• Aleja Jana Pawła II w Łodzi do zmiany!
    UZASADNIENIE Konstytucja RP stanowi o niezależności państwa oraz kościoła. Niezależność ta w ostatnich latach jest mocno zachwiana, szczególnie przez władze centralne naszego państwa, jak i przez kościół. W ubiegłym tygodniu byliśmy wszyscy świadkami ujawnienia nowych wiadomości na temat przypadków tuszowania przypadków pedofilii zarówno w Polsce, jak i na Świecie, także przy udziale Jana Pawła II i jego sekretarza, obecnie kardynała Stanisława Dziwisza. Nie przytaczając argumentów publicystycznych, czy opierając się na materiałach dziennikarskich, zwracamy Panu uwagę na publiczny i oficjalny, rządowy Raport Państwa Watykan: “REPORT ON THE HOLY SEE’S INSTITUTIONAL KNOWLEDGE AND DECISION-MAKING RELATED TO FORMER CARDINAL THEODORE EDGAR MCCARRICK” (http://www.vatican.va/resources/resources_rapporto-card-mccarrick_20201110_en.pdf), w którym jednoznacznie stwierdzono, że Jan Paweł II już w roku 1999 wiedział od kardynała O’Connor’a, że ksiądz McCarrick dopuszczał się przestępstw w świetle prawa kanonicznego (Raport s. 7). W Raporcie stwierdzono, że w Watykanie panowała wiedza o poważniejszych zarzutach, w świetle chociażby listów z lat 1992-1993 będących w posiadaniu Watykanu, w których zawarto zarzuty wobec McCarricka o czyny pedofilskie, także w postaci świadectw. Mimo tych dokumentów, Jan Paweł II zlecił badanie tej sprawy, która nie została do końca wyjaśniona (Raport s. 8 “three of the four American bishops provided inaccurate and incomplete information”). Wobec tego przyszłość McCarricka miała dotyczyć przeniesienia go w mniej eksponowane kościelne i politycznie stanowisko. Mimo tych wiadomości (potwierdzonych w Raporcie), o których był informowany Jan Paweł II, za namowami bliskich współpracowników, także Stanisława Dziwisza (którego rola jest co najmniej dwuznaczna w tej historii z uwagi na doniesienia medialne) papież mianował McCarricka arcybiskupem Waszyngtonu. Jak się skończyła historia tego hierarchy? Doskonale ją znamy z przekazów medialnych oraz ze wspomnianego Raportu: został on usunięty ze stanu duchownego, a obecnie przebywa w USA w odosobnieniu czekając na procesy świeckie- pozwy osób pokrzywdzonych zostały złożone do sądów w USA wraz z wynikami śledztwa prowadzonego przez Watykan. Co najbardziej uderza w Raporcie? Wcale nie łatwowierność czy naiwność Jana Pawła II w odniesieniu do MCCarricka, a nie wyjaśnienie sprawy, tuszowanie jej, przymykanie oczu na poczynania prominentnych przedstawicieli Watykanu i kościoła na świecie. Sam Raport stwierdza, że “przymykanie oczu” ze strony Jana Pawła II trwało mimo ostrzeżeń od kardynała O’Connor’a. To Jan Paweł II wysłał kardynała Sodano do Nowego Jorku we wrześniu 2000 roku z okazji posiedzenia Organizacji Narodów Zjednoczonych: “Cardinal Sodano reported to McCarrick that the Holy Father had told him before his departure for New York, “‘Tell McCarrick that I believe what he said and I am still a friend.’” Sodano did not mention anything about a prospective transfer to Washington.” (Raport s. 186). Te słowa świadczą o tuszowaniu sprawy pedofilii w kościele w USA. Z tez Raportu można dojść do wniosku, że pedofilia w kościele to jest nie tylko problem kościoła, ale problem związanej z siatką pedofilów działającej na świecie, w której uwikłani są najwyżsi przedstawiciele kościoła. Historia pewnie dojdzie prędzej czy później do tego, czy rezygnacja papieża Benedykta XVI była powodem walki z tą mafią. Taka postać jak Jan Paweł II ma za pewne zasługi na wielu polach działalności politycznej i społecznej, ale ostatnie oficjalne dokumenty Watykanu kładą cień na nieskazitelnej osobie papieża. Tym samym zasadne jest, aby osoba, która nie ścigała mimo posiadanych wiadomości pedofila, a dodatkowo wynosiła go do kolejnych godności kościelnych, nadając dodatkowe przywileje i przyznając wpływy, nie może być patronem szkoły podstawowej. Tym bardziej, że McCarricka dopuszczał się czynności pedofilskich wobec właśnie takich małoletnich dzieci- co wykazało śledztwo Watykanu. Nazywanie ulic imieniem zmarłego papieża, również nie świadczy ze strony Miasta o empatii wobec ofiar pedofila, które wynosił do godności kościelnych papież. Wystarczającym do upamiętnienia pozostałych zasług papieża powinien być w naszym mieście pomnik, znajdujący się przed łódzką katedrą, będący w dyspozycji Archidiecezji, oraz tablica pamiątkowa na fasadzie siedziby Urzędu Miasta Łodzi przy ul. Piotrkowskiej 104. Lekcje religii powinny odbywać się na pierwszej i ostatniej godzinie lekcyjnej w placówkach oświatowych zarządzanych przez Miasto Łódź, celem wyrównania statusu uczniów chodzących, jak i nie uczęszczających na zajęcia z religii.
