• Nie dla prelekcji Tomasza Terlikowskiego i Grzegorza Górnego w liceum Staszica
    ”Kobieta zażywająca pigułkę „dzień po”, jest gorsza od księdza molestującego 5-letniego chłopca”. Jest to cytat wypowiedziany przez Pana Terlikowskiego. Czy potrzeba tu komentarza? Pan Grzegorz Górny jest natomiast felietonistą tygodnika wSieci, który zasłynął w 2016 roku tytułem "Islamski gwałt na Europie" oraz publicystą portalu wpolityce.pl słynącego z ostrego języka względem wszelkich mniejszości, a także podsyca nastroje rasistowskie w kraju.
    2 969 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Liga Młodzieży Wolnościowej
  • Stop wyzyskowi pracowników ochrony zabytkowego folwarku w Opolu!
    Miejski Zarząd Lokali Komunalnych w Opolu udzielił w dniu 14 grudnia 2016 roku zamówienia publicznego na ochronę zespołu budynków położonych w Opolu na działce nr 6/44, k. m. 8, obręb Półwieś – tzw. Folwarku. Usługa została powierzona firmie NEO GROUP Sp. z. o. o. z siedzibą w Warszawie przy ul. Hożej 86/410. W budynkach chronionych przez firmę nie ma prądu, gazu ani ogrzewania, przez co w sezonie zimowym pracownicy narażeni są na zamarznięcie. W budynkach nie ma również wody. Pracownikom grozi zatrucie, gdyż piją deszczówkę ze starych rynien i wiader. Według przekazanych nam przez Okręgowego Inspektora Pracy w Opolu informacji został Pan poinformowany o panującej sytuacji jeszcze w listopadzie 2016 roku. Z relacji byłej pracownicy firmy wynika, że w styczniu przepracowała aż 420 godzin, co odpowiada niemal trzem etatom. Za pracę uzyskała 500 zł netto, a więc tylko 1 złotówkę i 19 groszy za godzinę pracy. Firma złamała prawo o minimalnej stawce godzinowej, która od stycznia tego roku wynosi 13 zł brutto – ok. 9,50 zł netto na umowie cywilnoprawnej. Zwolniła ona pracownicę i odmówiła wypłaty reszty wynagrodzenia – 3 490 zł netto. Warunki zatrudnienia w zabytkowym folwarku naruszają podstawowe prawa pracownika oraz uwłaczają ludzkiej godności. Apelujemy do Pana Prezydenta o naprawienie krzywdy, której kierując miastem nie zapobiegł – mimo iż jednostka którą zarządza posiadała do tego narzędzia. Urząd mógł wymagać od firmy zatrudnienia pracowników na umowach o pracę oraz kontrolować wywiązywanie się z tego zapisu. Wnioskujemy o zapłatę zwolnionej pracownicy należnych jej 3 490 zł. Zwolniona jest osobą bezdomną, która bezskutecznie ubiega się o lokal komunalny. Wnioskujemy o natychmiastowe przyznanie jej lokalu mieszkalnego. Apelujemy o natychmiastowe zakończenie współpracy z firmą NEO GROUP Sp. z. o. o. Firma ta złamała prawo o stawce minimalnej, bezpodstawnie zwolniła pracownicę i nie zapłaciła jej wynagrodzenia. Chronione obiekty powinny być dostosowane do potrzeb pracowników, a pracownicy zatrudnieni na umowach o pracę bezpośrednio przez Urząd Miasta. Instytucja jako bezpośredni pracodawca będzie najlepszym gwarantem stabilności zatrudnienia oraz ochrony przed wyzyskiem, na który narażeni są pracownicy w firmie zewnętrznej. Więcej o sprawie: - http://www.monitoringzzp.pl/nowa-trybuna-opolska-119-zl-za-godzine-pracy-tyle-placila-firma-wynajeta-przez-ratusz/ - http://opole.naszemiasto.pl/artykul/1-19-zl-za-godzine-pracy-placila-firma-wynajeta-przez,4063324,artgal,t,id,tm.html - http://trybuna.eu/opole-ochraniaja-dla-miasta-za-119-zl-na-godzine-pijac-wode-z-deszczowki/ Zdj. Daviidos na licencji CC BY-SA 3.0 - https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Oderpanorama.jpg
    2 389 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Bartłomiej Kozek Picture
  • Jesteśmy Europą: Obywatelami Rzeczpospolitej Polskiej i Unii Europejskiej.
