców dzieci z autyzmem Piotr Wróbel Fundacja "515 Kilometrów"
    57 678 z 75 000 Podpisy
    Utworzył(a) Piotr Wróbel Picture
  • Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie… Rymanowski Live bez dezinformacji!
    Zgodnie z oficjalną definicją Unii Europejskiej, dezinformacja to "fałszywa, niedokładna lub wprowadzająca w błąd informacja, stworzona, zaprezentowana i rozpowszechniana dla zysku lub rozmyślnego spowodowania szkody publicznej". Dezinformacja żywnościowa i zdrowotna obejmuje: fałszywe twierdzenia na temat bezpieczeństwa i wartości zdrowotnej produktów spożywczych, nierzetelne informacje dotyczące profilaktyki, diagnostyki i sposobów leczenia chorób, negowanie ustaleń medycyny opartej na dowodach naukowych. Skutki dezinformacji zdrowotnej nie są abstrakcyjne – są mierzalne, udokumentowane i śmiertelnie poważne. Badania potwierdzają, że fałszywe informacje rozprzestrzeniają się 6 razy szybciej niż prawdziwe (badanie MIT, 2018), że tzw. “fake news” ma 70% więcej szans na przekazanie dalej niż prawdziwa informacja. 84% Polaków i Polek zetknęło się z fake newsem dotyczącym zdrowia a 44% uznało przynajmniej jednego fake newsa za prawdziwy [1]. Jako konsumenci i konsumentki jesteśmy codziennie skazywane na dezinformację, która powoduje konkretne konsekwencje i koszty - jak pogłębianie się chorób dietozależnych, a także spadek zaufania do instytucji zdrowia publicznego. Nieufność wobec lekarzy i ich zaleceń. Jak słusznie zauważyło Stowarzyszenie Demagog, nie jest to pierwszy raz, gdy w Pana programach pojawiają się osoby szerzące dezinformację. Czas na wzięcie odpowiedzialności! Od momentu publikacji wywiadu, eksperci medyczni i dietetycy nieustannie dementują szkodliwe tezy przedstawione przez Pana gościnię. Wszystkie osoby przedstawiają fakty poparte badaniami naukowymi, demaskując nieprawdziwe twierdzenia z Pana wywiadu. Panie Redaktorze, media mają ogromną moc kształtowania opinii publicznej, ale też wielką odpowiedzialność. Zasięgi nie mogą być ważniejsze od zdrowia publicznego. Dezinformacja żywnościowa i zdrowotna to nie abstrakcyjny problem – to realne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi. 2 miliony widzów to 2 miliony osób potencjalnie narażonych na wdrożenie szkodliwych praktyk żywieniowych. Efekty tej dezinformacji będziemy oglądać w szpitalach. Mamy nadzieję, że weźmie Pan odpowiedzialność za rozpowszechnione treści i pomoże naprawić szkody, jakie mogły one wywołać. W czasie, gdy dostęp do zdrowej żywności jest przywilejem nie może Pan stać po stronie tych, którzy zmieniają dostęp do informacji nt. żywności i zdrowia w kolejny przywilej.  [1] Raport "Dezinformacja oczami Polaków 2024" (Fundacja Digital Poland, Stowarzyszenie Demagog, GfK Polonia) 
    2 213 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Green REV Institute Picture