    182 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Łódzkie Dziewuchy Picture
  • STOP atakom na dziennikarzy!
    Pracownicy i pracownice mediów, tak prywatnych jak i publicznych, o dużym lub lokalnym zasięgu, są niezbędnymi elementami sprawowania kontroli obywatelskiej nad władzami państwa i podległymi im służbami. By skutecznie relacjonować wydarzenia zmuszeni jesteśmy przebywać w miejscach i okolicznościach, których widzowie, czytelnicy i słuchacze powinni unikać. Policja, według wszelkich, demokratycznych norm winna jest nam wówczas sprzyjać i ochraniać, a nie bić i przepędzać. Dochowanie tych standardów jest warunkiem przynależności naszego kraju do struktur wolnego świata.
    154 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Jakub Szafrański
  • Kuratorze! Skup się na swojej pracy, nie na walce ze społecznością nauczycielską i uczniowską
    W związku z karygodnym zachowaniem łódzkiego kuratora oświaty związanym z ostatnimi strajkami, w których uczestniczyło wielu uczniów, uczennic, nauczycieli oraz nauczycielek, domagamy się natychmiastowej zmiany postępowania. Łódzkie Kuratorium Oświaty musi skupić się na faktycznych problemach szkół i uczelni w naszym regionie. Jako uczniowie i uczennice jesteśmy przerażeni działaniami nowego ministra edukacji - Przemysława Czarnka oraz osób, które już zdążył powołać na stanowiska. Sprzeciwiamy się wykorzystywaniu szkół do indoktrynacji dzieci i młodzieży w myśl partii rządzącej. Szkoły są miejscem edukacji i rozwoju, powinny akceptować wszystkich uczniów, uczyć empatii i być bezpiecznym miejscem dla każdej osoby. Szkoły nie mogą być miejscem popularyzowania dyskryminacji i akceptowania przemocy. Prawo do posiadania własnych poglądów oraz manifestowania ich zagwarantowane jest przez Konstytucję. Żaden kurator, czy minister nie może odbierać uczennicom i nauczycielom tych norm. Grożenie konsekwencjami, w tym zwolnieniami, za korzystanie ze swoich praw obywatelskich jest karygodne i nigdy nie powinno mieć miejsca. Edukacja jest naszą bronią w walce o poszanowanie naszych praw i równość - nie damy sobie tego odebrać!
    79 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Ostra Zieleń Łódź Picture
  • Domagamy się Alarmu Klimatycznego dla Warszawy!
    Żyjemy w czasach gwałtownie postępujących zmian klimatu. Od początku rewolucji przemysłowej średnia temperatura Ziemi wzrosła już o ponad 1°C, ale średnia temperatura terytorium Polski nawet o ok. 3°C. W naszym kraju lata 2018 i 2019 były najcieplejsze w historii pomiarów. Rekord temperatury z roku 2018 utrzymał się tylko przez rok: 2019 okazał się jeszcze cieplejszy, i to aż o 0,4 °C. W Polsce, w tym także w Warszawie, globalne ocieplenie klimatu jest przyczyną między innymi coraz częstszych i intensywniejszych susz, fal upałów, burz i nawalnych opadów. W ciągu ostatnich lat zjawiska te dały się nam już mocno we znaki. Z czasem będą stanowiły coraz większe zagrożenie. W niedalekiej przyszłości staniemy też zapewne w obliczu masowych migracji ludzi uciekających z tych części świata i naszego kraju, w których z powodu zmian klimatycznych życie stanie się bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Grożą nam poważne konflikty społeczne, a nawet wojny. Co gorsza, jeśli średnia temperatura Ziemi wzrośnie o ok. 2°C w stosunku do okresu sprzed epoki przemysłowej, najprawdopodobniej dojdzie do katastrofy klimatycznej – destabilizacji ziemskiego systemu klimatycznego. Oznacza to zagładę ogromnej większości obecnie żyjących gatunków roślin i zwierząt, a najprawdopodobniej także nas, ludzi. Na powstrzymanie katastrofy klimatycznej zostało nam niewiele