    Przynależność do Unii Europejskiej jest polską racją stanu. Stanowi o teraźniejszości i przyszłości kraju. Europa stała się naszą naturalną przestrzenią życia, a my dla niej jej obywatelami.
    2 218 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Magdalena Musiał
  • Apel o przywrócenie finansowania programu na rzecz edukacji kulturowej Bardzo Młoda Kultura
    Bo bez Bardzo Młodej Kultury nie istnieje w Polsce dyskusja o edukacji kulturowej, nie ma współpracy pomiędzy nauczycielami i animatorami kultury. Nie możemy efektywnie wspierać współpracy kultury i oświaty, nie możemy pomagać w ich wspólnych projektach. Wizja kultury obecna w założeniach programu jest inkluzywna i możliwie szeroka, skutecznie angażująca różne grupy społeczne. Bo ten program świetnie działa. Bardzo Młoda Kultura w ciągu tylko pierwszego roku znacząco wzmocniła kompetencje nauczycieli i edukatorów, ale też zbudowała podstawy dla współpracy pomiędzy nimi. Połączenie tych potencjałów przynosi korzyści wszystkim, dlatego, że dzięki niemu przygotowana została nowa oferta zajęć: aktywizujących, pogłębiających wiedzę zdobytą w szkole, o istotnym walorze inicjującym do uczestnictwa w kulturze. Program realizuje 16 operatorów, 600 partnerów i instytucji współpracujących, których działania dotarły do prawie 26 tysięcy odbiorców. Sfinansowano 170 projektów regrantingowych zorganizowanych przez lokalnych partnerów programu i 265 wydarzeń sieciujących oraz prawie 200 projektów edukacyjnych, w których wzięło udział 9000 uczestników. Tylko w pierwszym roku zorganizowano w całej Polsce 294 warsztaty, w których wzięło udział prawie 2000 nauczycieli, animatorów kultury oraz edukatorów, którzy dzięki warsztatom i szkoleniom nie tylko wiedzą, jak prowadzić projekt edukacyjny, sporządzić wniosek na jego dofinansowanie, ale też nauczyli się efektywnych form pracy warsztatowej i animacyjnej, zostali zainspirowani do działań na rzecz lokalnych społeczności, lepiej rozumieją istotę edukacji kulturowej. Efektem zdobycia tych nowych umiejętności jest samodzielność działania, zdolność do animowania lokalnych zbiorowości i tworzenia tego, co jest dobrem wspólnym. Program, obliczony na trzy lata, miał prowadzić do szerokiego upowszechniania tego typu umiejętności. Zmniejszenie dotacji o połowę, a także niejasność, co do dalszych losów programu, znacznie obniża możliwość realizacji tego celu. Bo bez Bardzo Młodej Kultury nie powstaną świetne płyty hip-hopowe, młodzieżowe projekty o lokalnych społecznościach, spektakle, nietypowe zajęcia w szkołach połączone z badaniami socjologicznymi; nauczycielka chemii nie spotka się z nauczycielką malarstwa, muzycy nie wejdą do szkół, a nauczyciele do studiów nagraniowych... Jeśli uważasz, że nauczyciele i animatorzy kultury powinni dalej pracować na rzecz dialogu swoich środowisk i pogłębiać współpracę instytucji oświaty i kultury, a dzieciom i młodzieży - często pochodzącym ze środowisk zagrożonych biedą, wykluczeniem społecznym i pozbawionym szans na jakikolwiek kontakt z kulturą, należy się równy dostęp do edukacji kulturowej - podpisz apel i udostępnij go znajomym! Na zdjęciu warsztaty Bardzo Młodej Kultury w Złocieńcu. Fot. Beata Borzeska [ENG] One shouldn't change the rules in the middle of the game. An unprecedented decision of polish Minister of Culture cut the half of a budget in the second year of running the program Bardzo Młoda Kultura (3-year program of supporting - networking, workshops, small grants and research of teachers and artists). It's a complete lack of respect for the many years of work of those involved in the preparation and implementation of the program, as well as for the work mentioned teachers and artists who have already submitted their applications in the small grants program.