czasu. Musimy działać już teraz, natychmiast. Naszym celem musi być odpowiednio duże i szybkie zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych, z których najważniejszym jest dwutlenek węgla (CO2). Apelujemy o przyspieszenie i nadanie priorytetu działaniom takim jak wymiana oświetlenia ulicznego na energooszczędne, termomodernizacja budynków, czy instalacja paneli fotowoltaicznych. Apelujemy też o jak najszybsze, radykalne zmniejszenie liczby aut osobowych na warszawskich ulicach. Według oficjalnych danych, w roku 2016 transport indywidualny odpowiadał za emisję prawie 1,2 mln ton CO2, zaś transport publiczny (autobusy i transport szynowy) za niecałe 0,3 mln ton CO2. Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) w raporcie z października 2018 roku jasno mówi, co należy zrobić by uniknąć najpoważniejszych konsekwencji zmian klimatycznych. Do roku 2030 powinniśmy ograniczyć emisje gazów cieplarnianych o połowę, zaś do roku 2050 osiągnąć stan tzw. neutralności klimatycznej: emisje netto gazów cieplarnianych powinny spaść do zera. Osiągnięcie celów jakie zakreśliło IPCC najprawdopodobniej nie wystarczy jednak, by uniknąć katastrofy klimatycznej. Wiadomo bowiem, że prognozy IPCC są zazwyczaj zbyt konserwatywne - mają tendencję do odchylania się w stronę wniosków zbyt ostrożnych a nie zbyt alarmistycznych. Potwierdzają to zresztą informacje docierające do nas praktycznie każdego dnia, które jasno pokazują, że zmiana klimatu postępuje szybciej niż do tej pory zakładano i prognozowano. Potwierdzają to też prace naukowe opublikowane w ciągu ostatnich kilku lat. Dlatego potrzebne są działania jeszcze bardziej ambitne. Redukcja emisji gazów cieplarnianych o 40 albo 50 procent do roku 2030 i neutralność klimatyczna w roku 2050 (planowana data osiągnięcia neutralności klimatycznej przez całą Unię Europejską) to zdecydowanie za mało. Warszawa powinna wziąć za wzór te samorządy brytyjskie, które zadeklarowały neutralność klimatyczną już w roku 2030, a nawet w 2025. Dla bezpieczeństwa nas samych, dla przyszłości kolejnych pokoleń domagamy się ogłoszenia w Warszawie alarmu klimatycznego. Extinction Rebellion Warszawa
    322 z 400 Podpisy
    Utworzył(a) Wiktoria Soszka
  • Niech Ania zostanie w Polsce
    Ania ma 12 lat i pochodzi z Ługańska w Donbasie. Do Polski przyjechała z mamą w lipcu 2014 roku. Przechodząc pieszo granicę w Medyce, poprosiły o ochronę międzynarodową w Polsce. W kwietniu 2015 roku Szef Urzędu do spraw Cudzoziemców wydał decyzję o odmowie nadania Ani statusu uchodźcy i udzielenia ochrony uzupełniającej. Jej mama Svitlana odwoływała się od tej decyzji, instytucje pozostały jednak nieugięte. W sierpniu 2015 roku Rada do Spraw Uchodźców utrzymała w mocy decyzję szefa UDSC, skazując tym samym Svitlanę i siedmioletnią wówczas Anię na powrót do Ukrainy, gdzie sytuacja polityczna była niestabilna i mogła zagrażać bezpieczeństwu kobiety i jej córki. Mama Ani zaskarżyła jeszcze decyzje urzędów do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten jednak skargę oddalił. Svitlana postanowiła zaryzykować i w imię dobra swojego dziecka oraz bezpieczeństwa rodziny, została z córką w Polsce. Są tutaj już szósty rok. Większość życia dziewczynki jest związana z Wrocławiem. Ania chodzi do jednej z wrocławskich szkół, jest dobrą uczennicą i koleżanką. Wspiera inne dzieci, które przyjechały do Polski i tak jak ona muszą odnaleźć się w nowym miejscu. Od kilku lat uczęszcza do szkoły tańca. Z występów w konkursach przynosi dyplomy i medale.
    1 301 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Maciej Mandelt
  • Kraków wolny od nienawiści!
    Naszym marzeniem jest Kraków wolny od nienawiści i nietolerancji. Kraków, który byłby domem dla wszystkich jego mieszkańców i mieszkanek. Niestety coraz częściej osoby LGBT nie czują się w naszym mieście jak u siebie. Od pewnego czasu ulicami Krakowa jeżdżą furgonetki, które rozpowszechniają kłamstwa na temat osób LGBT (lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych). Organizatorem tej agresywnej i kłamliwej akcji jest Fundacja „Pro-Prawo do życia”, która oburzyła Polki i Polaków publicznym prezentowaniem zdjęć płodów z poronień oraz zrównywaniem lekarzy ratujących życie kobiet z mordercami. Obecnie ta sama Fundacja za pomocą krzykliwych banerów i agresywnych komunikatów emitowanych z głośników wynajętych furgonetek próbuje zrównać osoby LGBT z pedofilami i przestępcami. Taka retoryka, agresywna, wykluczająca i odczłowieczająca, stwarza przyzwolenie do dyskryminacji i przemocy wobec lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych w Polsce. Wszyscy czujemy narastającą falę agresji (również fizycznej), z którą coraz częściej spotykają się osoby LGBT. Niestety Kraków nie jest wolny od takich wydarzeń. Jest to tym bardziej niepokojące, że atmosfera nienawiści szczególnie negatywnie wpływa na rozwój i zdrowie psychiczne młodych osób, które dopiero odkrywają, że są lesbijkami, gejami, osobami biseksualnymi lub transpłciowymi. Zuza, Kacper, Miło, Wiktor, Dominik - to tylko kilka imion młodych osób, które nie wytrzymały homofobicznej i transfobicznej nagonki, i odebrały sobie życie. Nie zgadzamy się, żeby takie tragedie miały miejsce. Miasto, które deklaruje, że jest domem dla wszystkich nie może pozwalać, aby bez przeszkód na jego ulicach nawoływano do dyskryminacji osób LGBT. Na wszystkich organach władzy, w tym samorządowej spoczywa obowiązek ochrony obywateli i obywatelek przed przemocą (fizyczną i psychiczną), obowiązek zapewnienia rzetelnej edukacji oraz przeciwdziałanie wszelkim formom dyskryminacji. Są to obowiązki przewidziane zarówno w prawie polskim, w tym Konstytucji, jak i międzynarodowym (prawo Unii Europejskiej oraz Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności). Zatrzymanie furgonetek, które są wykorzystywane do atakowania i odczłowieczania lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych jest naszym moralnym obowiązkiem, ponieważ godność należy się wszystkim, a nie tylko wybranym. Dlatego jeszcze raz gorąco prosimy Pana Prezydenta o pomoc w zatrzymaniu tej fali nienawiści, która dotyka nas wszystkich.
    725 z 800 Podpisy
    Utworzył(a) Jakub Kozielec
  • Reakcja Polski w sprawie kryzysu humanitarnego na naszej wschodniej granicy - Białorusi
    Jako bliscy sąsiedzi Białorusinów, pamiętający zrywy wolnościowe w naszym państwie wyrażamy ogromne zaniepokojenie brakiem wystarczających działań rządu polskiego w związku z panującą sytuacją za naszą wschodnią granicą. Oczekujemy wyraźnego sprzeciwu naszego państwa wobec łamania demokracji oraz podstawowych praw człowieka, do których dochodzi podczas aresztowań manifestujących osób i działań służb mundurowych na ulicach miast i miasteczek Białorusi. Pomoc represjonowanym czy sankcje wobec wysokich rangą białoruskich osobistości to jedno z podstawowych działań, jakie powinno podjąć europejskie, chrześcijańskie i humanitarne państwo, jakim jest Polska.
    167 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Zofia Matylda Czerwińska Picture
  • Tęcza nad Uniwersytetem Warszawskim / Rainbow flag over University of Warsaw
    Universitas oznacza wspólnotę. W przypadku Uniwersytetu Warszawskiego ta wspólnota to ponad 50 tysięcy osób. Wśród nich są także osoby LGBT+. Dla nich symboliczna flaga będzie szczególnym znakiem – znakiem solidarności i wsparcia. Będzie także dowodzić otwartości i inkluzywności Uniwersytetu. Te wartości są niezwykle ważne w uniwersyteckiej wspólnocie. Proponowana inicjatywa jest ważna także dla osób heteroseksualnych, które nie zgadzają się na przybierającą na sile w ostatnim czasie nagonkę na osoby LGBT+. Tęczowa flaga jest dla nich wyrazem solidarności i niezgody na dyskryminację oraz wykluczenie społeczne. Apelujemy, by Uniwersytet Warszawski dołączył do innych instytucji, które wywiesiły tęczowe flagi (m.in. w Warszawie: Teatr Rozmaitości, Nowy Teatr, Teatr Polonia, Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza, Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego; w