    2 286 z 3 000 Podpisy
    Utworzył(a) Obywatele Kultury
  • Stop kulturze gwałtu w mediach! Nie dla „Mistrzów Podrywu” w TVN Style
    Marcin Szabelski za pośrednictwem swoich filmików, umieszczanych w serwisie YouTube, dokładnie tłumaczy mężczyznom, jak manipulować kobietami, "przemycając(...) swoje seksualne zamiary wobec niej tak(...), żeby ona nie chciała stawić oporu twojej seksualnej intencji". Dowiadujemy się dzięki temu, że w relacji między kobietą a mężczyzną istotne jest jedynie sukcesywne dążenie mężczyzny do zainicjowania stosunku seksualnego poprzez manipulowanie kobietą, bez względu jednak na to, czy ona sama tak naprawdę tego chce, czy nie. Jak sam twierdzi, "sposobem budowania seksualnego napięcia(...) jest domniemanie(...), że to ona jest na ciebie napalona i chce cię zgwałcić". Metodą ku temu ma być "oskarżenie dziewczyny, że ona się do ciebie dobiera". Szabelski radzi swoim widzom, by podczas zwykłej rozmowy na randce czy w klubie, jawnie wskazali kobiecie swoje krocze, zmuszając ją do spojrzenia w tym kierunku, po czym powiedzieli "(...)Mam cię. Patrzysz na mojego penisa.(...)Muszę na ciebie uważać, jesteś seksualnym potworem" i dali jej do zrozumienia, że to ona stanowi dla nich zagrożenie, stające im na przeszkodzie do bezpiecznego powrotu do domu. Wszystko to ma być prowadzone w niby żartobliwym tonie; mężczyzna dowiaduje się, że "kobieta ma się tłumaczyć", a on "w zabawny sposób odwraca role". Potem Szabelski radzi, by jego podopieczny sugestywnie zaproponował kobiecie romantyczną randkę i trzymanie się za ręce, po czym dodał, że "mogą też bzyknąć się w WC". Oburzenie kobiety nawet autorowi wydaje się oczywistą reakcją - wtedy to mężczyzna ma obrócić wszystko w żart i dodać, śmiejąc się, że przecież oczywiście "on by JESZCZE tak nie mógł, ona jest teraz dla niego aseksualna, a on potrzebuje komfortu i zaufania" (w domyśle - standardowych potrzeb kobiety). To podobno ma ją szczerze rozbawić, ale ma być jedynie środkiem do celu takiego, że: "I ona nie może ci w tym momencie powiedzieć... dalej cię blokować, jakby, seksualnie". Szablewski wszystko to kwituje słowami: "Pierwszą częścią tej rozmowy wprowadziłeś wątki seksualne jej do głowy, ale zaraz potem je zabrałeś tak, żeby ona nie mogła werbalnie postawić swojego sprzeciwu. Te myśli seksualne gdzieś rezonują w jej głowie, ale ona nie może ci powiedzieć <<nie, nie, nie>>, bo ty już sam powiedziałeś <<nie, nie, nie, seks z tobą jest NA RAZIE nie do przyjęcia dla mnie>>". Wszystko to oczywiście uważa za pewną konwencję i niewinną zabawę. Nie zgadzamy się na tego typu przekaz - ani w telewizji TVN STYLE, ani w żadnej innej! ------------------------------------------------------------------------------- Na rządowej stronie poświęconej prawom ofiar przemocy seksualnej możemy przeczytać: "W marcu 2014 r. Agencja Praw Podstawowych, niezależna agencja Unii Europejskiej powołana do istnienia w 2007 r. opublikowała raport „Przemoc wobec kobiet: badanie przeprowadzone w skali UE”. (...) Zbiorcze wyniki