Krakowie: Akademia Sztuk Teatralnych; w Poznaniu: Teatr Polski, Scena Robocza, Centrum Kultury Zamek, Teatr Ósmego Dnia, Galeria Miejska Arsenał). Chcemy wyraźnego znaku wsparcia oraz solidarności od wspólnoty – i dla wspólnoty – Uniwersytetu Warszawskiego. Universitas means the whole community. The University of Warsaw constitutes a community of over fifty thousand people, among which are non-heteronormative people. For them the rainbow flag over the university would represent a symbolic gesture of solidarity and support. It would also reaffirm the community’s commitment to the key values of academia – openness and inclusion. The petition is also important to heterosexual people who oppose the mounting campaign against the LGBT+ community in Poland. The rainbow flag over the university would express their solidarity with the LGBT+ community and their objection to discrimination and social exclusion. We hereby call on the University of Warsaw to join other institutions which have already hung out rainbow flags (in Warsaw: Teatr Rozmaitości, Nowy Teatr, Teatr Polonia, The Aleksander Zelwerowicz National Academy of Dramatic Art in Warsaw, the Faculty of Psychology of the University of Warsaw; in Kraków: AST National Academy of Theatre Arts; in Poznań: The Polish Theatre, Scena Robocza, Zamek Culture Centre, The Arsenal Municipal Gallery, Teatr Ósmego Dnia and others). What we now need is a meaningful gesture of solidarity made by and for the community of the University of Warsaw. Piotr Cichocki, IEiAK, IP UW Jacek Kochanowski, ISNS, IP UW Małgorzata Kowalska, IEiAK, IP UW Piotr Morawski, IKP, IP UW Weronika Parafianowicz, IKP, IP UW Helena Patzer, IEiAK, IP UW Łukasz Zaremba, IKP, IP UW
    853 z 1 000 Podpisy
    Utworzył(a) Jacek Kochanowski
  • Tęcza na ratuszu! Warszawa solidarna z osobami LGBT+
    Piątkowe wydarzenia w Warszawie: zatrzymanie osób uczestniczących w demonstracji, ale też przypadkowych przechodniów, brutalność policji i zastosowanie przez funkcjonariuszy nieadekwatnej wobec skali zajść siły wymagają od nas wszystkich zdecydowanej reakcji. Powołanie już w 2009 roku Pełnomocnika Prezydenta m.st. Warszawy ds. równego traktowania oraz podpisanie 10 lat później Deklaracji LGBT+ to znaki, że Warszawa aspiruje do miana miasta otwartego i przyjaznego dla każdego. To jednak wobec skali szykan, które spotykają Polki i Polaków stanowczo za mało. Atak na osoby LGBT+, do którego doszło w Krakowie 6 lipca bieżącego roku, niewspółmierne do czynu działania policji w związku z wywieszaniem tęczowych flag przy pomnikach w Warszawie, zagrożenie terrorystyczne podczas Marszu Równości w Lublinie czy atak na Marszu Równości w Białymstoku - to tylko kilka dowodów na to, że mniejszości nie mogą się czuć w naszym kraju bezpiecznie. Społeczność osób LGBT+ potrzebuje gestów wsparcia i solidarności ze strony instytucji publicznych. Jako warszawianki i warszawiacy chcemy mieć poczucie, że wybrane przez nas polityczki i politycy, a także stojące za nimi urzędniczki i urzędnicy, akceptują i wspierają całe społeczeństwo. Dlatego apelujemy, o to, by natychmiast przystąpić do realizacji postanowień deklaracji, oraz, w geście solidarności i niezgody na przemoc, wywiesić na fasadzie Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy tęczowe flagi - tuż obok flag miasta. Byłby to czytelny sygnał, że umieszczanie tęczowej flagi w przestrzeni publicznej nie ma charakteru agresywnego ani zaczepnego. Upominamy się w ten sposób o szacunek, równe traktowanie i miejsce we wspólnocie obywatelskiej przynależne osobom LGBT+. To jest moment, w którym trzeba podjąć decyzję, po której stronie opowiadamy się jako miasto - po stronie przemocy i ignorancji czy po stronie solidarności, wspólnoty oraz szacunku. Solidarnych, wspierających i zdecydowanych - takich właśnie polityków potrzebuje społeczność Warszawy i cały nasz kraj. W związku z tym wzywamy do wykonania pierwszego kroku, jakim będzie wywieszenie w geście solidarności z lokalną społecznością osób LGBT+ tęczowych flag obok flag miasta na fasadzie Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy. Okręg Warszawski Lewicy Razem.
    2 832 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Konrad Wiślicz-Węgorowski
  • Powstrzymać represje wobec aktywistek Stop Bzdurom i osób je wspierających!