badań pokazały m.in.: - 33% kobiet doświadczyło przemocy fizycznej lub seksualnej po ukończeniu 15 roku życia - w skali UE odsetek ten odpowiada 62 milionom kobiet; - 22% kobiet doświadczyło przemocy fizycznej lub seksualnej ze strony partnera; - 5% wszystkich kobiet, które wzięły udział w badaniu, zostało zgwałconych - w skali UE odsetek ten odpowiada 9 milionom kobiet; - 55% kobiet doświadczyło którejś z form molestowania seksualnego. W przypadku 32% wszystkich ofiar molestowania sprawcą był przełożony, kolega lub klient; - 75 % kobiet zajmujących najwyższe stanowiska w kadrze menadżerskiej będąc w pracy doświadczyło zachowań stanowiących molestowanie seksualne; - 33% kobiet doświadczyło w dzieciństwie przemocy fizycznej lub seksualnej ze strony osoby dorosłej. 12% kobiet w dzieciństwie doświadczyło przemocy seksualnej, przy czym połowa z nich – ze strony nieznanych mężczyzn. Najczęstszą formą przemocy było w tych przypadkach obnażanie narządów płciowych przez osobę dorosłą lub dotykanie narządów płciowych bądź piersi dziecka. Jak podaje raport Światowej Organizacji Pracy, badania przeprowadzane w poszczególnych krajach pokazują, że od 40 do 90% kobiet doświadcza w ciągu swojego życia molestowania seksualnego w miejscu pracy. Na Wiki: "Statystyki pokazują, że zgwałcenia są zjawiskiem powszechnym w wielu społeczeństwach, np. w USA 14-25% kobiet zostało zgwałconych przynajmniej raz.(...) Mężczyźni częściej zmuszają kobiety do pocałunków, a według ankiety przeprowadzonej w USA na grupie około dwustu studentów płci męskiej 40% przyznało się do rozpinania przemocą jakiejś części damskiej garderoby, a 13% przyznało się do wymuszenia siłą stosunku seksualnego. KOBIETY CZĘŚCIEJ ULEGAJĄ MĘŻCZYZNOM, KTÓRZY NAMAWIAJĄ I WYMUSZAJĄ STOSUNEK SEKSUALNY, w jednej z ankiet przyznało się do tego 44% kobiet. Od 64% do 96% wszystkich popełnionych przez mężczyzn zgwałceń nie zostaje zgłoszona, między 6% a 14,9% mężczyzn dopuściło się zgwałcenia lub usiłowania zgwałcenia.(...) Kultura gwałtu objawia się także poprzez powszechność przekonań trywializujących znaczenie i zasięg przemocy seksualnej, obwiniających ofiary lub poprzez seksualne uprzedmiotawianie kobiet.(...) Większość Amerykanów, w tym także kobiety, jest przekonana o tym, że kobiety lubią być namawiane do seksu. Wielu ludzi jest przekonanych, że gdy kobieta mówi "nie", myśli "tak", że wszystkie kobiety lubią silnych i natarczywych mężczyzn oraz że gwałciciele są doprowadzani do szaleństwa przez pożądanie seksualne, że kobiety w głębi serca pragną być zgwałcone oraz że kobiety nie mogą zajść w ciążę w wyniku zgwałcenia. Każde z tych przekonań podważa krzywdę, jaka wynika z seksualnej napaści, przenosząc część winy na samą ofiarę. W ten sposób przyczyniają się do tworzenia klimatu pobłażliwości dla sprawców i braku współczucia dla ofiar." Więcej: https://www.facebook.com/events/276330636130418/
    4 182 z 5 000 Podpisy
    Utworzył(a) Jaśmina Karabuła-Stysiak Picture
  • Prezesie Kurski! Proszę umorzyć dług byłej pracowniczki TVP!