    Poniżej pełna treść listu do Komendanta Głównego Policji: gen. insp. dr Jarosław Szymczyk Komendant Główny Policji Szanowny Panie Komendancie, piszemy ten list w związku ze zdarzeniami z 4-8 sierpnia 2020 r. Głęboko poruszył nas przebieg zatrzymań przez policję członkiń kolektywu Stop Bzdurom w związku z zawieszaniem tęczowych flag na warszawskich pomnikach (zatrzymania na ulicy bądź w mieszkaniach prywatnych zamiast wezwania na przesłuchanie), następnie przebieg zatrzymania Margot z tegoż kolektywu w celu skierowania jej na dwumiesięczny areszt, a nade wszystko – postępowanie policji z osobami zebranymi spontanicznie 7 sierpnia 2020 r., by wyrazić solidarność z zatrzymaną. Wiemy, że w podczas pokojowego spontanicznego protestu w obronie Margot zatrzymanych zostało 49 osób, miejsce przebywania 10 kolejnych osób wywiezionych przez policję nie jest znane nawet ich bliskim, wiemy też, że części osób funkcjonariusze policji odmawiają możliwości kontaktu z prawnikiem bądź prawniczką (liczby te zapewne będą zmieniać się w czasie, bo sytuacja jest bardzo dynamiczna). Śledziliśmy warszawskie wydarzenia ze Śląska ze skrajnym zaskoczeniem, przerażeniem i bezsilnością. Dotarły do nas relacje o brutalnych zachowaniach policji – przygniataniu głowy butem do chodnika, biciu, rzucaniu o ziemię. Doszły do nas informacje o tym, jak to nawoływano do zabierania do radiowozów losowych osób – zabierano te, które miały ze sobą znak tęczy. Mamy sygnały o prawni(cz)kach, którzy nie otrzymują odpowiedzi, czy na danym komisariacie jest obecnie ich klient. O posłankach, które bezskutecznie próbują otrzymać od funkcjonariuszy podstawowe informacje o zatrzymanych. Wiemy, że części osób zatrzymanych postawiono zarzuty z paragrafu 254 kodeksu karnego, a część jest przetrzymywana, choć nie postawiono im żadnych zarzutów. Skala zastosowanych środków jedt szczególnie zaskakująca w zestawieniu z innymi interwencjami policji w sytuacjach nieporównanie poważniejszych. Mamy silne przeświadczenie, że zastosowane przez policję wobec aktywistek oraz osób je wspierających środki były stanowczo nieadekwatne, nadmierne, wyjątkowo brutalne i – powiedzmy to wprost – niegodne polskiej policji. Istnieją poważne przesłanki, by sądzić, że policja nadużyła swoich uprawnień, niektórzy funkcjonariusze mogli wręcz dopuścić się złamania prawa. Policja potraktowała zebrane osoby jak przestępców, którzy właśnie dopuścili się zaplanowanej przemocy, co przecież nie było stanem faktycznym. Wszystkie te środki zastosowano wobec osób bardzo, bardzo młodych, tak młodych, że wręcz chciałoby się o nich powiedzieć „dzieci”. Osób, które przyszły jedynie pokojowo wyrazić solidarność i wsparcie dla zatrzymanej. Panie Komendancie, wiemy, że jest Pan mocno związany ze Śląskiem, stąd Pan pochodzi, tu się kształcił, tu pracował jako policjant, przez lata jako komendant wojewódzki. Pamiętamy, jak policjanci ze Śląska z dumą mówili o objęciu przez Pana funkcji Komendanta Głównego Policji (i gdy mówili, że to wielka korzyść dla Polski, a wielka strata dla regionu). Śląsk to region, w którym ceni się honor. Czytaliśmy Pana wspomnienia o Mamie w Nowinach Gliwickich z 4 listopada 2019. Powiedział Pan wówczas: „to ona mnie kształtowała, uczyła sprawiedliwości, uczciwości”, stąd wiemy, że sprawiedliwość i uczciwość są dla Pana wartościami ważnymi. Dlatego apelujemy do Pana Komendanta o obronę tych wartości w szeregach polskiej policji. Brutalne zachowania wobec osób solidaryzujących się pokojowo z ideą równości i równouprawnienia, bicie ich, kopanie, nieudzielanie informacji o zatrzymanych to zachowania zupełnie nielicujące z wartościami sprawiedliwości i uczciwości. Takie zachowania podważają zasadność działań policji, budzą uzasadnione przypuszczenia o działanie pod polityczne dyktando, poddają w wątpliwość rolę policjantów jako stróżów prawa, naruszają społeczne zaufanie wobec instytucji policji w ogóle. Zaufanie, które będzie niezwykle trudne do odbudowania. Już teraz słychać mocne porównania