    Pani Ewa była zatrudniona w TVP od 1998 do 2010 roku. Przez pierwsze 9 lat pracowała na podstawie umowy o dzieło, później miała etat. Mimo różnych rodzajów umowy, zakres obowiązków wykonywanych przez panią Ewę był ten sam. Po odejściu z TVP pani Ewa postanowiła zawalczyć o swoje prawa i wystąpiła o uznanie stosunku pracy. Sąd Pracy w 2011 roku przyzna jej rację, nakazując Telewizji Polskiej zapłacenie zaległych składek ZUS. TVP zrobiła to w 2012 r. po czym wystąpiła do sądu cywilnego o zwrot owej kwoty od byłej pracowniczki. Sąd w drugiej instancji drugiej nakazał jej zapłacić na rzecz TVP 68 tys. zł + odsetki. Sąd bowiem uznał, że pani Ewa wzbogaciła się na zaległych składkach, uznając że gdyby od początku zatrudniona była na etat, otrzymywałaby niższą pensję. Ten kuriozalny wyrok karze pracownika finansowo za błędy pracodawcy. Znosi przy okazji wyrok sądu pracy, który uznał, że umowa o dzieło jest w tym przypadku nielegalna. Źródło: http://wyborcza.pl/7,75398,21257044,masz-etat-ale-oddawaj-kase-krotka-i-pouczajaca-historia-z.html.
    1 760 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Damian Duszczenko Picture
  • Nie chcemy smogu w województwie opolskim
    Smog zabija! W całej Polsce rocznie z powodu zanieczyszczonego powietrza umiera 48 tysięcy osób. Problem bezpośrednio powiązany jest z niską emisją – spalaniem węgla, drewna i odpadów w gospodarstwach domowych. Świadczy o tym skrajne nasilenie zjawiska w miesiącach zimowych, czyli w sezonie grzewczym. Polska czeka na rozstrzygnięcie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie smogu. Ponad rok temu Komisja Europejska oskarżyła nas o nieprzestrzeganie dyrektywy dotyczącej jakości powietrza. Obecnie mamy często tak zanieczyszczone powietrze w miejscowościach woj.opolskiego, że wpływa ono negatywnie na zdrowie Polek i Polaków. Niekorzystne warunki atmosferyczne nakładają się na wieloletnie zaniedbania w modernizacji sposobów ogrzewania domów – ciągle legalnie spala się odpady węglowe i nielegalnie - śmieci. Zanieczyszczenia powietrza są problemem i nie chcemy umierać przedwcześnie z ich powodu. Smog przynosi szereg dramatycznych skutków zdrowotnych. Niska waga urodzeniowa niemowląt, zatory i wylewy, POChP, alergie, astma, to tylko niektóre ze skutków. Nie bez powodu miasto Opole zajmuje 27 pozycję w rankingu ponad 900 miast polskich z nowotworami, jako przyczyną przedwczesnych śmierci mieszkanek i mieszkańców. Władze miast i gmin mogą angażować się w szereg innych działań takich jak edukowanie o zagrożeniach czy też dofinansowywanie wymiany palenisk, wprowadzenie zwolnień podatkowych dla gospodarstw, które przeszły na bardziej przyjazne środowisku sposoby ogrzewania czy też inwestowanie w wprowadzenie centralnego ogrzewania w miejscach gdzie jest to możliwe. Potrzebne jest zbudowanie w naszym województwie społeczności, która będzie naciskać w tej sprawie. Pierwszy krok to podpisanie apelu o wprowadzenie najpilniejszych działań. Podobne podjęły już samorządy w różnych miejscach w Polsce. Władze samorządowe na poziomie województwa mogą przyjmować uchwały antysmogowe, które ograniczają emisję szkodliwych substancji powstające podczas ogrzewania domów. Właśnie taką uchwałę przyjął Sejmik Województwa Małopolskiego. Prace nad uchwałami trwają w woj. śląskim i dolnośląskim. Jednak problem smogu występuje w całym kraju i wymaga zaangażowania na wszystkich poziomach administracji. Niezależnie od działań podejmowanych na poziomie państwa i województwa, władze gmin i miast także mogą lepiej chronić swoich mieszkańców przed szkodliwymi zanieczyszczeniami. Nasze postulaty to niezbędne minimum, aby chronić zdrowie i życie. Nie daj się truć ani jeden dzień dłużej. Podpisz i udostępnij apel!
    1 837 z 2 000 Podpisy
    Utworzył(a) Opolski Alarm Smogowy
  • Chcemy uchwały antysmogowej dla Lublina
    Smog zabija! W całej Polsce rocznie z powodu zanieczyszczonego powietrza umiera 48 tysięcy osób. Tegoroczne, powtarzające się epizody smogowe pokazały, że Lublin nie jest wolny od tego zagrożenia. Normy stężenia pyłów zawieszonych bywały przekraczane nawet kilkunastokrotnie. Przekroczenia występują przez kilka miesięcy w roku. Problem bezpośrednio powiązany jest z niską emisją – spalaniem węgla, drewna i odpadów w gospodarstwach domowych. Świadczy o tym skrajne nasilenie zjawiska w miesiącach zimowych, czyli w sezonie grzewczym. Wiele osób w Polsce uważa, że spalanie odpadów jest OK. Odpowiednie służby powinny (straż gminna lub miejska) powinny otrzymać od władz specjalne uprawnienia w zakresie kontroli palenisk na podstawie art. 379 ustawy Prawo ochrony środowiska, a władze powinny monitorować ich realizację. Aby to się stało, potrzebne jest zbudowanie w naszym mieście społeczności, która będzie naciskać w tej sprawie. Pierwszy krok to podpisanie apelu o wprowadzenie najpilniejszych działań. Podobne podjęły już samorządy w różnych miejscach w Polsce. Władze samorządowe na poziomie województwa mogą przyjmować uchwały antysmogowe, które ograniczają emisję szkodliwych substancji powstające podczas ogrzewania domów. Właśnie taką uchwałę przyjął Sejmik Województwa Małopolskiego. Prace nad uchwałami trwają w woj. śląskim i dolnośląskim. Jednak problem smogu występuje w całym kraju i wymaga zaangażowania na wszystkich poziomach administracji. Niezależnie od działań podejmowanych na poziomie państwa i województwa, władze gmin i miast także mogą lepiej chronić swoich mieszkańców przed szkodliwymi zanieczyszczeniami. Nasze postulaty to niezbędne minimum, aby chronić zdrowie i życie. Nie daj się truć ani jeden dzień dłużej. Podpisz i udostępnij apel!
    610 z 800 Podpisy
    Utworzył(a) Krzysztof Gorczyca Picture
  • Nie chcemy smogu w Katowicach
    Smog zabija! W całej Polsce rocznie z powodu zanieczyszczonego powietrza umiera 48 tysięcy osób. Problem bezpośrednio powiązany jest z niską emisją – spalaniem węgla, drewna i odpadów w gospodarstwach domowych. Świadczy o tym skrajne nasilenie zjawiska w miesiącach zimowych, czyli w sezonie grzewczym. Władze miast i gmin mogą angażować się w szereg innych działań takich jak edukowanie o zagrożeniach czy też dofinansowywanie wymiany palenisk, wprowadzenie zwolnień podatkowych dla gospodarstw, które przeszły na bardziej przyjazne środowisku sposoby ogrzewania czy też inwestowanie w wprowadzenie centralnego ogrzewania w miejscach gdzie jest to możliwe. Wiele osób w Polsce uważa, że spalanie odpadów jest OK. Odpowiednie służby powinny (straż gminna lub miejska) powinny otrzymać od władz specjalne uprawnienia w zakresie kontroli palenisk na podstawie art. 379 ustawy Prawo ochrony środowiska, a władze powinny monitorować ich realizację. Aby to się stało, potrzebne jest zbudowanie w naszym mieście społeczności, która będzie naciskać w tej sprawie. Pierwszy krok to podpisanie apelu o wprowadzenie najpilniejszych działań. Podobne podjęły już samorządy w różnych miejscach w Polsce. Władze samorządowe na poziomie województwa mogą przyjmować uchwały antysmogowe, które ograniczają emisję szkodliwych substancji powstające podczas ogrzewania domów. Właśnie taką uchwałę przyjął Sejmik Województwa Małopolskiego. Prace nad uchwałami trwają w woj. śląskim i dolnośląskim. Jednak problem smogu występuje w całym kraju i wymaga zaangażowania na wszystkich poziomach administracji. Niezależnie od działań podejmowanych na poziomie państwa i województwa, władze gmin i miast także mogą lepiej chronić swoich mieszkańców przed szkodliwymi zanieczyszczeniami. Nasze postulaty to niezbędne minimum, aby chronić zdrowie i życie. Nie daj się truć ani jeden dzień dłużej. Podpisz i udostępnij apel!