działań polskiej policji z 7-8 sierpnia 2020 r. do warunków białoruskich. Od miesięcy widzimy nasilające się sygnały homofobii w polskim społeczeństwie, przejawiające się także w przemocy fizycznej. Wyrażamy obawę, że skala represji policyjnych wobec aktywistów i aktywistek działających na rzecz równości i w obronie praw osób LGBT+ istotnie przyczyni się do wzmocnienia tych nastrojów i zwiększenia liczby aktów przemocy wobec osób nieheteronormatywnych, co stanowi naruszenie praw człowieka. Praw człowieka, które chronić powinna między innymi polska policja. Policja jest instytucją hierarchiczną, funkcjonariusze realizując czynności kierują się wydanymi rozkazami oraz postawą swoich przełożonych. Liczymy, że postawa Pana Komendanta sprawi, że działania policji będą zgodne z literą prawa, a także wartościami uczciwości i sprawiedliwości. Apelujemy do Pana Komendanta o dogłębną analizę wypadków związanych z wyżej opisanymi wydarzeniami, o natychmiastową interwencję w sprawie traktowania osób zatrzymanych oraz o zadbanie o adekwatność środków stosowanych w tej sprawie przez policję. W razie stwierdzenia nieprawidłowości wnosimy także o wyciągnięcie konsekwencji wobec funkcjonariuszy, którzy dopuścili się nadużyć. Z wyrazami szacunku (w kolejności alfabetycznej)
    15 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Agata Otrębska
  • Nie dla pomnika finansowanego przez reżim Erdogana w Warszawie
    Współczesna Turcja jest krajem autorytarnym łamiącym podstawowe prawa i wolności obywatelskie. Tysiące obywateli i obywatelek, w tym legalnie wybrani parlamentarzyści i samorządowcy partii opozycyjnych, znajdują się w więzieniach za krytykę władz. Podstawą do wieloletnich wyroków są m.in. wypowiedzi w mediach społecznościowych sprzeciwiające się polityce prezydenta Erdogana czy krytyczne artykuły w mediach. Według Sztokholmskiego Centrum Wolności w tureckich więzieniach już znajduje się lub jest ścigane ponad 400 dziennikarzy/rek. Organizacje broniące praw człowieka zwracają uwagę, że wobec osadzonych stosowana jest przemoc fizyczna i seksualna. Na arenie międzynarodowej reżim Erdogana nie ukrywa, że jego celem jest odbudowa imperium otomańskiego. Obecnie prowadzi interwencje zbrojne w północnej Syrii, Iraku oraz Libii. Najbardziej drastyczne konsekwencje miała turecka inwazja na znajdujący się w Syrii region Afrin. W wyniku operacji „Gałązka oliwna” w 2018 roku turecka armia wraz ze sprzymierzonymi islamskimi bojówkami dokonała czystki etnicznej na lokalnej społeczności kurdyjskiej. Około 180 tysięcy mieszkańców i mieszkanek musiało opuścić swoje domostwa i do dziś żyją w obozach dla uchodźców. Ci, którzy pozostali są przedmiotem prześladowań (porwań dla okupu, wywłaszczeń z ziemi, pozasądowych mordów, gwałtów itp.), których celem jest całkowita zmiana struktury etnicznej regionu. Podobną politykę Turcja prowadzi na nielegalnie okupowanych obszarach północno-wschodniej Syrii zajętych w 2019 w wyniku operacji "Źródło pokoju". Na przestrzeni ostatnich miesięcy Turcja wielokrotnie groziła inwazją również innym sąsiadom – Armenii, Grecji i Cyprowi. Od lat szantażuje Unię Europejską wymuszając przekazanie miliardów euro na "powstrzymywanie" tzw. fali uchodźców, jednocześnie wykorzystując pozyskane fundusze na zbrojenia. Uchodźcy są traktowani przez rząd w Ankarze w sposób przedmiotowy - jako źródło taniej siły roboczej oraz karta przetargowa do wymuszania na innych państwach ustępstw politycznych. Ofiarą szantażu ze strony tureckiego rządu padła również bezpośrednio Polska. Turcja próbowała wymusić wpisanie kurdyjskich bojowników walczących przeciw tzw. państwu islamskiemu na listę organizacji terrorystycznych grożąc zablokowaniem przyjęcia przez NATO planu obrony Polski i państw bałtyckich. Polityka imperialna Turcji ma również swój wymiar historyczny i symboliczny. Republika Turecka, do tej pory nie uznała faktu ludobójstwa na Ormianach. Co więcej, na swoich stronach internetowych (w tym ambasady w Polsce) publikuje materiały