    128 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Λουκάς φοίνιξ Picture
  • Nie chcemy smogu w Pszczynie
    Smog zabija! W całej Polsce rocznie z powodu zanieczyszczonego powietrza umiera 48 tysięcy osób. Problem bezpośrednio powiązany jest z niską emisją – spalaniem węgla, drewna i odpadów w gospodarstwach domowych. Świadczy o tym skrajne nasilenie zjawiska w miesiącach zimowych, czyli w sezonie grzewczym. Władze miast i gmin mogą angażować się w szereg innych działań takich jak edukowanie o zagrożeniach czy też dofinansowywanie wymiany palenisk, wprowadzenie zwolnień podatkowych dla gospodarstw, które przeszły na bardziej przyjazne środowisku sposoby ogrzewania czy też inwestowanie w wprowadzenie centralnego ogrzewania w miejscach gdzie jest to możliwe. Wiele osób w Polsce uważa, że spalanie odpadów jest OK. Odpowiednie służby powinny (straż gminna lub miejska) powinny otrzymać od władz specjalne uprawnienia w zakresie kontroli palenisk na podstawie art. 379 ustawy Prawo ochrony środowiska, a władze powinny monitorować ich realizację. Aby to się stało, potrzebne jest zbudowanie w naszym mieście społeczności, która będzie naciskać w tej sprawie. Pierwszy krok to podpisanie apelu o wprowadzenie najpilniejszych działań. Podobne podjęły już samorządy w różnych miejscach w Polsce. Władze samorządowe na poziomie województwa mogą przyjmować uchwały antysmogowe, które ograniczają emisję szkodliwych substancji powstające podczas ogrzewania domów. Właśnie taką uchwałę przyjął Sejmik Województwa Małopolskiego. Prace nad uchwałami trwają w woj. śląskim i dolnośląskim. Jednak problem smogu występuje w całym kraju i wymaga zaangażowania na wszystkich poziomach administracji. Niezależnie od działań podejmowanych na poziomie państwa i województwa, władze gmin i miast także mogą lepiej chronić swoich mieszkańców przed szkodliwymi zanieczyszczeniami. Nasze postulaty to niezbędne minimum, aby chronić zdrowie i życie. Nie daj się truć ani jeden dzień dłużej. Podpisz i udostępnij apel!
    59 z 100 Podpisy
    Utworzył(a) Jerzy Pistelok
  • Nie chcemy smogu w Żywcu
    Smog zabija! W całej Polsce rocznie z powodu zanieczyszczonego powietrza umiera 48 tysięcy osób. Problem bezpośrednio powiązany jest z niską emisją – spalaniem węgla, drewna i odpadów w gospodarstwach domowych. Świadczy o tym skrajne nasilenie zjawiska w miesiącach zimowych, czyli w sezonie grzewczym. Władze miast i gmin mogą angażować się w szereg innych działań takich jak edukowanie o zagrożeniach czy też dofinansowywanie wymiany palenisk, wprowadzenie zwolnień podatkowych dla gospodarstw, które przeszły na bardziej przyjazne środowisku sposoby ogrzewania czy też inwestowanie w wprowadzenie centralnego ogrzewania w miejscach gdzie jest to możliwe. Wiele osób w Polsce uważa, że spalanie odpadów jest OK. Odpowiednie służby powinny (straż gminna lub miejska) powinny otrzymać od władz specjalne uprawnienia w zakresie kontroli palenisk na podstawie art. 379 ustawy Prawo ochrony środowiska, a władze powinny monitorować ich realizację. Aby to się stało, potrzebne jest zbudowanie w naszym mieście społeczności, która będzie naciskać w tej sprawie. Pierwszy krok to podpisanie apelu o wprowadzenie najpilniejszych działań. Podobne podjęły już samorządy w różnych miejscach w Polsce. Władze samorządowe na poziomie województwa mogą przyjmować uchwały antysmogowe, które ograniczają emisję szkodliwych substancji powstające podczas ogrzewania domów. Właśnie taką uchwałę przyjął Sejmik Województwa Małopolskiego. Prace nad uchwałami trwają w woj. śląskim i dolnośląskim. Jednak problem smogu występuje w całym kraju i wymaga zaangażowania na wszystkich poziomach administracji. Niezależnie od działań podejmowanych na poziomie państwa i województwa, władze gmin i miast także mogą lepiej chronić swoich mieszkańców przed szkodliwymi zanieczyszczeniami. Nasze postulaty to niezbędne minimum, aby chronić zdrowie i życie. Nie daj się truć ani jeden dzień dłużej. Podpisz i udostępnij apel!
    590 z 600 Podpisy
    Utworzył(a) Ireneusz Jeziorski
  • Nie chcemy smogu w Gminie Czernica
    Smog zabija! W całej Polsce rocznie z powodu zanieczyszczonego powietrza umiera 48 tysięcy osób. Problem bezpośrednio powiązany jest z niską emisją – spalaniem węgla, drewna i odpadów w gospodarstwach domowych. Świadczy o tym skrajne nasilenie zjawiska w miesiącach zimowych, czyli w sezonie grzewczym. Władze miast i gmin mogą angażować się w szereg innych działań takich jak edukowanie o zagrożeniach czy też dofinansowywanie wymiany palenisk, wprowadzenie zwolnień podatkowych dla gospodarstw, które przeszły na bardziej przyjazne środowisku sposoby ogrzewania czy też inwestowanie w wprowadzenie centralnego ogrzewania w miejscach gdzie jest to możliwe. Wiele osób w Polsce uważa, że spalanie odpadów jest OK. Odpowiednie służby powinny (straż gminna lub miejska) powinny otrzymać od władz specjalne uprawnienia w zakresie kontroli palenisk na podstawie art. 379 ustawy Prawo ochrony środowiska, a władze powinny monitorować ich realizację. Aby to się stało, potrzebne jest zbudowanie w naszym mieście społeczności, która będzie naciskać w tej sprawie. Pierwszy krok to podpisanie apelu o wprowadzenie najpilniejszych działań. Podobne podjęły już samorządy w różnych miejscach w Polsce. Władze samorządowe na poziomie województwa mogą przyjmować uchwały antysmogowe, które ograniczają emisję szkodliwych substancji powstające podczas ogrzewania domów. Właśnie taką uchwałę przyjął Sejmik Województwa Małopolskiego. Prace nad uchwałami trwają w woj. śląskim i dolnośląskim. Jednak problem smogu występuje w całym kraju i wymaga zaangażowania na wszystkich poziomach administracji. Niezależnie od działań podejmowanych na poziomie państwa i województwa, władze gmin i miast także mogą lepiej chronić swoich mieszkańców przed szkodliwymi zanieczyszczeniami. Nasze postulaty to niezbędne minimum, aby chronić zdrowie i życie. Nie daj się truć ani jeden dzień dłużej. Podpisz i udostępnij apel!
    104 z 200 Podpisy
    Utworzył(a) Dariusz Piotrowski Picture