relatywizujące te wydarzenia i zrzucające odpowiedzialność na społeczność ormiańską oraz „trudne warunki wojenne”. Niedawno posiedzenie „Najwyższej Rady Konsultacyjnej Prezydencji Tureckiej” i następujące natychmiast po nim skoordynowane działania wymierzone w ludność ormiańską, tak na terytorium tego kraju, jak i za granicą, jasno wskazują, że dezinformacja i negacja Ludobójstwa Ormian, była i jest jednym z kluczowych celów reżimu. Biorąc pod uwagę ww. fakty budowę pomnika we współpracy z ambasadą turecką należy uznać za działanie nieakceptowalne etycznie - legitymizuje reżim, który wykazuje imperialne zapędy, nie rozliczył się z błędów przeszłości i za nic ma prawa człowieka. Jak mają się czuć mieszkający w Warszawie członkowie i członkinie diaspory ormiańskiej i kurdyjskiej przechodząc obok pomnika postawionego w ramach polityki historycznej reżimu, który ich prześladuje? Dlatego też apelujemy do władz miasta, radnych dzielnicy Śródmieście oraz Rady m.st. Warszawy o zmianę decyzji i niepodejmowanie współpracy z ambasadą Turcji. Fundacja "Armenian Foundation" Fundacja Polsko-Ormiańska kurdystan.info Ormiański Komitet Narodowy Polski "Hay Dat" Ormiańsko-Polski Komitet Społeczny społeczność Kurdyjska w Warszawie, Warszawa dla Rożawy
    577 z 600 Podpisy
    Utworzył(a) Kurdystan .info
  • Apel Solidarności z Białorusin(k)ami
    [List solidarności dla białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego — wersja białoruska] Ліст салідарнасці з грамадзянскай супольнасцю Беларусі Сёстры і браты з Беларусі! Мы, полькі і палякі, хочам звярнуцца да Вас са словамі падтрымкі ў святле таго, што адбываецца ў Вашай краіне ў апошнія тыдні. Вы выходзіце на «ланцугі салідарнасці», ведаючы пра жорсткасць міліцыі і АМАПу. Улады затрымліваюць журналістаў, палююць на іх падчас акцый пратэсту, каб мы не бачылі, што адбываецца ў Вас. Але мы ўсё бачым. Мы бачым непрапарцыйную жорсткасць міліцыянтаў у Ганцавічах супраць двух дзясяткаў мірных удзельнікаў «ланцугу салідарнасці», якіх душыць міліцыя. Мы бачым людзей, якія змагаюцца са спецназам АМАПу ў Маладзечне, калі пратэстоўцы намагаюцца адбіць злоўленых імі мірных дэманстрантаў. Мы бачым затрыманне ў аўтазакі цэлай чаргі пад крамай беларускай сімволікі ў Менску. Мы таксама ведаем, што Вы выходзіце не ў абарону Бабарыкі або Ціханоўскага — абураныя іх затрыманнем, Вы выступаеце ў абарону сваіх уласных правоў. Патрабуючы свабодных выбараў, Вы абараняеце асноўныя правы чалавека, у тым ліку права на свабоду, якое з’яўляецца універсальнай каштоўнасцю для Вас і для нас. Дазвольце ж нам, акрамя лёзунгу «Mińsk—Warszawa — wspólna sprawa!» таксама сказаць: «Жыве Беларусь!». Гэты лёзунг для нас — супольны, таксама, як героі і падзеі: Тадэвуш Касцюшка, Адам Міцкевіч ці Студзеньскае паўстанне. Мы заўсёды былі вольныя, калі былі разам; і разам мы гублялі волю, калі пераставалі падтрымліваць адзін аднаго. Ні ў Вас, ні ў нас няма ілюзіяў наконт дыктатуры. І Вы, і мы ведаем, што надышоў час зменаў. І Вы, і мы ведаем, што можам стварыць гэтыя змены разам. Бачачы небяспечныя працэсы, якія адбываюцца ў сучасным свеце, мы перакананыя, што мы, абараняючы Вашу свабоду, абараняем таксама нашу. Вы, абараняючы сваю свабоду ў Менску, Берасці, Барысаве, Гародні, Гомелі, Навагрудку, Магілёве, Оршы, Салігорску, Слоніме, Рэчыцы, Віцебску, Ваўкавыску і шматлікіх іншых месцах — таксама абараняеце нас, Вы абараняеце правы чалавека і каштоўнасці, якія стварылі сучасны свет, асабліва сучасную Эўропу. Не дамо іх знішчыць, абаронім іх разам! Жыве Беларусь! W najbliższą sobotę 27/06 o 12:00 w Warszawie odbędzie się marsz solidarności z Białorusią, zorganizowany przez miejscowych Białorusinów i Białorusinki. W ramach marszu będą pisane listy solidarności z białoruskim społeczeństwem obywatelskim. Podpiszmy razem ten list jako mieszkanki i mieszkańcy Polski! Podpisy zostaną przekazane do Białorusi za pośrednictwem Białoruskiego Domu w Warszawie.
    194 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Igor Isajew Picture